Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest śr, 28 czerwca 2017 04:30:35

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 288 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 15, 16, 17, 18, 19, 20  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 29 listopada 2013 21:30:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 20:54:20
Posty: 6172
A to mój ulubiony moment w listopadzie dwatysiące trzynaście:

Obudził się któregoś ciemnego, jesiennego ranka i nie mógł sobie przypomnieć, jak się nazywa. Trochę to jest smutne, kiedy nie pamięta się cudzych imion, nato­miast zapomnieć swoje należy wręcz do przyjem­ności.
Nie zadał sobie trudu, żeby wstać z łóżka, i przez cały dzień pozwalał nowym myślom i obrazom przychodzić i odchodzić, jak chcą, od czasu do czasu spał trochę i potem znowu się budził, wciąż nie wiedząc, kim jest. To był spokojny i bardzo ciekawy dzień.
Pod wieczór, po to żeby móc wstać, spróbował znaleźć sobie jakieś imię. Dziad Klekot? Wujek Grat? Wuj Truj? Dziadzio Trotel? Gruchot?
Przedstawiano mu tyle różnych osób, ale ich imiona natychmiast gdzieś się ulatniały. Przychodzi­li w niedziele. Wykrzykiwali uprzejmie pytania, bo ani rusz nie mogli się nauczyć, że nie jest głuchy. Starali się mówić jak najprościej, żeby zrozumiał, o co chodzi. Mówili dobranoc, wracali do siebie i tam grali, tańczyli i śpiewali aż do następnego rana. Tacy byli jego krewni.
- Jestem Wuj Truj - szepnął uroczyście. - A teraz wstanę i zapomnę o wszystkich krewnych na całym świecie.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 09 listopada 2014 21:11:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 11 lutego 2009 23:19:00
Posty: 1049
Skąd: Warmia/Poznań
Listopad 2014. Przeczytałam pierwszy raz.

Drzemał [Homek] przez chwilę, a gdy obudził się w ciemności, wiedział już, co zrobi. Opuści łódź Paszczaka, pójdzie do Doliny Muminków, wejdzie na werandę, otworzy drzwi i powie, kim jest.
Kiedy już to postanowił, zasnął z powrotem i spał całą noc bez żadnych snów.



Pootwierała wszystkie drzwi, otworzyła też szafę na ubranie, w której leżała jej podróżna torba - i teraz nareszcie wiedziała, co zrobi. Uda się w odwiedziny. (...) Na te rzeczy trzeba się decydować, póki się jest w odpowiednim nastroju, i najlepiej szybko, zanim nastrój minie. (...) Co mi się stało? - pomyślała. - Przecież ten abażur wcale nie jest czerwony, tylko lekko brązowy. Ale tak czy inaczej, ja wyruszam.


Homek (...) obchodził dookoła każde mokradło i każdą kałużę i ani razu nie pomylił drogi. Czuł się bardzo szczęśliwy, bo wiedział dokładnie, czego chce. Las ładnie pachniał, jeszcze ładniej niż łódź Paszczaka.


Cytaty nieprzypadkowe - o sile podejmowania decyzji, determinacji, wyruszeniu wreszcie w drogę. Największy progres wewnętrzny robi Homek (np. te jego wybuchy gniewu i zdziwienie otoczenia) i Filifionka. To książka psychologiczna, o dorosłych lękach. Miałam nieraz wrażenie, że te sześć postaci są dla siebie nawzajem surowi, złośliwi czy nawet chamscy. Jednak pod koniec zarysowuje się cos na kształt wspólnoty.
Trudno mi uwierzyć, żeby Tove pisała ten tom świadomie dla dzieci, a jeśli tak, to albo ona albo dzieci w Finlandii są jacyś dziwni...
"Dolina Muminków w listopadzie" to dla mnie psychologiczna książka czystej wody.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 09 listopada 2014 22:18:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 17:14:16
Posty: 5548
zgadzam się


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 20 listopada 2014 08:09:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 12318
Skąd: Poznań
Tak!
Właściwie za każdym razem wysysam z tej książki jeszcze coś nowego.


A oto mój ulubiony momen(cik) w tym roku:

"Co jakiś czas ktoś szedł do spiżarni aby coś zjeść. Garnek na kawę całymi godzinami grzał się na kuchni".

Ten zimny listopad dookoła (grudzień właściwie, bo to już po odejściu Mimbli i Filifionki) i ciepła kuchnia w którym paruje ta aromatyczna kawa! :idea:

_________________
podwozie też było złe


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 22 listopada 2014 22:09:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19679
hmm, wziąłbym Listopad do metra kiedyś...

