Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pt, 22 września 2017 18:06:44

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 49 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: ndz, 21 marca 2010 18:42:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19856
Nie na darmo bohater Dżumy urzędnik Grand przez całe życie pracował nad pierwszym zdaniem swojej nigdy nie napisanej powieści:

W piękny poranek majowy wytworna amazonka, siedząc na wspaniałej kasztance, jechała kwitnącymi alejami Lasku Bulońskiego...

Może szkoda, że nie napisał nigdy drugiego zdania ;-), ale miał facet rację, że nad pierwszym zdaniem warto posiedzieć, bo od niego bardzo wiele zależy.

Akurat Dżuma nie zaczyna się w sposób szczególnie charakterystyczny. Ma za to jedno z najlepszych ostatnich zdań, jakie kiedykolwiek czytałem:

Wiedział bowiem to, czego nie wiedział ten radosny tłum i co można przeczytać w książkach: że bakcyl dżumy nigdy nie umiera i nie znika, że może przez dziesiątki lat pozostać uśpiony w meblach i bieliźnie, że czeka cierpliwie w pokojach, w piwnicach, w kufrach, w chustkach i w papierach, i że nadejdzie być może dzień, kiedy na nieszczęście ludzi i dla ich nauki dżuma obudzi swe szczury i pośle je, by umierały w szczęśliwym mieście.

To jedno z tych niesamowitych zdań, które cytowałbym tu i tam, gdybym miał lepszą pamięć - niestety za każdym razem, gdy już się nauczę na pamięć, to znów zapominam...

Dobra, ale miało być o początkach ;-)

Oto moje podium:


1.
Karol May - Winnetou


Czy wiesz, szanowny czytelniku, co to jest "greenhorn", określenie wysoce złośliwe i uchybiające?
"Green" znaczy "zielony", "horn" - róg, rożek. Greenhorn to "zielony", a więc niedojrzały, niedoświadczony człowiek, który musi ostrożnie wysuwać naprzód różki, jeżeli nie chce narazić się na niebezpieczeństwo kpin, słowem - żółtodziób...


I tak dalej, i tak dalej, bo ten pierwszy akapit to ledwie wstęp do wręcz genialnej litanii o greenhornie, który na przykład
zapisuje sobie na kartce 800 indiańskich wyrazów, ale spotkawszy pierwszego czerwonoskórego przekonuje się, że zapiski te wysłał w ostatnim liście do domu, a list schował do kieszeni
, a również bierze ślady dzikiego indyka za trop niedźwiedzi, zaś lekki sportowy jacht za parowiec z rzeki Mississipi;
ponadto wlecze ze sobą na prerię gąbkę wielkości dyni i dziesięć funtów szarego mydła, zabiera w dodatku kompas, który już na trzeci dzień wskazuje wszystkie możliwe kierunki z wyjątkiem północy,
co zaś najbardziej bulwersujące, greenhorn wstydzi się położyć swoje brudne buty na kolanach towarzysza podróży, a gdy pije rosół, to nie chlipie jak konający bawół :!:
Tak to sobie wesoło leci, aż do pięknego zwieńczenia:
Greenhorn to właśnie greenhorn. Ja sam byłem greenhornem.

Nie mam więcej pytań :D


2.
Kafka - Proces


Ktoś musiał zrobić doniesienie na Józefa K., bo mimo że nic złego nie popełnił, został pewnego ranka po prostu aresztowany.

Tym razem tylko jedno zdanie, ale... co za wstęp! Ani pół zbędnego słowa, tylko od razu do rzeczy, od razu z mocą i grozą - przy tym z taką kafkowską bezosobową grozą, ktoś doniósł, ktoś aresztował, machina działa z pełną skutecznością, choć nikt nie rozumie, dlaczego coś się dzieje. Od razu wiemy, że Józef K. jest niewinny, a jednak od razu czujemy też, że jest w poważnych tarapatach.
Właściwie to pierwsze zdanie streszcza główne wątki powieści, a co gorsza daje przeczucie, że zakończenie wcale nie będzie pocieszające.


