Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest wt, 29 września 2020 01:23:51

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 41 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3
Autor Wiadomość
PostWysłany: czw, 10 października 2019 11:05:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 12:49:49
Posty: 22653
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
Ja z niekanonicznych czytałem "Skarb Atanaryka" tylko, ale tę oryginalną wersję, sprzed Samochodzikowych dostosowań (nie wiem zresztą, czy dużo ich było).
Z nieNienackich nie czytałem nic; kiedyś zapytałem luźno Pilipiuka, co ze swoich by mi sam polecił, ale jakoś rozmyła się rozmowa. Pamiętam że wspomniałem, iż ciekawi mnie ta część ze Złotem Wrocławia ukrytym w Karkonoszach, na co pytany odrzekł: Oj nie, ta mi nie wyszła. :lol:

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 10 października 2019 14:03:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 14:09:14
Posty: 3858
Cytat:
Pan Samochodzik pod maską ma Ferrari 410 Super America, 12 cylindrów o mocy 350 koni, 2 gaźniki. Czy współcześnie to by też robiło wrażenie, bo się nie znam?


Złożone pytanie. Na pewno technologia poszła do przodu na tyle, że jest to jednak muzeum: przy dzisiejszych, naszpikowanych elektroniką, silnikach na pewno jest to trochę muzeum. 350 koni to oczywiście wciąż nie w kij dmuchał, chociaż dzisiaj też te moce w samochodach podobnej klasy, co Ferrari wtedy, są większe. Podsumowując: jeśli przyjemiemy, że Pan Samochodzik wciąż pełniłby dziś swoją funkcję, wciąż używałby tego samego pojazdu, gdyby, jakimś cudem był on w takim stanie technicznym, co w 1966 roku ;) gdyby złoczyńcy mieli nowoczesne furki wysokiej klasy, to jednak nie byłby zupełnie bez szans w pościgach, ale jednak byłoby mu trudniej.

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 10 października 2019 21:16:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 12 lutego 2009 00:19:00
Posty: 1364
Skąd: Warmia/Poznań
dzięki Prazeo!

nieNienackich też nie czytałam. Jak wypożyczałam Winnetou w Bibliotece Raczyńskich (ale w filii, nie w głównej), to mieli tylko 4 tomy Nienackiego i całość nieNienackich, chyba do setnego tomu doszli... :?


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 12 października 2019 14:51:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:33:35
Posty: 4690
w chwili wolnego czasu odświeżyłem sobie Złotą rękawicę i już mogę dać gwiazdki - aż dwie i pół ;)

Pióro nadal zgrabne, bohaterowie nadal wyraziści, ale intryga trochę zbyt przyczajona, mało młodości, dużo damsko-męskiej przekory, powrót Batury trochę bez wyrazu. Ale nadal moglo być powyżej trzech gwiazdek gdyby nie Nackiego pomysł, żeby dokoptować do fabuły Rogera Moore'a, czy w zasadzie Simona Templara, bo jest to tak karykaturalne, że szkoda gadać. Włos się na czytelniku jeży z powodu tej infantylnej zagrywki, która sprawia, że nie da się tej ksiązki czytać ani dla pierwiastka przygodowego, ani nostalgicznego, ani nawet wąstalgicznego ;)

dzisiaj jeszcze zerknę w "Niewidzialnych", aż się boję co to będzie ;)


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 27 października 2019 19:50:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 15:34:22
Posty: 15118
Skąd: Poznań
Nienacki i Niziurski, jak Mickiewicz i Słowacki :mrgreen: wielcy rywale (ciekaw jestem czy utrzymywali prywatne relacje?).

O zaletach Niziurskiego będę pisał w odpowiednim wątku, tu spróbuję trochę pochwalić tego drugiego. Ale wiele tego nie będzie.
Właśnie poprzez kontrast z Niziurem, którego styl pisania bardzo tę młodość czy nawet hm... młodzieżowość tak naturalnie wyciągał, to było wiarygodne. A u Nienackiego - jakby się nie starał - to wszystko było dla mnie niewiarygodne, trochę sztuczne, wysilone.
O Winnetou
Gero pisze:
Inna pod następującym względem: nie ma w niej m ł o d o ś c i


Generalnie bardziej czy mniej zaznaczone odczucia miałem przy wszystkich samochodzikowych książkach Nienackiego. U Niziura byłem zasysany przez przygodę bez żadnych przeszkód, tu czasem wyobrażałem sobie Pana Pisarza W Średnim Wieku, któryw kapciach przy kubku kawy stuka w maszynę.
No ale dobrze - przeczytałem większość "Samochodzików", no bo jakiż to był wielki wybór w latach 80-tych... Większości z nich nie pamiętam w ogóle. Jeśli już coś przez mgłę to ogólny zapach PRL, przesączający się pomimo wakacyjnych dekoracji (dyrektor Marczak!).
Wybija się dla mnie z tych wszystkich części "Niesamowity dwór" - jedyna część cyklu do której z przyjemnością wracałem.
Tak jak Gero wspomniał: ciekawie zarysowana jest relacja w trójkącie panna Wierzchoń - Bigos - Samochodzik, w którym zawierane są zmienne sojusze (zawsze miałem pewną słabość do Bigosa, do dziś martwię się jak mu tam idzie pod batem Wierzchoniowej). Ponadto całkiem sprawnym piórem Nienacki zarysowuje porę roku, w której toczy się akcja. Te mgły, gołe drzewa, wiatry, duża część akcji dzieje się w ciemnościach... Do tego porządna intryga + fajne bonusy: valcone, opróżnianie butelki burgunda (urzędnik państwowy i takie rzeczy?), sex appeal panny Marysi.

