Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest śr, 13 grudnia 2017 15:53:50

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 87 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 20 maja 2010 11:12:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 11:49:49
Posty: 20849
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
panek pisze:
Za dużo się fantastyki naczytałeś.

Nie chciało mi się uśmieszka wrzucać. :wink:
panek pisze:
chyba raczej przeszkadzało, bo Jimmi próbowałby grać szóstym palcem i by coś nie wychodziło

- Nie zagrałeś e w solówce!
- Jak to nie zagrałem?

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 10 lipca 2010 01:10:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:33:35
Posty: 4338
Skąd: ęsowany
dzisiaj kupiłem sobie w przecenie za 5 złotych biografię Irek Dudek - Ziuta Blues autorstwa Marcina Babko (bardzo ciepło opowiadał mi o niej MAQ)

przeczytałem jednym tchem, mimo że z twórczości Dudka znam tylko 'Ou szalalalala (i nie zamierzam raczej nic więcej, choć... symfoniczny blues brzmi kusząco)

życie głównego bohatera, bardzo kolorowe, zostało ujęte bardzo zgrabnie, ale nie o to chodzi, świetny jest drugi plan, to znaczy to co dopowiadają związani z Dudkiem muzycy (m.in. Skrzek i Hołdys) - mimochodem dochodzi na przykład do całkiem przekonującego wywodu na temat po co się tworzy muzykę a przede wszystkim mamy tu pełno trafnych obserwacji z pierwszej ręki na temat rynku muzycznego w Polsce i poza nią - zarówno w czasach komuny jak i potem

jest i trzeci plan; wielkie było moje zdumienie gdy przy okazji wspomnień Dudka z koncertu Animalsów w Polsce na marginesie pojawiło się wytłumaczenie, że to już nie był oryginalny skład z Alanem Price'm, tu nazwisko zastępcy i uwaga, że śpiewał ciągle Eric Burdon; i tak jest do końca - nie wiem czy czytałem kiedykolwiek jakąś polską książkę o muzyce, która byłaby tak solidna pod względem faktograficznym i edytorskim (tej, nie ma literówek w nazwiskach angielskich!), zdarzył się jakiś niedomknięty nawias i męczy trochę to, że trzeba zerknąć na koniec ogromnych cytatów żeby się połapać kto mówi, mogłyby być to bardziej czytelne - może zresztą błędów jest więcej, czytałem bardzo pobieżnie, pierwsze wrażenie jednak bardzo bardzo pozytywne! no i sam Dudek przedstawiony został bez jakichś wielkich zachwytów, z otwarcie wytkniętymi wadami i słabostkami

daję ****, bo jednak całość jest dość błaha, ale nie zmienia to faktu, że jestem bardzo mile zaskoczony

_________________
szczęście osiągniesz i dobrze ci będzie
Psalm 128

https://thesoundrops.bandcamp.com/


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 10 lipca 2010 07:05:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20067
Fajnie :-)
Brzmi zachęcająco, ja niby nie przepadam za dokumentalnymi opowieściami o muzyce, ale pewnie mogłoby mnie zainteresować.

Kiedyś może Cię zapoznam z jakąś drugą piosenką Dudiego, może z jakąś nieco mniej znaną niż Szalala albo Ziuta (naprawdę nie znasz Ziuty?!). Nie po to, żeby Ci się miała spodobać - prawdopodobnie nie - ale warto usłyszeć, że Ireneusz Dudek to nie tylko twórczość quasi kabaretowa, z którą większości ludzi się ten pan kojarzy wyłącznie.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 10 lipca 2010 09:03:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24109
Mnie ciekawi też (po recenzjach) jego ostatnia płyta :) . A książkę też bym chętnie przeczytał! Ale ja akurat lubię takie rzeczy :) .

PS:
Gero pisze:
symfoniczny blues brzmi kusząco

Coś mi się plącze, że na którejś Rawie był taki występ, że widziałem w telewizji, i że mi się trochę gryzło, ale nie jestem pewien.
Jeśli chodzi o symfoniczny blues to jeden band tylko przychodzi mi do głowy :wink: .


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 24 września 2010 21:10:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 29 maja 2006 07:57:07
Posty: 10786
Skąd: Gdynia
Anthony Kiedis + Larry Sloman "Blizna" ** Nudna i monotonna. W dodatku dość sztywno napisana (ale to moze byc "zasługa" tłumacza). Większośc książki wygląda tak: "ćpałem, cpałem, cpałem, puknąłem lalę, ćpałem, ćpałem, poszedłem na detoks, ćpałem, ćpałem, nagrałem płytę, ćpałem, pojechałem w trasę, ćpałem w trasie..." i tak przez ponad 400 stron. Kiedis jawi się jako wyjątkowo nieciekawa postać.

