Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pt, 24 listopada 2017 15:53:27

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 200 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 14  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: śr, 11 kwietnia 2007 09:04:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
pierwotny wpis

Relacja z Trasy 888 - wrzesień październik 2006

...moja relacja....
1.PIOTRKÓW TRYBUNALSKI- na dworze po Arce Noego.....obawa ,że lud zgromadzony licznie... rozejdzie sie do domu...a tu niespodzianka ! dość dobre brzmienie (jak to na powietrzu) repertuar zagrany jak na pierwszy koncert dość dobrze...fajnie sie grało... jest q51
2. ŁÓDŹ- w małym klubie,mało ludzi... ????? jestem tym z lekka zdumiony....brak Maleo ...postanowiłem zaspiewać jego utwory jek najlepiej potrafię.. ( nie moje tonacje,nie moja skala...Maleo ma wyższy głos).....ciekawe jak wyjdzie...Lica pomaga jak może...ogólnie może być
3. BIAŁA pODLASKA- mały klub ,mało ludzi..znowu nie ma Maleo...od wczoraj straciłem głos ....wokalnie tragedia.. utwory zapowiadam głosem Himilsbacha....koncert krótki...Lica próbuje ratować sytuację...ale....ogólnie porażka Crying or Very sad
4.BIAŁYSTOK -fajny klub ,ludzi mało ....jest już Maleo !!!!..Boże dzięki !!!!...ale z głosem nie najlepiej...utwór Słowo wykonuję z największym wysiłkiem....publika fajna ,najlepsza z dotychczasowych....dobra zabawa na sali...nam też dobrze się gra... jest Pablak, Frodo (dzięki !!!!!!! ) Ptak ze wschodu...
5. OLSZTYN- fatalne miejsce,fatalna atmosfera ,która udziela sie zespołowi, ludzi tyle co kot napłakał....80 biletów sprzedanych...organizacyjna klapa na calej linii, ludzie którzy organizowali nam koncert rozwieszali plakaty na 4 dni przed imprezą...kompletna amatorka.... gramy z wysiłkiem...najgorszy koncert na trasie....całe szczęście po koncercie nocleg nad jeziorem w lasach taborskich ...ufffff !!! jest Gravi..
6. GDYNIA- klub Ucho .. nareszcze CZAD !!!!!....bardzo lubię grać w tym miejscu...dla mnie jest to najlepszy klub w Polsce...z Licą musimy zdążyć na pociąg do poznania dlatego gramy pierwsi....czad na maxa !!!...publika super !!! ( dość liczna ) Maleo szaleje !!!! dla mnie najlepszy koncert na trasie !!!!
7. LUBLIN - mistyczne miasto ,fajne miejsce do grania ,dużo ludzi...i znowu CZAD !!!!...ludzie spiewają kawałki "ze zrozumieniem" Wink pod koniec prawdziwe szaleństwo !!!! super koncert !
8. WARSZAWA -proxima...nie lubię tego miejsca ,jakoś źle mi sie tu śpiewa,ten niski sufit...nie lubię tego....ludzi dość sporo ..ale jak na stolicę to mogłoby być i dwa razy tyle....generalnie koncert energetyczny ..ale jakoś taki ...bez klimatu jak dla mnie ( tarchomin,tarchomin) Wink..... natomiast po koncercie 4+4=8....koledzy i koleżanki byłem i jestem wzruszony.....dzięki !
9. ZAMOŚĆ -koncert w kazamatach starego fortu, piwnica ,wilgoć....brrrr.......luda malutko....po "Nie umrę" (koniec koncertu)...cisza jak makiem zasiał....załamać sie można... Crying or Very sad
10. KRAKÓW...dobry klub , dobry sprzęt , światła ,dobra atmosfera, CZAD !!!! LICA w świetnej formie....solówki, śpiew !!!!
super koncert !!!
11. KATOWICE...Mega club....powinien nazywać się MEGA SYF...kompletny smród,brud, żygi...i ostentacyjne olewanie nas przez obsługę tego chlewu....moje pytanie "gdzie tu jest garderoba " spotkało się z reakcją ,jakbym spytał się którędy na Marsa...po czym zostałem zaprowadzony do.....męskiego kibla...nigdy moja noga w tym "klubie" już nie postanie...natomiast koncert czad na maxa !!!! ludzi jak na Katowice średnio dużo...ale zapaleńcy....MALEO SZALEJE !!!!!...od tego dnia został on mym zagorzałym idolem !!!!!!! LICA kapitalnie ryczy swoje kawalki !! super koncert!!!!.....po koncercie miła rozmowa z gośćmi z MUMIO.... Very Happy ....natomiast obsługa "klubu" ...każe opuszczać pomieszczenie...DNO !
12. WROCŁAW- klub wz ..fajne miejsce ,ludzi mało...ale koncert czadowy....zaraz po ...zrywamy się z Kmietą sie na koncert ARMII w tym samym mieście....jestem ciekaw jak będzie mi sie śpiewalo kawałki Armii wśród trasy tymka...czy uda mi sie "przestawić"...no i udało się ...szczególnie końcówka Śmierć w wenecji i Parowóz numer osiem ze szczególnym wzruszeniem...
13. SZCZECIN.-fajne miejsce koło dworca, ludzi mało ale bardzo zadowoleni a nawet śmieszni...jeden z prawej strony po każdym kawałku groteskowo piszczał.. Very Happy ...razem z Maleo disco dance !!!! koncert bardzo sympatyczny !
14. KOSZALIN -ciemność ,chłód i deszcz wpadający podczas śpiewania do ust...ludzi garstka ...koncert na dworze pod kościołem....ale ....CZAD !!! Very Happy
15. PIŁA - koncert w wypasionym disko klubie ,fajna sala, światła, ludzi ...70 osób....ale koncert dobry...ludzie w ciągłym pogo.....dobrze dobrze bardzo dobrze!
16. POZNAŃ - klub eskulap ostatni koncert na trasie ,powietrza zero, od samego stania robi sie słabo....ludzi dość sporo...mam wrażenie ,że coś nie brzmi...na scenie dudni....gramy z wysiłkiem....ale koncert udany !

