Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pn, 24 lipca 2017 01:50:41

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 344 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 19, 20, 21, 22, 23
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: LEEEEGENDAA
PostWysłany: pn, 29 sierpnia 2016 09:16:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 23740
A chciałem jeszcze dodać, że te nagrania pokazują bardzo ciekawą sytuację. Bo z jednej strony jest to niby odgrywanie materiału, który prawie w całości jest podopinany, ale z drugiej - jest to jednak taki materiał, którego zagranie musiało być nie lada wyzwaniem - może nawet nie dało się tego zagrać należycie bez poważnego zaangażowania? Dlatego w tym wszystkim jest potężny wiatr i wspominane koncertowe nagrania po prostu elektryzują!

I jeszcze co do samej gitary. Bo ją można pewnie zakwalifikować jako to coś, co tam ciągle rzęzi, a treblinki Bryla powodowały, że niektórzy doszukiwali się elementów stylistyki blackowej (szybkie granie i mocno zniekształcone, ale nie w kierunku potężności, brzmienie - jak rozumiem). Ale jak się wsłuchać, to w graniu Roberta kryje się sporo życia, taka przezwyciężana delikatność - bo on tam ma strasznie ciężką pracę, wciąż zasuwa, a instrument mało kiedy milknie - po prostu piękna determinacja i sporo poezji dźwiękowej przy tym. Wydaje mi się, że jest to dość awangardowa sytuacja. A teraz jeszcze zaskoczyło mnie, że w tym wszystkim pobrzmiewają Buzzcocks, tak jakby oni inspirowali tę ostrą grę Brylewskiego - ale to dzieje się w taki sposób, że raczej cieszy mnie i zachwyca, niżbym miał tropić jakieś naśladownictwo.

To jest, kurde, doskonałe! :)

_________________
BUCEM BYĆ ŁATWIEJ ŻYĆ


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: LEEEEGENDAA
PostWysłany: czw, 22 września 2016 14:28:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 13:09:14
Posty: 3362
Jeszcze o Legendzie - cały czas myślę o tym połączeniu osobowości, jakie zaszło podczas tworzenia tej płyty i o pozytywnych sprzężeniach zwrotnych, jakie między nimi następowały. Budzy - charyzmatyczny frontman, poeta, pomysłodawca strony wizerunkowej i klimatu zespołu, oryginalny twórca piosenek, który w swoich propozycjach dla zespołu unikał typowych rockowych rozwiązań czy połączeń akordów. Bryl - wiadomo, twórca ściany dźwięku, człowiek myślący brzmieniem, ale z drugiej strony często dodający właśnie ten rockowy element (to on zrobił przecież "Niezwyciężonego", a wcześniej "Zostaw To"). Banan - super wrażliwy muzycznie, pomysłowy, kreatywny gość, aranżer, otwarta głowa i perfekcja. Oczywiście nie wiem jak było podczas tworzenia tego albumu, ale tak sobie to na podstawie różnych wspomnień całej trójki (Banan niestety nie napisał autobiografii, ale w książce o Kulcie czasem są wątki armijne) i np. na podstawie tego, co Budzy napisał o tym, kto co stworzył na "Legendę" wyobrażam. Dodatkowo Stopa - perfekcyjny, genialny perkusista. No, tylko Maleo zostaje trochę w cieniu... :D ale cóż - po prostu dobrze spełniał swoją rolę, a artystycznie wyżywał się w Houku czy Izraelu (chociaż czasem Banan go zastępował jako basista w nagraniach). Co ciekawe, na nagranych w innych składach "Triodante" czy "Duchu", też następowała podobna SYNERGIA, tylko innych (i tez bardzo wyrazistych! - pomyślmy o pomysłach Popcorna, perfekcji Grymuzy czy tych chwalonych przez Budzego w książce "cudownych harmoniach Pawła Piotrowskiego") osobowości muzycznych - na szczęście Budzy zawsze był strażnikiem Ducha Armii :D

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: LEEEEGENDAA
PostWysłany: sob, 24 września 2016 11:23:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 23740
Zdecydowanie, Banan jest osobą, która chyba mogłaby wiele powiedzieć na temat muzyki Armii w czasach Legendy, aż po Triodante!

