Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pn, 19 listopada 2018 19:14:12

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 46 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4
Autor Wiadomość
PostWysłany: ndz, 18 listopada 2018 19:53:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 13581
Skąd: Poznań
"Ulica Jaszczurki" należy do mojego top 3 płyty "UT" (obok "Sygnałów" i "Echa"). Wciąż niemal za każdym razem silnie na mnie działa. Jest to Armia brutalna, Armia nie biorąca jeńców, żadne tam francuskie ciasteczko lecz kawał krwistej baraniny. Trzeba mocno gryźć, ale efekty są znakomite!

Najlepsza w "Ulicy" jest kompozycja. Wiadomo, że w muzyce było już tzw. wszystko (metaforycznie, bo przecież świat dźwięków to nieskończoność albo przynajmniej 10(2x39) kombinacji). Niełatwo znaleźć oryginalny i świeży, niezgrany zestaw kilku akordów. A tu jest! E-F-D-Gis, o ile ilę nie mylę. Nie znam innego utworu (choć na pewno są, ale chodzi o skalę użycia) opartego na tej tetradzie. Przedtem jest jeszcze świetny wstęp: TUM DUM - i gitara, TUM DUM - i gitara, super rzecz! (jakie tam są chwyty to już nie ogarniam, ale licze na Gera i Franza :wink: ).
Ten E-F-D-Gis świetnie podkreśla waltornia, najpierw w jednogłosie, potem w interesujących harmoniach. Nie jest to najładniejsze ani najbardziej melodyjne wykorzystanie waltorni w historii Armii, ale jedno z tych bardziej bezkompromisowych.
Teraz o kłopotach - miałem takowy z częścią instrumentalną. Armia zaczęła wtedy mocno eksploatować takie smutne, mollowe obszary. Słychac to tu i np: na "Echu" i w "Strzałach znikąd". Trochę mnie to nużyło, tak - to najlepsze słowo. Jakoś stopniowo pogodziłem się z większością tych wycieczek, z tą z "Ulicy" może najbardziej. Teraz lubię, choć do dziś uważam, że do lekkości i powabu analogicznych pomysłów z "Ducha" czy "Legendy" nie ma startu.
Drugi kłopot miałem z wokalem - nie, wcale nie chodzi o darcie mordy. Chodziło mi o to, że kompozycja zwrotek dawała spore możliwości do ciekawego rozwiązania na tym polu. Trochę tego zaniechano. O ile ryk na jednej nucie do pewnego momentu jeszcze jest ok, to w miejscu np: oddechy demona widzę pójście na łatwiznę, Budzy śpiewa E-F-D, taki uniwersalny wytrych a i nie bardzo to żre z akordami pod spodem...
To do dziś wciąż utrzymuje mnie w niepewności co do oceny... :roll:
Ale teraz tekst - tej formy, którą wykorzystuje "Ulica" nie wypada pewnie używać zbyt często, bo powszednieje (taki błąd zrobił Kazik, wydaje mi się...). Są też pewnie przeciwnicy takiej maniery co do zasady. Mi nie przeszkadza, a gdy jest jakoś z sensem użyta - potrafi uwieść. Tekst "Ulicy" lubię bardzo, ta obrazowość, ten natłok wrażeń kojarzy mi się trochę z takim fragmentem:

Homek nie wiedział, co jest naprawdę, a co tylko sobie wymyślił. Za długo musiał czekać i teraz był zły. Siedział na schodach przed kuchnią, łapkami obejmując kolana, i mocno zaciskał oczy; ogromne, dziwne obrazy pchały mu się do głowy jedne przez drugie, aż raptem zdjął go strach!

Tak właśnie jest z Ulicą Jaszczurki - gdzie, niczym w Jerozolimie albo w podobnym miejscu, możemy wśród napierających murów miasta spotkać wszystkich i wszystko. Niektóre z tych obrazów są w charakterystyczny sposób dobrozłe ("słoneczny karawan"), inne mogą budzić grozę ("oddechy demona"), wszystkie spuentowane są jednak zagadkowym mistycznym zasiłkiem. Czy to łaska wiary (por. "Mędracy" Kultu - "przyszedł dać to czego samemu nie można wziąć")? Bo pensja, honorarium, wynagrodzenie zależy ode mnie. Mogę być zadowolony jak to dobrze pracuję, jaki jestem efektywny, jakie mam wyniki! Ale zasiłek? Zasiłek jest dla mnie-biedaka, dla mnie-przegrańca, nie mam roszczenia o niego. Ale to właśnie zasiłek, nie muszę się podobać komuś tam, nie muszę pokazać nikomu wykresu z osiągnięciami.
- Chcesz mistyczny zasiłek?
- Ale ile to kosztuje?
- Nic


Oczywiście, podobnie jak w "Śmierci w Wenecji" jest tu sporo odniesień. "Ziemia obiecana" - wiadomo. "Wieczny pocałunek" - ciekawa paralela z wierszem "Zły ptak" wczesnego Świetlickiego, kończący się tak:
Co to za wierni, którym nie wystarczy
ten nieprzerwanie wieczny pocałunek bez ust?


"Serce i wątroba" - które oznaczały w starożytności odpowiednio uczucia i myśli. Tobiasz spala serce i wątrobę aby uwolnić Sarę (niewolnicę demona!), z dobrym zresztą skutkiem -o tym przecież ów hebrajski romans czyli Księga Tobiasza.
Najwięcej odniesień jest do malarstwa: "Rozgwieżdżona noc", "Cyprys i gwiazda", "Dwanaście słoneczników" to w całości lub części tytułów obrazów van Gogha (przy okazji pytanie dla forumowiczów - gdzie pojawia się jeszcze w Armii "cyprys i gwiazda"?). Podejrzenia mam również do "wiatraków na niebie" - o a to w kontekście również holenderskiego malarza, pejzażysty Jacoba van Ruisdaela i jego "Wiatraku w Wijk" (czyż on nie jest jakby na niebie?)
Obrazek

Zrobiłem jeszcze parę odsłuchów. Pal sześć już ten wokal, czuję że "Ulica Jeszczurki" raczej do pierwszej dychy nie aspiruje, to ode mnie ma dyszkę. 10/10

_________________
Odchodzę i miewam się znakomicie. Słyszałem wszystko, co mówiliście przez sto lat, bo wcale nie jestem głuchy. Wiem też, że cały czas urządzaliście ukradkiem zabawy.


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 46 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group