moje typy : GDYNIA, LUBLIN, KRAKÓW,KATOWICE !!!! warto było !!!!

_________________
ooooorekoreeeoooo


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 23 kwietnia 2007 23:19:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
Wspomnienia ze wspólnej trasy Armii z Lao Che (z krótkim, acz intensywnym epizodem występów z 2TM2,3)

...jako ,że był to ostatni koncert w trasie pokuszę sie o garśc wspomnień....zaczeliśmy w Gdyni w klubie "Ucho"... jest to jeden z najlepszych klubów do grania w Polsce i gralismy tam juz pare razy...zawsze nam te koncerty "wychodziły"..tak więc przyjechaliśmy jak sie to mówi po pewne zwycięstwo....na scenę weszlismy zadufani w sobie i bez próby....wczesniej przyjechal zespól Laoche ,który już sie "ustawił" i dla nas nie bylo już miejsca,scena za wąska...musielismy czekac aż skończą aby załadowac na scenę nasz sprzęt...na próbe nie bylo juz czasu..godzina 21..?....no to gramy... publika zgromadzona dośc licznie i rozgrzana po bardzo dobrym koncercie Lao che .......i od razu wywalamy się w sposób koszmarny....jedna gitara gra zwrotkę a druga jeszcze wstep..!!!!! do której śpiewac ????? ....przerywamy utwór aby zacząc od nowa....(takie rzeczy zdarzają sie nam raz na 10 lat)...poważnie podkopuje to morale....staramy sie jakoś opanowac i wykrzesac "entuzjazm" ale niestety się to nie udaje...troche tak jak kolarz co wywraca sie zaraz po starcie i goni potem peleton....ale nie dogonił....po koncercie mała pyskówka i wracamy w nocy do Poznania...

..nastepnego dnia...Poznań ....specjalnie umówilismy sie wcześniej na próbę w Zamku aby porządnie sie ustawic...na próbie wszystko żre jak cholera... atmosfera w zespole sie poprawia...rezygnujemy z grania Snu nocy letniej ( w Gdyni kompletnie nie wyszło) i postanawiamy zaczynac Bumtarara jako kawalek zerowy na tzw."pożarcie" aby potem przywalic już "Jestem smutny"...na koncercie dużo luda...znajomi...Erkej przyjechał z dziewczynami...gra nam się bardzo dobrze.. jestesmy mocno skoncentrowani...choc może jest trochę zbyt "sterylnie"...ale jestesmy zadowoleni...szczególnie upodobałem sobie przejście z Nie ja do Parowozu...to niskie D żre potwornie !!!! przez cały koncert miałem przed sobą Beatę ,która stała obok naszego akustyka Kichy na lekkim podwyższeniu i była oswietlona swiatłem z jego laptopa... to był widok ,że tak powiem...wzruszający...po koncercie bardzo miłe manewry w pubie i rozmowy o "niepaleniu".... :D

...nastepnny dzień ..niedziela w klubie proxima w Warszawie...nie lubie tego miejsca i koncerty jakie tam gralismy nie wspominam najlepiej... no i ta ochydna srebrna rura....ale na próbie wszystko brzmi całkiem nieźle..jak na to miejsce to powiedzialbym,że rewelacyjnie!!!...jestem jednak zmęczony, mam klopoty ze snem i w ogóle czuje sie bez sił....pojawia sie Banan w składzie...wczesniej pokazuje nam świetnie zrobioną kańciapę Kultu (kult ma próby własnie w proximie)...my odkąd Ślepy już nie gra mamy z tym niemałe problemy....luda bardzo dużo...na Lao che szaleństwo....przez te 2 dni zdążyłem poznac już ich repertuar...podobają mi sie te ich nowe numery i w ogóle ich wystep! publika świetnie reaguje w czasie ich koncertu....zaczynamy grac i czuje juz ,że będzie dobrze...zmieniam w trakcie set listę i robi sie mocno czadowo..gramy krócej niż poprzedniego dnia, set jest bardziej zwarty a kawałki lepiej ułożone...Banan fajnie gra na klawiszach i robi ogólnie "mocny" chórek (nie ja ) !!!!...jestesmy bardzo zadowoleni!...po koncercie miło zobaczyc i pogadac !!!! :D