Michael Azerrad "Our Band Could Be Your Life" *****
Ta książka nie została wydana w Polsce, ale warto jej poszukać (wydano książkę o Nirvanie tego autora). Opisuje rozwój amerykańskiej sceny niezaleznej w latach 80-tych od początków hardcore po grungeową eksplozję. Każdy rozdział poświęcony jest innemu zespołowi: Black Flag, Minutemen, Mission of Burma, Minor Threat, Hüsker Dü, The Replacements, Sonic Youth, Butthole Surfers, Big Black, Dinosaur Jr, Fugazi, Mudhoney, Beat Happening. Można je czytać niezaleznie, ale razem tworza większą całość - z informacji w kilku "profilach" można prześledzić wzrost i upadek SST czy Sub Pop.
Masa informacji, wspomnień i ciekawostek. Co ważne Azerradowi udało się zachować bezstronność. Np. zazwyczaj winą za rozpad Black Flag obarcza sie Grega Ginna. Tutaj sytuacja jest opisana w dużo bardziej złożony sposób.
Pozycja niezwykle sprawnie napisana. Rozdział o Dinosaur Jr to idealny materiał do thrillera psychologicznego. Autorowi udało się tak sugestywnie przedstawić napięcie między członkami zespołu, że czułem się jakbym czytał Kinga.
Chciałbym żeby większość "muzycznych biografi" reprezentowała taki poziom.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 27 września 2010 08:23:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 11:49:49
Posty: 20849
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
poprzednio jako azbest23 pisze:
Kiedis jawi się jako wyjątkowo nieciekawa postać

Ale wiesz, grał syna Sylvestra Stallone. :)

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 28 września 2010 14:36:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 29 maja 2006 07:57:07
Posty: 10786
Skąd: Gdynia
To mu trzeba oddać. Ale w "Pościgu" i "Na fali" lepiej wypadł.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 04 września 2011 13:07:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24109
Kończę biografię Marleya "Catch a Fire", którą napisał Timothy White. Niby dowiedziałem się tego i owego, ale muszę powiedzieć, że rzecz jest mocno średnia (mam wydanie drugie - Axis Mundi).
To, że o samym Marleyu jest tylko część książki (reszta o Garveyu, Sellasjem, Marleya rodzinie i współpracownikach, o historii i sytuacji Jamajki), że autor przyjmuje często rastafariańską perspektywę (stąd różne opowieści o duchach itp) - to jeszcze nic by nie szkodziło. Gorzej, że tekst bywa trudny do ogarnięcia, że rzuca się w oczy, że był nieraz uzupełniany - nieraz właściwie nie wiadomo co jest głównym tematem wywodu... A już całkiem źle, że polska edycja jest po prostu marna. Dużo błędów, i to takich amatorskich: że zdanie poprawiane, ale nie wszędzie dopasowano do zmiany formy gramatyczne, że interpunkcja itp. Trochę żena, może pierwsze wydanie było lepsze? Na pewno miało ładniejszą okładkę.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 22 stycznia 2012 20:55:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24109
Gero pisze:
Orski - Pink Floyd - Psychodeliczny fenomen ** i 1/2 na temat i mało ciekawe


To była pierwsza "książka o muzyce" jaką miałem w rękach. Jako, wówczas, wielki fan Floydów byłem szczęśliwy, że jest taka, że sobie kupiłem, i bardzo mi się podobała. Przeczytałem z dwa razy, a po czasie przekazałem kuzynce.

Dlatego po latach opinia Gera zaskoczyła mnie niemile. W rozmowie argumentował, że na niską ocenę wpłynęło to, że autor, ów Orski, jak twierdzi Ger, oparł się za bardzo na tekstach Weissa o Pink Floyd, drukowanych wcześniej w Magazynie Muzycznym. Ja MM zacząłem kupować później, więc nie miałem o tym pojęcia.

Ale jak poruszyliśmy ten temat ostatnio, to pomyślałem kim w ogóle jest ten Orski, czy ktoś słyszał o nim przy innej okazji? I czy Weiss pozwoliłby bezkarnie na taką publikację? Może to w ogóle nieprawda, może nie ma Sławomira Orskiego, tylko to Weiss wydał pod, z jakiegoś powodu, pseudonimem? Taka jest moja teoria :) .

A z tą książką wiąże się jeszcze jedna historyjka. Było wolne (ferie chyba, albo wakacje, pewnie pamiętny 1991), lataliśmy z kuzynem po Krakowie po sklepach muzycznych, ciotka czekała w kawiarni, a potem już razem wsiedliśmy do pociągu "Ślązak". W przedziale oglądaliśmy nasze nowe skarby: pewnie jakieś płyty, na pewno teksty z Rock Serwisu (pamiętacie?), no i każdy miał swój własny "Psychodeliczny fenomen" - zaraz zagłębiliśmy się w lekturę. A w przedziale jechała też taka spoko dziewuszka, gdzieś w naszym wieku, w pewnym momencie wydobyła walkmana i kasetę. Po chwili, gdy ona już słuchała, udało mi się odczytać napis na grzbiecie okładki kasety: "Pink Floyd The Dark Side Of The Moon" :D .