_________________
My kid needs braces on her teeth. My wife wants me to take her to Florida, but I'm behind on the mortgage payments.
My uncle called from India, and he needs money for my niece's wedding.
And I got this strange rash on my back.
How are you?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 24 listopada 2014 23:40:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 24 listopada 2014 21:36:08
Posty: 738
Skąd: z nienacka
– (…) Uwielbiam kamienie półszlachetne! (…) Czy one są twoją własnością?
– Tylko wtedy kiedy na nie patrzę. Staram się zachować je w pamięci, dzięki temu unikam noszenia bagaży.
– Świetnie! Włóczykije lubią patrzeć, a Ryjki lubią mieć!

Wole Włóczykija :D

_________________
Mieszkam we mgle, po tamtej stronie
mieszkam we mgle, na jakiś czas


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 25 listopada 2014 14:49:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 23679
Papuszaa pisze:
Wole Włóczykija


A co - ma powiększone?

_________________
bucem być łatwiej żyć


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 26 listopada 2014 14:09:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 18679
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
Skoro włóczy kija, to coś musi mieć powiększone. :oops:


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 30 grudnia 2014 23:17:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 6512
Skąd: Statek Burz
A ja w końcu wzięłam i przeczytałam Muminki (wszystkie).
I nie żałuję! Tnz. żałuję, bo się skończyły, a tak fajnie było móc w wolnej chwili usiąść i przeczytać choć z jeden rozdział, choć fragmencik jakiś...
Niepotrzebnie się bałam tyle czasu, że coś stracę sięgając po książkę, to jest czyste piękno! I cała ta beztroska i bezproblemowość, która powalała mnie w wersji animowanej, w książce też jak najbardziej jest obecna, nawet jeszcze mocniej, bo to co dało się w dobranocce jedynie przeczuć, tu widać bardzo głęboko i wyraźnie i tu już ma czytelne imię - WOLNOŚĆ. Bo to wszystko w dużej mierze właśnie o wolności jest, czyż nie? I o tym, co w życiu naprawdę ważne.
Listopadowe ciemności nijak się z tym nie kłócą, choć brakowało mi jednak w tej ostatniej części głównych bohaterów... tęskniłam, jak wszyscy tam obecni. ;)
Ogólnie rozmaite postaci, które się tam przewijają, bliskie są mi aż do bólu; równie bliski - choć nie do bólu ale do szczęścia - sposób pokazania i odczuwania przyrody...


marcela pisze:
Trudno mi uwierzyć, żeby Tove pisała ten tom świadomie dla dzieci, a jeśli tak, to albo ona albo dzieci w Finlandii są jacyś dziwni...

Z tym się zgadzam,z tą różnicą, że odniosłabym to jednak do całości, albo przynajmniej do większości tomów, nie tylko do Listopada. To nie jest lektura dla dzieci, to jest właśnie lektura psychologiczna, co dzieci mogą z tego wszystkiego zrozumieć?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 04 stycznia 2015 21:40:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19679
coś innego, niż nie-dzieci. ale to nie znaczy, że nie mogą zrozumieć i docenić, nie?

_________________
My kid needs braces on her teeth. My wife wants me to take her to Florida, but I'm behind on the mortgage payments.
My uncle called from India, and he needs money for my niece's wedding.
And I got this strange rash on my back.
How are you?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 05 stycznia 2015 01:36:33 

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:10:43
Posty: 3257
nie trzeba rozumieć, żeby się podobało i żeby dobrze (albo źle) działało i żeby docenić... :)


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 05 stycznia 2015 15:16:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 6512
Skąd: Statek Burz
Ok, pewne rzeczy mogą się dzieciom podobać, jasne. Ale w pełni zrozumieć (a co za tym idzie, w pełni docenić) może tylko dorosły, tak mi się zdaje.

Zresztą, jeśli chodzi o Listopad, to przypomniało mi się, że kiedyś w dzieciństwie trafiło to w moje ręce, zaczęłam czytać i nie podobało mi się. Przebrnęłam tylko przez początek - ten, gdzie Włóczykij wyruszył w drogę, dalej mi się czytać nie chciało. Jakieś to było dla mnie za smętne, za filozoficzne, nudne i w ogóle nie czułam klimatu. A teraz mam totalnie inny odbiór - ale do tego musiałam osiągnąć swoje lata właśnie. I wydaje mi się, że całe Muminki w dużej mierze są oparte na czuciu pewnych klimatów, których jako dziecko albo nie czułam, albo nawet jeśli czułam, to nie lubiłam czytać rzeczy napisanych w podobnym stylu. Podejrzewam, że gdybym w dzieciństwie czytała inne księgi, to też niekoniecznie by mi się podobały. A teraz styl i klimat tej lektury po prostu mnie zachwyca!

