Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest śr, 24 lipca 2024 05:31:35

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 155 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 30 listopada 2006 14:16:22 

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 20:22:49
Posty: 1139
jesli jej juz zapadly w pamieci jako niesamowite przygody, to kto wie. a wtedy poodkrywa nowe watki:)


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 19 grudnia 2006 12:14:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 07 marca 2006 15:07:18
Posty: 827
Skąd: Marshes
Czytam właśnie teraz cały cykl i po raz pierwsy zorientowałem sie, że czarownica z "Siostrzeńca..." jest tą samą co z "Lwa..." :oops:
Wpierw się usprawieldliwiłem tym, że po raz pierwszy czytam we właściewej kolejności, czyli najpierw "Siostrzeniec...", ale sobie przypomniałem, że już tak kiesyś czytałem... :oops:


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 25 grudnia 2006 20:58:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 25538
Crazy pisze:
czytałem to w oryginale i biorę sobie do serca radę Kamika, żeby z resztą postąpić podobnie.

uu... a właśnie się zabrałem za kaspiana po polsku.. i tak chyba go skończę. Ale inne już się postaram w oryginale, żeby nie było :-)
Nadal pozostaję na etapie Lwa i Szafy (tyklo książka, filmu nie widziałem), które nadal bardzo mi się podobają, ale nie mogę wykrzesać z siebie entuzjazmu, żeby natychmiast rzucić się na całą serię i przeczytać (co zajęłoby mi z pół roku i niczego innego bym w tym czasie innego nie przeczytał... a ostatnio mam dużą ochotę na swoje zaległości czytelnicze!)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 26 grudnia 2006 21:45:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 15:59:39
Posty: 28058
O, Crazy - na pewno krócej niż pół roku! I w dodatku Narnia wcale nie jest ekspansywna - z moich doświadczeń wynika, że bycie w niej prawie nie przeszkadza w byciu gdzie indziej. Serio!

Ja przeczytałem 6 tomów, których brakowało mi do końca serii, w to lato. Niektórzy forumowicze wiedzą, że mi się podobało, bo sporo gadałem na temat Narnii wówczas. Bardzo cieszę się, że dzięki forum, a zwłaszcza Kamikowi i Elsei, dowiedziałem się i poznałem trochę Narnię. Seria BARDZO mi się podobała, a najbardziej z wszystkiego chyba "Srebrne krzesło".

A w sumie Narnię poznałem też dzięki swojemu siostrzeńcowi. Bo ja mu chętnie podsuwałem różne książeczki a on zwykle niechętnie je przyjmował. Kiedy jednak pojawił się film w kinach przeczytał "Starą szafę..." a po kilku miesiącach stwierdził, że chętnie zgłębił by i drugi tom. Zdobyłem wtedy całą serię (tanie, ogólnodostępne wydanie) i zaczął czytać po kolei, równocześnie mnie zachęcając perswazją słowną i podsuwaniem książeczek. No i tak doszliśmy do końca serii :) (bo mama gdzieś tam, pod koniec się zgubiła).

Dodam jeszcze (bo to wszystko między innemi dzięki temu wątkowi), że Konrad przy Narnii złapał rytm czytania przed snem, dzieki czemu przeczytanych zostało więcej książek a inne są w trakcie - i bardzo się z tego cieszę!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 26 grudnia 2006 22:01:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 25538
może masz rację, bo Kaspiana właśnie skończyłem! :D

w porównaniu do Lwa i Szafy wydał mi się taką ledwie wprawką... opowiadankiem bez niczego ciekawszego oprócz, owszem, fajnej otoczki (świat Narni) i ciepłej (w sensie miłej) atmosfery. ale wciągnął, bo przeczytałem tak szybko, jak rzadko mi się zdarza.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 30 grudnia 2006 00:06:14 

Rejestracja:
śr, 01 grudnia 2004 15:16:01
Posty: 2647
kupilem niedawno w jakiejs babskiej gazecie (nie pamietam tytulu, bo od razu wyrzucilem szmatlawca, pamietam tylko, ze opcja druga byl maly ksiaze) ta stara wersje lwa, czarownicy i starej szafy, na 3 plytkach vcd. jakosc srednia, ale ogladalo sie przyjemnie i tylko czasem zdziwienie wywolywala rozbieznosc wspomnien z rzeczywistoscia, bo ilez to lat temu juz bylo.
o dziwo, moj siedmioletni brat tez byl zachwycony (na razie widzial 2 odcinki), przeciez "od strony technicznej jest przepasc straszliwa w porownianiu z nowa wesja" jak mowi d52.
no coz - vintage, hehe.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 20 listopada 2007 23:31:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 15:59:39
Posty: 28058
Kiedyś, gdy czytałem Narnię pierwszy raz, obiecałem sobie, że przy następnej okazji zrobię katalog takich szczególnie ciekawych dla mnie fragmentów. Takich bardzo mnie radujących. No i czytam sobie ostatnio, wybieram po jednym na tom - kawałeczku, o którym, z większą lub mniejszą pewnością, myślę - a! to ten! I mimo, że czwartego tomu jeszcze nie doczytałem, to wpisuję tu te z pierwszych czterech tomów (według kolejności wydawnictwa).