...wtorek ...2tm2,3 gra w Krośnie...chłopaki jada bardzo wcześnie busem ze sprzętem ..my z Maleo możemy jechac jego samochodem trochę później..droga daleka...w czasie jazdy słuchamy na okrągło Maleńczuka z płyty "maryjnej"....bardzo nam sie podoba ..a szczególnie utwór pt.Pies...który słuchamy chyba z 7 razy..tak sobie jedziemy i jedziemy.... aż jedziemy ...za daleko !!!!!! :D ...na koncert spóźniamy się półtorej godziny !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!..koledzy w końcu zaczeli grac bez nas jako zespól Neptun....Lica spiewał i podobno dawali radę :D ..w końcu dojechaliśmy....i koncert calkiem fajny...ogarneła nas lekka głupawka...w pewnym momencie zaproponowalem utwór Smoke on the water i.....koledzy zaczeli grac.......a my z maleo śpiewac....publika była z lekka zdezoriantowana ale zadowolona !!! było dośc śmiesznie !!! :D

..środa...jedziemy do Rzeszowa....od rana psuje sie pogoda...leje ...auto Maleo nie chce odpalic ...popycham i zapala !!! co za radośc!!! :D w Rzeszowie zimno ,,obiad w seminarium duchownym a potem spotkanie z klerykami......klub "pod palmą" pamietam sprzed 15 lat....garderoba to chyba jedno z najbrzydszych miejsc na świecie....czarne worki od śmieci poprzylepiane do ścian....ochyda....leżę na dziwnej kanapie...i staram sie spac (problemy ze snem )..obsluga klubu przynosi 20 butelek piwa i 2 butelki wódki absolwent....pojawia się Wujaszek ! :D ...koncert bardzo dobry , publika niezbyt liczna szaleje !

..czwartek...ładna pogoda sie robi...jedziemy do Bielska Białej.....piękna trasa przez góry... Nowy sącz (widac tatry!!!!) Limanowa, Sucha Beskidzka....w samochodzie słuchamy świetnej transowej składanki Fela Kuti...i płyty z filmu Hi-Way....Maleo przeistacza się w Soczewę.... :D ..resorujemy i docieramy do klubu Rude boy. Klub fajny gralismy tam niedawno z Armią i był straszny czad !...przed nami gra kapela grająca ska ...młodzi skinhedzi.....bez entuzjazmu.....śpimy w "garderobie" czekając na swoją kolej.....znudzeni całkowicie wychodzimy na scenę i........jak to powiedział Kmieta ..jakby w nas pieron strzelił.....czad od pierwszej sekundy do ostatniej.....bezprzecznie NAJLEPSZY KONCERT 2TM2,3 W CAŁEJ KARIERZE TEGO ZESPOŁU!!!!!!!!!!!!po prostu coś NIESAMOWITEGO!!!!!! na scenie i na widowni kompletne szaleństwo !!!!...ze sceny schodzę ledwo żywy....nocleg w parafii kościoła ewangelickiego w Szczyrku...

..piątek...dziś powrót do Rzeszowa z Armią... zielony bus Waldemara przyjeżdża po mnie ,Kmietę i Kichę do Szczyrku z dużym opóźnieniem...znowu przepiękna trasa....niestety źle sie czuję przez cały czas...gardło też daje sie we znaki po wczorajszych wyczynach w Bielsku....przyjeżdżamy znów do tego samego klubu....koledzy z Laoche juz otwarli wódkę.. :D ...luda dużo , Lao che świetnie przyjęci.....potem my.. godzina 22....i od razu zaczynają się problemy z "odsłuchem".....facet który sie tym zajmuje kompletnie niekumaty.. :cry: ....ale calkiem nieźle nam wychodzi ...oszczędzam sie z lekka..publicznośc bardzo dobra...sporo starych zalogantów z uśmiechem na twarzy gdy tylko gramy stare kawałki....wzruszam się dośc mocno i przestaje się "oszczedzac"...2 bisy...fajny , wzruszajacy dla mnie koncert!.......nocleg w domu rekolekcyjnym ,w którym kiedyś już z armią nocowalismy ..była zima ..na dworze -5 stopni a w srodku też -5 stopni...pamietam ,że Popkorn z Kuzynem upili sie do nieprzytomności aby nie czuc niczego.... :D ...ale tym razem było cieplej... :D

