Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest czw, 19 lipca 2018 23:07:32

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 66 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5
Autor Wiadomość
PostWysłany: śr, 18 lipca 2018 17:49:35 

Rejestracja:
czw, 24 grudnia 2009 15:13:19
Posty: 103
Skąd: Sherwood
10/10.Doskonały do skakania.

_________________
Nic nie będzie zapomniane,nic nigdy nie będzie zapomniane...


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 19 lipca 2018 09:35:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 18:14:16
Posty: 5966
10/10


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 19 lipca 2018 09:53:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 12:49:49
Posty: 21216
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
9/10

Ale nie sposób nie zauważyć, że to na tej - potężnej muzycznie - płycie pierwszy raz zaczynają mnie drażnić fragmenty tekstów. To tutaj Tomek zmienia poetykę, odchodzi od patosu, bawi się słowami, co czasem mi się podoba, czasem nie. "Niczyje-żmije" mam za słaby rym, "morelebax" też dla mnie zupełnie od czapy.

Tutaj jednakowoż ocena bardzo wysoka, bo muzyka w moim odbiorze przeważa nad tekstem. Apogeum moich rozterek tego rodzaju występuje przy innym utworze z tegoż albumu. Ale o tym w swoim czasie.

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 19 lipca 2018 15:39:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:29:55
Posty: 3667
Skąd: Warszawa
Nie jest to ścisła czołówka na Duchu. 9/10.

Nie muszę chyba dodawać, że jakkolwiek bardzo ciekawe są wszystkie dywagacje na temat D7+, to decydujący wpływ na moją ocenę ma główny riff (choć nie jestem przekonany, czy jest to riff zwrotki, czy może jednak refrenu?). A już absolutnie najlepszym momentem jest dołączenie do tego riffu charakterystycznej dla całego Ducha delikatnej, ukrytej waltornii. Mega! Dodajmy do tego świetną perkusję i pełny ducha wokal, a otrzymamy kombinację, która miała swój ogromny udział w przyciągnięciu mnie do Armii przed prawie 20 laty. Do tej pory, słuchając Pięknorękiego, czuję tamte neofickie emocje, co mnie samego mocno zadziwia. "Moment po refrenie" - owszem, jak zwykle bardzo lubię (znów waltornia!) coś, co Gero określa mianem matematyki (btw, Gero, cóż jest bardziej intuicyjnego od matematyki?). Środkowa część instrumentalna to akurat coś, za co nie ma dyszki. Zwłaszcza pierwsza część owej części, zanim po tym, co chyba także można potraktować terminem glissando, świetnie się rozkręca w kierunku zwiastuna Łapaczy Wiatru (co już zauważył Pablak).

_________________
My shadow is always with me. Sometimes ahead... sometimes behind. Sometimes to the left... sometimes to the right. Except on cloudy days... or at night.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 19 lipca 2018 21:10:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 20605
W przeciwieństwie do Strzałów i Pocałunku nie miałem teraz zbyt dobrych odsłuchów. W kontekście całej płyty, w towarzystwie tak doskonałej muzyki, jak występuje tam chociażby tuż przed i tuż po, ten Pięknoręki się niesie razem z nimi, nie tylko ze względu na towarzystwo, ale - nie zapominajmy o tym - że to po prostu znakomity utwór, kawał świetnej muzyki.
Ale jakoś sam w sobie mnie aż tak nie przekonuje, jak bym się spodziewał. Główny problem jest chyba taki, że oczywiście - niezależnie od wszystkich D+ - główną treścią utworu jest ta jego część wolniejsza, z riffem i słowami tytułowymi. Zarówno muzycznie, jak słownie, to jest to, co najbardziej zapada w pamięć i co definiuje Pięknorękiego. A traf taki, że akurat z całego utworu to przekonuje mnie najmniej. Riff owszem mocny, twardy a i bujający, ale też monotonny, zwłaszcza w sytuacji powtarzania pod niego w kółko tych samych słów. Bardziej trafia do mnie przyspieszenie (który jest on...) i bardzo mi się podoba, jak brzmi gitara w tym fragmencie, jak i zresztą we wszytskich innych fragmentach ;-) ale tutaj coś mnie urzeka szczególnie. A najbardziej podoba mi się część środkowa, instrumentalna, ta z łamanym rytmem i doskonałą pracą sekcji rytmicznej. Na koniec jednak zostaje w głowie ten piękny piękny pięknoręki razy 4 pod rząd i czegoś brakuje.

Crazy pisze:
Ciekawe więc, jaka może być relacja utworu mniej lubianego z Ducha do świeżo nowo-odkrytych Strzałów z Ultimy...

Jest taka, że dam tę samą ocenę. A znacznie przyjemniej mi się przed chwilą posłuchało Strzałów. Jednak jakiś szacunek do tego utworu z Ducha mam wielki i niżej siedmiu nie mieści mi się w głowie ;-) Myślę, że to dobra ocena!

7/10

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 19 lipca 2018 21:40:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 05 lutego 2008 00:32:44
Posty: 3160
jeden z absolutnie ulubionych co powodował duże ciary na pierwszych koncertach
10

_________________
I'm not crazy, M'Lynn, I've just been in a very bad mood for 40 years!


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 66 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: jpl i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group