Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest wt, 13 listopada 2018 01:11:25

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 138 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 01 listopada 2006 08:48:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:53:29
Posty: 13755
Skąd: wieś
No Witek. :brawa:

Niemy zachwyt.

_________________
Youtube


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 01 listopada 2006 12:59:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 20:54:20
Posty: 6353
Dzięki Witek!

Z powodu tego wpisu słucham teraz "Ducha" i bardzo wpasowuje się to we wczesnolistopadowy klimat.

I "Bóg jest Miłością" - zachwyt znów!

antiwitek o "Piosence po nic" pisze:
... rozmyślania bezmyślne, medytacje nad wodą na powierzchni której kręgi, fale – ale czy to ślad? Czy ktoś tu pisze piórem z Czyjegoś skrzydła?


O!...
Te zdania chyba najbardziej do mnie trafiły...

_________________
Sartre was wrong. Physical pain is so much worse than prolonged emotional distress. What a hack!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 01 listopada 2006 18:14:43 
O! Witek się świetnie nadaje na apologetę!


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 01 listopada 2006 21:02:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24975
Dziękuje za dobre słowa, ale skąd ta niemość?
Liczę na polemikę, na konstruktywną lub nawet destruktywną krytykę.
Na rozwinięcie albo pójście w inna stronę.

A w apologii podkreśliłbym jeszcze jedną sprawę: często kiedy w muzyce czy też w innych dziedzinach sztuki mamy do czynienia z mistycyzmem, z próbą pokazania jakiejś iluminacji, wtedy coś niedobrego robi się z formą - rozluźnia się ona, pojawiają się jakieś mgławice, rozmazania, które oddawać mają głębię przeżycia (może to na myśli miał Elrond pisząc o hipiserce?).
Natomiast w przypadku "Ducha" jest inaczej - tu wciąż struktura jest bardzo wyraźna. Forma utworów jest ściśle określona. I to właśnie kojarzy mi się ze sztuką sakralną średniowiecza - gdzie aby stworzyć witraż trzeba było ograniczyć mgławicowość konkretną linią - ołowianego spojenia kolorowych szkieł, bądź nawet masywnościa maswerku. Gdzie zwykle dominowało zainteresowanie konkretnym, często znaczącym szczegółem - jak w sztukach plastycznych. I w ten sposób starano się pokazać sferę ducha.
Może ta koneksja zbyt odległa, może nić łącząca płytę Armii z witrażem katedry zbyt wątła, ale w mojej wyobraźni wzmacniają ją obrazy pojawiające się podczas słuchania muzyki.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 02 listopada 2006 09:21:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20972
Weź Ty lepiej napisz tę książkę :-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 02 listopada 2006 20:48:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20972
Na razie doczytałem uważnie tylko do końca opisu piosenek, dalszą część zostawiam sobie na inny raz. A skoro autor chciał polemiki zamiast peanów, to niech ma... ;-)


antiwitek pisze:
pozazwrotkowe tła rozpływające się jak późnojesienna czy wręcz zimowa mgła-zjawa. Klimat jest dosyć straszny.
(...)
W tym utworze zobrazowano okrucieństwo zimy – pieknoręka postać kojarzy mi się z Orionem, a właściwie z gwiazdozbiorem Orion, który pojawia się wraz z jesienią by bez litości polować na Łabędzia – gwiazdozbiór lata.


w ogóle bardzo zimna jest ta płyta, i bywa straszna, to fakt. ja to odczuwam jak zimno w kamiennym kościele. tyle razy się porównywało "Ducha" do świątyni, wydaje mi się bardzo trafnie (pamiętacie tekst Bogusa? ha! a na końcu ołtarz, czyli On jest tu! - jeden z najlepszych tekstów, jakie pamięta to forum). "Duch" bywa świątynią gotycką, bywa barokową (Łapacze wiatru), a najczęściej jest po prostu kamienną, taką całkowicie surową...

antiwitek o Braciach bum pisze:
Jakby z ciężkiego materiału wznoszono finezyjne kształty – zadanie dosyć karkołomne.


no i przyznasz, że udało się to tutaj w stu procentach! :-) właśnie na tym polega genialność tego utworu - bardziej niż na czymkolwiek innym - że jest maksymalnym rzęsistym czadem (powtarzam - best gitara in Armia ever), a jednocześnie utworem bajkowym, wręcz dziecięcym, takim, który mogli śpiewać w ostatnim przyjaznym domu :D
Dlatego tutaj - po wahaniach, ale pięć gwiazdek.

antiwitek o marności pisze:
Jaka dziwna muzyka – liryczna czy czadowa?


kolejny paradoks? i znowu się udało! bo i liryczna, i czadowa. BARDZO liryczna, i BARDZO czadowa. Przecież riffy gitarowe to jest hardcore jak rzadko, a z drugiej strony tekst z poetyckiego punktu widzenia moim zdaniem numer jeden na płycie i co za obrazy! samo dno, napisał Witek, i w ogóle jakiś wygwizdów, siedzi dwóch straceńców i piją, wiatr hula, mgła, zimno, ptak leci i co gorsza pluje, tylko gdzieś w górze gwiazdy prześwitują... A ta muzyka jest nie tylko totalnie czadowa, ale i idealnie pasująca do tych obrazów! Zimna, mglista, wietrzysta i ptak pluje :-)
Dla tych wszystkich powodów po raz kolejny nie mam najmniejszych wątpliwości, że również pięć gwiazdek.

