Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest sob, 24 lutego 2018 13:18:53

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 71 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5
Autor Wiadomość
PostWysłany: czw, 22 lutego 2018 14:17:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20327
Obiecuję zatem posłuchać jeszcze raz :-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 22 lutego 2018 14:33:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 26 marca 2006 08:01:48
Posty: 17217
Skąd: z prowincji
początkowo uznałem ten utwór za najsłabszy na płycie (pomijając TGKSK),
jednak w pewnym momencie "something clicked in my mind, incredibly clear" (ze wskazaniem na tekst) i wskoczył na toniowe podium

_________________
Obrazek
"Niewole robią z nas ponurych i złych"
"Nie ma przypadków, są tylko znaki"


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 23 lutego 2018 18:27:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 12938
Skąd: Poznań
Jest to jeden z najbardziej "fruwających" utworów Armii, jeśli chodzi o moje odczucia (swoją drogą nieźle byłoby zrobić taki topten). Może nawet najbardziej - bywa, że podoba mi się bardzo i czuję owe wspomniane przez pablaka kliknięcie w umysł :wink: ale zdarzają się też długie okresy kiedy kompletnie mi nie podchodzi. Zadziwiające!
Teraz, gdy go słucham na potrzeby WFO, mogę przynajmniej po części, to zracjonalizować... mieści się w nim wiele fajnych i słabych miejsc i pewnie to stąd.
No bo:
- początek bardzo dobry, z narastającym napięciem a wejście basu (0:10) już zupełnie świetne!
- ale od 0:23 motyw, który mnie męczy, nuży (moim zdaniem w ogóle nie ma startu do riffów z debiutu, bo takie porównania się tu pojawiały). Ponadto bębnów dolnych jest tu nawalone że aż huczy, za to te górne brzmią jakby ktoś walił w worek z keramzytem
- od 0:50 wchodzą zwrotki, które lubię: mi się kojarzą z klimatem "Drogi", całość lekko sentymentalno-smutnawa, riff coś w deseń "Bez końca" Siekiery, fajne to
- ale rozwiązanie tego w 1:30 mi nie pasuje: banalne zejście jak w popowej piosence...
- potem znowu ten męczący motyw (z lekka podratowany waltornią)
- od 2:26 "to niemożliwe jest" - na granicy autoplagiatu z refrenu "Katedry" a w ogóle ten układ akordów jest przez zespół nadużywany w ostatnich latach (to co leci od 2:53: identyczne wrażenie typu "gdzie ja to już w Armii słyszałem?")
- ale nagle, gdy już jestem naprawdę na "nie", wchodzi świetny motyw od 3:24, pięknie brzęczące gitary i finalne, mocne "to od dziś/ostatnia chwila by żyć", jest w tym moc, siła, coś jak jeżelowe "nadejdzie nasz czas" - no właśnie: nadszedł, żyj!

No i co począć z takim ananasem?
Jakąś średnią muszę wyprowadzić... 5,75

_________________
Za karę zostaniecie tutaj jeszcze dwie godziny i zreperujecie silnik do mojej Syreny!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 23 lutego 2018 21:24:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 7150
Skąd: Statek Burz
Dla mnie zaczyna się średnio, ale potem nabiera klimatu, rozkręca się i zaczyna porywać. Jeden z najlepszych utworów na płycie.
Dość Procesowy numer i dużo się w nim dzieje.
Jeśli chodzi tekst, to z jednej strony niektóre rymy mnie też gryzą w ucho, ale z drugiej doceniam mocny przekaz. Ja tak mam, że odwlekam życie na ostatnią chwilę ( czynić dobro? to takie męczące, nie chce mi się, może kiedyś... ), pytanie, czy tej ostatniej chwili nie przegapię? No i jeszcze to najbardziej nieszczęsne w formie, ale dobitne w treści 'miałem kochać, nie tylko szlochać', cała ja...
No nic, utworowi daję 7/10.

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 23 lutego 2018 22:19:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 14:36:56
Posty: 6824
Skąd: 52,2045 N, 20,9694 E
cianu pisze:
Nie jestem w stanie ogarnąć faktu, że ten kawałek może nie podchodzić miłośnikowi Armii

To jest w ogóle ciekawy przypadek i chyba kluczowe jest to, jak wiele osób podkreśla podobieństwo do innych kawałków.

Często zespół po paru(nastu) latach grania idzie w stosunkowo nowe rejony (np. Metallica w latach 90 choćby - najpierw ballady, potem wręcz jakiś country rock, cała masa kapel death/gothic metalowych w stronę ostrzejszego Depeche Mode), żeby po kolejnych latach wrócić do starego stylu (przykłady jak wyżej). Tu w zasadzie jest podobnie. Ostatnia chwila jest właśnie takim kawałkiem, który mógłby być nagrany dziesięć, dwadzieścia albo i nawet trzydzieści lat temu. Rzecz w tym, że gdyby był nagrany te trzydzieści lat wstecz, to może by właśnie był przebój. Dlatego rozumiem, że komuś może się bardzo podobać. Ale nagrany był niedawno i u wielu z nas nie jest w stanie już wykrzesać tego żaru.

