Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest wt, 27 czerwca 2017 01:01:07

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 35 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 25 stycznia 2012 21:44:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:39:35
Posty: 12221
Skąd: Nieznajowa/WarsawLove
a ja tylko z soul side story :wink:

_________________
ja herez ja herez
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 29 stycznia 2012 21:03:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 26 stycznia 2009 20:04:57
Posty: 13174
Skąd: ze wsi
Jorge Luis Borges - Powszechna historia nikczemności

Delikatnych rozmiarów opowieść, składająca się z kilku historii. Jakby przysłuchiwać się rozmowie ludzi czytających list gończy. Każdy coś wie, sypnie anegdotą, a nikczemność jest nierzeczywista, mityczna, delikatna, bajkowa, wesołkowata... Przypominają mi opowieści mojej Babci o legendarnym, przedwojennym kryminaliście Musze. Babcia potem uczyła mnie modlitw a na dobranoc śpiewała piosenki jak np. ta.:
Dwunasta godzina na miejskim zegarze
więźniowie dawno juz śpią.
lecz jeden z nich nie śpi
on ciagle marzy,
wolność on widzi za mgłą...


fajna książeczka... ***1/2

_________________
un tralala loco


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 29 stycznia 2012 21:09:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
..też ją lubię :D

_________________
ooooorekoreeeoooo


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 30 stycznia 2012 20:45:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 18:55:19
Posty: 1036
Skąd: Łódź -> Poznań
Carpentier towarzyszy mi od sromotnego zawodu na Cortazarze, który przeżyłem w połowie szkoły średniej za sprawą Gry w klasy i jednego z opowiadań opartego na schemacie kwartetu smyczkowego. Teraz nie jest już tak jasne, dlaczego od uwielbienia dla m.in. Nocą twarzą ku niebu, Ci co mnie niosą, Aksolotla, Listu do znajomej w Paryżu (wymiotowanie zajączków!!!) czy fragmentów w 80 światów..., Opowieści o Kronopiach i Famach przeszedłem na pozycje niechęci. Ale fakt jest faktem - eksperymenty formalne zamieniłem na mięsisty język kubańczyka i jego opowieści o miłości, historii i muzyce.

Nie umiem gwiazdkować, ale dwa tytuły wydają mi się szczególne: Święto wiosny i Podróż do źródeł czasu.

W pierwszym urzekła mnie panorama świata trawionego przez rewolucję, ze wszystkimi obocznościami. Od Baku, przez Paryż i Hiszpanię,do Hawany i Sierra Maestra, z jedną tylko stałą - potrzebą ciała, mięsa, ruchu. W drugim podróż do do elementarnych znaczeń i stanów, pozostawiająca z tyłu wszystko co narosłe w kulturze, wynaturzone. Moment gdy kombinujący pismak zmienia się w prostego mężczyznę - niesamowity.

Na półce obecnie brakuje mi tylko rozpraw teoretycznych poświęconych muzyce - kiedyś na allegro przed nosem przeszły mi jakieś mniejsze przetłumaczone, ale najbardziej bym chciał łyknąć to.

Poza dwoma panami na C, ta proza jest mi niemal nieznana: próby z Marquezem, Fuentesem, nie przyniosły zaiskrzenia. No chyba, że Moje małe drzewko pomarańczowe sie liczy ;)

_________________
Blaszony
Każde zwierzę koi dotyk.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 30 stycznia 2012 21:39:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 26 stycznia 2009 20:04:57
Posty: 13174
Skąd: ze wsi
zasada pisze:
Na półce obecnie brakuje mi tylko rozpraw teoretycznych poświęconych muzyce - kiedyś na allegro przed nosem przeszły mi jakieś mniejsze przetłumaczone, ale najbardziej bym chciał łyknąć to.

Oglądałem to ostatnio. Tez mam w planach.

A w tak zwanym międzyczasie...

Mario Vargas Llosa - Zielony Dom

Książka ma jedno zupełnie niesamowite miejsce. Jest nim jej pierwsze zdanie, które brzmi:

"Sierżant rzuca okiem w stronę Matki Patrocinio, giez siedzi tam nadal."


Przez ponad 600 stron, przez trzy dni brnąłem w poszukiwaniu, choćby jakiegoś śladu, podobnego przebłysku. Niestety. :( W zamian poznałem nowoczesną telenowele peruwiańską o pokręconych losach Isaury, przepraszam... yyyy kobiet i mężczyzn związanych z dziejami burdelu: Zielony Dom. Sytuacja robi się jaśniejsza w okolicach strony 575, bo do tej pory wygląda to tak, że np. w jednym złożonym zdaniu, na połowę strony wypowiada się 8 osób w trzech pomieszanych czasach, w trzech pokoleniach, każda występująca pod imieniem, lub nazwiskiem, lub ksywką... Miejscami to pomieszanie daje ciekawy efekt formalny. Ale niestety ta forma nie niesie dla mnie wiele. **

_________________
un tralala loco


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 04 lutego 2012 11:19:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 18:55:19
Posty: 1036
Skąd: Łódź -> Poznań
Na Stronie Cortazara na Facebooku, udostępniono link do wywiadu: KLIK.
Nie znam języka, ale może komuś sie przyda.

