Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest wt, 22 sierpnia 2017 04:21:08

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 14 ] 
Autor Wiadomość
PostWysłany: śr, 02 marca 2011 16:04:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 23784
Idea jest taka, żeby wpisywać tu (albo wskazywać) takie miejsca w książkach, które odnoszą się do muzyki.
Zwłaszcza chodziłoby o rzeczy związane z muzyką rockową, jazzową, wiecie.
Ale inne muzyki też mogą być. Głównie przecież idzie o to, żeby te muzyczne motywy były ciekawe i fajne :) .

Zaczynam czymś takim:

Cytat:
- Ale przecież istnieje! - upierał się mistrz. - Wiem, że istnieje!
- Nie istnieje, mój naiwny kolego - oświadczył Doktor, uśmiechając się najpobłażliwiej jak tylko potrafił.
(...)
- Istnieje! - mruknął mistrz. - Na pewno istnieje, nikt mi nie odbierze tego wspomnienia, nawet ty, cyniczny i okrutny przedstawicielu medycyny. To było tuż przed moją maturą, w kwietniu albo już nawet w maju tysiąc dziwięćset osiemdzisiątego roku. Włączyłem radio, a tam jakiś miły pan powiedział, że będą nieznane piosenki Beatlesów. Nerwowo zacząłem szukać wolnej kasety, znalazłem, chyba nie zdążyłem nagrać wszystkiego od początku. Ale tę piosenkę nagrałem. Pamiętam nawet kolor tej kasety. Niebieska dziewięćdzisiątka. Jak Boga kocham...
Tu Doktor prychnął pogardliwie.
A rozegzaltowany mistrz tłumaczył:
- Pamiętam ją wyraźnie. Ale nie potrafię zanucić. Ale gdybym ją usłyszał od razu bym wiedział, że to ta. Raczej brzmienie jak z sześćdziesiątego ósmego, chyba George Harrison ją śpiewał, ballada, gitara akustyczna, ale i inne dyskretne instrumenty. Ta kaseta potem przepadła, wszystko gdzieś przepada, ale ta piosenka istnieje. Potem poznałem lwią większość bootlegów, jakichś wygłupów w studiu, jakichś alternatywnych wersji, ale tej piosenki nie odnalazłem. Ale istnieje. Śniła mi się kilka razy.


Marcin Świetlicki, Jedenaście, Kraków 2008, s. 136/137.

_________________
Nic już nie przeszkodzi Elizie Orzeszkowej


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 02 marca 2011 19:55:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 29 maja 2006 07:57:07
Posty: 10786
Skąd: Gdynia
Zacny pomysł!
Bryce Sterling, William Gibson "Czerwona gwiazda, orbita zimowa"
Cytat:
Popłynął do swojej konsoli. Dotarł do sekcji pamięci, gdzie potajemnie wykasował zebrane przemówienia Aleksieja Kosygina, by zastąpić je samizdatami - digitalizowaną muzyką pop, przebojami swej młodości z lat osiemdziesiątych. Miał zespoły brytyjskie nagrane z zachodnioniemieckiego radia, heavy metal z Układu Warszawskiego, zdobyte na czarnym rynku importowane nagrania amerykańskie. Założył słuchawki i wybrał częstochowskie reggae Brygady Kryzys
W oryginale idzie to tak(Nemesister kiedyś cytowała):
Cytat:
Drifting back to his console, he accessed a section of memory where the collected speeches of Alexci Kosygin had been covertly erased and replaced with his personal collection of samisdata, digitized pop music, his boyhood favorites from the Eighties. He had British groups taped from West German radio, Warsaw Pact heavy metal, American imports from the black market. Putting on his headphones, he punched for the Czestochowa reggae of Brygada Cryzis.

Opowiadanie po raz pierwszy opublikowane w roku 1983, a dziej się 50 lat w przyszłości. Słuchaczem jest pułkownik Jurij Wasiliewcz Korolew - pierwszy człowiek na Marsie.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 02 marca 2011 21:07:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 23784
Fajne! "Warsaw Pact heavy metal", łał :D .

Ciekawe o co chodzi z tym reggae Brygady? Kiedy czytałem fragment po polsku, się zastanowiłem jaki zwrot tak przetłumaczono, a tu proszę: Czestochowa już w oryginale..

Plącze mi się po łbie, że w jakimś opowiadaniu pojawiał się motyw Armiowy, że ktoś modlił się tekstem Przebłysku czy coś takiego.
Może ktoś wie/pamięta więcej?
Sam się nie zetknąłem, gdzieś o tym chyba czytałem (strona Bandyty?).

