Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest sob, 22 lipca 2017 21:44:56

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 259 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 18  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: ndz, 13 marca 2005 22:42:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:39:35
Posty: 12221
Skąd: Nieznajowa/WarsawLove
Aż nie dziw bierze, że jeszcze nie poruszyliśmy tematu Tolkiena. Tyle tu różnych ludów: i elfy i hobbici a nawet ludzie... (gdzie krasnoludy???)
No więc porozmawiajmy, jak Tolkien i przyjaciele co wtorkowe przedpołudnie "Pod ptakiem i pędrakiem" (Eagle and child).

_________________
ja herez ja herez
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 13 marca 2005 22:49:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:39:35
Posty: 12221
Skąd: Nieznajowa/WarsawLove
Moje pierwsze spotkanie z Tolkienem było bardzo nieudane, bo przez przypadek wypożyczyłam z biblioteki w szkole średniej "Silmarillion" i wymiękłam po trzech stronach. Dlatego później bardzo niechętnie odnosiłam się do zachwytów męża. Przez parę lat odpowiadałam hardo, że nie lubię fantasy i już. Aż nagle, parę lat temu, pojawiła się w domu Trylogia i po usilnych namowach ("no chociaż spróbuj...") zaczęłam czytać. Odtąd przepadłam i dalej przeczytałam wszystko co możliwe. I to nie tylko (mi) chodzi o treść, ale jaka forma! Przepiękna literatura i przepiękny język. Moja córka nauczyła się czytać w "Władcy pierścieni" w wieku 6 lat. Do tego czasu przeczytała też już wszystko inne. A parę dni temu siedziałam na ławce w Collegium Merton w Oxfordzie, gdzie Tolkiem wykładał i piłam piwa o "Eagle and Child" (z Elrondem of course). :piwo:

_________________
ja herez ja herez
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 13 marca 2005 23:24:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 20:53:47
Posty: 4079
Skąd: Chełm (k. Mistycznego Miasta Lublina) - Warszawa (Stacja Ursynów)
Hmmmm.... a ja napotkałem Tolkiena "hobbitowo". Jako że pożerałem wszelką fantastykę przeczytałem i "Hobbita". I to z marszu w jeden dzień go przerobiłem i się zachwyciłem. Potem urządziłem polowanie w miejskiej bibliotece w Chełmie i dorwałem w końcu pierwszy tom "Władcy Pierścieni".
Do dziś wydaje mi się to dzieło lekko rozwlekłe, choć z czasem kurczy mi się:), dziś w moich oczach ma już prawie dokładnie rozmiary jakie powinno mieć. Wcześniej ciągnęło się to strasznie..... w przeciwieństwie do inaczej skonstruowanego "Hobbita" - szybkiego i sprawnego z wartką akcją. Potem wywalczyłem drugi i trzeci tom trylogii, bo cięęęęęężko było to dostać. Oczywiście innego przekładu niż Skibniewskiej nie było i w sumie dziś nie uznaję innego tłumaczenia. Jakieś Łaziki to chyba jakiś debil wymyślił. Albo fan pojazdów księżycowych. Tak czy owak nie bez trudu przebrnąłem przez wszystkie trzy tomy z dużym odstępem czasowym. I kurde barrrdzo mi się spodobało. Mimo ilości stron, rozwlekłości i sposobu aranżacji tekstu na stronie tego wydania (początki linijek były równo na stronie, a końcówki linijek nie - to mi wręcz potwornie przeszkadzało w czytaniu) zakochałem się w tej kniżce. Potem było gorzej:) "Sillmarillion" po dwudziestu bodajże stronach organizm odrzucił. Dorwałem jeszcze coś o tytule "Rudy Dżil i jego pies" i zupełnie mnie to nie przekonało..... Ale legenda "Hobbita" i "Władcy" przetrwała. Uwielbiam tą książkę. I film.:)
I kupiłem kiedyś "Władcę" po skibniewsku i z tymi nierównymi linijkami.....
Zaraziłem siostrę i dalej staram się roznosić wirusa, jeśli tylko mogę....

