Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest sob, 27 maja 2017 09:00:29

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 286 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 20  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: P O E Z J A
PostWysłany: wt, 14 lutego 2006 23:04:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 listopada 2005 12:38:00
Posty: 221
Skąd: z Pałacu Namiestnikowskiego
Motto:
"-Proszę państwa chciałem coś powiedzieć na temat właśnie... właśnie poezji, tego czym się właśnie zajmuję.
Chciałem powiedzieć, że poezja jest to jakieś...
-No panie nie można pana w ogóle zrozumieć no... Niech pan idzie na środek. I niech pan mówi głośniej no... No idź pan na środek.
-Dzień dobry państwu. Chciałem powiedzmy opowiedzieć o sobie troszeczkę i zainteresować was swoimi... Swoją poezją, która w zasadzie
jest jakoś... Yyyy... Jakimś czynnikiem, który po prostu pozwala mi na... Poznanie ludzi, wejście w ich prywatne troski ich życie...
-Niech wyraźniej pan mówi do pana może bo...
-I dlatego też właśnie chciałbym po... powiedzieć jak... w jakim przypadku powstaje moja poezja. Jest to w zasadzie dziwna rzecz.
Tak dziwny jak... jak ja sam jestem. Mam swój intymny świat, w którym żyję. I wszystkiego tego jest wam brak co ja mam: smutek i...
i nostalgia."


Tak - poezja.
Dużo słów o prozie już na forum padło, jej słodka siostra - poezja nie cieszy się najwidoczniej takimi łaskami. Czas to zmienić, a temat jest w sumie dość bliski Armii, bo Armia to w końcu zespół poezji śpiewanej. Liczyłem, że Pani Monika otworzy taki temat bo to chyba najbardziej rozpoetyzowana niewiasta forumowa (vide podpisy pod postami), ale postanowiłem, że już dosyć czekania.

Bez poezji nie mógłbym żyć, choć pewnie obyłbym się bez prozy, tak jak obywam się bez telewizora.

Coś raz na jakiś czas musi pobrzdąkać na harfie mojego serca, bo proza rzadko wygrywa na nim piękne i uduchowione melodie.
Zasadniczo wystarcza mi przeczytanie co miesiąc "Bajki o miłości" Lechonia albo Słowacki w skondensowanej pigułce. Ale czasami głód
jest tak silny, że trzeba się posiłkować Herbertem (największy polski poeta XX wieku), Norwidem, Szymborską, Czechowiczem. Średnio dosyć cenię Mickiewicza (panie od polskiego robią mu zdecydowanie za dobry PR), Miłosza (mało poezji w jego poezji) oraz różne wynalazki zbuntowanego okresu młodości (Bursa, Wojaczek, Stachura, Poświatowska et consortes). To jeśli chodzi o polskich wierszopisów.
Ze światowymi również bywa różnie. Mieszane uczucia wzbudza we mnie Rilke. Goethe mnie raczej nudzi, natomiast Byrona uwielbiam. Pięknie porusza również poezja W.H. Audena, T.S. Eliot, S. Plath, Yeats, Baudelaire i oczywiście "armijny" Rimbaud. I wielu wielu innych - większych i mniejszych - na których w skondensowanym poście brak miejsca. Mam nadzieję, że pomożecie mi odkryć również innych poetów.

Na zakończenie tej przydługiej wypowiedzi "armijne" strofy Elliota ("wydrążeni ludzie" są w utworze "Na ulice"), proponuję, by każdą wypowiedź w tym temacie kończyć wierszem. Niekoniecznie związanym z Armią.


Eliot Thomas Stearns
Wydrążeni ludzie


Pan Kurtz - on umrzeć
"A penny for the Old Guy"

I

My, wydrążeni ludzie
My, chochołowi ludzie
Razem się kołyszemy
Głowy napełnia nam słoma
Nie znaczy nic nasza mowa
Kiedy do siebie szepczemy
Głos nasz jak suchej trawy
Przez którą wiatr dmie
Jak chrobot szczurzej łapy
Na rozbitym szkle
W suchej naszej piwnicy

Kształty bez formy, cienie bez barwy
Siła odjęta, gesty bez ruchu.