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 22 stycznia 2012 21:48:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 26 stycznia 2009 20:04:57
Posty: 13195
Skąd: ze wsi
antiwitek pisze:
teksty z Rock Serwisu (pamiętacie?)

Pamiętamy.
Już nie wiem, czy Rock Serwis miał już swój własny sklep, ale ja jeździłem w niedzielę Pod Przewiązkę, na Bydgoską. Tam była giełda. Tam byli hipisi. Tam były punki. I tam nagrywało się kasety i kupowało teksty. Tam nagrywałem od gościa co pomieszkiwał w sławnym Londynie, tuż po ich ukazaniu się, straszne płyty Foetusa, Skinny Puppy, Psychic TV, Throbbing Gristle, Cabbaret Voltaire, Clock Dva, i tam też był Rock Serwis.
Fajne miejsce. Fajne tam koncerty były, świetny występ Kultu tam widziałem.

_________________
un tralala loco


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 22 stycznia 2012 22:01:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24109
Yeah.

W moim przypadku to były już czasy własnego sklepu RS. Na Szpitalnej, ale wcześniej jeszcze chyba gdzieś. Teksty - tłumaczenia, np. Beksińskiego - jakby kserówki spięte zszywką :) .

Mieliśmy mało kasy więc kupowaliśmy po jednym egzemplarzu. Kuzynka - siostra kuzyna, do którego jechałem, robiła wówczas kurs pisania na maszynie i obiecała część przepisać. Przepisała mi na przykład tłumaczenia tekstów Led Zeppelin II. "Chłoń mała chłoń". Byłem, kurwa, zażenowany... :)

Pietruszka pisze:
Pod Przewiązkę, na Bydgoską. (...)
Fajne miejsce. Fajne tam koncerty były, świetny występ Kultu tam widziałem.


A propos Kultu. Pewnie z kilkanaście lat później moi koledzy zostali stamtąd wyrzuceni - po tym jak jeden z nich zakłócił Dyskotekę Niezapomnianych Przebojów łapiąc za szyję prowadzącego Skarżyńskiego i mówiąc "puść mi kurwa Kult!" :wink: . Wiem, pisałem już o tym, ale jako że znam dobrze owego "agresora" to niezmiennie bawi mnie ta historia do dziś :) .


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 22 stycznia 2012 22:20:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 26 stycznia 2009 20:04:57
Posty: 13195
Skąd: ze wsi
antiwitek pisze:
A propos Kultu. Pewnie z kilkanaście lat później moi koledzy zostali stamtąd wyrzuceni - po tym jak jeden z nich zakłócił Dyskotekę Niezapomnianych Przebojów łapiąc za szyję prowadzącego Skarżyńskiego i mówiąc "puść mi kurwa Kult!" Wink . Wiem, pisałem już o tym, ale jako, że znam dobrze owego "agresora", to niezmiennie bawi mnie ta historia do dziś

:D
Ehhh fajnie jest. Z każdym rokiem będziemy sobie częściej powtarzali, te same historie, tak samo nas śmieszące. :D
Można by nawet odpowiedni temat założyć. Gdzie nie będzie można nikomu wytykać, że "klasyczny loop", "zatoczyliśmy po raz 17 koło", "znowu kotlety te same".....


A te teksty, to niektóre rzeczywiście rzucały na podłogę, a nawet potrafiły boleśnię dźgnąć. Człowiek był młody, przeczytał dwa razy i już trzaskał na pamięć. Strasznie można by wtedy było komuś zaimponować, że się zna, że tam po tym angielsku, a ty pojąłeś tę alchemię i w ogóle... ale u mnie nie było komu... :( ;) Samotność.

_________________
un tralala loco


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 23 stycznia 2012 21:28:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
antiwitek pisze:
W moim przypadku to były już czasy własnego sklepu RS. Na Szpitalnej

pamiętam ten sklep....nie wiem czy teraz to oni nie przeniesli się do internetu i od miesiąca próbują mi sprowadzić płyty Ivy Bittovej :?


Pietruszka pisze:
Można by nawet odpowiedni temat założyć.

można


Pietruszka pisze:
te teksty, to niektóre rzeczywiście rzucały na podłogę, a nawet potrafiły boleśnię dźgnąć

szczytem wszystkiego było dla mnie tłumaczenie utworu Metaliki "Enter sandman".... nie potrafię sobie przypomnieć jak ten ktoś okreslił człowieka piasku ....:D ale to było jakieś absolutnie absolutne kuriozum :shock:

_________________
ooooorekoreeeoooo


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 11 października 2012 12:44:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:39:35
Posty: 12221
Skąd: Nieznajowa/WarsawLove
hej, tyle wyszło ostatnio biografii i autobiografii muzycznych i nikt nic nie czytał?

_________________
ja herez ja herez
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 11 października 2012 13:00:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24109
Mnie najbardziej interesuje Keith i Iggy, ale faktycznie jeszcze nic nie czytałem.


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 87 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group