Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest śr, 13 grudnia 2017 12:10:15

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1972 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: pn, 13 lutego 2017 20:34:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 11:49:49
Posty: 20849
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
Orbitowski. "Inna dusza".

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 13 lutego 2017 21:42:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 12 listopada 2004 13:02:17
Posty: 4575
Skąd: Skąd:
:trumpet :trumpet :trumpet

_________________
Myśli żołnierz: w dupie z wami i waszymi wojnami.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 26 października 2017 20:07:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24109
Cytat:
Każde zwierzę łączy się w parę tylko z osobnikiem tego samego gatunku. Sikorka podąża do sikorki, zięba do zięby, bocian do bocianicy, mysz polna do myszy polnej, mysz domowa do myszy domowej, wilk do wilczycy


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 01 listopada 2017 13:01:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 13 czerwca 2010 23:53:10
Posty: 622
Skąd: be-stok, em-owo
Aleś wybrał!!! Nazwisko przez klawiaturę mnie nie przejdzie!!!

_________________
...sailin`on...


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 01 listopada 2017 14:25:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24109
Możesz wkleić zdjęcie :mruganie: . Albo wpisać imię, i tak wszyscy będą wiedzieć :) .

W podręczniku do historii z liceum był fragment tej niesławnej książki, i ten kawałek z sikorkami zapadł mi w pamięć.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 01 listopada 2017 18:39:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 13 czerwca 2010 23:53:10
Posty: 622
Skąd: be-stok, em-owo
Z tego samego źródła znam :wink: Chociaż kumpel pokazujący ten fragment - zagiął mnie, myślałem, że to fragment `Młodych, Wykształconych..` :lol: Ale gdy zobaczyłem pytania do tekstu, to hmmm ..spoważniałem.

Ok, chodzi o Adolfa H. Mam fajne, ocenzurowane zdjęcie z niemieckiej gierki, ale nie umiem wkleić. Imię i litera z nazwiska - KMWTW ;)

_________________
...sailin`on...


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 01 listopada 2017 18:48:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 13 czerwca 2010 23:53:10
Posty: 622
Skąd: be-stok, em-owo
Post rozbiłem na dwa.. Może Autor z `mojej` zagadki nie chciałby tak bezpośrednio w sąsiedztwie.. W każdym razie tekst, który zapodaję, brzmi:

Żyli-byli sobie dwaj bracia sztywni od od jakiejś tajemnicy, chudzi z braku rozmów i wielkoocy, jakby nie mogli się napatrzeć. Starszy tuż przed końcem ostatniej klasy się zakochał. Dziewczyna miała na imię Samanta, nazwiska nie pamiętam. Była dość niska i kwitła swoimi piętnastoma laty na blond, na krótkie porwane szorty, na piersi w koszulce Volleyball Team. Na ten Volleyball Team, na opalone nogi i niebieskie oczy niejeden z nas patrzył, ale ona miała lepszych, czekali na nią pod szkołą jacyś licealiści i nasi tyle mieli, że przełykali ślinę, gdy stawała na palcach, by pocałować szczęśliwego dryblasa, a krótkie, porwane szorty opinały się na niej jak na jabłku.
Zakochać się w takiej dziewczynie to nie sztuka, sztuka to ukryć, bo wiadomo, nie dadzą ci żyć. A co dopiero jak jesteś starszym bratem B., masz na imię Witold i czytasz na przerwach katechizm Cerkwi prawosławnej.

_________________
...sailin`on...


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 01 listopada 2017 18:54:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 16:29:27
Posty: 2756
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Brzmi nieźle :)

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

"If you say why not bomb [Soviets] tomorrow, I say, why not today. If you say today at five o’clock, I say why not one o’clock?" John Von Neumann


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 01 listopada 2017 18:56:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24109
To ze Skazki Pawła Sołtysa, świeża rzecz :) .


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 01 listopada 2017 19:08:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 13 czerwca 2010 23:53:10
Posty: 622
Skąd: be-stok, em-owo
AntiWitek - brawo Ty! Świeżutka rzecz!

Dobrze, dobrze brzmią te jego opowiadanka, nie mogłem się zdecydować - który fragment wrzucić, ma chłop gadane!!!

A wątek taki Vavamuffin / Pablopavo to jest li na UT?

_________________
...sailin`on...


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 01 listopada 2017 19:10:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24109
Nie ma, ale można zrobić :) .

Moja zagadka jest taka:

Cytat:
...teraz ciągle ratujemy jakieś zwierzęta, a to szczeniaka porzuconego w lesie pod Augustowem, a to kociątko pod Gaują, że nie wspomnę przypadków mniej spektakularnych.

