Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pt, 20 kwietnia 2018 15:55:12

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 118 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 4, 5, 6, 7, 8
Autor Wiadomość
PostWysłany: śr, 03 stycznia 2018 18:56:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24478
Zakończeniem Lodu. Nie dałem więcej szans :) .


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 13 stycznia 2018 09:38:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20444
Crazy pisze:
Zacząłem zbierać w notatkach i w pamięci listę książek, które w tym roku przeczytałem. Ponownie będzie kłopot z dobiciem do dziesiątki, ups...

Protest! Wreszcie uświadomiłem sobie, że może i nie czytam tak dużo, jak inni, ale jednak nie tak mało, jak można by sądzić z listy, która obejmuje 10 pozycji rocznie. Zaraz i do tej listy dojdę, ale równolegle powinna powstawać druga lista, o wiele wiele dłuższa... nie robię jej, więc tylko podszedłem do półki i w ciągu dwóch minut wypisałem sobie dla przykładu:

- Zofia Stanecka "Świat według dziadka"
- Leszek Kołakowski "Kto z was chciałby rozweselić pechowego nosorożca"
- Maria Kownacka "Plastusiowo"
- Jerzy Czarnecki "Bór i Gaik w zimowej szacie"
- Ewa Marcinkowska "W kącie ogrodu"
- Elżbieta Śnieżkowska-Bielak "Rozmowy z Aniołem Stróżem"
- Wanda Markowska "Ranira ze Słonego Jeziora"
- Beata Krupska "Przygody Euzebiusza"
- Heljo Mand "Piesek w kieszeni"
- Ellen Niit " Opowiadania o wesołych bliźniakach"

Ta przykładowa dziesiątka objęła książki dziecięce dłuższe niż takie, które czytam Marcinowi w całości za jednym posiadem. Co prawda i niektóre z tych, co czytam na raz, nie są wcale takie krótkie i po przeczytaniu całej na głos, przysycha w gardle. Takich książek są dziesiątki, nie mówiąc już o takich kilkustronowych, które czytam niemal każdego dnia.
Może jest to "niepoważne", ale nie piszę tego po to, żeby sobie podbić statystyki ;-), tylko żeby sobie uświadomić, że w czasie, gdy czytam na kopy te dziecięce książeczki, mógłbym - i być może czytałbym - zwykłe książki i wtedy statystyki same by się podbiły...

To teraz do rzeczy. Podobnie jak w zeszłym roku zacznę od niewypałów, których znowu było sporo. Może to efekt słabej koncentracji albo małej ilości czasu, może jestem wybredny, w każdym razie znowu było kilka książek, które zacząłem i odłożyłem po około stu stronach, bo mnie nie wciągnęły i wolałem spróbować czego innego.

Oto Pavel, Śmierć pięknych saren - nie wiem, dlaczego się nie udało. Trafiło w zły czas?

Szczepan Twardoch - Król, pisałem o tym tu, i o wielu innych

Ursula Le Guin - Lawinia, o patrzcie, nawet mojej ulubionej autorki się zdarzyło nie doczytać!

Ford Madox Ford - Parade's End (po ang.), męczyłem się z tymi stu stronami długo, bo wydawało się, że to naprawdę powinna być książka, która mi wejdzie, ale nie dałem rady. Wrócę do niej przy okazji filmu, który zacząłem i też chyba coś mi w nim nie gra.

Kurt Vonnegut - Trzęsienie czasu, o tym też pisałem wcześniej.

--
Teraz zaś to, co się udało, pięciogwiazdkowce wytłuszczam:

Oriana Fallaci - List do nienarodzonego dziecka

Bernhard Schlink - Lektor - dobre, choć film bardziej mnie przekonał.

David Wilkerson - Krzyż i sztylet - miała na pewno fragmenty pięciogwiazdkowe, pisałem o niej tu

Kurt Vonnegut - Rzeźnia nr 5

Isaac Bashevis Singer - Sztukmistrz z Lublina

Carson Mc Cullers - Zegar bez wskazówek

Ursula Le Guin - Urodziny świata - tytułowe opowiadanie doskonałe, w zasadzie wszystkie inne też bardzo dobre

C.S.Lewis - Podróż Wędrowca do świtu, naprawdę pierwszy raz!

