Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest śr, 18 lipca 2018 03:32:23

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 289 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 20  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 20 lipca 2005 14:58:09 
Moniko, wielkie DZIĘKI!!!...

monika pisze:
Mamy tu zresztą całą galerię Tatusiów


monika pisze:
Można, na przykład, żyć na jabłoni.

...


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 20 lipca 2005 17:18:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 21:54:20
Posty: 6318
Kacper! :-D Świetny pomysł! :piwo:

Natomiast w kwestii różnych typów "bycia tatusiem" (tak a propos życia na jabłoni ;-))...
Sprawa ta w "Pamiętnikach T.M." jest nieco bardziej złożona, a nawet - w pewnej mierze - dramatyczna!
Otóż, Włóczykij i Ryjek czegokolwiek o swoich Tatusiach (czyli - odpowiednio - Joku i Wiercipiętku) dowiadują się dopiero z opowieści Tatusia Muminka! Są to bowiem tatusiowie, którzy "przychodzą i odchodzą"
(wspomniałam o tym też tutaj )- pojawiają się po raz wtóry dopiero na końcu opowieści (wraz z mamusiami!) - onieśmieleni i "zmieszani tym, że tak długo nie dawali znać o sobie"

Chociaż wizja Joka brzmi bardzo pięknie - Piosenki, słońce, wysypianie się rano - sami rozumiecie.
(do realizacji w Karkonoszach - między innymi :-) )
(chociaż na to ostatnie pewnie nie ma szans ;-))

_________________
A lot of people don't have much food on their table.
But they got a lot of forks 'n' knives.
And they gotta cut somethin'.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 20 lipca 2005 18:06:42 
Ciekawe, czy żona zaakceptowałaby "Włóczykija"?... nie pisząc o różnej maści urzędach i udzielających chrztów księżach...


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 21 lipca 2005 09:17:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:36:56
Posty: 6895
Skąd: 52,2045 N, 20,9694 E
K.T.W.S.G. pisze:
Na naszą wspólną jazdę w Karkonosze zabieram wukasetowe wydanie "Muminków" - połuchamy w samochodzie!



Mam nadzieję, że Muminki nie działają na ciebie usypiająco :wink:

_________________
Nadchodzi czas ludzi-misi!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 21 lipca 2005 11:10:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 21:54:20
Posty: 6318
Ale za to Doorsi NA PEWNO nie działają usypiająco ;-)
I to też świetny pomysł - o czym zresztą pisałam
tutaj
Do jechania polskimi drogami też! :-)

_________________
A lot of people don't have much food on their table.
But they got a lot of forks 'n' knives.
And they gotta cut somethin'.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 02 sierpnia 2005 13:37:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 20602
To jeszcze The Wall im! Może też staną się wyznawcami! :D

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 08 sierpnia 2005 11:11:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 15:34:22
Posty: 13267
Skąd: Poznań
A oto całkiem sympatyczna strona o Muminkach:

yellowfrog.icenter.pl/muminki/


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 10 sierpnia 2005 22:46:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 21:54:20
Posty: 6318
Niedawno skończyłam MAŁE TROLLE I DUŻĄ POWÓDŹ czyli pierwszą część Muminów. W sumie najmniej interesującą - widać, że to dopiero wprawka Jansson przed serią właściwą - zarówno treściowo, jak i ... obrazkowo. Choć pewne koncepty bywają frapujące...
Poprzednio pisałam o perypetiach tatusiów, którzy "przychodzą i odchodzą" ("Pamiętniki Tatusia M.") - i właśnie taką tajemniczą historię mamy tutaj. Historię z Tatusiem Muminka w roli Wielkiego Nieobecnego, który w bliżej niesprecyzowanych okolicznościach wyruszył, aby prowadzić hulaszcze życie w towarzystwie Hatifnatów. A także z Mamusią Muminka w roli Wiernej Poszukującej. Historię, w której Ryjek jest jeszcze bezimiennym "zwierzaczkiem", a posępny marabut ("w lepkich błotach błądzący ptak" ;-)) znajduje przyjemność w ratowaniu rozbitków.
W każdym razie- wszelkie szczegóły dotyczące tego zapewne dramatycznego rozstania zostały czytelnikom oszczędzone - opisany jest tylko etap poszukiwań... a zatem Mama Muminka może zaprezentować się w pełnej krasie. To tutaj można znaleźć scenę, o której kiedyś pisała Elsea, w której Mama M. pomaga Zwierzaczkowi w trudnych chwilach na morzu - czyli konkretnie - pomaga mu ... rzygać - co wygląda tak ;) :

Obrazek

I wreszcie szczęśliwy finał - Tatuś Muminka odnaleziony! Beztroski wagabunda już nie jest tak beztroski ;-)
Wyprawa Tatusia skończyła się tak:

Obrazek

A scena "family reunion" opisana po prostu r e w e l a c y j n i e!!! Załączam poniżej:

- Tatuś! - wrzeszczał Muminek, a zwierzaczek wtórował mu, po prostu z sympatii.