Z "Lwa, czarownicy i starej szafy":

" - Ale jak coś takiego może być prawdą? - spytał Piotr.
- Dlaczego o to pytasz?
- Z jednego powodu - odpowiedział Piotr. - Jeżeli to prawda, to dlaczego każdy, kto wejdzie do szafy, nie znajduje tego kraju? Chodzi o to, że tam naprawdę nic nie było, kiedy zajrzeliśmy do środka; nawet Łucja nie twierdziła wówczas, że jest inaczej.
- A co to ma do rzeczy? - zapytał znowu Profesor.
- Ależ panie profesorze, jeżeli coś jest prawdziwe, to musi być prawdziwe zawsze!
- Musi? - raz jeszcze zapytał Profesor i Piotr nie wiedział, co ma na to powiedzieć."



Z "Księcia Kaspiana":

"(...) Łucja nie potrafiła zupełnie powiedzieć, skąd się wzięły jakieś inne istoty pląsające wokół drzew. Zobaczyła młodzieńca odzianego w jelenią skórę, z pędami winorośli wplecionymi we włosy, którego twarz była niezwykle piękna, choć o wiele bardziej dzika niż twarz chłopca. (...) Różnie go nazywano: Bromios, Basareus albo po prostu Kozioł - to tylko trzy imiona spośród wielu, jakie nosił. Było z nim wiele dziewcząt, równie dzikich jak on sam. I była też jakaś dziwna postać na osiołku! I każdy śmiał się, tańczył i wykrzykiwał: "Euan, euan, euoi, euoi-oi-oi-oi!"
(...)
- Słuchaj, Zuziu, ja wiem, kim oni są.
- No?
- Ten chłopiec z dziką twarzą to Bachus, a ten staruszek na ośle to Sylen. Nie pamiętasz, jak pan Tumnus kiedyś nam o nich opowiadał?
- Ależ tak! Ale wiesz, Łusiu...
- Co?
- Chyba nie czułabym się zbyt bezpiecznie z Bachusem i jego dzikimi towarzyszkami, gdybym ich spotkała bez Aslana.
- Chyba masz rację - powiedziała Łucja."



Z "Podróży 'Wędrowca Do Świtu'":

"I nagle pośrodku tego stada ryb zobaczyła morską dziewczynkę mniej więcej w jej wieku - spokojną, nieco smutną, z czymś w rodzaju laski pasterskiej w ręku. Łucja była pewna, że dziewczynka jest pasterką, a ławica ryb jest stadem na pastwisku. Było tu bardzo płytko. I właśnie w tej chwili, gdy podmorska pasterka błądząca po płytkiej wodzie i Łucja przechylona przez burtę znalazły się naprzeciw siebie, dziewczynka podniosła głowę i spojrzała prosto w twarz Łucji. Żadna nie mogła wydobyć z siebie głosu, a morska dziewczynka natychmiast rzuciła się do tyłu, niknąc między wodorostami. Ale Łucja nigdy nie zapomniała je twarzy. (...) Łucja polubiła ją i czuła, że ona polubiła ją także. W tej krótkiej chwili zostały w jakiś sposób przyjaciółkami. Nie wydaje się, by miały większą szansę na ponowne spotkanie - w tym świecie czy jakimkolwiek innym. Ale jeśli się to kiedyś zdarzy, pobiegną ku sobie z otwartymi ramionami."


Ze "Srebrnego krzesła":