Samuel Beckett - Pierwsza miłość - notatki mówią, że coś takiego czytałem, ale nie mam pojęcia, co to było :-)

Patrick Farnon - The Scots Way to Santiago de Compostela (po ang.) - to była ostatnia rzecz w tamtym roku i trochę mnie zmęczyła, ale też i w wielu momentach bardzo zainteresowała!

i dwie udane powtórki:

Alfred Szklarski - Przygody Tomka na Czarnym Lądzie (efekt tatrzańskich rozmów na szlakach :D)

Witkacy - Sonata Belzebuba, bo miałem przeczytać "Bezimienne dzieło", ale zapomniałem, jak się nazywa :lol:

i jeszcze pozycje, których z definicji nie planowałem czytać w całości, tylko "podczytywałem":

Robert Friedrich, Adam Szustak - Wilki dwa
Barbara Tuchman - Wyniosła wieża
Philip Dick - Przypomnimy to panu hurtowo
Jerzy Bralczyk, Michał Ogórek - Na drugie Stanisław, nowa księga imion



Crazy pisze:
książka roku jest taka, że wystarczy na dziesięć lat


No tak, w tym roku bank został rozbity bez litości.

Oriana Fallaci - List do nienarodzonego dziecka


dla przypomnienia Książki Roku z poprzednich lat tego wątku

2016: Richard Flanagan - The Narrow Road to the Deep North
2015: Carson McCullers - W zwierciadle złotego oka
2014: Waldemar Łysiak - Empirowy pasjans

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 16 stycznia 2018 19:25:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 17:14:16
Posty: 5872
2017

1. Inga Iwasiów - Ku słońcu
2. Brygida Helbig - Inna od siebie
3. Haruki Murakami - Wszystkie boże dzieci tańczą
4. Brygida Helbig - Niebko
5. Hans Fallada - Zmora
6. Wiesław Myśliwski - Ostatnie rozdanie
7. Haruki Murakami - Słuchaj piesni wiatru
8. Haruki Murakami - Flipper roku 1973
9. Wisława Szymborska - Czarna piosenka
10. Andrzej Stasiuk - Wschód
11. Gustaw Flaubert - Pani Bovary
12. Mark Twain - Pamiętniki Adama i Ewy
13. Zofia Posmysz - Królestwo za mgłą
14. Piotr C. - Brud
15. Ota Pavel - Śmierć pięknych saren
16. Emil Zola - Nana
17. Emily Giffin - Pierwsza przychodzi miłość
18. Janusz Głowacki - Z głowy
19. A Malinowska - Brunatna kołysanka
20. P. Suskind - Historia pana Sommera
21. Toni Morrison - Skóra
22. M. Szczawiński - Zezowate szczęście. Opowieść o Bogumile Kobieli
23. Pearl Buck - Matka
24. Margaret Atwood - Dzikość życia
25. Wojciech Eichelberger - Krótko mówiąc
26. Joanna Bator - Wyspa łza
27. Haruki Murakami - Bezbarwny Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa
28. Andrzej Stasiuk - Dojczland
29. Michaił Bułhakow - Mistrz i Małgorzata
30. Andrzej Stasiuk - Dukla
31. Gunter Grass - Blaszany bębenek
32. Alicja Klenczon - Historia jednej znajomości
33. Tom Hodkinson - Jak być leniwym
34. Ewa Ostrowska - O zmierzchu
35. Susanna Kaysen - Przerwana lekcja muzyki
36. Haruki Murakami - 1Q84 t.1
37. Gabriel Garcia Marquez - Opowieść rozbitka
38. Kathryn Stocket - Służące
39. Wojciech Kuczok - Czarna
40. Haruki Murakami - 1Q84 t.2
41. Haruki Murakami - 1Q84 t.3

Pisarzem roku zostaje Japończyk, pan Harakiri Mraumrami (jak stwierdził wczoraj monż)


Ostatnio zmieniony wt, 16 stycznia 2018 19:30:58 przez anastazja, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 16 stycznia 2018 19:29:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 17:14:16
Posty: 5872
Crazy pisze:
Kurt Vonnegut - Rzeźnia nr 5

O, czas wrócić do Vonneguta i jego zrzędliwej melancholii!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 16 stycznia 2018 19:35:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 11:49:49
Posty: 21081
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
Co do Pana Japończyka, to czytałem tylko Norwegian Wood i było okropnie nudne :)

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 16 stycznia 2018 19:56:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 17:14:16
Posty: 5872
Serio? Norwegian Wood Oki! :) Ale jeżeli to Twój pierwszy Murakami, to nie zrażaj się. Moją pierwszą były Kroniki ptaka nakręcacza i też miałam dość. :wink: szczególnie po kilkustronowym opisie obdzierania człowieka ze skóry.
Ale motyw studni w której się siedzi, jak za to nie lubić?


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 16 stycznia 2018 20:01:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20444
A ja mam Murakamiego na liście książek do najbliższego przeczytania (czyli że jak dobrze pójdzie, to do końca roku się uda :-)). Tylko że raczej jakąś jedną sztukę, a nie siedem! Poszłaś na całość, Harakiri!
Co polecasz na pierwszy rzut (zakładając, że pewnie będzie też ostatni)?