A którzy przekroczyli tamten próg
I oczy mając weszli w drugie królestwo śmierci
Nie wspomną naszych biednych i gwałtownych dusz
Wspomną, jeżeli wspomną,
Wydrążonych ludzi
Chochołowych ludzi.

II

Oczu napotkać nie śmiem w moich snach
W sennym królestwie śmierci
Nigdy się nie ukarzą:
Tam na złamanej kolumnie
Oczami będzie blask słońca
Tam tylko chwieją się drzewa
I głosy, kiedy wiatr śpiewa,
Są dalsze i uroczyste
Niż gwiazda blednąca.

I obcym nie był bliżej
W sennym królestwie śmierci
Niechaj jak inni noszę
Takie umyślne przebranie
Patyki stracha na polu
Szczurzą sierść, pióra wronie
Niechaj jak wiatr wieję się skłonię
Nie bliżej -

Niech ostatecznie ominie spotkanie
W królestwie ni światła ni cienia

III

Tutaj kraina nieżywa
Kraina kaktusowa
Tu hodują kamienie
Obrazy, ich łaski wzywa
Dłoń umarłego błagalnie wzniesiona
Pod migotem gwiazdy blednącej.

Czy tak samo jest tam
W drugim królestwie śmierci
Czy budzimy się zupełnie sami
W godzinę kiedy wszystko w nas
Jest czułością i czystymi łzami
Usta chcą pocałunku
A modłą się do złamanego kamienia.

IV

Nie tu są oczy
Nie ma tu oczu
W tej dolinie umierających gwiazd
W tej wydrążonej dolinie
Złamanej szczęce naszych utraconych królestw

W tym ostatnim miejscu spotkania
Na oślep szukamy
Nieufni i niemi
Na żwirach zgromadzeni pod opuchłą rzeką

Na zawsze niewidomi
Bo nie ukażą się oczy
Gwiazda nieustająca
Wielolistna róża
Królestwa śmierci bez świateł ni cienia
Nadzieja tylko
Pustych ludzi

V

Więc okrążajmy kaktus nasz
Kaktus nasz kaktus nasz
Więc okrążajmy kaktus nasz
O piątej godzinie rano

Pomiędzy ideę
I rzeczywistość
Pomiędzy zamiar
I dokonanie
Pada Cień

Albowiem Tuum est Regnum

Pomiędzy koncepcję
I kreację
Pomiędzy wzruszenie
I odczucie
Pada Cień

A życie jest bardzo długie

Pomiędzy pożądanie
I miłosny spazm
Pomiędzy potencjalność
I egzystencję
Pomiędzy esencję
I owoc jej
Pada Cień

Albowiem Tuum est Regnum

Albowiem Tuum est
Życie jest
Albowiem Tuum est
I tak się właśnie kończy świat
I tak się właśnie kończy świat
I tak się właśnie kończy świat
Nie hukiem ale skomleniem.

_________________
zaPiSany ponownie
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 14 lutego 2006 23:14:36 
wypowiem się szerzej jeszcze zapewne ale...
1. poezja tak, ale najbardziej jednak taka, której blisko do prozy: chłodna i rozumowa forma---------> Miłosz

2. z romantycznych excesów to Mickiewicz

uciec z duszą na listek
i jak motyl szukć tam domku i gniazdeczka

i liryki lozańskie

ja jeszcze sobie przypomne wiencyj...


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 15 lutego 2006 00:02:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 20:54:20
Posty: 6169
Oooooooooooooo...Panie Prezydencie... Jak pięknie!
:aniolek: :brawa:

To prawda - chciałam kiedyś założyć taki temat, ale ja chyba ogólnie mam problem z zakładaniem tematów (Kacper może potwierdzić ;) )

Ja również - gdyby zaistniał wybór poezja czy proza - wybrałabym tę pierwszą. A gdyby zaistniał wybór poezja czy muzyka, to moja odpowiedź byłaby taka sama, wydaje mi się...