Tak już jest, że między zespołami o pewnej historii a fanami zawiązuje się pewna subtelna gra. Ile zostawić z dotychczasowego stylu, żeby wciąż się podobało - ostatecznie fani polubili zespół za wcześniejsze dokonania? Ale ile jednak zmienić, żeby uzasadnić sam fakt, że nagrywa się coś nowego, a nie odtwarza stare szlagiery? W tej grze czasem jest przegięcie w jedną stronę i w przypadku Armii już w latach 80 niektórych dotychczasowych fanów straciła za zbytnie odbiegnięcie od początków, a potem już było tego coraz więcej - niepunkowe Triodante, metalowy Duch, łagodna Droga, nierockowy Freak. Czasem zaś jest w drugą stronę i coś jest zbyt mało nowatorskie.

_________________
Poranek jest dziwnym zjawiskiem, nie rozumiem go


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 23 lutego 2018 22:36:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 30 czerwca 2014 20:20:04
Posty: 233
Skąd: Mazowiecki Park Krajobrazowy
Ten kawałek ma konstrukcję przypominającą Podróż na Wschód, może dlatego tak mi się podoba...


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 24 lutego 2018 11:22:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:33:35
Posty: 4378
Skąd: ęsowany
Mi też zabrało trochę czasu żeby przebić się na drugą stronę formy, ale cieszę się że mi się udało i uważam, że warto temu kawałkowi dać więcej szans, żeby spokojnie uderzył w klatę.

Nawiązania do wcześniejszych rzeczy, czy to bezpośrednie czy pośrednie, zupełnie mi nie przeszkadzają, gdyż utwór stoi wg. mnie tekstem, który - mimo podobieństw stylistycznych do starszych rzeczy ("teraz umieram") wcale nie jest taki przewidywalny ani oczywisty.

Najciekawszą linijką jest tu dla mnie rzecz następująca: mogłem poczekać/nie tylko uciekać - znając Toma, choćby tylko z poprzednich tekstów, nigdy bym się nie spodziewał po nim takiego czegoś i ciekawi mnie jak to się w ogóle to znalazło. Akurat ja mam od pewnego czasu probem odwrotny i w mojej wersji byłoby raczej mogłem uciekać/a nie głupio czekać, ale to już inne historie. Reszta jak najbardziej "o mnie": mogłem kochać/nie tylko szlochać - zupełnie nie przeszkadza mi tu ten niby częstochowski rym, to jest przecież Armia i takie słowa nie padają tu zbyt często, więc mają jak dla mnie wystarczającą rangę. A już miałem żyć/nie tylko śnić, to już super zbiega się z moim ostatnim odrzucaniem wszystkiego co jest "unreal", aż chciało by się tu dodać: I was a walrus, but now I am John... Z kolei w pierwszej zwrotce bardzo po prostu ładne obrazy - światło biegnie za las..., pastoral rock ;)

W odróżnieniu od Witka, nie widzę tu większego przełamania "radościowego" (ale to w tej chwili nie ma znaczenia, po prostu tańczmy) - zupełnie tego w tym numerze nie słyszę, jest dla mnie w całości błagalno-posępny, nawet w części "to niemożliwe/możliwe"... Przynaglenie do odszukania prawdziwej radości, owszem, ale jeszcze nie tutaj. Bardziej zachęta, żeby wrócić do poprzednich płyt, albo zaczekać na następną.

Bo co tu dużo mówić - jeśli to jest ostatnia chwila by żyć, to znaczy że ktoś (no dobra: ja) tu coś przeoczył i przeuszył (masz oczy a nie widzisz/masz uszy a nie słyszysz?), więc trzeba się cofnąć i odnaleźć moment gdy zrobiło się nie tak. Może stąd ten numer taki... przeszłościowy muzycznie?

Z ciekawostek interpretacyjnych bardzo podoba mi się gitara w samym wstępie i to pierwsze stuknięcie basu, natomiast moim prywatnie ulubionym momentem jest pierwsze "to jest dziś...", z jakimś dziwnym zakołysaniem w tym jeest

(heej!)

8/10

_________________
szczęście osiągniesz i dobrze ci będzie
Psalm 128

https://thesoundrops.bandcamp.com/


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 24 lutego 2018 11:53:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24346
Gero pisze:
zupełnie tego w tym numerze nie słyszę,


A ja słyszę! :mrgreen:

Co powiesz o "to jest! to jest!" - "możliwe" w domyśle? Nie mówię, że to jest radość i beztroski śmiech, ale jednak jakieś nadłamanie, czyż nie?