W ogóle interesująca dla mnie ta Twoja lista, ponieważ dużo rzeczy znam. Tzn. znam - przeczytałem z tego dwie i pół książki, ale sporo nazwisk, które coś mi mówią, co nie jest takie znów częste na tych listach, i charakter umieszczonych na niej książek wydaje się być zbliżony do tego, co ja bym czytał, gdybym czytał ;-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 16 stycznia 2018 20:44:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 17:14:16
Posty: 5872
Murakami jest bardzo europejski wbrew pozorom, choć już na sposób azjatycki. Analityczny i zachowawczy, wręcz podejrzliwy. Sądzę że pisze biograficznie, a w każdej z książek bywa samotny, jakoś osobny. Ja nie odróżniam jego książek, każda jest o człowieku w jakimś punkcie życia. W 1Q84 są jeszcze dwa księżyce pojawiające się na niebie, widoczne dla osób które wypadły z roku 1984 i żeby się wydostać musiały się odnaleźć. To są bliskie mi tematy, bo też zetknęłam się z rzeczywistością równoległą.
Murakami potrafi w kilka słów oddać to co trzeba. Nie wiem co Ci polecić :) może Spotkanie z owcą? 8*

*Edit - Rozmowę z owcą :)
.


Ostatnio zmieniony wt, 16 stycznia 2018 22:12:15 przez anastazja, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 16 stycznia 2018 20:46:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 16:29:27
Posty: 3160
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Ja o Murakamim słyszałem dużo dobrego, ale sam czytałem tylko jego "biegową" książkę (świetną!). Trzeba będzie poczytać w wakacje, bo mamy w domu sporo jego rzeczy.

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

Wszystkie prawdziwe ścieżki prowadzą przez Góry.

Zawsze mieć dojrzałe jagody do jedzenia i słoneczne miejsce pod sosną, żeby usiąść.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 17 stycznia 2018 07:08:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 11:49:49
Posty: 21081
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
anastazja pisze:
może Spotkanie z owcą?
anastazja pisze:
Edit - Rozmowę z owcą

Chyba "Przygodę z owcą" tak naprawdę. :)

anastazja pisze:
Serio?
Serio. Poza tym nieszczęsne rozterki głównego bohatera i miotanie się między dwiema kobietami bardziej mnie irytowały, niż ciekawiły, nie czułem ani grama współczucia czy choćby empatii, może jestem prosty i bezuczuciowy :)

Ale nie skreśliłem autora do końca, pewnie jeszcze kiedyś coś spróbuję.

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 17 stycznia 2018 08:23:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 17:14:16
Posty: 5872
Peregrin Took pisze:
anastazja pisze:
może Spotkanie z owcą?
anastazja pisze:
Edit - Rozmowę z owcą

Chyba "Przygodę z owcą" tak naprawdę. :)

Tak :) utrapienie z tymi tytułami


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 23 stycznia 2018 18:17:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 20:54:20
Posty: 6287
antiwitek pisze:
K. I. Gałczyński, Serwus, Madonna. Wiersze i poematy


:serducho

Od tego zaczęła się przygoda z poezją :mrgreen: w moim życiu, gdy miałam jakieś niewiarygodne 11 lat (hm... czy jeszcze w moim, czy jednak już w innym?)

_________________
A lot of people don't have much food on their table.
But they got a lot of forks 'n' knives.
And they gotta cut somethin'.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 23 stycznia 2018 19:54:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 17:14:16
Posty: 5872
anastazja pisze:
Moją pierwszą były Kroniki ptaka nakręcacza i też miałam dość. :wink: szczególnie po kilkustronowym opisie obdzierania człowieka ze skóry.

Postanowiłam dać szansę temu Ptaku Nakręcaczu, który odfrunął mi jakieś 10 lat temu gdzieś w połowie książki. Okazało się, że Japończyk nie był aż tak perwersyjny, żeby obdzierać człowieka ze skóry żywcem przez kilka stron. To zaledwie jedna stroniczka, chociaż i w to włożył on wiele serca :mrgreen:. Dalej jest znacznie łagodniej, aczkolwiek do końca mam jeszcze daleko.
Peregrin Took pisze:
Poza tym nieszczęsne rozterki głównego bohatera i miotanie się między dwiema kobietami bardziej mnie irytowały, niż ciekawiły, nie czułem ani grama współczucia czy choćby empatii, może jestem prosty i bezuczuciowy :)

Być może w Norwegian Wood trochę się miotał, ale zazwyczaj główny bohater Murakamiego jest chłodnym, choć dość bezwolnym pragmatykiem. Najwięcej opisów poświęca prostym codziennym czynnościom, jak gotowanie makaronu czy picie herbaty. To wokół niego w każdej książce dzieją się dziwne rzeczy, a on przyjmuje je z japońskim opanowaniem :). Porządkuje chaos wokół siebie sprzątając pokój, ścieląc łóżko itp.Bardzo mnie to uspokaja :D


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 118 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 4, 5, 6, 7, 8

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group