Ulubieni...
W dzieciństwie - Gałczyński. Od niego się zaczęło. Zauroczył mnie całkowicie melodią, rytmem wierszy. Wielki sentyment został do dziś, choć wracam do niego stosunkowo rzadko. Ale magia pozostała. Kolczyki Izoldy...

Etap fascynacji "zbuntowanymi" też przeszłam - czyli Stachura (choć właściwie jego poezja zawsze mi się bardzo kiepska wydawała - naprawdę interesowała mnie tylko proza), Wojaczek i Bursa. Minęło, choć Bursa nie jest kiepski, według mnie. Takoż - Poświatowska (wolę ją od Pawlikowskiej... i nie jestem pewna, czy moża ją zaklasyfikować jako zbuntowaną w tym samym stylu, co panów wyżej).

Ulubieni dziś... Najlepszy polski XX w - Herbert - zgadzam się. Miłosza również bardzo cenię (w tym - jego tłumaczenia haiku - i to jest to, co mam aktualnie w podpisie). Natomiast Szymborska generalnie do mnie nie trafia (choć są wyjątki...kot w pustym mieszkaniu...).

Poza tym:
Kochanowski (!), Mickiewicz (Dziady III!), Norwid.
Leśmian, Grochowiak.
Z żyjących - Zagajewski i Krynicki...Uwielbiam!

Wielu brytyjskich XX wiecznych, z Eliotem na czele...

Na pewno wpiszę się tu jeszcze :)


Lech_Kaczynski pisze:
proponuję, by każdą wypowiedź w tym temacie kończyć wierszem


Bardzo podoba mi się ten pomysł!
W związku z czym - przekronie nieco, bo nikt go nie wymienił jako ulubionego (nawet ja ;) ) - Rafał Wojaczek w krótkiej formie.

MUSI BYĆ KTOŚ
Musi być ktoś, kogo nie znam, ale kto zawładnął
Mną: moim życiem, śmiercią, tą kartką.

_________________
A lot of people don't have much food on their table.
But they got a lot of forks 'n' knives.
And they gotta cut somethin'.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 15 lutego 2006 08:56:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 12241
Skąd: Poznań
Panie Prezydencie! :-)

Otóż blisko mi do stanowiska Morelii. Miłosz - tak. Szymborska - tak (oczywiście pominąwszy peany o Stalinie). Lubię ten wrzący okres tuż po I wojnie - Tytus Czyżewski ("Hymn do maszyny mojego ciała"!), dadaizm (Tristan Tzara i koledzy), surrealizm.
Ale the best oczywiście Miron Białoszewski. I jego wierszem kończę.


MY ROZGWIAZDY


To nie tylko zgubione włosy
Opuszczone miejsce często boli
Mnożymy się ucięci tęsknotami
Jesteśmy rozgwiazdami

Nie odgrodzeni od niczego
Rozgubieni


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 15 lutego 2006 11:13:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 20:54:20
Posty: 6169
Ja też najbardziej lubię "chłodnych" rozumowych poetów, takich jak (wymienieni już przeze mnie wyżej) Herbert, czy Zagajewski. Ale Miłosza jest mi trudno tak jednoznacznie zakwalifikować, bo on miał różne fazy chyba...a w każdej piękno. Taki wiersz, np (z 1935r) - to jest przecież romantyczny wiatr, a nie intelektualny chłód!:

OBŁOKI

Obłoki, straszne moje obłoki,
jak bije serce, jaki żal i smutek ziemi,
chmury, obłoki białe i milczące,
patrzę na was o świcie oczami łez pełnemi
i wiem, że we mnie pycha, pożądanie
i okrucieństwo i ziarno pogardy
dla snu martwego splatają posłanie,
a kłamstwa mego najpiękniejsze farby
zakryły prawdę. Wtedy spuszczam oczy
i czuję wicher, co przeze mnie wieje
palący, suchy. O, jakże wy straszne
jesteście, stróże świata, obłoki! Niech zasnę,
niech litościwa ogarnie mnie noc.