...sobota...rano pluję krwią...i nie czuje się najlepiej....dojeżdżamy do Krakowa ...klub Studio ( dawniej 38)... lubie to miejsce...graliśmy tam już wiele razy i zawsze było dobrze ( wlasnie tam nagrywaliśmy SSS)...po próbie poszedłem do lekarza: stary dziadek stwierdził nadciśnienie, zapalenie oskrzeli....ale cukrzycy- pobrał mi krew ( ze smutkiem) już nie :D .....zapisał mi antybiotyk trzydniowy ,który od razu wziąłem....na domiar złego po obiedzie (Bar mleczny na Grodzkiej-pomidorowa i mielone) dopadła mnie straszna biegunka... na scenę wyszedłem pełen najgorszych przeczuc ...czułem sie słaby i chory....koncert okazał sie całkiem udany...kompletny brak siły w głosie nadrabiałem "choreografią" ..ale koledzy bardzo dobrze....w ogóle bardzo mistyczny klimat nawet był...znajome twarze... :D ...ale na koncert w Łodzi już nie pojechałem... :D

_________________
ooooorekoreeeoooo


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 26 kwietnia 2007 22:08:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
Armia w Cafe Lura 04 i 05 XII 2004
..koncerty w Cafe lura w Chicago wspominam z rozrzewnieniem...wspaniali ludzie , mila atmosfera...bardzo dobrze nam sie tam grało ....i nie tylko ! myślę ,że nie pierwszy i ostatni raz...! :D

..pierwszego dnia zagraliśmy chyba cos takiego...:
1. bumtarara
2. przeblysk
3.gdzie ja tam będziesz ty
4. zostaw to
5. aguirre
6. legenda
7. dom przy moście
8. jeżeli
9. trzy bajki
10. niezwycięzony
11. podróz na wschód
12. niewidzialna armia
13, to czego nigdy nie widziałem
14. opowieść zimowa

drugiego dnia do tego zestawu dolożyliśmy :
soul side story
buraki
nostalgia
On jest tu

Duch w Opolu - koncert 01.05.2006
..bardzo milo bylo was spotkać.....:piwo: ...poza tym mimo pewnych obaw ( scena byla na wysokości okolo 3 metrów ) gralo się nam bardzo dobrze ...pozdrawiam też bardzo milą obsługę i wlaścicieli klubu !!!!

Koncert w Krakowie - Pod Jaszczurami, 24.05.2006
....bardzo jesteśmy zadowoleni z koncertu w krakowie !!!!! niezwykle elektryzujące wydarzenie !!!! a co do dzwięku to...niestety sala ( ze sklepieniem) nie nadaje się w ogóle do wystepu czadowego zespołu....akustyka tragiczna ...prawdopodobnie nie dało sie już nic z tym zrobić. Nasi waltorniści Banan i Kuba byli tego dnia nieuchwytni dlatego zagrał z nami gościnnie (już drugi raz ) Łukasz -dżezowy saksofonista z Częstochowy...po mojemu to chłopak dał rade !!!!......przypominam ,że Armia zaczynała z saxofonem! ...grał Sławek Gołaszewski ( Banan dołaczył dopiero w 1987 roku)...po koncercie bardzo miłe spotkanie wczoraj z kolei koncert w Krotoszynie.... publiczność- katatoniczna martwota...chcę o tym zapomnieć jak najszybciej...


....aaaaa bym zapomniał !!! kapitalna gra Kmiety w ślepo-kmietowej części słity !!!!!!!!!! .....niestety pochowana po kątach, siędządza ( przez cały koncert ) i popijająca sobie piwko krotoszyńska publika tego nie zauważyła.... :oops: :oops: :cry:

"Obok siebie w kinie tym": Budzy w Aninie (17.06)
..koncert był absolutnie wyjątkowy.....!.....zaczeliśmy grać pierwszy utwór...odwrócilem się i .....zobaczyłem jak Dave tańczy z jakąś grubszą panią !!!!! :shock: :shock: od Rivendell aż po Echo jeden z najdziwniejszych koncertów w życiu .....
ps. Erkej - GENIALNE ZDJĘCIA !!!!!!!

Armia w CBGB 02 XII 2004
..witam wszystkich!.....czas utracony bezpowrotnie dokucza mi jeszcze dziś....ale pokolei najpierw zagraliśmy w Nowym Jorku w bardzo sławnym na cały punkowy świat klubie CBGB . ..klub jest cały obdrapany i pomazany gdzie się da ..i jest dość mały i wąski...przed nami grały 4 polsko -amerykańskie kapele z których wyróżnił bym szczególnie zespół GROOVSKI z dziewczyną na gitarze i wokalu...zaczeliśmy grać gdzieś o godzinie 24.30....publika to głównie polacy - paru znajomych - Fazi , Milo, Aga ( wokalistka z Happy pills) a także amerykanie którzy pytali się czy to na pewno jest TA ARMIA ! ....... gdzieś tak w okolicy 6 utworu chyba Zostaw to zaczęła się bijatyka....niejaki Piwnica -polski nacjonalista ,że sie tak wyraże zachowywał się bardzo agresywnie ..i po prostu dostał wpierdol...długo za nim zaczeliśmu grać były krzyki wyzwiska i ogólne zamieszanie...w końcu wyprowadzili Piwnicę z klubu i zaczęliśmy grać dalej ...nie za długo zresztą bo gdzies po 30 minutach obsługa klubu kazała nam kończyć...kiedy graliśmy niewidzialna armię wylączyli nam przody....dla mnie to był trochę obciach...bo w legendarnym punkowym klubie wyłącza się kapeli przody....publika była zawiedziona .. ale ogólnie ludzie byli zadowoleni , przy czym chcą jeszcze ....