Człowiek jako gatunek wyrodził się. Żyjemy w epoce przełomu, za trzy tysiące lat gdzieś w okolicy naszych czasów wyznaczy się granicę między homo sapiens a homo pojebus. Najpierw, kurwa jego mać, udomawiał zwierzęta. Chodził za nimi, cmokał, ciaptał, ślinił się, podsuwał najtłustsze kąski, głaskał. Budował im chlewki i podsuwał sianko pod dupę. Teraz wywozi je do lasu i tam zostawia na łasce losu, bo nagle nabrał kultury i wybiera się do Wenecji, żeby zobaczyć tamtejsze pierdoły, które i tak dziesięć razy lepiej wyglądają w internecie. A jego pies wyje z tęsknoty, a kot jego miauczy głodowo w lesie. Chuj z takim człowiekiem, niech tam wypadnie po pijanemu z gondoli i utopi się, a my się zajmiemy jego zwierzętami zostawionymi pod gołym niebem.

I niech nikt mi nie ciapta o świętym Franciszku, ekologii, ruchach obrony ogórków i innych takich, bo wyjdę z własnej książki i przydzwonię w dziób.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 17 listopada 2017 23:05:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 12745
Skąd: Poznań
Hehe, zupełnie przypadkowo trafiłem dziś w bibliotece na fragment i myślę - gdzieś już to czytałem! A, na UT! :D
"Życie zawłaszcza śmierć w Wieprzowie Ordynackim" - Jacek Podsiadło

Nota bene - bardzo irytujący mnie styl pisania. Manieryzm, ale uważam że w złym guście.
Wkrótce coś zadam.

_________________
w sumie fajnie byłoby uratować jakiegoś przystojniaka


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 19 listopada 2017 17:04:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24109
O! Zgadza się :) .


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 19 listopada 2017 18:48:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 12745
Skąd: Poznań
Trudno pisarzowi naszych czasów odtworzyć myśli, które przebiegały przez głowy Lorian w czasie ich
ucieczki przez las w rozpaczliwym popłochu. Od tamtych bohaterów świat dzisiejszy dzieli trzy tysiące
lat, lat nieustannych zmian i postępu; w bezpiecznym i jednostajnym życiu, które prowadzimy, niewiele
jest możliwości odtworzenia ich gwałtownych uczuć. Możemy oczywiście łatwo pojąć, że strach ów;
mroczny, ślepy strach, który czasem nawiedza nas w koszmarach nocnych, był zapewne w ich umysłach
najsilniejszy. Musiały jednak być jeszcze inne doznania, inne uczucia.
Cóż na przykład mogli myśleć o drzewach, które rosły na każdym kroku? Bez wątpienia zdawać się
musiały dziwacznymi formami życia, bo istoty z podziemi znały roślinność jedynie z legend. Cóż sądzili
o przerażonych krzykach ptaków lub o nagłym pojawieniu się królika zaskoczonego odgłosem ich
ucieczki? Jaka była ich reakcja na widok strumyka lub gęstwiny jeżyn czepiających się i rozrywających
im odzież? Lub na widok wielkiego, okrągłego słońca świecącego pośród drzew coraz silniejszym
blaskiem, unoszącego się coraz wyżej nad ich głowami? Łatwo możemy sobie wyobrazić, że to wszystko
nie wywarło wielkiego wrażenia na Lorianach w czasie ucieczki, nie można jednak zaprzeczyć, że jakiś
wpływ mieć musiało.

_________________
w sumie fajnie byłoby uratować jakiegoś przystojniaka


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 24 listopada 2017 20:21:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 13 czerwca 2010 23:53:10
Posty: 622
Skąd: be-stok, em-owo
Wiem, kurde, wiem!!! :lol: Tylko za cholerę nie pamiętam, kto napisał i jaki tytuł nosi dzieło! :lol: Za to jak książka wyglądała - doskonale pamiętam. To była taka seria, dość cienkie zeszyty, z szarą okładką.. Na tej okładce widoczny był księżycowy, pełen kraterów krajobraz.. Chyba Iskry, rok 1987? 1986?

Historia Lorian była w dwóch tomikach, w pierwszej opowieści bohater (główny i tytułowy??) pętał się po podziemiach - bo tam mieszkała jego rasa (ocalali ludzie?). Na powierzchni zaś byli najeźdźcy i chyba skażenie. A może skażenie to taka legenda pod-miejska tylko była. W części drugiej - bohater wyszedł na powierzchnię.

_________________
...sailin`on...


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1972 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group