3.
Mickiewicz - Pan Tadeusz


Litwo, Ojczyzno moja, Ty jesteś jak zdrowie
ile Cię trzeba cenić, ten tylko się dowie
kto Cię stracił


Piękno tej inwokacji może czasem ulega zapomnieniu na skutek przesytu szkolnego, ale jednak kiedy da się mu czas, to świeci pełnym blaskiem i też od pierwszych słów ukazuje, co w Panu Tadeuszu będzie najważniejsze: tęsknota, zachwyt nad ojczystym krajem, podszyta smutkiem miłość do tego kraju, piękno i rozmach. Mimo wszystko cieszę się, że kazali mi się tego uczyć na pamięć (oczywiście zapomniałem ;-)).
Przy okazji - uwielbiam umiejscowienie Inwokacji na końcu, a nie na początku filmu Wajdy. Bardzo odważny manewr, pod prąd klasyce, ale właśnie dzięki temu pozwolił mi na dostrzeżenie na nowo piękna tego tekstu.



Obok tego podium coś wspaniałego, co się nie liczy, bo to początek drugiego rozdziału - ale w sumie mogło by się liczyć, bo jednak jest to rozpoczęcie zupełnie osobnego wątku (no może nie tak zupełnie...):

W białym płaszczu z podbiciem koloru krwawnika posuwistym krokiem kawalerzysty wczesnym rankiem czternastego dnia wiosennego miesiaca nisan pod krytą kolumnadą łączącą oba skrzydła pałacu Heroda Wielkiego wyszedł prokurator Judei Poncjusz Piłat.

Total :D (też nigdy nie byłem w stanie nauczyć się tego na pamięć)


No ale ale. Nie ma co ukrywać, że inspiracją do stworzenia tego wątku, który wszak wcale nie był uwzględniony w wątku "tego nie napisałem" i pomysł nań powstał dopiero dziś rano, był początek książki, którą właśnie dziś przed śniadaniem rozpocząłem. Brzmi on tak:

Ryknęła krowa.

Jej ciepły, nabrzmiały uczuciem głos poniósł się łagodnie przez ciszę poranka i bez przeszkód osiągnął poddasze dużego, starego domu na wzgórzu.

Okno na poddasze było szeroko otwarte i tęskna krowia wypowiedź wpłynęła tam na lekkim podmuchu wiatru. Mały pokoik zalany słońcem wypełniało smaczne posapywanie śpiących dzieci.


Nie wiem, jak Wam się podoba, ale ja się absolutnie zachwyciłem, i natychmiast zapragnąłem znaleźć się na tym poddaszu i usłyszeć tę krowę :D

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 21 marca 2010 18:46:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 23875
Mój typ (uwaga, lecę z pamięci): "Pciuch zamieszkuje czas, to znaczy można go zobaczyć tylko wtedy, kiedy się żyje kiedy indziej" :D .

Edit - wersja poprawna: "Pciuch zamieszkuje Czas. To znaczy, że można go zobaczyć wtedy, kiedy się żyje kiedy indziej".

_________________
Nic już nie przeszkodzi Elizie Orzeszkowej


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 22 marca 2010 08:14:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 12518
Skąd: Poznań
Początek "Procesu" oczywiście miażdży, nie wiem czy coś jest w stanie to przebić... nawet skądinąd świetny Pciuch. Ale pomyślę - fajny wątek :-)
A krowa super! Z czego to?

_________________
Znaleźliśmy czekoladę idealnie dopasowaną do osobowości syna Graviego


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 22 marca 2010 10:20:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 18686
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
Anthony Burgess - Mechaniczna Pomarańcza

– To co teraz, ha? Byłem ja, to znaczy Alex, i trzech moich kumpli, to znaczy Pete, Georgie i Jołop, a Jołop to znaczy po nastojaszczy Jołop, i siedzieliśmy w Barze Korova zastanawiając się, co zrobić z tak pięknie rozpoczętym, a wieczór był chujnia mrok ziąb zima sukin kot choć suchy.

Chyba jedyny początek książki, który znam (prawie) na pamięć, więc coś w nim musi być. :mruganie:


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 24 marca 2010 22:05:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19856
arasek pisze:
krowa super! Z czego to?