_________________
Nic już nie przeszkodzi Elizie Orzeszkowej


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 02 marca 2011 21:31:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 29 maja 2006 07:57:07
Posty: 10786
Skąd: Gdynia
Wyszperałem jeszcze jedno:
Cytat:
W Nowym Jorku, dzis wieczorem, gaz do dechy, to może zdążysz na ostatni występ - na Siódmej Alei, miedzy Sto Trzydziestą Dziewiątą a Sto Czterdziestą, Charlie Parker pokazuje, jak można wykorzystac najwyższe dźwieki akordów do rozbicia linii melodycznych na... litosci co to kurwa jest karabin maszynowy czy co człowieku on chyba człowieku ma bzika trzydziestodwójki powiedz to (trzydziestodwójki) bardzo szybkim głosem Manczkina jesli potrafisz lubie jak to sie rozchodzi po ulicy z Chili House Dana Walla - cholera, po wszystkich (w trzydziestym dziewiatym zaczął się juz staczać po równi pochyłej: w jak najbardziej pozytywnych solówkach skrzeczało ubawione pam-param-pam-pam bezczynnej, jebanej starej Śmierci) na falach radiowych, po salach koncertowych, pewnego dnia aż po głosniki ukryte w windach, z których sączy się muzyka, po wszystkich targowiskach, jego ptasie trele, żeby zakwestionować kołysanki Człowieka, wykorzenić odurzajacy kicz nieskończenie, bez charakteru retuszowanych instrumentów strunowych...
Thomas Pynchon "Tęcza Grawitacji"

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 02 marca 2011 21:48:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:20:04
Posty: 13256
Skąd: nieruchome Piaski
Wrócę do własnego wpisu z innego zakątka Wyspy.

Marcel Beyer pisze:
Nie widać stąd dźwigów, ale wyczuwa się, że niedaleko, za firankami, jest wejście do stoczni. W nowo otwartym lokalu przy Placu Solidarności jest tuzin, może piętnaście stołów - realna ocena ścisku, jaki mogą wywołać stoczniowcy, i choć widać, że właśnie zmiana, dostrzegliśmy niewiele osób przechodzących przez bramę. Odczuwam jakąś przemożną melancholię. Ani swojskie nastrojowe piosenki, ani największe przeboje wszech czasów nie pasowałyby teraz, gdy siedzimy nad naszymi talerzami, do tego miejsca, do tej sytuacji. Do schabowego z ziemniakami przy bramie Stoczni Gdańskiej trzeba by posłuchać Armii.
Głośno. Muzyka Armii wymaga, by puszczać ją na cały regulator. Nie chyli karku, idzie wprost na słuchacza. A mimo to słyszę smutek w głosie wokalisty, jakąś melancholijną moc. Chcę teraz posłuchać Armii tak głośno, jak to tylko możliwe, byle małe kolumny nie zerwały się z uchwytów pod sufitem. Chcę posłuchać albumu Triodante, na którym zespół wziął w obroty Becketta. Ta muzyka powinna unosić się nad placem, rozbrzmiewać z bramy stoczni. Armia zaadaptowała Wyludniacza: tu nie ma miejsca na sentymentalizm.
Potworny, poddany kontroli impet. «Od niepamiętnych czasów krąży pogłoska albo, lepiej, utrzymuje się idea, że istnieje wyjście. Ci którzy już w to nie wierzą, nie są bezwzględnie odporni, by nie uwierzyć na nowo, zgodnie z wiadomym ujęciem, według którego, tak długo, dopóki obowiązuje, zamieranie wszystkiego przebiega tu tak stopniowo i by powiedzieć już wszystko, w sposób tak bardzo falowy, że uszłoby nawet uwagi obserwatora z zewnątrz» - tak pisze Beckett o mieszkańcach owego przezeń wyimaginowanego cylindra, w którym każdy szuka swego wyludniacza.
Armia nie proponuje zawarcia pokoju. Swą energię czerpie z moderny. Beckett mówi o osiadłych i pokonanych. Że osiadli skończą jako pokonani, «że po kolei, prędzej czy później, dadzą pokonać się na dobre i że zastygną raz na zawsze, każdy w swym miejscu i pozycji». Słychać to aż na Zaspie.
Przyszłość przeminęła. Teraz zamierzamy udać się tam, gdzie mieszkają stoczniowcy.