Przy czym jak dotąd nie wspomniałam o całej psychologicznej głębi, a to jeszcze osobna sprawa. I coś, co w dzieciństwie można zrozumieć częściowo, przeczuwać, ale w pełni załapać może dopiero dorosły.

Tu też widzę różnicę największą między książką a dobranocką - dobranocka jak najbardziej jest przyswajalna i dla dzieci. :)


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 05 stycznia 2015 18:23:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19679
Fengari pisze:
pewne rzeczy mogą się dzieciom podobać, jasne. Ale w pełni zrozumieć (a co za tym idzie, w pełni docenić) może tylko dorosły, tak mi się zdaje.

W przypadku różnych książek, w tym Listopada - zgodzę się. Myślę też, że wielu dzieciom taki Listopad może się nie spodobać z podobnych powodów, jak miało to miejsce w Twoim przypadku. Ale myślę, że wielu innym może się spodobać, znam przykłady. Z perspektywy rodzica/ nauczyciela uważam, że warto próbować, tylko byle bez nacisku. W sensie: warto pokazać, wspólnie jakoś spróbować przeżyć, a jak nie chwyci, to trudno, założyć, że chwyci kiedy indziej :-)

_________________
My kid needs braces on her teeth. My wife wants me to take her to Florida, but I'm behind on the mortgage payments.
My uncle called from India, and he needs money for my niece's wedding.
And I got this strange rash on my back.
How are you?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 09 stycznia 2015 11:22:16 

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:10:43
Posty: 3257
Fengari pisze:
Ale w pełni zrozumieć (a co za tym idzie, w pełni docenić) może tylko dorosły, tak mi się zdaje.

Jej, w ogóle, w tym momencie życia, się z tym nie zgadzam totalnie!
Przepraszam, bo nie mam weny na rozwinięcie, ale... "dzieckiem się stać"! Dla mnie piszesz o wiedzy a nie o rozumieniu :-)
To jak muzyka, jak Soul Side Story. Inaczej rozumiałam świat 35 lat temu a inaczej teraz a inaczej, jeśli dożyję, za 20 lat.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 09 stycznia 2015 16:51:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 6512
Skąd: Statek Burz
elsea pisze:
Dla mnie piszesz o wiedzy a nie o rozumieniu

Nie wiem, co rozumiesz przez wiedzę. Jeśli większą świadomość pewnych rzeczy, to niech Ci będzie, że piszę o wiedzy. ;)

elsea pisze:
"dzieckiem się stać"

Idea w pewnym sensie mi bliska, ale jeśli nawet dziś odkrywam w sobie dziecko, to jest to zupełnie inne dziecko, niż to, którym byłam w dzieciństwie. ;) Nie raz łapię się na tym, że różne rzeczy dla dzieci urzekają mnie dopiero dziś, a w dzieciństwie w najlepszym razie nie robiły na mnie wrażenia/przechodziłam obok nich obojętnie.

A Muminki dziś trafiają do mnie na dwóch poziomach:
- uczuciowym/emocjonalnym - i ok, to może trafiać do dzieci o innej wrażliwości, niż moja była w dzieciństwie (chociaż, czy zawsze?), do mojej trafia dopiero dziś, ale też wydaje mi się, że żeby pewne uczucia znać (albo mieć świadomość, że się je zna), trzeba mieć ileś tam lat na koncie,
- psychologicznym (w odróżnieniu od poprzedniego punktu w sensie bardziej teoretycznym) - i tu rzeczywiście większą rolę może grać świadomość/wiedza/umiejętność nazwania pewnych rzeczy, czy jak to tam zwał, w każdym razie do tego to już faktycznie trzeba być trochę starszym niż dziecko. Nie mówię, że od razu dorosłym, może wystarczy być młodzieżą. Tak sadzę. ;)

Ale rozumiem, że Wy macie większe doświadczenie z różnymi dziećmi, nie musicie się opierać jedynie na wspomnieniach z własnego dzieciństwa, więc kłócić się z Wami nie będę. :) Patrzenie na świat tylko przez pryzmat siebie i swoich doświadczeń nigdy nie jest miarodajne...


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 288 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 15, 16, 17, 18, 19, 20  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group