Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest czw, 13 grudnia 2018 07:28:53

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 290 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 16, 17, 18, 19, 20
Autor Wiadomość
PostWysłany: ndz, 27 listopada 2016 18:13:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 13643
Skąd: Poznań
Fragment z "Listopada". Filifionka przeżywa listopadowy dołek, bardzo chce spotkać się z rodziną Muminków, właśnie z nimi - nie z innymi! Jeszcze nie wie że w Dolinie do której się wybierze, będą właśnie inni...

Zaczęło jej być zimno, i od deszczu, i od tego, że przeleciała przez całe swoje życie w ciągu jednej sekundy, postanowiła więc zaparzyć kawę. Gdy otworzyła kredens w kuchni, zobaczyła po raz pierwszy, że ma za dużo porcelany. Takie straszne ilości filiżanek do kawy! Znacznie za dużo półmis­ków, naczyń do zapiekanek, sterty talerzy, setki rzeczy, którymi się je i na których się je, i tylko jedna jedyna Filifionka. Kto to wszystko dostanie, jak ona umrze?

- Wcale nie umrę - szepnęła i zatrzasnęła kre­dens. Wbiegła do holu, na chwiejnych nogach pokręciła się koło mebli w sypialnym, wpadła do salonu i odsłoniła firanki, skoczyła jeszcze na pod­dasze, jednak wszędzie było równie cicho. Poot­wierała wszystkie drzwi, otworzyła też szafę na ubranie, w której leżała jej podróżna torba - i teraz nareszcie wiedziała, co zrobi. Uda się w odwiedziny. Chce zobaczyć znajomych. Znajomych, którzy roz­mawiają i są mili, którzy wchodzą i wychodzą, i tak zapełniają cały dzień, że nie zostaje czasu na straszne myśli.

Ale nie chce widzieć Paszczaka. Ani Mimbli, zwłaszcza jej! Tylko rodzinę Muminków. Czas już, żeby pójść z wizytą do Mamy Muminka. Na te rzeczy trzeba się decydować, póki się jest w od­powiednim nastroju, i najlepiej szybko, zanim na­strój minie.

_________________
Odchodzę i miewam się znakomicie. Słyszałem wszystko, co mówiliście przez sto lat, bo wcale nie jestem głuchy. Wiem też, że cały czas urządzaliście ukradkiem zabawy.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 17 grudnia 2016 11:06:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 17:14:16
Posty: 6115
Skąd: z Tralfamadorii
Cudowny fragment


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 10 stycznia 2017 23:53:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 13643
Skąd: Poznań
Obrazek

_________________
Odchodzę i miewam się znakomicie. Słyszałem wszystko, co mówiliście przez sto lat, bo wcale nie jestem głuchy. Wiem też, że cały czas urządzaliście ukradkiem zabawy.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 25 grudnia 2017 23:09:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 13643
Skąd: Poznań
Pytasz, gdzie szczęście? Kto z was powie?

Czy w ciszy wieczornej, czy w łapki uścisku?

To także chwila, gdy łódź opuszcza sitowie

i można wielbić morza przestrzeń swobodną!

Ach, czym jest życie? Życie jest snem,

rzeką zbłąkaną, czasem zawodną.

Teraz, co robić, nie bardzo wiem -

tkliwość przepełnia serce moje

i dźwigam ciężar trosk zbyt wielu...

ach, poczuć chcę w łapie mocny opór steru!

Paszczak, Dolina Muminków w grudniu

_________________
Odchodzę i miewam się znakomicie. Słyszałem wszystko, co mówiliście przez sto lat, bo wcale nie jestem głuchy. Wiem też, że cały czas urządzaliście ukradkiem zabawy.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 12 listopada 2018 23:11:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 13643
Skąd: Poznań
Wuj Truj leżał na kanapie w salonie, z nosem zagrzebanym w najładniejszej aksamitnej poduszce. Wtem usłyszał, że ktoś skrada się do kuchni. Za­dzwoniło delikatnie szkło. Usiadł w ciemności i na­stawił uszu. „Urządzają przyjęcie” - pomyślał.

I znów zapanowała całkowita cisza. Wuj Truj wstał i przeszedł po zimnej podłodze aż do drzwi prowadzących do kuchni. W kuchni też było ciem­no, ale pod drzwiami do spiżarni świeciła smuga światła.

„Aha - pomyślał. - Schowali się w spiżarni”. Otworzył gwałtownie drzwi - a w spiżarni siedziała Mimbla i jadła kiszone ogórki. Koło niej stały na półce dwie zapalone świece.

- Ach, więc i ty wpadłeś na ten sam pomysł - powiedziała. - Tu masz ogórki, a tu sucharki cynamonowe. Tamto to są korniszony, lepiej ich nie jedz, za ostre dla ciebie.

Wuj Truj natychmiast wziął słoik z korniszonami i zaczął jeść. Nie smakowały mu, ale jadł mimo to. Po chwili Mimbla powiedziała:

- Twój żołądek nie zniesie korniszonów. Pęk­niesz i umrzesz na miejscu.

- Nie umiera się na wakacjach - odparł wesoło Wuj Truj

_________________
Odchodzę i miewam się znakomicie. Słyszałem wszystko, co mówiliście przez sto lat, bo wcale nie jestem głuchy. Wiem też, że cały czas urządzaliście ukradkiem zabawy.


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 290 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 16, 17, 18, 19, 20

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group