..fajnie było pogadać z ludzmi..przy okazji chcę podziękować ludziom którzy porzyczali nam sprzęt i instrumenty....są plany aby zagrać znowu w NJ ale w jakimś lepszym miejscu niż CBGB. Następnego dnia gralismy w New Jersey w klubie Crickiet . ..ludzi mało bo reklama wszystkich koncertów była bardzo marna....zagraliśmy troche inny repertuar niż w CBGB..tam graliśmy raczej stare kawałki...w New jersey ..więcej nowych..no i znowu obsługa kazała kończyc przed czasem.....a była gdzies godzina 2 w nocy......jeszcze tej samej nocy wsiedlismy w samolot do Chicago.....poszliśmy spać gdzies o 10 rano....wieczirem koncert w Cafe Lura....luda dużo i duży czad...bardzo dobra atmosfera..wreszcie udało się zagrać caly koncert + bisy...przemili ludzie ,którzy się nami zajęli ..nakarmili, napoili..w ogóle bardzo miło...bardzo chcialbym im podziękować...nastepnego dnia znowu koncert w tym samym miejscu...ludzi mniej ale sound znacznie lepszy....i znowu inny repertuar...po koncercie wspaniałe wzruszajace przyjęcie..nie chcialo sie wracać do Nowego Jorku.......

. po powrocie do NJ mieliśmy czas aby połazic po mieście pogoda z lekka była deszczowa..chodziłem po sklepach i robiłem zakupy choc wybrałem sie do Muzeum of modern art aby zobaczyc te van gogi i , matissy i szagalle...ale pechowo odbywała sie własnie jakas private impreza i nie wpuszczali..... .ogólnie ameryka jest bardzo fajnym krajem dla mnie...dość popularne są tam polskie zespoły: Vader i Behemoth....autentycznie słyszałem w amerykańskim radiu...choć mity upadają (CBGB).....
ps. Aga z Happy pils mieszka w NJ i pracuje jako grafik ale nie muzykuje....

Koncert w Chorzowie 10 XI 2006
kkoncert w chorzowie rewella ! gralismy prawie 2 godziny !!!!!...ludzi nie za dużo ale bardzo zadowoleni...Slepokmiet przeszedł wszelkie pojęcie !!!!!...
ps........forumowicze nie przyszli :cry: :cry:

Powrot do zrodel - Tarnobrzeg 16.06.2006
.dla mnie była to bardzo sentymentalna wyprawa w krainę dzieciństwa...w przeddzień byłem w Rzeszowie gdzie na plenerowej dość pobożnej imprezie wykonałem 2 utwory : Kantyk trzech młodzieńców i Szema Izrael w towarzystwie orkiestry symfonicznej i......120 osobowego chóru !!!!!!!! ciarki mi przechodziły po plecach kiedym śpiewał inwokację do Szema a odpowiadał mi 120 osobowy chór!!!!!!!.......przedtem bardzo miły obiad u Wujaszków... :piwo: ( dzięki).......nastepnego dnia wyruszyłem do Tarnobrzega jadąc przez wieś Rudna wielka gdzie urodziła się moja kochana babcia.....kiedyś rodzice mniae tam zawozili w lecie kiedy miałem 2-4 lata....niewiele pamietam ... tylko wielkie gwiazdy na niebie....W tarnobrzegu byłem juz o 13.. piękna pogoda..powiedziałem sobie połażę po magicznych miejscach z dzieciństwa...miasteczko się bardzo "zmniejszyło" w przeciągu pół godziny zwiedziłem co trzeba ...potem poszedłem do kościoła-klasztoru dominikanów...( ogień ,kadzidlo i dzwon...) a potem na cmentarz na grób Anieli.....odnalazłem hotel i uprzejmy harcerz wyjaśnil mi plan zajęć na ten dzień....obiad zjadłem w restauracji Kaprys na rynku...pomidorowa, pierogi ruskie i coca cola - 11zł 20 gr..!!!!!!!!!!!!! koncert o 21 ..przed nami grał całkiem fajny zespół z dziewczyna na perkusji..."smutne rege".....z naszego koncertu wyróżnie brawurowo wykonany SlepoKmiet !!!!!!!!...gdysmy skończyli noc juz zapadła ...kolacja -piwko i pizza na rynku.....potem napoje w nocnym z lekka magicznym już sklepie.....hotel nad Wisłą...ptaków śpiew

Bielsko-Biała 16.02.2007
. Bielsko Biała...fajny klub.....świetna publika !!!!!!!!!!!!!!
1. Groźniak
2. Poza prawem
3. Popioły
4. Parowóz numer 8
5. Dom przy moście
6. Buraki
7. Aguirre
8. Nic juz nie przeszkodzi
9. Kmietokrzyżyk
10. Nocny lotnik
11. Wyludniacz
12. Legenda
13. Jeżeli
14. trzy Bajki
15. Niezwyciężony
16. Zła krew
17.Podróż na wschód
18. Okna
19. śmierc w wenecji
+
Zostaw to
On jest tu
+
Poza prawem
= 2 godziny...