_________________
Blaszony
Każde zwierzę koi dotyk.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 04 lutego 2012 23:27:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 26 stycznia 2009 20:04:57
Posty: 13174
Skąd: ze wsi
Mario Vargas Llosa - Pantaleon i wizytantki **
Takie połączenie Franka Zappy i Woody Allena.
Dałbym więcej jakby lepsza gitara była.
A tak, pomiędzy sprośnością i okrucieństwem. Książka bez dobra i zła. Wiele śmiesznych fragmentów. Ale krótkich.

_________________
un tralala loco


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 03 listopada 2013 22:56:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 26 stycznia 2009 20:04:57
Posty: 13174
Skąd: ze wsi
Gabriel Garcia Marquez - El amor en los tiempos del cólera *****


Co Za książka!... o starości.... i o wszystkim, co się do niej przylepia... GENIALNA i dłuższa od ekstazy...
TOTAL!

_________________
un tralala loco


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 05 listopada 2013 23:21:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:39:35
Posty: 12221
Skąd: Nieznajowa/WarsawLove
Pietruszka pisze:
Gabriel Garcia Marquez - El amor en los tiempos del cólera *****

tak jest! plasuje się zaraz za macondo. a koło łóżka leży jedna z ostatnich ksiażek marqueza - wszystko o moich smutnych dziwkach czy jakoś tak. wkrótce.

_________________
ja herez ja herez
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 16 listopada 2013 13:17:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:39:35
Posty: 12221
Skąd: Nieznajowa/WarsawLove
marquez o smutnych dziwkach **

_________________
ja herez ja herez
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 18 listopada 2013 08:01:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 12314
Skąd: Poznań
zasada pisze:
sromotnego zawodu na Cortazarze, który przeżyłem w połowie szkoły średniej za sprawą Gry w klasy


Miałem tak samo z "Grą w klasy". Ale to może dlatego, że wcześniej przeczytałem inną powieść Cortazara - znacznie lepszą moim zdaniem - czyli "Wielkie wygrane". W porównaniu z wyraziście zarysowaną akcją w "WW", słynna "Gra w klasy" wydała mi się zblazowana i pretensjonalna.

Co do realizmu magicznego Marqueza mam mieszane odczucia. Czyta się to faktycznie dobrze, nawet jak chwilami chce się odłożyć, to jest jednak ochota na powrót. Ale jednocześnie czuję jakiś chłód, dystans... Może w ogóle do Ameryki Południowej. Z jednej strony przyciąga, fascynuje a z drugiej zawsze miałem wrażenie, że te wszystkie urocze hacjendy, latyfundia, piękne tanga to trochę izaurowska dekoracja a za nią czai się coś nieprzewidywalnie brutalnego.

_________________
podwozie też było złe


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 16 grudnia 2013 22:20:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 26 stycznia 2009 20:04:57
Posty: 13174
Skąd: ze wsi
Gabriel Garcia Marquez - Kronika zapowiedzianej śmierci *****
arasek pisze:
coś nieprzewidywalnie brutalnego.

Ha! coś w tym jest. Tutaj mamy jednak przykład na coś "przewidywalnie" brutalnego, co paradoksalnie tka wzorzyste zdumienie i wytrzeszcza oczy.


"Clotilde Armenta zawsze wspominała, że krępa postać pułkownika Aponte kojarzyła jej się z jakimś nieszczęściem, ja zaś pamiętam go jako człowieka szczęśliwego, choć nieco zdziwaczałego wskutek samotnych praktyk spirytualistycznych, których nauczył się korespondencyjnie."


albo:


"Na marginesie strony 382 akt dopisał czerwonym atramentem kolejną sentencję: "Fatum czyni nas niewidzialnymi"".

Dla mnie: TOTAL!

_________________
un tralala loco


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 16 grudnia 2013 22:57:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
..cholerka ...chyba muszę przeczytać

_________________
ooooorekoreeeoooo


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 18 grudnia 2013 21:40:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 26 stycznia 2009 20:04:57
Posty: 13174
Skąd: ze wsi
124 i pół strony :)


a w międzyczasie biografia Borgesa. Bardzo dobra.
Fragmencik o Darwinie i jego zapisek z dzienników odpowiedzi "... jaką otrzymał od dwóch rosłych gauczów, których wścibsko zapytał, dlaczego nie pracują. "Jestem za biedny" odpowiedział jeden, a drugi wymruczał filozoficznie: "Dnie są za długie".

:D :alien:

_________________
un tralala loco


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 17 marca 2014 12:09:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 19 stycznia 2005 21:36:13
Posty: 1130
Skąd: tylko stąd
M. V. Llosa "Święto kozła" - wstrząsająca książka. Rewelacyjne tempo narracji, od sennych pogaduszek kuzynek, po... No właśnie! Paradokument!

_________________
Andres Pedro Cristobal de Corteza


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 35 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group