antiwitek pisze:
kolejny z best momentów zespołu ARMIA – ...żyję od dziś...


tyle osób sie tym zachwyca, a dla mnie to zakończenie jest tym, co najbardziej oddala ten wspaniały utwór od szóstej gwiazdki...

antiwitek pisze:
wstęp do 32 sekundy: jakby osa leciała lub nawet szerszeń! (...) A dalej… bardzo dziwna muzyka, chciałbym przeczytać jej muzykologiczny opis. Tajemniczy klimat, kojarzy mi się ze Wschodem, Bizancjum, kadzidłem, światłem świec… (...) i, robiący większe wrażenie niż otwarcie, finał. Nie umiem tego opisać, ale jest to kulminacja płyty.


co do wstepu - bardzo mi się podoba porównanie do szerszenia :-) super!
co do dalej - owszem, kadzidła, wschód (nie daleki), i fajne to, chociaż jak dla mnie trochę się dłuży po kilkunastu powtórzeniach (po kazdej linijce tekstu jest to samo... :? )
a co do finału - zupełnie się nie zgadzam, na mnie robi wrażenie, ale nienajlepsze. w ogóle ten utwór do mnie nie przemawia i tylko za "obiektywne" wartości daję cztery gwiazdki (ale z minusem ;-))

antiwitek pisze:
30 sekund dla Ensemble Organum „Alleluja”!


nie wiem, o czym mówisz :shock:

antiwitek pisze:
I kilka dźwięków piano na koniec… (...) Ktoś jednak narysował coś na wodzie a ja to zobaczyłem!


ooooo tak! to musisz koniecznie napisać w książce :D to chyba best moment Twojego posta!
zresztą skojarzenia z pisaniem po wodzie dotyczące Piosenki po nic też bardzo mi odpowiadają.

Bardzo zacnie wykazałeś, dlaczego "Duch" jest jednak płytą koncepcyjną, chociaż ja nadal uważam, że jego największą zaletą jest niezwykła siła poszczególnych utworów. Na 11 utworów sześciu daję pięć gwiazdek a żadna nie schodzi poniżej czterech z minusem - powiedzmy sobie szczerze, jest to potęga.

Budzy o piosenkach z "Ducha" w wywiadzie pisze:
Wreszcie udało mi się napisać jak chciałem

ciekaw jestem, elrondzie, czy nadal jesteś z nich zadowolony?
odnoszę wrażeniem, czytając niektóre Twoje wypowiedzi, że obecnie niespecjalnie lubisz tę płytę...

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 02 listopada 2006 22:09:01 
Crazy napisał:
Cytat:
zrób dys-apologię pewnej płyty


Przecież dała jedną gwiazdkę ;)


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 02 listopada 2006 23:20:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24975
:)

Crazy pisze:
bardzo zimna jest ta płyta
hmm, zacytowałeś moją opinię o dwóch utworach z płyty - JEDYNYCH dwóch, które kojarzą mi się z zimnem/zimą.. :) , reszta to... wręcz nieraz lato! Może i suche, ale lato. Ktoś kiedyś napisał, że ARMIA nie ma letniej płyty (Crazy?), a ja myślę, że owszem - i jest to właśnie "Duch". Ewentualnie w kierunku wiosny, bądź jesieni. Bo przecież Bracia, Pieśnią moją, Piosenka po nic, nawet Marność i przeciez Łapacze.
Może i jest sucho i pusto, może i nie bardzo gorąco - ale jasno!

o karkołomnym zadaniu w Braciach Bum Crazy pisze:
no i przyznasz, że udało się to tutaj w stu procentach!
- przyznaję! :D


Ooo! Jaki opis Marności! :lol: No... to zimno i mglistość mi nie do końca pasuje. Może i mglistość ale taka późno-letnia, słaba widoczność, biomet niekorzystny choć słonko przebija.
Ale ogólnie odpowiada mi podobnie polemiczny ton, w którym wzmacnia się siłę mojej wypowiedzi ("BARDZO, BARDZO") :wink: :aniolek:

Co do finału "Bóg jest Miłością" - hmm... Cóż, mnie zachwyca.

"Pieśnią moja jest Pan" - myśle, że trafniejsze byłoby porównanie do tych dużych much - one są strasznie szybkie, wcielenie energii i jeszcze odbijają się po pokoju, ale... jakos to wydało mi sie nieelegancko :wink: .
Co do finału - być może rozumiem co masz na myśli, ale nie jestem pewien. Czy nie chodzi tu o intensywność wyznania? Próbując patrzeć na nie z zewnątrz, niejako "obiektywnie" - może być trudne do przełknięcia, przeciez to sama konfesyjność, nawet fundamentalizm! :wink: Natomist patrząc od wewnątrz... no - tak jak napisałem, niezwykle poruszający fragment.