" - Jedno słówko, pani - rzekł, wracając od kominka i kulejąc przy tym z bólu. - Jedno słówko. Wszystko, co powiedziałas, jest prawdziwe, i wcale bym się nie dziwił. Taki już jestem, że lubię wiedzieć najgorsze, a wtedy staram się zachować twarz, jak potrafię. Nie będę zaprzeczał temu, co powiedziałaś. Ale mimo to trzeba powiedzieć jeszcze jedno. Przypuśćmy, że my naprawdę tylko wyśniliśmy czy wymyśliliśmy sobie te wszystkie rzeczy: drzewa i trawę, słońce i gwiazdy i samego Aslana. Przypuśćmy, że tak jest. Ale jeśli tak, to mogę tylko powiedzieć, że te wymyślone rzeczy wydają mi się o wiele bardziej ważne niż tamte prawdziwe. Przypuśćmy, że ta wielka czarna dziura, twoje królestwo, JEST prawdziwym światem. No cóż, muszę wyznać, że to bardzo żałosny świat. To bardzo zabawne kiedy się o tym pomyśli. Jeśli masz rację to jesteśmy tylko dziećmi, które wymyśliły sobie zabawę. Ale czworo bawiących się dzieci może stworzyć fantastyczny świat, który sprawia, że twój prawdziwy świat staje sie pusty. Dlatego zamierzam pozostać przy tym świecie z zabawy. Jestem po stronie Aslana, nawet jeśli nie ma żadnego Aslana. Chcę żyć jak Narnijczyk, tak jak potrafię, nawet jeśli nie ma żadnej Narnii. Tak więc dziękujemy pięknie za kolację i, jeśli tych dwóch młodzieńców i ta młoda dama są gotowi, opuszczamy twój dwór natychmiast, ruszamy w ciemność, aby spędzić resztę życia na poszukiwaniu Nadziemia. Nie sądzę abyśmy żyli bardzo długo, i wcale bym się nie dziwił, ale to niewielka strata, jeśli prawdziwy świat jest tak ponurym miejscem, jak mówisz."

_________________
Tygrysie, tygrysie - czemu chodzisz w dresie?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 20 listopada 2007 23:40:02 
antiwitek za Błotosmętkiem pisze:
Jestem po stronie Aslana, nawet jeśli nie ma żadnego Aslana


oooo tak!!! jedno z lepszych! i historia o Łucji i dziewczynce z podwodnego świata też!
jednak myślę, że z Bachusem bawiłabym się nieźle nawet sam na sam :D
ja jeszcze lubię moment, gdy dopływają tam, gdzie mieszkał Ramandu i jego córka (córka Gwiazdy- piękne!) tam wszystko ma znaczenie- od stołu, poprzez nóż krzemienny i wszystko jest poza czasem.

i lubię krainę Aslana (bo byłam tam z Elseą)


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 26 listopada 2007 01:01:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 15:59:39
Posty: 28058
Morella pisze:
myślę, że z Bachusem bawiłabym się nieźle nawet sam na sam
hehehe

Muszę jeszcze powiedzieć, że Narnia wchodzi w poważnie zażyłości z muzyką jakiej słucham. Scala się wręcz :) .

Pierwszy raz zdarzyło się to gdy pierwszy raz czytałem "Srebrne krzesło" słuchając "Countrymen" Twinkle Brothers - kolor i puls obu opowieści (w przypadku Narni: od sceny na urwisku i lotu dziewczynki) wydał mi się ten sam.
Potem sobie uświadomiłem jak wiele łączy Narnię i rasta-legendy i nawet miałem się rozpisać na ten temat, ale akurat wtedy pojawiło się wiele postów Rasfaela i mi zapał odeszet :wink: . No ale chociażby postać lwa, jego moc? - bardzo jest to ciekawe.

A ostatni Hendrix splótł się z Podróżą "Wędrowca Do Świtu", zwłaszcza gdy już zbliżają się do końca świata, jest wielkie słońce i przelatują z niego ptaki - no to jest dla mnie ewidentne. Bardzo mi się dobrze z tym wszystkim żyje jesienią, hehe.

_________________
Tygrysie, tygrysie - czemu chodzisz w dresie?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 26 listopada 2007 16:29:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 00:10:43
Posty: 3722
Morella pisze:
i lubię krainę Aslana (bo byłam tam z Elseą)

!!!!
jakby tam wrócić...
no jak?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 26 listopada 2007 16:40:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 12:49:49
Posty: 24385
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
elsea pisze:
no jak?

To ja się pytam jak! Jak Wyście tam zajechały? Gdzie jest Ostateczny Wschód? Hrubieszów? :)

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 26 listopada 2007 16:53:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 00:10:43
Posty: 3722
trochę w drugą stronę, pewne wskazówki znajdziesz w innymtemacie...

Jedno, to nie wiem, jak to się stało, ale wiem, że byłamw TYM miejscu z Morellą - a gdzie byli inni?....
I ktoś nam zrobił zdjęcie?...
To prawie jak w "Pikniku pod wiszacą skałą"...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 25 grudnia 2007 20:08:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 25538
Przejrzałem ten topik w poszukiwaniu recenzji z filmu i jestem w niejakim szoku.
Wczoraj z Izą i dziećmi widzieliśmy drugą część filmu i było to tak jednoznacznie NIJAKIE, że aż po prostu słabe. Owszem, dało się oglądnąć, ale nawet nie powiem, że z przyjemnością właściwą kinu familijnemu, a innej nie było nawet śladu.
Filmy o Harrym Potterze uważam za kiepskie i nieudane, psujące książki może nie wybitne, ale bardzo wciągające; to, co wczoraj widziałem, nie było ani o piędź lepsze, a popsuło książkę o wiele lepszą.

