Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pt, 06 grudnia 2019 23:46:26

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 63 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5
Autor Wiadomość
PostWysłany: czw, 25 stycznia 2018 14:04:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 22093
Czuję, że przyjdzie czas przeczytać jakąś książkę tej pani, której dotąd nie poznałem. Z Lawinią mi jakoś nie poszło, ale raczej ruszyłbym w kierunek klasyczny typu Ekumena lub Ziemiomorze. Wydziedziczeni? Inny wiatr? Sporo ich Ursula zostawiła :!:

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 08 lutego 2019 00:49:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 22093
Przeczytałem Inny wiatr. Po raz pierwszy. Ciekaw jestem, czy właśnie załatwiłem już niniejszym sprawę Książki Roku :-)

Sto lat temu Meriadok wkleił tu swoją recenzję...

Cytat:
To jest niewątpliwie jeden z bardziej udanych powrotów do tematu jaki miałem okazję przeczytać w literaturze fantasy, chwalebne opus magnum, godne prawdziwej mistrzyni gatunku.
(...)
Od pierwszych kart tej opowieści, czytelnika znającego wcześniejsze tomy, ogarnia radość. Okazuje się, że magia słowa jaką władała U.K. Le Guin nic nie straciła ze swej mocy i całe piękno wizji wraca w pełni chwały. To wszystko co uwiodło w pierwszych przygodach Geda, jest i tu oddane, choć przyprószone siwą mądrością autorki jak i samych jej bohaterów, zbliżających się do kresu życia. „Inny wiatr” posiada wszystkie zalety swoich poprzedniczek- szanuje czytelnika pod względem objętości, w mistrzowski sposób oddając płynność narracji. Równocześnie nic z uroku i głębi historii nie umyka. Jesteśmy w równym stopniu wzruszeni starczą niemocą Geda jak widokiem smoków szybujących nad Ziemiomorzem. Dostaliśmy powieść o życiu i śmierci, niezwykle ważną książkę zamykającą i wyjaśniającą wiele z tego, co wcześniej było rozbite i jedynie mętnie zaznaczone.
U.K. Le Guin tak jak poprzednio skupia się głównie na ludziach, okiełznując natrętną magię jak i tajemne siły choćby mocą zwykłego kocięcia. Losy bohaterów zazębiają się, wyjaśniają i ostatecznie wypełniają. Nie razi brak na pierwszym planie Geda (jak to było w przypadku „Tehanu”) wszystko zachowane jest we właściwych proporcjach, aż do ostatecznego końca...który nie rozczarowuje.
Autorka pokazuje w tej książce najwspanialszą mądrość kobiecą, jaką literatura może ukazać-pełną miłości, szacunku i zrozumienia dla świata i zamieszkujących go stworzeń. Relacje damsko-męskie, ukazane są bez feministycznej krzykliwości i męskiego wulgaryzmu, delikatnie budowane i odnajdywane choćby przez Lebannena i przybyłą księżniczkę z barbarzyńskiego imperium Kargów
Jednak to inne namiętności niż miłość, sprowadzają na świat straszliwe konsekwencje. Lecz to miłość wszystko ratuje.


Co ja tu więcej mogę napisać. "Skupia się głównie na ludziach". Jak zwykle. I jak zwykle robi to z tak niesamowicie subtelnym wyczuciem i zrozumieniem, jak w ogóle nikt. Jedyne, z czym muszę się nie zgodzić, to nawias, w którym czegokolwiek brakuje Tehanu, czyli czwartej części cyklu. Dziś, po zakończeniu lektury Innego wiatru, nie mogłem się powstrzymać i od strzału przeczytałem (no, przejrzałem, a niektóre fragmenty przeczytałem) całą Tehanu i jest - po raz zdaje się trzeci - zachwycony. Ta opowieść o braku magii w świecie magii jest nie apoteozą zwykłości, bo za dużo w niej goryczy na apoteozę, ale na pewno hołdem złożonym zwykłości. Dla mnie ma siłę ikony i kiedy tak kartkowałem, różne frazy i obrazy wyświetlały mi się w głowie, zanim je jeszcze przeczytałem. "Będą się jej lękać". "Zdatny do wideł...". "Thesse Kalessin". "Kościani ludzie".
A ostatnie dwa rozdziały to jest w ogóle TOTAL.

Cóż, u mnie wygląda to w najsłabszym razie tak:

Czarnoksiężnik z Archipelagu *****
Grobowce Atuanu ******
(...)
Tehanu *****
Inny wiatr *****

A przecież Ziemiomorze wcale nie jest moją ulubioną odsłoną twórczości mojej ulubionej pisarki :!:

No i co do (...), to Najdalszy brzeg, trzecia i poniekąd kulminacyjna część cyklu, która mnie akurat nie tyle rozczarowała, co nieco zirytowała i do niej jedynej nie wracałem. Ale w Innym wietrze sporo nawiązań i postanowiłem wrócić również do Najdalszego brzegu (szykuje się czytanie Ziemiomorza od tyłu? ;-)).

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 09 maja 2019 20:10:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 25937
"W jakiej kolejności czytać Sześć światów Hain"? :)

Tak jak już sygnalizowałem: na bliższy kontakt z książkami Ursuli Le Guin miałem ochotę od dawna, ale jakoś brakowało impulsu. Wreszcie impuls się objawił, bo odkryłem, że słowa "bo to jest tak, że słowo las znaczy świat" z piosenki Kuźnik Świata Czarownic, wprost nawiązują do jednej z części cyklu.

Miałem czytać spokojnie; nawet zakładałem, że nie będę czytał jednej książki po drugiej, tylko czymś je poprzekładam... Ale nie nie, poszło jednym ciągiem, a po wszystkim poczułem się trochę jak ryba wyrzucona na brzeg, co chętnie wróciłaby do wody (ale nie kurwa, bo teraz musi na suchym lądzie ewoluować...). Co świadczy chyba o tym, że podobało się bardziej nawet, niż mi się wydawało w trakcie czytania.

Nie jestem mistrzem koncentracji, w mojej bieżącej formie tym bardziej, więc zapewne mnóstwo rzeczy mi umknęło - nie czuję się też na siłach, żeby cały cykl jakoś rzetelnie omówić. Zaznaczę jednak, że nie spodziewałem się statków kosmicznych. Cieszę się, że nie zdominowały one owych sześciu światów, że zostało sporo miejsca na naturę. Tak, że ostatecznie statki w takich kontekstach i w taki sposób super! Ciekawa sprawa z tropami ideologicznymi w tej literaturze - wydawały mi się one chwilami bardzo wyraźne. Ale też cieszę się, że Le Guin zostawiła miejsce na tajemnice, i że jednak ważniejsze były relacje między osobami i głębie w nich się kryjące. Podobało mi się też, jak poszczególne książki różnią się od siebie, a w konstrukcji poszczególnych części zwracały moją uwagę motywy, które nazwałbym wizualnymi, że tu biel, tam abstrakcyjna granica między czarnym i białym, a gdzie indziej powracający motyw linii, muru, albo jeszcze podwójne okna, jak dwa światy jednego słońca. Ale te rzeczy mi się trochę wymykały - to powinienem jeszcze poobserwować przy kolejnym czytaniu. Może kiedyś, kto wie?

Na razie chyba skuszę się na Ziemiomorze :) .

_________________
Czym to jest w oku jaszczurki?


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 63 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group