A ja chciałem powiedzieć, że odpakowałem płytę dodaną do nowego Lizarda - o dziwo, bo zwykle tego nie robię - a że natknąłem się tam na nazwisko Vasco Trilla, bębniarza, którego zachwalał mi ostatnio Wmig, to postanowiłem przeczytać rozmowę z zespołem, który nazywa się Tatvamasi.

I co się okazuje - TAT VAM ASI w sanskrycie znaczy TY JESTEŚ TYM, i jest to jakaś ważna formuła, którą lider zespołu zaczerpnął od Huxleya. I teraz zastanawiam się czy to kolejny trop czy też przypadek... Intuicyjnie obstawiałbym to pierwsze, zwłaszcza że jakoś zgrywa się z pierwszą i ostatnią literą słownej warstwy Legendy.

_________________
BUCEM BYĆ ŁATWIEJ ŻYĆ


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: LEEEEGENDAA
PostWysłany: sob, 24 września 2016 19:53:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 13 czerwca 2010 23:53:10
Posty: 587
Skąd: be-stok, em-owo
Przepraszam, bo się w ogóle nie w rytmie wetnę w Panów posty.. Ale po iluś tam, bardzo wielu latach coś jeszcze mi się z `Legendą` skojarzyło.. Pominę osobisty wątek warszawskiego szukania Hessego i `i`..
Ogólniak, w którym się uczyłem w roku owym, czyli roku wydania `Legendy`, był małym ogólniakiem. Coś kole setki dzieciaków. Ale do `Legendy` przyznawali się wszyscy.. Od zdeklarowanych depeszowców, metali, ludzi obojętnych wobec muzyki, no i nas, pięciu punków.. Czasem na korytarzu, podczas długiej przerwy ktoś krzyczał: `Światło!!`, a kilkadziesiąt gardeł się darło: `Świeć!!!`.. Nic później tak nas nie łączyło :) Taka to była muzyka, takie czasy, taka `Legenda`..

_________________
...sailin`on...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: LEEEEGENDAA
PostWysłany: sob, 24 września 2016 21:02:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 23740
Niesamowite! :D

A ja pamiętam jak kolega miał na dżymsowej kamizelce napisane długopisem "Światło! Świeć!", to ksiądz się go zapytał ironicznie czy mu chodzi o latarkę czy co innego. Wtedy byliśmy oburzeni, ale po czasie w sumie inaczej na to spojrzałem :) . Nie wiem jak kolega.

Ale chciałem jeszcze o tym -
Cytat:
TAT VAM ASI w sanskrycie znaczy TY JESTEŚ TYM

- bo może nie trzeba szukać tak daleko, tylko zajrzeć do ewangelii, gdzie Jan Chrzciciel stawia pytanie: "Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?" :) .

_________________
BUCEM BYĆ ŁATWIEJ ŻYĆ


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: LEEEEGENDAA
PostWysłany: sob, 24 września 2016 23:39:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 17 lutego 2007 09:03:24
Posty: 16145
..dzięki chłopaki! :D

_________________
..Ty się tym zajmij..


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: LEEEEGENDAA
PostWysłany: ndz, 25 września 2016 16:12:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19739
XmrowekX pisze:
Ale do `Legendy` przyznawali się wszyscy.. Od zdeklarowanych depeszowców, metali, ludzi obojętnych wobec muzyki, no i nas, pięciu punków.. Czasem na korytarzu, podczas długiej przerwy ktoś krzyczał: `Światło!!`, a kilkadziesiąt gardeł się darło: `Świeć!!!`.. Nic później tak nas nie łączyło :) Taka to była muzyka, takie czasy, taka `Legenda`..


Niesamowite! Rzeczywiście: takie czasy, to bardzo ważne. Ale też więcej niż czasy, bo ta muzyka, ta legenda, to było zjawisko niezwykłe. Pamiętam, gdzieś może w 3 klasie liceum, zastanawialiśmy się kiedyś dużą grupką chłopaków, co nas wszystkich łączy. Bo stanowiliśmy dość zwartą paczkę, niektórzy oskarżali nas o skłonności separatystyczne, o elitaryzm, nazywano nas czasem "peaksami" (od Twin Peaksu), ale wcale nie wszyscy z nas byli Peaks-freakami. I tak siedzieliśmy i kombinowaliśmy, i w końcu wyszło, że wszyscy to tylko lubimy Legendę...
Trzeba by kogoś znowu obudzić Światłem!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: LEEEEGENDAA
PostWysłany: ndz, 23 października 2016 19:14:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 23740
Ciekawy fragment znalazłem w opowiadaniu "Matka Joanna od Aniołów":