Armia na WOŚP - Ostrołęka 14.01.2007
...bardzo żem obawiał sie tego występu na dworze... zaledwie tydzień temu ustąpiło mi zapalenie płuc, moja rodzinna lekarka i Cortezza kategorycznie kazali się oszczędzac....a tu wieje wiaaaaatr......i zimno....mimo obiektywnych trudności ,wydaje mi sie ,że daliśmy radę...choc "oszczędzałem się" jak tylko mogłem....dzielne forumowiczki przepraszam i zapraszam na "normalny" koncert !...w ogóle bardzo było miło spotkac załogę forumową i pogadac chwilę z Brylem ,Kelnerem i Makenem.....sympatiko... Very Happy
ps. czy mógłbyś Erkeju dac foto" trzech weteranów" ? :D

Armia w Płocku
..koncert w Płocku ,wbrew przewidywaniom ( mała scena ,jakis dziwny sprzęt) bardzo udany. Zespół w jeszcze lepszej formie niż w Bydgoszczy i Toruniu...fajna ,reagująca publika!!!! całkiem niezły dźwięk, najlepszy z tych trzech koncertów ! Rrepertuar podobny do tego co graliśmy w dwoch poprzednich dniach + na bis Bumtarara...muszę wyróznic WSZYSTKICH KOLEGÓW !!!!!!:piwo: :piwo: :piwo: a także miło było spotkac forumowiczów i forumowiczki !!! :D

Armia w Bydgoszczy
....koncert w Bydgoszczy bardzo dynamiczny ! bardzo ekspresyjna publika ..Igorrrrrrrrrrrrrr !!!!!!!!!!! :piwo: :piwo: :piwo: :piwo: zespół w dobrej formie ,2 godziny bez wentylacji, wokalista spadł ze sceny w pewnym momencie ale udało mu się podnieśc Wink dźwiek nie najlepszy ale bywało gorzej.. atmosfera bardzo gorąca, niesamowity odzew....ludzie ewidentnie przyszli na zespół Armia!!!
1. Sen nocy letniej
2. Dom przy moście
3. Poza prawem
4. Groźniak
5. Popioły
6. Parowóż numer 8
7. Buraki ,kapusta i sól
8. Aguirre
9. Nic już nie przeszkodzi
10. Kmietokrzyż
11.Wyludniacz
12. Nocny lotnik
13.Legenda
14. Jeżeli
15.trzy bajki
16. Niezwyciężony
17. Zła krew
18. Podróż na wschód
19. Okna
20. śmierc w Wenecji
21. Dla kazdej samotnej godziny
+
22 .Zostaw to
23. On Jest Tu

Piwniczny koncert 2007
...pod paroma względami koncert był wyjątkowy !!! dobra sala,dobre naglośnienie, przytomny akustyk ,świetna publika !!!!! zespół w bardzo dobrej formie!!! ( powinniśmy teraz pojechac na jakąś dłuższą trasę )....do historii przejdzie Embryo -in and out- !!!!!!! Gerrrrrrrrrro !!!!!!!!!!!! .... kto sie zna, ten wie,że TAK DUŻY zestaw nagromadzonych "dobroci" nie zdarza się często Wink !!!!!! pozdrawiam wszystkich forumowiczów ! a w szczególności niespodziewanych : YBodzia z rodziną (łódź ) i Froda ( białystok ) !!!!!!!!!!
ps. było jeszcze "Biedny ,chudy i zły...i stacja Dęblin ...

_________________
ooooorekoreeeoooo


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 26 kwietnia 2007 22:19:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 12 kwietnia 2007 12:39:14
Posty: 61
jak dla mnie... BOMBA :!:
Koncert w Poznaniu na ktorym udało mi się "wslizgnac" tzn. wejsc - no więc bardzo, bardzo miło... i atmosfera i wykonanie... no super. Po prostu dobra, profesjonalna robota ;) WIELKIE DZIĘKI.

_________________
Po długotrwałym i dogłębnym procesie tentegowania w głowie...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 26 kwietnia 2007 22:33:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 18 listopada 2005 19:20:58
Posty: 3939
Skąd: miasto Książąt
Bardzo fajnie się czyta, można spojrzeć na koncert z innej strony niż tylko słuchacza czy widza...prawie zawsze wydawało mi się, że to takie proste, przyjeżdżamy, gramy, jedziemy.
Bardzo fajny wątek Elrondzie, naprawdę ciekawy! :piwo:

_________________
kocham cię extra mocno, kocham cię luksusowo


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 27 kwietnia 2007 20:29:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 17 lutego 2007 09:03:24
Posty: 16298
elrond pisze:
11. KATOWICE...