Małgorzata Musierowicz - Małomówny i rodzina. Właśnie przeczytałem, nie jest aż tak dobre, jak zapowiadałby to początek (nie tylko ta krowa, pierwsze powiedzmy 50 stron jest w ogóle przerewelacyjne), ale poziom trzyma. Proszę czytać!

arasek pisze:
fajny wątek

ha, i jaki popularny!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 26 marca 2010 21:12:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 06 maja 2007 11:40:25
Posty: 13524
Skąd: Krk
"Stateczny, pulchny Buck Mulligan wynurzył się z wylotu schodów, niosąc mydlaną pianę w miseczce, na której leżały skrzyżowane lusterko i brzytwa. Żółty, nie przewiązany szlafrok powiewał za nim lekko w łagodnym, porannym powietrzu. Uniósł wysoko miseczkę i zaintonował:"

"Ulisses" James Joyce

_________________
http://67mil.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 02 kwietnia 2010 14:09:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 16:05:18
Posty: 3719
camus - obcy. pierwsze zdanie wystarczy.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 04 kwietnia 2010 19:57:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19856
zacytuj! czytałem kiedyś, ale nie pamiętam i o dziwo nie mam w domu.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 04 kwietnia 2010 21:41:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 10 marca 2007 11:18:31
Posty: 3575
Skąd: nigdzie
Crazy pisze:
Mickiewicz - Pan Tadeusz

Litwo, Ojczyzno moja, Ty jesteś jak zdrowie
ile Cię trzeba cenić, ten tylko się dowie
kto Cię stracił

mój numer jeden

antiwitek pisze:
"Pciuch zamieszkuje Czas. To znaczy, że można go zobaczyć wtedy, kiedy się żyje kiedy indziej".

a to zaraz po panu Tadziu

poza tym bardzo lubię początki książek Sienkiewicza

_________________
....więc czekać musisz na wczorajszy dzień....


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 06 kwietnia 2010 00:15:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19856
a ja nie :|

Ogniem i mieczem - skądinąd świetna powieść, ale pierwsze kilkadziesiąt stron jest TAK NUDNE, że nie idzie przeczytać.

Jeszcze gorzej z Krzyżakami, tam do momentu, gdy Zbyszko jedzie uciąć łeb krzyżackiemu posłowi, nie dzieje się dosłownie NIC.

I niestety w moim ulubionym W pustyni i w puszczy muszę przyznać, że w sumie do porwania też nic ciekawego nie ma.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 06 kwietnia 2010 08:55:35 

Rejestracja:
wt, 07 lutego 2006 09:05:59
Posty: 6744
(-)


Ostatnio zmieniony sob, 23 lipca 2016 21:02:43 przez chewbacca, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 06 kwietnia 2010 09:41:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 11:49:49
Posty: 20839
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
Crazy pisze:
Ogniem i mieczem - skądinąd świetna powieść, ale pierwsze kilkadziesiąt stron jest TAK NUDNE, że nie idzie przeczytać.

Ty masz jakieś złe dni. "Poszukiwacze zaginionej arki" to słaby film, a rok 1647 był to dziwny rok i Chmielnicki na arkanie są nudni? :shock:

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 06 kwietnia 2010 10:10:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 23875
Obiektywista Crazy staje się obiektem ataków innych obiektywistów, dajcie spokój :D . Co się dzieje z tym forum?

Mi zawsze mówiono gdy byłem dzieciakiem, że u Sienkiewicza trzeba przebrnąć przez początek. Bywało ciężko, ale się sprawdzało, potem już czytało się wyśmienicie.
Nie wiem jak teraz bo zdaje się, że od czasów podstwówki nie miałem kontaktu z pisarstwem tego pana. Może dobrze by było sprawdzić? :P

_________________
Nic już nie przeszkodzi Elizie Orzeszkowej


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 06 kwietnia 2010 12:07:03 

Rejestracja:
wt, 07 lutego 2006 09:05:59
Posty: 6744
(-)


Ostatnio zmieniony sob, 23 lipca 2016 21:02:35 przez chewbacca, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 06 kwietnia 2010 15:42:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 16:05:18
Posty: 3719
c pisze:
camus - obcy


Dzisiaj umarła mama. Albo wczoraj, nie wiem.

z tym, że nie wiem czy to pasuje do tematu "najlepsze początki książek". na pewno najbardziej porażające, to tak.


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 49 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group