_________________
Nie ma przypadków, są tylko ruchy stochastyczne.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 24 lutego 2018 12:26:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20327
Posłuchałem więc więcej i udało mi się - w dużej mierze dzięki analizie araska, którą poniżej przeklejam - usłyszeć w tym utworze konstrukcję, która rzeczywiście wygląda na bogatą i przemyślaną. Niestety jej wypełnienie zupełnie mnie nie przekonuje.

arasek pisze:
- początek bardzo dobry, z narastającym napięciem a wejście basu (0:10) już zupełnie świetne!
- ale od 0:23 motyw, który mnie męczy, nuży (moim zdaniem w ogóle nie ma startu do riffów z debiutu, bo takie porównania się tu pojawiały). Ponadto bębnów dolnych jest tu nawalone że aż huczy, za to te górne brzmią jakby ktoś walił w worek z keramzytem
- od 0:50 wchodzą zwrotki, które lubię: mi się kojarzą z klimatem "Drogi", całość lekko sentymentalno-smutnawa, riff coś w deseń "Bez końca" Siekiery, fajne to
- ale rozwiązanie tego w 1:30 mi nie pasuje: banalne zejście jak w popowej piosence...
- potem znowu ten męczący motyw (z lekka podratowany waltornią)
- od 2:26 "to niemożliwe jest" - na granicy autoplagiatu z refrenu "Katedry" a w ogóle ten układ akordów jest przez zespół nadużywany w ostatnich latach (to co leci od 2:53: identyczne wrażenie typu "gdzie ja to już w Armii słyszałem?")
- ale nagle, gdy już jestem naprawdę na "nie", wchodzi świetny motyw od 3:24, pięknie brzęczące gitary i finalne, mocne "to od dziś/ostatnia chwila by żyć", jest w tym moc, siła, coś jak jeżelowe "nadejdzie nasz czas" - no właśnie: nadszedł, żyj!


ad.1 - ten początek rzeczywiście fajnie brzmi, ale to tylko taki mini-prolog
ad.2 - motyw, który męczy araska, męczy mnie również i w ogóle opis idealnie dla mnie trafia w to, co słyszę i ja (zwłaszcza te buczące bębny, są według mnie okropne)
ad.3 - niestety są to zwrotki, które męczą mnie nie mniej niż (patrz powyżej); o ile jeszcze riff - faktycznie pobrzmiewa to "Bez końca" - jest spoko, o tyle wokal mi się nie podoba, coś tu mi cały czas zgrzyta w linii melodycznej, z jednej strony wydaje mi się banalna, z drugiej z lekka przekombinowane półtony (pewnie żadnych nie ma, ale takimi mi się zdają, np. drugie "światło biegnie za las"), przede wszystkim zaś brzmienie wokalu - zupełnie jestem na nie (tyczy się to tylko wersji studyjnej); tekst z kolei zupełnie do mnie nie trafia - tzn. nie żebym miał z nim jakiś problem, ale wylatuje mi drugim uchem od razu i duszą mą się mija
ad.4 i 5 - na "banalne zejście" nie zwróciłem uwagi, a potem mamy powtórkę punktów 2 i 3
ad.6 - w zasadzie podoba mi się bardziej, ale "na granicy autoplagiatu z refrenu Katedry" jak najbardziej... te dobrze znane akordy pod "widowisko dla..", jak mówiłem wcześniej, bardzo mi się podobają, ale faktycznie problem poruszony przez panka chyba u mnie przybiera tu postać najbardziej w stronę sprzeciwu wobec nihil novi - jest to fragment utworu, który powiedzmy jako jedyny mi się podoba, ale go jednak nie ratuje
ad. 7 - motyw od 3:24 i cały ten ostatniochwilowy fragment, czy nazwać go radościowym lub triumfalnym, czy błagalno-posępnym, dla mnie jest w każdej z interpretacji nieprzekonywający.

Bardzo ciekawe wpisy w tej odsłonie WFO skłoniły mnie, żeby bliżej się zająć tym utworem. Jednak na stan obecny, gdyby robić "bottom 10" Armii, byłby to poważny kandydat do zajęcia najniższej pozycji.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 24 lutego 2018 12:52:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 30 sierpnia 2010 20:33:11
Posty: 753
Skąd: Sulejówek
arasek pisze:
Jest to jeden z najbardziej "fruwających" utworów Armii, jeśli chodzi o moje odczucia (swoją drogą nieźle byłoby zrobić taki topten). Może nawet najbardziej - bywa, że podoba mi się bardzo i czuję owe wspomniane przez pablaka kliknięcie w umysł ale zdarzają się też długie okresy kiedy kompletnie mi nie podchodzi. Zadziwiające!
Teraz, gdy go słucham na potrzeby WFO, mogę przynajmniej po części, to zracjonalizować... mieści się w nim wiele fajnych i słabych miejsc i pewnie to stąd.
Mam dokładnie takie samo odczucie podczas słuchania. Bardzo nierówny utwór.
6/10


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 24 lutego 2018 13:09:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24346
5.5

...choć trochę mi łyso, bo tekst.

_________________
Nie ma przypadków, są tylko ruchy stochastyczne.


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 71 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group