Na widowni było komfortowo.Koncert super.Muzyka,muzyka, muzyka......
Nie wiedziałem , że tam takie chamstwo i nie poszanowanie artystów.
Przykro,że ktoś się stara a tzw. organizator robi cos na odpierdol.
A fani? Zawsze z wami.Naprawdę muzyka na największym poziomie z prawdziwym przekazem.Latem koncert w Piekarach Śląskich.Fajne miejsce.Czekamy na Was. Warto robic to co robicie.Grajcie i śpiewajcie na chwałe Pana.Jesteśmy z Wami.Czekamy.Pozdrawiam.
P.S. Aha,zapomniałbym : życzę zdrowia szanownemu Elrondowi.

_________________
..Ty się tym zajmij..


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 28 kwietnia 2007 09:40:16 

Rejestracja:
pn, 15 listopada 2004 11:18:52
Posty: 5708
Skąd: ełk/warszawa
Świetne relacje!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 29 kwietnia 2007 21:28:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 19 stycznia 2005 21:36:13
Posty: 1130
Skąd: tylko stąd
Dawaj więcej, Elrondzie!

_________________
Andres Pedro Cristobal de Corteza


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 29 kwietnia 2007 21:29:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:53:29
Posty: 13455
Skąd: wieś
Dawaj tu więcej moderatorze. ;)

_________________
Youtube


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 01 maja 2007 10:41:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 20:54:20
Posty: 6219
O, pojawiła się część kolejna; świetnie!

Koncert w Aninie można sobie przypomnieć...

elrond pisze:
..koncert był absolutnie wyjątkowy.....!.....zaczeliśmy grać pierwszy utwór...odwrócilem się i .....zobaczyłem jak Dave tańczy z jakąś grubszą panią !!!!! :shock: :shock: od Rivendell aż po Echo jeden z najdziwniejszych koncertów w życiu .....

:-D

Pamiętam też, że bardzo podobał mi się wpis tarnobrzesko-sentymentalny:

elrond pisze:
miasteczko się bardzo "zmniejszyło" w przeciągu pół godziny zwiedziłem co trzeba


soulsidestory...

elrond pisze:
....potem napoje w nocnym z lekka magicznym już sklepie.....hotel nad Wisłą...ptaków śpiew

_________________
A lot of people don't have much food on their table.
But they got a lot of forks 'n' knives.
And they gotta cut somethin'.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 01 maja 2007 19:13:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 17 lutego 2007 09:03:24
Posty: 16298
elrond pisze:
Koncert w Chorzowie 10 XI 2006
kkoncert w chorzowie rewella !


Leśniczówka, bardzo specyficzne miejsce.Środek parku WPKiW,dla niewtajemniczonych trudne miejsce do odnalezienia(ul. Muzyków1 - jeżeli ktoś nie jest z okolicy to mapa nie pomoże, nie ma tej ulicy na mapie),to pewnie było jednym z powodów niskiej frekwencji.Klub nie duży,ale atmosfera miła.Muzyka ekstra.Dwugodzinny czad.... i wszystko jasne.
Chorzów zaprasza ponownie!

_________________
..Ty się tym zajmij..


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 18 maja 2007 16:33:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:20:04
Posty: 13323
Skąd: nieruchome Piaski
Nie będzie relacji z koncertów Armii w Łomży i w Lublinie?

_________________
Go where you think you want to go
Do everything you were sent here for
Fire at will if you hear that call
Touch your hand to the wall at night


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 18 maja 2007 16:46:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
...wreszcie żem wrócił do domu i mogę coś napisać....
ARMIA- ŁOMŻA -11maja..do Łomży to sie z poznania jedzie,jedzie,jedzie ..i jedzie....i jedzie.....w czasie jazdy korzystamy z pomocy "wandzi" która mówi: a teraz skręć w lewo......a teraz skręć w prawo...urzadzenie to jest jeszcze mocno niedoskonałe...ale ten kobiecy głos....wreszcie dojechalismy na miejsce : mikroskopijna salka w domu kultury...pracownik tego domu z bardzo smutna miną powiedział cześć (ręki nie podał)..ludzi około 90 osób,ale w naprawde małej sali to spory tłum nawet....brzmienie jest bardzo dobre, w zasadzie gramy z samych "tyłów" na przodach tylko wokal....no i nie ma waltorni :cry: Banan z Kultem,Kuba gdzieś w afryce ....niektóre partie waltorni gra Paweł ( Buraki,Dom przy moście,itd...)..zaczynamy ( bumtarara na pożarcie)...publika stoi i sie przygląda... boi się ???? paru starych punków i młodzież...powoli sie rozkręca i gdzieś tak od połowy niezła zabawa...bisujemy...jest dobrze !... opuszczamy klub organizator nic nie mówi ( ręki też nie podaje) .... chcemy coś zjeść bo jesteśmy bez obiadu....ale jak sie okazuje jedynym miejscem gdzie w Łomży o godz 22 można coś zjeść jest Mc Donalds...wybieram "tortillę"..nocleg w gospodarstwie agroturystycznym ..pijemy łyski ( krzyżyk nie pije)