[Marcel Beyer, "Wyruszam na Zaspę", s. 47-48, w: "Sarmackie krajobrazy. Głosy z Litwy, Białorusi, Ukrainy, Niemiec i Polski", Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2006]

_________________
Go where you think you want to go
Do everything you were sent here for
Fire at will if you hear that call
Touch your hand to the wall at night


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 03 marca 2011 09:16:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:39:35
Posty: 12221
Skąd: Nieznajowa/WarsawLove
antiwitek pisze:
Plącze mi się po łbie, że w jakimś opowiadaniu pojawiał się motyw Armiowy, że ktoś modlił się tekstem Przebłysku czy coś takiego.
Może ktoś wie/pamięta więcej?

to było dłuugie opowiadanie poznańskiego pisarza sf, którego zna merry i pipin, wojciecha szydy. może gdzieś to znajdę. o, nawet tytuł sobie pzypomniałam, chyba "psychonautka".

_________________
ja herez ja herez
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 03 marca 2011 09:33:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 11:49:49
Posty: 20839
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
Tak, "Psychonautka".
Tylko jaki utwór tam był? Chyba "Pieśń Przygodna".

Armia pojawia się też, ale w średnio miłym kontekście, u Łukasza Orbitowskiego w "Domu pod samym Słońcem".

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 04 marca 2011 08:54:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 23784
Peregrin Took pisze:
"Psychonautka"


Fajne?


Peregrin Took pisze:
Armia pojawia się też, ale w średnio miłym kontekście, u Łukasza Orbitowskiego w "Domu pod samym Słońcem".



To znaczy?

_________________
Nic już nie przeszkodzi Elizie Orzeszkowej


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 04 marca 2011 09:00:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 11:49:49
Posty: 20839
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
antiwitek pisze:
Fajne?

Fajne, ale dość niełatwo się czyta.
antiwitek pisze:
To znaczy?
To jest długi fragment i nie chce mi się go przepisywać, a przecież nie będę pisał do Orbita "Prześlij mi ten tekst, chcę go wkleić na forum Armii". :wink: Znaczy to nie jest, w moim odczuciu, żadna krytyka zespołu jako takiego. W każdym razie: Grupka znajomych wspomina starego kumpla i sens wspomnień jest taki: "Zawsze się śmiałem, jak słyszałem, że ludzie wariują od Slayera czy Dimmu Borgir. Zdrapkowi głowę rozwaliła Armia i podobne kapele. "Pięknorękiego" mógł słuchać godzinami. Chodził po ulicach, mówił, że znalazł sens w życiu, w plamach na ścianie widział aluzje do fabuły "Z Archiwum X"..."

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 08 marca 2011 22:16:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 29 lutego 2008 19:49:42
Posty: 3120
Skąd: się biorą muszki owocówki
Jak dobrze pamiętam, to w książce "Pokalanie" Piotra Czerwińskiego jest mowa o tym, że główny bohater słuchał Armii i cenił sobie utwór bodajże Aguirre. I chyba by się nadawał do frakcji Legendowców, jakby się zalogował na UT :wink:

_________________
W jednej ręce granat,
w drugiej nóż... i już!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 14 marca 2011 21:51:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 23784
Można też otworzyć cykl "Nobliści o rock'n'rollu" :) .

Część pierwsza: Josif Brodski. Z książki zawierającej rozmowy z nim:

Cytat:
Wołkow: Pamiętasz, że wspomnieliśmy o zainteresowaniu Audena dla tekstów poetyckich z zakresu lżejszej muzy. Wiem, że podobała mu się twórczość Johna Lennona. A jaki ty masz stosunek do poezji Beatlesów? Ponoć tłumaczyłeś kiedyś ich "Zółtą łódź podwodną"?

Brodski: Owszem, na prośbę leningradzkiego pisma "Kostior". I z zasady traktuję te sprawy serio. Bywają w oryginale szalenie ciekawe. A teksty Johna Lennona, Paula McCartneya są naprawdę godne uwagi. W ogóle: najlepsze wzory angielskich i amerykańskich lźejszych form - to już formy nie tak znów lekkie. A nawet w pewnej mierze zatrważające, jak choćby Noel Coward. Albo genialny Cole Porter. Albo bluesy! Ale tłumaczyć to strasznie trudno, trzeba znać tradycję bluesa, tradycję angielskiej ballady".