Crazy pisze:
nie wiem, o czym mówisz
- to pewnie, tak jak ja do niedawna, znasz "Ducha" z kasety? Heh - jest to dla kasetowców mała niespodzianka... :)

Fajnie.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 29 marca 2007 08:23:16 
Ostatnio często się wsłuchuję w "Łapacze wiatru"... łooooooooooo, CO TAM SIĘ DZIEJE... nie mam najmiejszych wątpliwości, że DUCH jest najlepszą płytą Armii... nie mam też wątpliwości, że Popkorn z czasów tego albumu nawet ponad Brylem z czasów LEGENDY i CZASU I BYTU...


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 29 marca 2007 09:07:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
Kamik pisze:
nie mam też wątpliwości, że Popkorn z czasów tego albumu nawet
... też uważam ,że Popkorn osiągnął wtedy szczytowanie......dostał nawet jakąś nagrodę za tę płytę w czasopiśmie Gitara i bas..

_________________
ooooorekoreeeoooo


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 29 marca 2007 09:50:39 

Rejestracja:
pn, 22 stycznia 2007 16:38:55
Posty: 527
"Duch" to piękna płyta. Pierwszy raz słuchałem ją na Dworcu Zachodnim w Warszawie czekając na nocny pociąg na Mazury. Był początek lipca 1997, wieczór, piękna pogoda. Do pociągu parę godzin, zachodzące słońce, ekspresy przemykające przez dworzec, samoloty startujące z Okęcia i "Duch" kupiony chwilę wcześniej...

"...ja chcę miłości jakiej nigdy nie widziano...".

"Żyję od dziś" - wiedziałem, że wszystko się ułoży (a miałem wtedy pewne problemy) i ułożyło się!

I rzeczywiście czapki z głów przed Popkornem.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 29 marca 2007 20:23:06 

Rejestracja:
pn, 05 marca 2007 20:08:25
Posty: 897
Skąd: lublin
Jak pięknie zaczynać od "Ducha"!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 29 marca 2007 22:16:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:53:29
Posty: 13755
Skąd: wieś
Ostatnio wychwyciłem, że w Pięknorękim w środkowej części (od 2:45) jest pod gitarą elektyczną ścieżka gitary akustycznej. Bardzo słabo ją słychać, ale jest.

_________________
Youtube


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 01 kwietnia 2007 13:09:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 04 grudnia 2004 19:50:09
Posty: 2005
Skąd: zNienacka
Widze ze musze wkroczyc. Wyrazy szacunku dla tych, ktorzy z taka pieczolowitoscia opisuja swoje wrazenia po wysluchaniu poszczegolnych kawalkow. Oczywiscie mamy tutuaj subiektywne opinie. Ja jestem zwolennikiem i apologleta plyty LEGENDA.Przede wszystkim za to, ze gral na niej moj ulubiony artysta(muzyk, kompozytor, realizator, grafik) Robert Maksymilian Brylewski. Jest tak sama blizniakiem jak ja, hahaha. Po drugie jest to pierwsza plyta Armii z ktora swiadomie sie zapoznalem. I uwiodla mnie maksymalnie. Dzikosc, tajemnica. Gra Stopy na perkusji najlepsza ze wszystkich plyt Armii. Album koncept, taka astralna kopara. Pedzacy Rycerz posepnego oblicza na ratunek swiatu. Moge ja sluchac zawsze i o kazdej porze. Nic mnie wniej nie nudzi. I jeszcze sama okolicznosc jej powstania, tworzenia. Przyroda, zespol skonsolidowany, grupa przyjaciol, a nie tylko muzykow z jednego zespolu. Sam kiedys gralem i wiem co znaczy jednosc, zdrowa jednosc w zespole i to slychac na tej plycie. Bede jej bronil recyma i nogami Forever :twisted: :faja:
Triodante- polubilem te plyte, ale ma jeden minus. Nie ma na niej Bryla. I to juz jest powod by dla mnie podkreslam, byla nizej w rankingu.
Duch- ma momenty dobre np. Bracia Bum super kawalek, ale trafiaja sie na niej momenty dluzyzn. Zosatly juz przez innych wymienione, wiec je pomine.
Osobiscie po Legendzie, a na rowni z Triodante cenie ostatnia plyte Armii- Ultime Thule. Chyba jej sie nie docenia dostatecznie? Dla mnie powrot swiezosci za sprawa przede wszystkim Slepego. Wreszcie dynamiczna perka. Polemika mile widzana, hahaha :piwo:

_________________
wiecznie wątpiący- gatunek ginący


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych
eksperymentów zrezygnował.

Mark Twain


Ostatnio zmieniony wt, 10 stycznia 2012 18:40:57 przez Bialy_Kruk, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 01 kwietnia 2007 13:11:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 04 grudnia 2004 19:50:09
Posty: 2005
Skąd: zNienacka
Przepraszam za literowki

_________________
wiecznie wątpiący- gatunek ginący


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych
eksperymentów zrezygnował.

Mark Twain


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 138 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group