_________________
kocham cię
kocham cię
śmierć w Wenecji
miłość w Warszawie

Obrazek
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 13 marca 2005 23:35:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
..z Tolkienem zetknąlem sie w 1984 roku...pulawski załogant niejaki Szkapa..pożyczył mi Władcę pierścieni.....mialem wtedy poważne kłopoty duchowe ....myślę ,że lektura pomogła mi jakoś przezwyciężyć to wszystko...poza tym miała kolosalny wpływ na zespół Armia...utwory : Jeżeli, Jestem drzewo jestem ptak, Saluto.. były wprost inspirowane Tolkienem !

_________________
ooooorekoreeeoooo


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 14 marca 2005 00:04:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 20:53:47
Posty: 4079
Skąd: Chełm (k. Mistycznego Miasta Lublina) - Warszawa (Stacja Ursynów)
K.T.W.S.G. pisze:
...wstyd się przyznać, że przez Silmarillion w całości nigdy nie przebrnąłem


nie ma się czego wstydzić, Kacper. To lektura dla masochistów jest.....

_________________
kocham cię
kocham cię
śmierć w Wenecji
miłość w Warszawie

Obrazek
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 14 marca 2005 00:13:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 14 listopada 2004 23:23:32
Posty: 144
Skąd: Brody
No ja dopiero jak usłyszałem o filmie, to pomyślałem sobie 'trzeba to przeczytać, zanim się film obejrzy', no i zacząłem szukać.......dziwne że człowiek zamiast lecieć do biblioteki albo co szuka w necie, w każdym bądź razie Hobbita przeczytałem w formacie html :shock: . Potem był Władca. Pożyczony od kolegi, oczywiście niesamowity klimat (czytałem to w zimę, zachorowałem więc dużo czasu miałem). No i teraz to ja już nie uznaj żadnej innej książki :) Po prostu tam jest tyle magii jak nigdzie indziej. I to wszytko nie podane wprost (typu: o! Magiczny pocisk:) ), tylko w sposób wytwarzający niesamowitą atmosferę.....

Co do Silmariliona - przeczytałem, ale faktycznie baaardzo ciężko to zrozumieć....

PS. Hobbita w htmlu przeczytał nawet mój kolega który czyta książek mniej ode mnie (czyli baaardzo mało) - to jest dopiero rekomendacja!!!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 14 marca 2005 08:29:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:53:29
Posty: 13366
Skąd: wieś
Pierwsze podejście to Silmarillion w wieku 13 lat - nic innego nie było w bibliotece. Oczywiście padłem po kilku stronach.Kilka mieścięcy później zachorowałem i przeczytałem Hobbita. Później w liceum przy okazji jakiejśc choroby przeczytałem Władcę. Ale od drugiego tomu, bo pierwszy był pożyczony. I też mnie drażnił układ druku na stronie. Władcę przeczytałem jeszcze raz dwa lata temu - i ta lektura dała mi dużo więcej niż wcześniejsza. I tom w tłumaczeniu Skibiniewskiej, a pozostałe dwa Łoźńskiego (tak chyba nazywa się ten tłumacz). To drugie tłumaczenie jest często lepsze, gdyby nie nazwy z Łazikiem na czele. Dwa lata temu jak to czytałem miałem bardzo trudną sytuację małżeńską i bardzo mi to pomogło.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 14 marca 2005 09:58:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 13 listopada 2004 15:59:03
Posty: 2288
Skąd: WRK
Władcę przeczytałem przez wakacje 3 lata temu. Nie powiem, końcówka 3 części mi się dłużyła niemiłosiernie. Ale jakos przebrnąłem. I cieszę się, żę przeczytałem władcę. Bardzo ciekawa lektura. Będę musiał sobie kupić oryginały i na półkę położyć, przeczytane oczywiście. No a 2 lata temu, to chyba jakąś pracę miałem w szkole i też do Tolkiena sięgnąłem i trochę historii się dowiedziałem. Jak to zaczęrpnął on wiele z legend starych i baśni, jak tworzył nowy język i całą tą magiczną aurę. wiele już z tego zapomniałem ale muszę sobie znaleźć jakieś moje notatki z tego, gdzieś powinienem mieć.