I choć ostatecznie chłod wolę, to ogromnie lubię też inne style... Pesymizm ciemnych wierszy Grochowiaka i spokój wierszy Twardowskiego. A o tym drugim zapomniałam napisać ostatnio.
To zupełnie inny klimat. Na pierwszy rzut oka - słodki świat, wiewiórki, przepiórki itd... Twardowski napisał nawet wiersz dedykowany Herbertowi, kończący się tak:

Pan Cogito zdumiony meandrami świata
Niech wybaczy wiersze rwane prosto z krzaka


Ale, choć forma słodka, treść już niekoniecznie. Twardowski bardzo odważnie pisał o cierpieniu, modlitwach niewysłuchanych...:

PRZECIW SOBIE

Pomódl się o to czego nie chcesz wcale
czego się boisz jak wiewiórka deszczu
przed czym uciekasz jak gęś coraz dalej
przed czym drżysz jak w jesionce bez podpinki zimą
przed czym się bronisz obiema szczękami

zacznij się wreszcie modlić przeciw sobie
o to największe co przychodzi samo

_________________
A lot of people don't have much food on their table.
But they got a lot of forks 'n' knives.
And they gotta cut somethin'.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 15 lutego 2006 14:26:54 
temat utworzony przez klona
cywilnej odwagi za grosz


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 15 lutego 2006 14:54:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 19848
3bajki pisze:
temat utworzony przez klona
cywilnej odwagi za grosz

czyj to wiersz?

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 15 lutego 2006 16:59:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 listopada 2005 12:38:00
Posty: 221
Skąd: z Pałacu Namiestnikowskiego
Cytat:
temat utworzony przez klona
cywilnej odwagi za grosz


Widzę, że Pan, Panie 3bajki ma jakieś wyraźne obiekcje co do mnie.
Gwarantuję, że mój "tato" również wpisze się w tym temacie. Ba, nie rozumiem Pana problemu, co ma wspólnego założenie tematu "Poezja" z odwagą cywilną? Myśli Pan, że przyznanie się do ubóstwiania poezji przynosi jakąś ujmę, że trzeba w związku z tym występować z otwartą przyłbicą?.....

No i Pan Arasek przypomniał mi Mirona!
Jak mogłem zapomnieć! I do tego moim jego ulubionym wierszem!
Wprawdzie krótkie i śmieszne wierszyki Białoszewskiego np.
-------------
Oho

kapła chwilka
-------------
Wiersz baby z drugiego bloku

Winda windzie
Liny nie przegryzie
-------------
przypominają mi bzdurne, krótkie formy Szmborskiej ("lepieje"), które jakiś czas temu promowała usilnie "Gazeta Wyborcza" i które w niczym nie przypominają nawet poezji a raczej skecze i wierszyki "T-Raperów znad Wisły", ale Białoszewski ma na swym koncie też zdecydowane arcydzieła, np. słynna "Karuzela z madonnami". No i genialnie wprost Mistrz Miron bawił się słowem!

Studium klucza

Klucz
ma
zapach wody gwoździowej
smak elektryczności
a jako owoc
to on cierpki
niedojrzały
będący cały sobie
pestką.

_________________
zaPiSany ponownie
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 15 lutego 2006 17:32:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 12241
Skąd: Poznań
Ach, to fragment starego limeryku Bolesława Bieuta (zajmował się amatorsko poezją):

Parsknęła raz gniewnie Safona:
"To temat stworzony przez klona!
Cywilnej odwagi za grosz"
Więc wzięła na plecy swój kosz
I poszła (a wraz z nią jej żona)

;-) :-D


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 15 lutego 2006 19:38:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 20:54:20
Posty: 6169
hehehehe


a ja jeszcze jednego Mirona chciałam dodać:

WYWÓD JESTEM'U

jestem sobie
jestem głupi
co mam robić
a co mam robić
jak nie wiedzieć
a co ja wiem
co ja jestem
taki że jestem
taki jak jestem
może niegłupi
ale to może tylko dlatego że wiem
że każdy dla siebie jest najważniejszy
bo jak się na siebie nie godzi
to i tak taki jest się jaki jest



i przypomniało mi się, że Barańczaka tez lubię, ale to następnym razem :)

_________________
A lot of people don't have much food on their table.
But they got a lot of forks 'n' knives.
And they gotta cut somethin'.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 15 lutego 2006 21:17:10 
no i jeszcze oczywiscie kolejny Mistrz! Różewicz. poetyka ścisnętego gardła (jak to mnie podręcznik nałuczył :) )

ale przede wszyskim 'matka odchodzi'...

kwaśna mordka pełna szczawiu.
i wszystko tam... łzy w oczach.