Pewien głos obronny podniosę w kwestii "Pan Samochodzik i człowiek z UFO". Oczywiście, trochę to jest taka foliowa reklamówka. Chwyty są nieco zbyt oczywiste a jednak cenię tu Nienackiego za próbę wyjścia z bohaterem z dotychczasowych ograniczeń. Efekt jest taki jak gorbaczowowskie radzieckie filmy akcji: nie jest to w stanie udawać zachodniego oryginału, to po co podrupka? Ale pamiętam, że jednak dość wartko mi się to czytało. Jest w tym coś takiego jak muzyczna osiemdziesiona, niby człowiek mówi "nie" a potem nuci sobie "Latawce dmuchawce wiatr" :wink:

Troszkę - ale tylko troszkę - broniłbym jeszcze "Winnetou"... [chwila przerwy]
Wiecie, jednak nie - mamy tę książkę, przekartkowałem, to jest jednak słabe. Dialogi tak sztuczne że zęby bolą.

_________________
Nadciąga moo-oo-or!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 30 października 2019 17:11:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 14:09:14
Posty: 3858
Cytat:
(ciekaw jestem czy utrzymywali prywatne relacje?).


Raczej nie: Niziurski miał wywalone na środowisko pisarskie, siedział w domu z rodziną i pisał książkę za książką, a Nienacki spędzał czas na Mazurach imprezując z przyjaciółmi i podrywając miejscowe licealistki ew. od czasu do czasu np. popierając stan wojenny :twisted:

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 11 sierpnia 2020 22:19:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 12 lutego 2009 00:19:00
Posty: 1364
Skąd: Warmia/Poznań
Gero pisze:
Nowe przygody Pana Samochodzika *****!

Od początku do końca jest tu bardzo konsekwentnie, bardzo dyskretnie i bardzo dorzecznie (czy raczej dojeziornie) przeprowadzona apoteoza Krainy Wielkich Jezior, i to w jej najbardziej, no jakim, szukam słowa, odcieniu... "Wędrownym"? "Kempingowym"? "Młodzieńczym"?


Właśnie skończyłam czytać. Dokładnie tak - apoteoza Krainy Wielkich Jezior Mazurskich. Ale byłoby fajnie raz w życiu przeżyć taką przygodę z Panem Samochodzikiem!
Fabuła, w porównaniu do innych części, spokojna, wynagradzana tymi wszystkimi opisami fragmentów Jezioraka i jego wysp i wysepek (na których latem bez dozoru pasą się owce - ciekawe rozwiązanie!). Kontekst historyczny (tj. wywóz przez hitlerowców dzieł sztuki z pobliskiego muzeum) nie jest pogłębiany i jakoś tego tu nie brakuje - jest przygoda latem, w przyrodzie. Bardzo mi się podobało, choć czytałam siedząc nad Wartą...
Teraz widzę, że część "Winnetou" (czytałam rok temu, na Mazurach, ehh..) ma w sobie sporo z autoplagiatu.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 18 sierpnia 2020 13:06:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 15:34:22
Posty: 15118
Skąd: Poznań
No tak, Ty możesz te mazurskie wątki odbierać bardziej podskórnie!

_________________
Nadciąga moo-oo-or!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 18 sierpnia 2020 14:06:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 12 lutego 2009 00:19:00
Posty: 1364
Skąd: Warmia/Poznań
zdecydowanie :D


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 29 sierpnia 2020 21:58:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 12 lutego 2009 00:19:00
Posty: 1364
Skąd: Warmia/Poznań
Moje re-odkrycie, czyli "Pan Samochodzik i Fantomas". Świetna rzecz!
Dobrze zarysowani bohaterowie, jest ich - mam wrażenie - trochę więcej niż zazwyczaj, sceneria nieklasyczna dla serii, ale się udała - zamki nad Loarą. Bardzo dobra wstępna edukacja dla młodzieży w historię malarstwa - zwłaszcza (post)impresjonistów. Ciekawe, czy Nienacki rzeczywiście zwiedzał te zamki??


Moją wyobraźnię pobudzają wzmianki o prof. Izabelli Galickiej i Hannie Sygietyńskiej, które gdzieś na wsi na plebani w połowie lat 60-tych, przy okazji powojennej inwentaryzacji zabytków, odkryły obraz El Greco. W całej serii "Pana Samochodzika" muzealnik, pracownik Ministerstwa Kultury pan Tomasz jest przykładem właśnie takiej osoby, to był przecież ten czas. Myślę, że Nienacki dobrze, choć pewnie trochę idealistycznie oddał ten etos. Takie spojrzenie na serię jest dla mnie odkryciem, jako nastolatką bym tego nie zauważyła.I zaczynam się zastanawiać, czy są jakieś książki mówiące o poszukiwaniach polskich zabytków po wojnie, przy dobrym piórze może być to ciekawe.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 15 września 2020 22:21:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 12 lutego 2009 00:19:00
Posty: 1364
Skąd: Warmia/Poznań
do kupienia w pewnym antykwariacie:
https://www.antykwariat.pl/pl/searchque ... l=nienacki


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 41 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group