Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest sob, 27 maja 2017 20:24:03

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 600 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 36, 37, 38, 39, 40  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 06 lipca 2013 11:29:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 06 maja 2007 11:40:25
Posty: 13524
Skąd: Krk
pilot kameleon pisze:
wspaniały odsłuch po sporej pauzie.

wczoraj powtórka. przyszedł do mnie kolega, drinkujemy, rozmawiamy, od słowa do słowa i pojawia się armia. ja mówię: to może "frika" byś w końcu posłuchał? nie mówię nie, odpowiedział kolega...


i tak z bananami na ustach przejechaliśmy przez cały album. zrobiło wrażenie w cholerę...

_________________
http://67mil.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 07 lipca 2013 22:44:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19623
no, my dzisiaj w Cieszynie bylismy swiadkami festiwalu o nazwie frik

co prawda oznacza to Festiwal Rozwoju i Kultury, ale mniejsza z tym :wink: skojarzenie z Armia byŁo pierwsze, jakie miaŁem.

_________________
My kid needs braces on her teeth. My wife wants me to take her to Florida, but I'm behind on the mortgage payments.
My uncle called from India, and he needs money for my niece's wedding.
And I got this strange rash on my back.
How are you?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 17 września 2014 07:58:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 19 grudnia 2007 10:18:44
Posty: 1217
Ależ to jest płyta! Słucham właśnie po dość długiej przerwie (Lastfm mówi, że to już dwa lata, ale na pewno musiałem słuchać normalnie - z płyty), wrażenie jest niesamowite.

Kolory na horyzoncie malowane gitarami, rozwrzeszczane saksofony biegające przed oczami, czasami deszcz klawiszy, sekcja-ziemia: czarna wilgotna pachnąca i chmura waltorni, spokojnie unosząca się nad lasem.

Piękna płyta. Chcę jeszcze raz :!:

_________________
muzyka gra, a dzień ucieka
last.fm/wokr


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 17 września 2014 15:45:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 23585
wokr pisze:
Ależ to jest płyta!


:D :piwo:

Też wróciłem do Freaka jakiś czas temu. Słuchanie było fantastyczne, jak zawsze! :D


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 18 września 2014 10:13:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 09 października 2010 20:16:59
Posty: 349
Skąd: Gondor
Grot the engine. :faja:

_________________
...tam na skraju lasu, gdzie brzóz tyle...


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 15 marca 2016 15:54:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 30 czerwca 2014 20:20:04
Posty: 148
Skąd: Mazowiecki Park Krajobrazowy
Mam pytanie, bo jestem laikiem totalnym w sprawach forumowych i wyszukiwanie wiadomości w tej skarbnicy wiedzy armijnej jest dla mnie zagadką, czy istnieją gdzieś spisane teksty do Freaka, takie, jakie są śpiewane na płycie? A może jeszcze zgodne z przesłaniem tłumaczenia...
Będę wdzięczny za każdą podpowiedź:)


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 15 marca 2016 16:50:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 26 marca 2006 08:01:48
Posty: 16824
Skąd: z prowincji
na forum chyba nie były wklejane ale w sieci są

http://teksty.org/armia,freak,album

_________________
Obrazek
"Niewole robią z nas ponurych i złych"
"Nie ma przypadków, są tylko znaki"


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 14 lipca 2016 14:14:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 18:29:55
Posty: 3324
Skąd: Warszawa
antiwitek pisze:
Też wróciłem do Freaka jakiś czas temu.

Ja też.

antiwitek pisze:
Słuchanie było fantastyczne, jak zawsze

Może nie fantastyczne, ale dobre. I nie jak zawsze, tylko jak nigdy.