_________________
ooooorekoreeeoooo


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 18 maja 2007 17:01:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
ARMIA -LUBLIN 12 Maja....nastepnego dnia psuje sie pogoda,zimno i leje...do Lublina nie jest zbyt daleko, podrodze wysiadam w Puławach i odwiedzam rodziców....o szóstej wsiadam do autobusu i jade do mistycznego miasta, w miedzyczasie poprawia sie pogoda....koncert w ramach juwenaliów przed nami gra jakaś kapela z białorusi ( na naszym sprzęcie) ..po nas maja grać Elektryczne gitary...znowu bez waltorni :cry: ... hmmmmm.....nie lubię grac bez waltorni... :cry: zaczynamy o ósmej ..jest zupełnie widno ,ale ludzi dość sporo ,widzę forumowiczów :D... znowu bumtarara na pożarcie a potem "Jestem smutny" i Poza prawem...robi sie ciemno a do świateł na scenie zaczynają zlatywać się całymi chmarami chrabąszcze, jest ich bardzo dużo, jednego mam na szyi drugi łazi mi po głowie a pod nogami chyba ze sto !!!!...boję sie ,że jakiś wleci mi do ust i.....cholera...ale gra sie bardzo dobrze , jest czad ! publiki z każdą chwilą coraz więcej , atmosfera robi sie bardzo dobra...jeden bis ...drugi bis....moglibyśmy spokojnie wyjść na trzeci bo publika bardzo mocno i długo się domaga....ale trzeba wreszcie kończyć bo chłopaki muszą jeszcze w nocy wracać bo dr.Kmieta ma komunię syna swego...ja zostaję na wschodzie bo pojutrze gramy z tymkiem w Krakowie i niedziele postanowiłem spędzić w Puławach...po koncercie spotkanie z forumowiczami wieloma...w "garderobie" a potem Cortezza zabiera nas ( Erkej ,Kisziro,Paweł ,Edyta i ja) na tradycyjne już w Lublynie chłopskie jadło....wychodzimy ..co powie ryyyyybaaaaa.. :lol: w knajpie bardzo dobre żarcie + bardzo zimna finlandia...w okolicach w pół do pierwszej zmywamy się z Cortezzą na piechotę...nocleg u Cortezzy w gabinecie chorób kręgosłupa....Cortezzo DZIĘKI !!!!!!!

_________________
ooooorekoreeeoooo


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 18 maja 2007 17:13:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
2TM2,3 KRAKÓW 14 Maja....po bardzo mile spędzonej niedzieli u rodziców...jadę pociągiem do warszawy...jak dawno nie jechałem tą trasą....stacja Dęblin, Życzyn, Mika, Sobolew,Łaskarzew,Ruda talubska ,Wola rowska,Garwolin, Pilawa, Zabieżki, Celestynów, Otwock,Falenica, Wawer ,Gocławek....i magiczna Warszawa wschodnia... na centralnym spotykam Soczewę i razem resorujemy do Krakowa... w pociągu zaczynam mieć sensacje ciśnieniowo -sercowo- nerwowe......czuję się fatalnie..... :cry: łykam jakies proszki i troche mi przechodzi...w krakowie pogoda piękna ..do koncertu ze dwie godziny...na rynku dopada nas Hirosz . dość nerwowa wymiana zdań kończy sie w knajpie przy winku czerwonym....jedziemy do klubu Studio bo Nepti już histerycznie dzwoni ,że ZARAZ TRZA WYCHODZIĆ NA SCENE!!!!! w głowie mi szumi ..ogarnia mnie nastrój z Mumio... :wink: ....wychodzimy na scenę ..od razu widzę ,że będzie dobrze..a nawet dobrzłe !!! luda dużo (500) ,fajny klub ( dopiero co graliśmy tu z Armią)...czad od razu !!!! publika super "reaguje" chóralny śpiew !!! super!!!!!!!.. na pierwszy bis wychodze aby wykonać na perkusji łi łel rakju......a koledzy przechodzą w psalm 13 ( bystrzaki)...potem Meliton....czad !!!!! ...i nagle Soczewa proponuje pojedynek ,życia ze śmiercią.....chłopaki zaczynają grać ......Smoke on the water.. :D :D :D ....Kubala ( życie) walczy z Soczewą (śmierć)...śmierć zostaje pokona na !!!!! :D ....jak dla mnie super koncert !!!! po...kolacja u jednego brata :pizza domowej roboty i sałatki ...jako dodatek do jedzenia dziwny pokaz Slipknota-Dirli,dirli :D ...śpimy w hostelu: ja sam a koledzy w ośmiu....dopsze,dopsze.... :wink: ...ale gdzie jest Soczewa ????

_________________
ooooorekoreeeoooo


Ostatnio zmieniony pt, 18 maja 2007 20:06:07 przez elrond, łącznie zmieniany 2 razy

Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 200 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 14  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group