S. Wołkow, Świat poety. Rozmowy z Josifem Brodskim, Warszawa 2001, s. 163/164.

_________________
Nic już nie przeszkodzi Elizie Orzeszkowej


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 05 sierpnia 2014 20:41:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 23784
Jack Kerouac, W drodze:

Cytat:
- Wiesz stary, tamten alcista wczoraj wieczór naprawdę miał TO COŚ, a jak już to znalazł, to ciągnął. W życiu nie widziałem, żeby ktoś tak długo ciągnął.
Chciałem się dowiedzieć, co to jest takiego TO COŚ.
- No, wiesz – roześmiał się Dean – teraz to pytasz o im-pon-de-ra-bil-ja, halo! Jest sobie facet, no i ci wszyscy, kapujesz? Od niego zależy, czy da radę wywnętrzyć to, co wszyscy mają w głowach. Zaczyna jeden chorus, po czym zbiera własne myśli, ludzi, taaa, taaa, ale jak złapać to coś, po czym wzbija się na wyżyny swojego losu i musi na tym samym poziomie dmuchać. I nagle gdzieś w środku chorusu ł a p i e t o c o ś… wszyscy podnoszą głowy i już wiedzą, a on to podchwytuje i ciągnie. Czas staje. Facet wypełnia pustą przestrzeń treścią naszego życia, wyznaniami prosto z trzewi, wspomnieniem różnych myśli, starymi numerami w nowym brzmieniu. Musi dmuchać przez mosty, zawracać i robić to z tak bezbrzeżnym uczuciem zgłębiania duszy dostrojonym do danej melodii, aż wszyscy zrozumieją, że to nie melodia się liczy, tylko TO COŚ…


PS. Ciekaw jestem jak w oryginale wyglądały te mosty, czy nie chodziło raczej o muzyczną nomenklaturę :) .


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 20 sierpnia 2014 22:29:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19802
Nie zauważyłem wcześniej tego wątku. Nie mam żadnego fragmentu, natomiast ten Świetlickiego doktor i mistrz, któremu się śniła nieznana piosenka Bitelsów, przywodzi mi na myśl najpierw mój niezapomniany sen, w którym była leśna scena z Twin Peaks, której realność była wręcz namacalna, a jednak poza moim snem nigdy na nią nie trafiłem, po wtóre poszukiwaną przez elseę piosenkę Dead Can Dance, o której tyle razy mówiła, że ją pamięta, że była taka super piosenka, ale nie mogliśmy jej znaleźć - dopiero całkiem niedawno zidentyfikowała się jako Fortune Presents Gifts... (trudno ją uznać za mało znaną, ale faktem jest, że nie wiedzieć czemu, nie mogliśmy jej wcześniej zidentyfikować), po trzecie wreszcie nagraną przeze mnie w latach 80 z Trójki piosenkę w fatalnej dość jakości, gdzie pamięć podpowiadała mi, że zapowiadający powiedział Pink Floyd i tak sobie zapisałem w opisie kasety, ale jak to pink floyd, zupełnie nie brzmi, wokalista ryczy jak konający bawół - aż dopiero w czasach forumowych okazało się, że to Nile Song :-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 08 maja 2015 10:29:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 23784
A propos snu:

Ludwik Jerzy Kern pisze:
Przyśniło się w nocy Cesi,
Że przyszli do niej Beatlesi.
Nie do Marioli
Ani do Ali,
Ale ją właśnie, Ceśkę, wybrali.

Jak Ceśka jutro opowie w szkole,
Szlag trafi Alę,
Jolę,
Mariolę,
Szlag trafi Elę, Helę i Tośkę,
Rudą Małgośkę,
Koślawą Zośkę,
Izę i Kamę,
Bognę i Zuzę,
I Zuzy mamę.
Prócz tego parę Beat i Ut,
Bo taki sen to - cacko i cud.

Przyszli jak w kinie: kompletną czwórką.
Z instrumentami szli przez podwórko,
Podobni może ciut-ciut do stilag,
A włosy mieli
Jak Anna Csillag.

Ludzie ze wszystkich zbiegli się stron,
A Ceśka do nich:
- Hello Paul!
- Hello George!
- Hello Ringo!
- Hello John!

To oni na to z miejsca w te struny
I zasadzili takie ci tjuny,
Że jeszcze trochę,
Że jeszcze krzynę,
A pęc by mogło serce Ceśczyne.
Potem (bez przerwy śpiewając pieśni)
Z wdziękem przez okno do Ceśki wleźli.
Na oknie słoik ogórków kisł,
A Ceśka: Syt dałn - prosiła - pliz.
Jak siedli, dawaj prosić:
Łyz as! Łyz as!
Żeby śpiewnęła z nimi choć raz.

No to śpiewała, a oni grali
I szał był z miejsca duży na sali,
I w rytm się włączył nawet Big Ben -

Tyle że rano tato przy kawie
Zapytał jakoś tak niełaskawie:
- Coś ty tak, Ceśka, wyła przez sen?

(1965)


:)

_________________
Nic już nie przeszkodzi Elizie Orzeszkowej


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 14 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group