Freaka przesłuchałem raz jakoś niedługo po wydaniu i wystarczyło. Stężenie dźwięków, wywołujących u mnie zgrzytanie zębami, przekroczyło dopuszczalne normy, płytę odstawiłem, a na szwagra, utrzymującego uparcie, że jest album dobry, patrzyłem podejrzliwie z myślą taką, że najwyraźniej zamienił się z nim na tytuły. Z pozytywnych wspomnień ostał się jedynie Green, a i to chyba w wersji radiowej, reszta dobrego nie przebiła się przez morze skrzekliwej goryczy. Sporo później już trafiłem na nagranie koncertu w Trójce i tam kawałki z Freaka z odfiltrowanymi elementami zagłuszającymi muzykę żarły jeden po drugim. Wspomnienie obcowania z płytą musiało być jednak wtedy jeszcze zbyt świeże, by dać jej drugą szansę. Na to zdobyłem się dopiero, gdy zostałem potraktowany Breakoutem na niedawnym koncercie w Wilanowie (znów z tym samym, znakomitym skutkiem). Włączyłem sobie w pracy z myślą "pewnie się okaże, że jednak z płyty słuchać się tego nie da", a okazało się coś zupełnie innego. Mało, że się da, ale nawet sprawia dużą przyjemność! Przy czym, analizując swoje odczucia podczas słuchania, zauważyłem, że wcale nie jest tak, że to, co mnie parę lat temu doprowadzało do gorączki, teraz mi się podoba. Nadal przy wielu partiach saksofonu (choć już nie wszystkich, część jest bardzo ok i na miejscu i trudno byłoby mi sobie wyobrazić, że mogłoby ich nie być) nie potrafię się uwolnić od myśli "panie, przestań pan grać, jak pan nie umiesz" i nie pomaga nawet to, że na wiarę przyjmuję, że ten pan jak najbardziej umie (tylko mu nie wychodzi ;) ). No nie, pewnych rzeczy nie przeskoczę i moja opinia o nich pozostanie już, jak podejrzewam, skrajnie negatywna. Ale udało mi się zacząć je ignorować, przeczekiwać różne kakafoniczne wstawki, które kiedyś przesłaniały mi wszystko, a teraz są tylko wcale nie tak licznymi epizodami, i wyciągać mnóstwo dobrego, które płyta ma mi do zaoferowania. A cóż takiego? Z konkretów to przede wszystkim dwa rewelacyjne riffy prowadzące i napędzające dwa najlepsze kawałki na płycie - Breakout i Green - jednostajne, mantrowe, hipnotyzujące. O ile Green to w dużej mierze sam riff (czy to w wersji pierwotnej, czy basowej), bo z udziwnień tu autorzy długi czas rezygnują, za co jestem wdzięczny, to Breakout zawiera mnóstwo dodatków, które jeszcze podnoszą jego wartość: bębny i saksofon na samym wstępie, rewelacyjna sekwencja kończąca drugi refren, złożona z waltornii, akordeonu (czy czego tam dokładnie) i krzyku, dopowiedzi waltorni przy outside/inside czy nawet saksofon na tle riffu, który tu jakoś nie drażni. Pozbyłbym się środka, no ale niech będzie taka koncensja na rzecz artystów ;) Do pozostałych kawałków tak entuzjastycznie nie podchodzę, co nie znaczy, że nic w nich nie znajduję. A to świetny bas i refrenowe gitarowe akcenty w Home, a to saksofony we współpracy z bębnami w dynamicznych fragmentach You Know I Am. A fragmenty w klimacie floydowskim (czy ogólnie schlafrockowym - nie jestem specjalistą w tej dziedzinie) może nie porywają, ale po pierwsze też mają swoje momenty - bardzo dobry jest główny motyw gitarowy w In The Land of Afternoon i drugi, pod koniec, najpierw dopowiadany, a potem przejmowany przez waltornię, a saksofon mniej mi tam pachnie rozwydrzonym jazzem, a bardziej taką Candy Dulfer, do tego stopnia, że aż mi się wyświetla przed oczami plansza z wynikami którejś-tam kolejki ekstraklasy ;) - a po drugie świetnie się tego słucha jako tło do pracy. Dużym atutem Freaka są też wokale (z drobnymi wyjątkami z końcówek Greena i The Other Side, przy których mam niestety ochotę cytować Jacquesa Chiraca... ;) no ale to rzeczy zupełnie poboczne) - zarówno Budzego, Gera, jak i - a może przede wszystkim - ich obu w pełnej symbiozie.
Gdyby nie to, że to Armia, na jednym przesułaniu by się pewnie skończyło (oczywiście przy założeniu, że w ogóle bym Freaka usłyszał), a tak to trafiłem w rejony w dużej mierze muzycznie mi obce i okazało się, że odnajduję się w nich lepiej, niż się spodziewałem. I choć wolę Armię po tej pierwszej stronie, to jestem zespołowi wdzięczny za tę wycieczkę.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 18 lipca 2016 09:11:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 23585
Przeczytałem uważnie, wyłapując subtelności i podteksty :) .

Może w kilku momentach przesadziłeś z uszczypliwościami, ale jednak nie przysłoniły one mi tego wszystkiego, co napisałeś o Freaku dobrego :mrgreen: . Bardzo mnie cieszy pozytywny odbiór tej płyty, a ciekawe wydają się takie ewolucje postrzegania, bardzo fajnie.

Saksofon, jak się okazuje, to bardzo kontrowersyjny instrument! :)


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 19 lipca 2016 08:29:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 23585
A swoją drogą też ciekawe dlaczego Crazy, który w jazzie osłuchany i z saksofonem za pan brat, nie zapałał nigdy do Frika uczuciem gorącym :) . Może to ta ogólna niechęć do proga? A może też już coś się zmieniło? :)


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 19 lipca 2016 09:43:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 30 sierpnia 2005 12:09:33
Posty: 360
Skąd: poznan
Może dlatego, że jazz jako taki nie jest definiowany przez frazy dęciaków tylko to szersza koncepcja uwzgędniająca harmonię i metrum, a na freaku to raczej rockowo wszystko jest pomyślane - metrum na 4 (głównie 4/4), a harmonicznie to tryton z sekunda na przemian. Zaznaczam że nie wartuścieję tu w żaden sposób :) 8-) :twisted:


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 19 lipca 2016 09:47:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 12246
Skąd: Poznań
Celna uwaga! Można wręcz zaryzykować stwierdzenie, że "Freak" to jazz przepuszczony przez rockową maszynkę do mięsa.
Niemniej Crazy, czekamy... 8-)

_________________
prawej dłoni ruch
dotyczy much


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 19 lipca 2016 13:22:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 30 czerwca 2014 20:20:04
Posty: 148
Skąd: Mazowiecki Park Krajobrazowy
Mi się dęciaki na Freaku trochę kojarzą z grą Iana McDonalda z In the Court i Red... takie raz to nerwowe, neurotyczne zagrywki, a czasem tak pięknie melodyjne...


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 19 lipca 2016 13:42:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 23585
cianu pisze:
tak pięknie melodyjne...


Uwielbiam te, które niosą Other Side!

Frantz, dzięki! Mi brakuje takiej właśnie wiedzy :) .


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 19 lipca 2016 17:24:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 26 marca 2006 08:01:48
Posty: 16824
Skąd: z prowincji
Frantz pisze:
tryton z sekunda na przemian
:shock: pisz do mnie jeszcze ;)



niedawno w samochodzie poleciał cały Freak,
to czadowa płyta jest,
przez co nadaje się do jazdy, zaśnięcie przy kierownicy nie grozi

_________________
Obrazek
"Niewole robią z nas ponurych i złych"
"Nie ma przypadków, są tylko znaki"


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 600 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 36, 37, 38, 39, 40  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group