Nie zobaczyłem ani krzty magii, ani kawałka piękna (chociaż Zuzanna miała ładne usta :? ), ani ułamka czegoś wzruszającego (śmierć Aslana? - ziew), przerażającego (czarownica? - stosunkowo niezła, ale głównie ze względu na charakteryzację), czy skłaniającego do myślenia (zmartwychwstanie Aslana? - lew wstał, wyłożył kawa na ławę, o co chodzi, żeby ktoś się aby nie pogubił, a gdzie w tym CUD?). Do tego wszystkie stworki tak komputerowe, jak we Władcy tylko najgorsze wpadki wychodziły (troll w Morii, Legolas skaczący po słoniu) i nawalone na kupę pejzażyków z helikoptera... eee.
Nic nie rozumiem z tych Waszych postów.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 25 grudnia 2007 22:54:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 20:20:04
Posty: 14527
Skąd: nieruchome Piaski
Co miałeś na myśli, pisząc, że widzieliście drugą część filmu? Tzn. nie oglądaliście od początku? Bo w pierwszej chwili pomyślałem, że widzieliście już "Księcia Kaspiana" :wink:

Chętnie bym przeczytał, jakie widzicie rozwiązania fabularne niektórych wątków, które w filmie zostały wyłożone w sposób bardzo prosty i może zbyt skrótowy. Jak powinny być ujęte, by wszystko było na swoim miejscu? Sam np. nie wiem, jak ukazać rozpacz dziewczynek po śmierci Aslana, by jego zmartwychwstanie przywracało nadzieję. Odnoszę wrażenie, że w filmie może umknąć stopniowanie poniżenia i swoiste etapy kaźni. Wiem, że to film dla dzieci i nie spodziewam się tutaj nawiązania do "Pasji", ale może coś jest na rzeczy :roll: Co do samego uczucia po zmartwychwstaniu, to musiałoby być wydźwignięcie Łucji i Zuzanny z poczucia utraty kogoś co najmniej bliskiego, a tej bliskości w tym filmie nie osiągnięto. Są nikłe ślady ukazania zmiany wyrazu twarzy, gdy dzieci słyszą po raz pierwszy o nieoswojonym Lwie, ale może jest to za mało.

Właśnie po raz trzeci sięgnąłem po "Opowieści...", do których jest mi dziś łatwiej wrócić niż do "Władcy...".

_________________
Go where you think you want to go
Do everything you were sent here for
Fire at will if you hear that call
Touch your hand to the wall at night


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 26 grudnia 2007 23:25:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 21:54:20
Posty: 6858
Crazy pisze:
Nie zobaczyłem ani krzty magii, ani kawałka piękna (...), ani ułamka czegoś wzruszającego (śmierć Aslana? - ziew), przerażającego (czarownica? - stosunkowo niezła, ale głównie ze względu na charakteryzację), czy skłaniającego do myślenia


:shock:

Mogę chyba zacytować Ciebie, gdy Natalii o Biforach pisałeś tak:

Crazy pisze:
Z tym, że mi się zdaje, że problem u Ciebie, Natalia, jest taki, że jeżeli nie czułaś między nimi iskrzenia, to wszystko nie ma znaczenia, bo pozostaje sztuczność.
Co prawda jest to dla mnie niepojęte (...)


... bo dla mnie też niepojęte jest to, co napisałeś. Piękno... wzruszenie... przerażenie - jak nie ma, jak JEST . ;-)
Narnii książkowej nie znam* - kiedyś odstręczył mnie serial tv i tak już pozostało. A tym razem... być może byłam w nastroju świąteczno-wzruszable... Ale poruszyła mnie ta wizja świata tuż obok, śmierć Aslana, uosobienie zła i prymatu prawa nad miłosierdziem:

Obrazek

a także (być może przede wszystkim) starcie racjonalizmu z irracjonalizmem. Tu każdy - poza Łucją i profesorem :) - ma pewien problem. Z czwórki rodzeństwa najbardziej dotyczy to Zuzanny chyba... "To nie nasza wojna" (całkiem niezła opowieść o narodzinach odwagi duchowej) oraz tekst z początku filmu... cytat niedokładny: "Nie rozmawiaj z bobrami - przecież zwierzęta nie mówią". :lol:

* co, przyznaję, może mieć znaczenie w odbiorze filmu

_________________
Kto powołał na dyrektora Trójki człowieka, który nie rozumie pytania 'kto'?


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 155 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group