_________________
<a><img></a>


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 14 marca 2005 11:18:22 
Napiszę tylko, że o ile w Narnii się w późnym dzieciństwie zwyczajnie zakochałem i dopiero niedawno zaczęła się ona we mnie nieśmiało odzywać, to Tolkien mnie po prostu ukształtował... rzecz jasna, nie w 100%, ale spośród wszystkich tworów artystycznych, to właśnie światy (bo to jednak nie jest jeden i ten sam świat, co mnie od pewnego czasu szczególnie oczarowuje...) "Hobbita", "Władcy Pierścieni" i "Silmarillionu" ("Niedokończone Opowieści" i "Księga Zaginionych Opowieści" to nieco inna kategoria...) żyją we mnie najgłębiej i mają się tam najlepiej...

P.S. Ciekawy link:
http://kiosk.onet.pl/art.html?DB=162&ITEM=1196576&KAT=238


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 14 marca 2005 12:23:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 12 listopada 2004 18:26:27
Posty: 2861
Skąd: Buckland
Książkę Tolkiena pierwszy raz zobaczyłem na półce u wujka, dzień po pogrzebie mojego dziadka. Byłem w V klasie podstawówki.
Rzuciłem tekst, że skoro ta książka ma brzydką i dziwną okładkę, to musi być głupia (chodziło o wydanie Wyprawy z 1980r). Wujek (starszy ode mnie z 10 lat, więc bardziej w relacjach kuzyn), stwierdził,że kompletnie się mylę, i opowiedział mi pokrótce o co w niej chodzi.
Ja wcześniej zaczytywałem sie wyłącznie w baśniach i legendach, więc od razu poczułem ową czarowność jaką bardzo lubiłem w słuchaniu różnych opowieści.
Kilka miesięcy później wyszło wydanie CIA Books, rodzice kupili mi je chyba na dzień dziecka (chociaż mocno wątpili,czy ją zrozumiem).
No i pochłonęło mnie gdzieś na dwa lata- wierzcie bądź nie ale w wolnych chwilach czytałem wyłącznie Władcę Pierścieni.
Potem udało się w antykwariacie dostać Hobbita, na koniec Silmarillion, była jeszcze taka gra "Bitwa o Pierścień" wydana przez Encore, jakieś gry na PCetach...
Długo by pisać...
Obecnie przymierzam się do przeczytania książki A.Szyjewskiego "Od Valinoru do Mordoru"...jak ją przeczytam, chyba znowu sobie zrobie wielkie czytanie Władcy...:)

_________________
" (...)Czy pan myśli,że nasze żydowskie pisma są tylko dla jakiegoś widzimisię pisane spółgłoskami?Każdy wyszukuje sobie skryte samogłoski, które zawierają dla niego jedynego określoną myśl, żywe słowo nie powinno zamieniać się w martwy dogmat."


