Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pn, 17 grudnia 2018 18:01:13

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 27 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
PostWysłany: czw, 01 października 2015 21:50:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21094
a ja nieoczekiwanie poległem na "Szatanie z goraju". myślałem, że to będzie pewniak, samograj, a tymczasem nie zmogłem go, nic się nie działo, w ogóle nie mogłem, jak to się mówi, wejść w kontakt z materiałem. Więc odłożyłem i sięgnąłem po "Niewolnika". Ten się zaczął znacznie bardziej interesująco.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 02 października 2015 11:01:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 20 października 2008 16:48:09
Posty: 6331
ja odpadłem przy lekturze "Certyfikatu" - drugi miesiąc nie mogę skończyć

_________________
J 14,6


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 02 października 2015 14:33:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 25040
Zachęcajcie dalej :) .


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 03 października 2015 21:01:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 20 października 2008 16:48:09
Posty: 6331
zbiór Moc światła osiem opowieści chanukowych
polecam = piękne "bajki na dobranoc'"
w sumie to nie bajki /choć opowiedziałbym z chęcią swym dzieciom/
lecz prawda
proste i piękne :D

_________________
J 14,6


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 04 października 2015 23:55:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21094
Niewolnik, podobnie jak Szatan z Goraju, dzieje się w czasach dawniejszych, niż zwykłem kojarzyć z Singerem - punktem wspólnym jest tu traumatyczne doświadczenie pokoleniowe, którym były rzezie Żydów dokonane przez Kozaków Chmielnickiego. W obu książkach jest to podstawowa rzecz dla zarysowania świata przedstawionego.

Z tym, że w Szatanie nie mogłem w ogóle znaleźć zarysowania szkieletu opowieści, nie wiedziałem kto co i po co, natomiast Niewolnik nie sprawia mi żadnych kłopotów i czyta się świetnie. Mam tylko wrażenie, że o ile na razie jest w miarę spokojnie, to zaczną się niedługo dziać jakieś okropności, aż się boję!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 23 października 2015 22:01:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21094
Niewolnik *****

Nie napiszę teraz dużo, ale wspaniała książka według mnie. Namówiłem Żonę i niestety nie podzieliła mojego entuzjazmu - ale najciekawsze, że zupełnie inaczej odebraliśmy tekst. Ona powiedziała, że dla niej to w sumie opowieść o pełnej porażce. Dla mnie zaś - o pięknym choć gorzkim zwycięstwie odniesionym, gdy wszystko wokół się waliło i było okropne. Gdy rozmawialiśmy, to machnąłem taką metaforę, że historia dwojga głównych bohaterów, to jak taki piękny kwiat, który wyrósł na gnoju. I na tym gnoju też dokonał żywota, ale jednak był tym pięknem i wyrósł ponad niego, i było warto. Oczywiście los takiego kwiatka nie jest pełen radości i szczęścia... Gdy się jest tym kwiatkiem, to ma się generalnie przerąbane. Ale jednak warto!

Przeczytać też warto!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 10 listopada 2018 19:38:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21094
Wydaje mi się, że przeczytałem dziś ostatnie nieprzeczytane dotąd opowiadanie z tomu "Seans i inne opowiadania". Czytałem to sobie od kilku miesięcy, na przemian z wieloma innymi rzeczami, kilka opowiadań (np. niesamowity "Zmarły skrzypek" :shock: ) przeczytałem albo przynajmniej przekartkowałem więcej niż raz. To chyba czwarty tom krótkich form Singera, który przeczytałem, począwszy od klasycznych "Opowiadań dla dzieci", które jako pierwsze mnie kupiły dla tego autora, przez "Grosiki na raj" i "Krótki piątek", aż po "Seans" właśnie i nie wiem, czy ten Seans nie najlepszy aby!

Jest tam przede wszystkim mnóstwo mieszającej się z codziennością niezwykłości a nawet wprost: zaświatowości. Tytułowy "Seans" mówi wszak o seansach spirytystycznych, cóż że całkowicie ściemnionych. Akurat to opowiadanie jest o tyle nietypowe (jest ich tam chyba trzy czy cztery), że dzieją się współcześnie i amerykańsko. Wszystkie są jednak bardzo żydowskie, trochę jakby z perspektywy człowieka, który niby tamtejszy, ale jednak całkiem nietamtejszy, jakby znikąd, pogubiony i często dość nędzny żywot wiodący. Cholernie mi się podobało krótkie opowiadanie "Odczyt" o profesorze, który jedzie gdzieś tam wygłosić odczyt, ale kompletnie, ale to kompletnie wszystko mu się nie udaje.
Większość opowiadań dzieje się jednak w tamtej starej jidiszowej Polsce i co i raz zaświaty przychodzą na świat, tyle że często są zadziwiająco światowe, podczas gdy codzienność jest niezwykła.

Ogólnie świetna rzecz.

Witek, ale w końcu nie powiedziałeś, jakie jest to Twoje ulubione opowiadanie!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 10 listopada 2018 20:48:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 25040
Cóż, obawiam się, że musiałbym zrobić sobie powtórkę, co zapewne nie byłoby niemiłe. A mam pod ręką tylko Seans właśnie - wrócił latem z Irlandii (zupełnie zapomniałem, że się tam wybrał!).
Nie bardzo też kojarzę co było w którym tomie, ale mam wrażenie, że największe wrażenie zrobił na mnie Krótki piątek, choć może tu wynikać z momentu w moim życiu, kiedy czytałem tę książkę. Kroiły mnie niektóre opowiadania, co tu dużo gadać. Chyba, że mylę zbiór.
Ale jak przeczytałem Twoje przynaglenie, co pierwszą myśl miałem wyraźną. Kukuryku! Choć to dość nietypowa propozycja :) .

Ale Odczyt też super. A to nie było tak, że główny bohater w pewnym momencie okazał się nieżywy? Kurczę, i to trzeba by sprawdzić!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 10 listopada 2018 21:08:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21094
Kukuryku jest nie z tej ziemi! :D

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 10 listopada 2018 22:24:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 25040
Przyznam, że po Kukuryku sporo myślałem o różnych aspektach wydawania głosu - śpiewaniu, krzyczeniu, o tym co pobrzmiewa w głosie - że na przykład czasem śpiew jest bardziej łkaniem, czasem śmiechem, a że w sumie może sięgać jakichś nieoczekiwanych sfer. Tak że Kukuryku ważnym dla mnie jest tekstem!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 10 listopada 2018 22:33:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 20 października 2008 16:48:09
Posty: 6331
antiwitek pisze:
Krótki piątek

no cóż zgoda w 100%, choć wiele momentów przerażających, ale to otwarcie na duchową rzeczywistość niesamowite
najlepsze opowiadanie o powrocie bogatego syna z Ameryki do rodziców gdzieś w Polsce, którym nic nie potrzeba
nie pamiętam tytułu, ale to jeden z najpiękniejszych i najgłębszych tekstów, jakie przeczytałem
jakby mnie pytano...

_________________
J 14,6


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 11 listopada 2018 09:57:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 25040
Mam ochotę to sprawdzić po latach.

Tymczasem -
antiwitek pisze:
A to nie było tak, że główny bohater w pewnym momencie okazał się nieżywy?


Jednak nie!


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 27 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group