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 15 lutego 2006 22:31:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 27 lipca 2005 10:11:36
Posty: 244
Skąd: Wrocław
Halina Poświatowska...

***
'bez ciebie jak
bez uśmiechu
niebo pochmurnieje
słońce
wstaje tak wolno
przeciera oczy
zaspanymi dłońmi
dzień -

szeptem
modlę się do uśpionego nieba
o zwykły chleb miłości'

_________________
"Kto nie umie kochać, ten umarły jest
To jest najważniejsze, żeby kochać się
Miłość nie zna lęku, miłość większa jest niż strach
Gdy miłujemy braci, to Bóg jest w nas."


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 15 lutego 2006 22:34:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 16 listopada 2004 23:19:04
Posty: 783
A Waligórski ze studia 202 (- ten od rycerzy trzech -) to był poetą czy nie był? :wink:


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 15 lutego 2006 23:04:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 19848
bywał...

Jakoś mnie do poezji w przesadnych ilościach nie ciągnęło, poza poezją rockową. Interesowały mnie bardziej patologie poezji w postaci socrealizmu. Zbyt duże zainteresowanie tymże odrzuca mnie kompletnie od takich postaci jak Miłosz (choć wiersz o spisaniu czynów i rozmów bardzo sobie cenię, niestety kłóci się z resztą twórczości i życiorysu) czy tym bardziej Szymborska. Bardzo sobie, co zaskoczeniem raczej żadnym dla nikogo nie będzie, Herberta. Bursę sobie cenię (tylko rób tak, żeby nie było dziecka, pro-life wczesnego PRL), Wojaczkiem byłem katowany za młodu przez ojczyma o specyficznym poczuciu humoru, który moją kilkuletnią psychikę wypaczał czytając wiersze o smarowaniu opłatka trucizną na przemian z życiorysami działaczy KPP.

Z rzeczy najnowszych Świetlicki. Haiku Brzóski ("Machałem ci długo/długo ci machałem/teraz/nie chce mi się machać"), legendarny wiersz Sajnoga "Flupy z dupy" ("mam flupy/mówi dziewczyna/co? pytam/no, leci mi z pizdy" - drukowane w Tygodniku Literackim, facet skończył w sekcie Matuszewskiego) Dodatkowo wiersze moich piszących znajomych, choć ostatnio już nie dostaję żadnych. I jeszcze moja siostra:

Kasandra pisze:
Pajacyk

przeludnienie Afryka nakarm pajacyka
służba zdrowia koleje kultura oświata
stary bilet z MPK Kraków przyklejony do ściany
zeszyt do psychologii czysty niezapisany

a tutaj
o czym my właściwie mówimy
wewnątrz na zewnątrz wewnątrz
tu nie obowiązują prawa fizyki ani twierdzenie Talesa
nie byłam ani w dżungli ani w jaskini ale to coś z tego typu
jednym słowem paranoja
żeby nie zwariować po każdym posiłku
nakarm pajacyka

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 15 lutego 2006 23:37:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 16:05:18
Posty: 3719
ja w sumie generalnie bardzo lubie poezje, niestety nie mam poki co czasu zeby sklecic jakis dluzszy post, ale podpisuje sie pod wypowiedzia Prezydenta. dodam tylko, ze waznym tworca poezji jest Elrond. bardzo lubie Jego tworczosc poetycka, jest taka bliska dla mnie.

z okien tego domu
wydobywa się ciemność
i tak piękna muzyka
że wydawać by się mogło
iż w środku
mieszkają aniołowie
tymczasem mieszka tam
dwoje starych ludzi


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 286 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 20  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group