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 14 marca 2005 12:56:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:20:04
Posty: 13236
Skąd: nieruchome Piaski
Zastanawiam się, co jest takiego wyjątkowego w uczęszczaniu do piątej klasy szkoły podstawowej, że sięga się wtedy po "Władcę Pierścieni". Mnie też to spotkało akurat wtedy :) Pierwsze wydanie, którego już nie mam, nabyłem podczas wyjazdu kolonijnego w miejscu bliżej nieokreślonym (coś między księgarnią a sklepem z drobiazgami, które miały się zamknąć w liczbie 1001) i to było to firmowane przez zjednoczone siły Czytelnika (Warszawa) i CiA-Books (Poznań) z 1990 r. z niepokojącymi i dość oszczędnymi ilustracjami na okładce. Nie potrafiłem się oderwać od trylogii i mam z nią bardzo dziwne skojarzenia: np. pamiętam rozkładany fotel, służący mi dawno temu jako łóżko, na którym czytałem do późna w nocy kolejne rozdziały; nie zdołałem sobie skutecznie popsuć wzroku, choć usilnie próbowałem przez lekturę przy małej lampce wkładanej wprost do kontaktu; niepokojące lasy Lothlorien poznawane u babci (potem była dłuższa przerwa w lekturze). Powracałem do "Władcy..." kilka razy. "Hobbita" przeczytałem później i traktuję go mniej poważnie. Również przegrałem z "Silmarillionem" po kilku stronach i postaram się to nadrobić. Z "Niedokończonymi opowieściami" nie miałem przyjemności. Co do tłumaczenia, to znam tylko to ponoć najsłuszniejsze, ale dla rozrywki sięgnę po kontrowersyjny przekład Łozińskiego (krzaty, rodzina Bagoszów, Łazik - to brzmi tyleż irytująco, co intrygująco :wink: ).
Najbardziej zżyłem się z Frodem, a wątek przyjaźni między nim a Samem należy do moich ulubionych. Pamiętam, że z niepokojem powracałem do fragmentów o nich po dramatycznym podziale Drużyny (Bractwo może brzmi lepiej, ale się przyzwyczaiłem).

_________________
Go where you think you want to go
Do everything you were sent here for
Fire at will if you hear that call
Touch your hand to the wall at night


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 14 marca 2005 13:11:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 12 listopada 2004 18:26:27
Posty: 2861
Skąd: Buckland
a może w ramach relaksu, zadam pytanie, którym kiedyś zagięli mnie Elrond z Natalią:)
"Kto nosi imię TELEPORNO" ?
Chodzi o postać ze Śródziemia :)

i moje ulubione pytanie:
"czy Sauron zdobył kiedyś Minas Tirith?"

_________________
" (...)Czy pan myśli,że nasze żydowskie pisma są tylko dla jakiegoś widzimisię pisane spółgłoskami?Każdy wyszukuje sobie skryte samogłoski, które zawierają dla niego jedynego określoną myśl, żywe słowo nie powinno zamieniać się w martwy dogmat."


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 14 marca 2005 14:07:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 20:53:47
Posty: 4079
Skąd: Chełm (k. Mistycznego Miasta Lublina) - Warszawa (Stacja Ursynów)
Meriadok Brandybuck pisze:
"Bitwa o Pierścień" wydana przez Encore


chodzi o "Bitwę na polach Pelennoru"?
Zagrywałem się w to cudeńko strasznie......

_________________
kocham cię
kocham cię
śmierć w Wenecji
miłość w Warszawie

Obrazek
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 14 marca 2005 14:07:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 20:53:47
Posty: 4079
Skąd: Chełm (k. Mistycznego Miasta Lublina) - Warszawa (Stacja Ursynów)
Meriadok Brandybuck pisze:
"Kto nosi imię TELEPORNO" ?


Le-golas? :)

_________________
kocham cię
kocham cię
śmierć w Wenecji
miłość w Warszawie

Obrazek
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 14 marca 2005 15:00:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 12 listopada 2004 18:26:27
Posty: 2861
Skąd: Buckland
hehe, dla odpowiedzi lektura Silmarillionu się kłania... ;)

Piła wiem o jakiej grze piszesz, ale mi chodzi o taką,gdzie była cała mapa Śródziemia (z narzuconą siatką heksów).
Gra miała klimat, toczyło się bitwy (nie tylko na polach Pelennoru), losowało wydarzenia, zdobywało magiczne przedmioty, walczyło z Nazgulami...
Choć karta Pierścienia Władzy była narysowana bardzo źle (pierścień z takim ładnym, dużym kamieniem :)
ech...stare dzieje

_________________
" (...)Czy pan myśli,że nasze żydowskie pisma są tylko dla jakiegoś widzimisię pisane spółgłoskami?Każdy wyszukuje sobie skryte samogłoski, które zawierają dla niego jedynego określoną myśl, żywe słowo nie powinno zamieniać się w martwy dogmat."


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 259 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 18  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group