A tam, na jednej z najwyższych gałęzi wielkiego drzewa siedział mokry, smutny Muminek i wpatrywał się w rozlewisko. Obok siebie zawiesił flagę SOS. Kiedy marabut usiadł na drzewie i cała rodzina zeszła po gałęziach do Tatusia, ten tak się zdziwił i ucieszył, że nie mógł wykrztusić słowa.
- Już się teraz nigdy nie rozstaniemy - chlipała Mama Muminka biorąc go w objęcia. - Jak się czujesz? Nie jesteś przeziębiony? Gdzie byłeś tyle czasu? Czy ten dom, który zbudowałeś, był bardzo ładny? Często o nas myślałeś?
- Niestety, dom był bardzo piękny - powiedział Tatuś Muminka. - Mój kochany chłopcze, jak ty urosłeś!
- No tak - odezwał się marabut, którego zaczęło ogarniać wzruszenie. - Najlepiej będzie, jak przeniosę was na ląd i spróbuję jeszcze innych uratować, nim słońce zajdzie. Bardzo przyjemnie kogoś ratować.


:)

_________________
A lot of people don't have much food on their table.
But they got a lot of forks 'n' knives.
And they gotta cut somethin'.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 04 września 2005 15:54:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 15:34:22
Posty: 13267
Skąd: Poznań
A oto mój ulubiony fragment z "Doliny Muminków w listopadzie".

Kiedy Paszczak był już na drugim końcu mostu, Toft dogonił go i zapytał:
-Co zrobisz z łodzią?
-Z łodzią? - powtórzył Paszczak. - Ach tak, oczywiście z łodzią. - Zastanawiał się przez chwilę, a potem powiedział: - Poczekam, aż znajdzie sie ktoś odpowiedni.
-Ktoś, kto marzy, żeby żeglować? - Toft chciał wiedzieć dokładnie
-Wcale nie - odparł Paszczak. - Ktoś kto potrzebuje łodzi.- Zamachał łapką i zniknął między brzozami.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 04 września 2005 17:33:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 21:54:20
Posty: 6318
Bardzo fajne! :D

_________________
A lot of people don't have much food on their table.
But they got a lot of forks 'n' knives.
And they gotta cut somethin'.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 06 września 2005 11:38:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 15:34:22
Posty: 13267
Skąd: Poznań
Takoż "family reunion" :-)
Teraz Crazy. Crazy, czekamy, czekamy! :-D


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 06 września 2005 20:17:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 20602
ahem... muszę się namysleć...
Wypadałoby jakąś godziwą recenzyjkę napisać Listopada, skoro go wreszcie przeczytałem.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 08 września 2005 18:04:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 11 stycznia 2005 12:58:05
Posty: 72
Skąd: z onirycznej Łodzi
aaaaaaach..... lektura dzieciństwa... jakie to było piękne, sama czarowność po prostu
rany boskie, łzy w oku...

dzięki ludzie za przypomnienie.



specjalne ukłony w stronę Moniki za apologię muminków..

_________________
Jeszcze nie umarły, jeszcze się otwarły
oczy, które widzą, oczy, które płaczą
wydrążeni ludzie opuszczą piwnice
nim życie i śmierć wyjdą na ulice


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 08 września 2005 18:48:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 21:54:20
Posty: 6318
Bardzo mi miło! :oops: :aniolek:
Przyczynianie się do rozwoju tego wątku to dla mnie wielka przyjemność, zresztą. :D

_________________
A lot of people don't have much food on their table.
But they got a lot of forks 'n' knives.
And they gotta cut somethin'.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 07 października 2005 18:42:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 15:34:22
Posty: 13267
Skąd: Poznań
Jeszcze jeden fajny fragment z "Listopada":

Kiedy ogień sie już palił, Paszczak z Filifionką znowu zjawili się koło namiotu. Stali przypatrując się w milczeniu.
Włóczykij spytał:
-Jedliście kolację?
-Nie możemy - odparł Paszczak. - Nie możemy uzgodnić, kto ma zmywać.
-Homek - powiedziała Filifionka.
-Nie, nie Homek - sprzeciwił sie Paszczak.-On mi trochę pomaga w ogrodzie. Niech Filifionka i Mimbla zajmą się gospodarstwem, są przecież kobietami, no nie? Czy nie mam racji? Ja mogę zaparzać kawę i pilnować żeby wszystkim było przyjemnie. A Wuj Truj jest taki stary, że pozwolę mu robić, co chce.
-Że też Paszczaki zawsze muszą wszystko innym organizować! - wykrzyknęła Filifionka.
Spojrzeli oboje na Włóczykija z niepokojem i wyczekująco.
"Zmywanie - myślał Włóczykij. - Nie mają o tym pojęcia. Zmywać to znaczy wrzucić talerz do strumyka, wypłukać łapki, wyrzucić zielony liść - to w ogóle nic nie jest. O co im chodzi?"


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 289 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 20  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group