Jarosław Iwaszkiewicz pisze:
Jak zwykle w ciepły i bezchmurny wieczór jesienny gwiazdy większe się zdawały niż w inne wieczory i jak gdyby pochylały się nad ziemią. Ksiądz Suryn od dawna je uważał za najlepsze pośredniczki pomiędzy ziemią a Stworzycielem. Coś jak gdyby za anioły. Spojrzenie samo rzucone w górę na bladawe konstelacje tonące w szarym niebie odmładzało jego serce i odnawiało bezpośrednio uczucie obcowania z Panem Bogiem. W takich momentach modlitwa spadała gwałtownie jak drapieżny ptak w duszę ojca: i w tej chwili tak samo, ledwie spostrzegł owe gwiazdy leżące tak blisko za oknem, ledwie padł na kolana, wspierając się o parapet i wznosząc twarz ku niepewnym połyskom nocy - a już jego dusza napełniła się wszechobejmującą jasnością (...).


Obraz jak z Niezwyciężonego, ale go dopełnia!

_________________
BUCEM BYĆ ŁATWIEJ ŻYĆ


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: LEEEEGENDAA
PostWysłany: czw, 27 października 2016 19:54:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 12367
Skąd: Poznań
Bardzo interesujące!

_________________
W życiu może zdarzyć się wszystko, a zwłaszcza nic


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: LEEEEGENDAA
PostWysłany: czw, 27 października 2016 20:41:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 23740
Tym bardziej, że w tym opowiadaniu też to wszystko odbywa się w kontekście złego... Przy czym kończy się gorzej niż na Legendzie. Ale obraz fajny, niewykluczone, że zainspirowany czymś jeszcze.

_________________
BUCEM BYĆ ŁATWIEJ ŻYĆ


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: LEEEEGENDAA
PostWysłany: ndz, 15 stycznia 2017 20:21:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 23740
Znalazłem ciekawy opis Legendy na anglojęzycznym, punkowym blogu: http://terminalsoundnuisance.blogspot.c ... -1991.html :) .




PS. Dla zachęty dodam, że autor, mimo nieznajomości języka, dość trafnie określa tematykę utworów. O ile oczywiście ja prawidłowo rozumiem co on napisał. Ciekawe jest też to, że podkreśla narracyjny charakter muzyki Armii i jej konceptualność - że piosenki zyskują w kontekście innych.

Tak że pomimo pankowej estetyki bloga treść całkiem sensowna :) .

_________________
BUCEM BYĆ ŁATWIEJ ŻYĆ


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: LEEEEGENDAA
PostWysłany: śr, 01 lutego 2017 07:42:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 16:29:27
Posty: 2379
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Osztywmordę:

phpBB [video]


:shock: :shock:

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

"If you say why not bomb [Soviets] tomorrow, I say, why not today. If you say today at five o’clock, I say why not one o’clock?" John Von Neumann


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: LEEEEGENDAA
PostWysłany: śr, 01 lutego 2017 08:26:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 19 grudnia 2007 10:18:44
Posty: 1233
Znamy nie od dziś. Mi się podoba.
http://www.ultimathule.nor.pl/viewtopic.php?f=1&t=280&start=90#p577772

_________________
muzyka gra, a dzień ucieka
last.fm/wokr


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: LEEEEGENDAA
PostWysłany: czw, 23 lutego 2017 21:15:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 30 czerwca 2014 20:20:04
Posty: 164
Skąd: Mazowiecki Park Krajobrazowy
Mam nieśmiałe pytanie. Czy te magiczne i nieprawdopodobnie piękne partie gitary akustycznej na Legendzie np. w Gdzie ja tam będziesz Ty czy Opowieści Zimowej jak i w innych kawałkach są nagrane przez Bryla, czy jak w opisie stoi Janka Żyżelewicza?

Dla mnie to jeden z najważniejszych czynników brzmienia Legendy, bez nich nie byłoby tego niesamowitego klimatu...


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 344 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 19, 20, 21, 22, 23

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group