Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pn, 10 grudnia 2018 16:47:58

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 32 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: śr, 14 czerwca 2006 18:45:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:20:04
Posty: 13569
Skąd: nieruchome Piaski
Moglibyśmy zorganizować jakiś wspólny wyjazd na solowy koncert Budzego w dawnym kinie "Wrzos" w Aninie. Co Wy na to? Więcej szczegółów przedstawiła już tutaj Ostra, ale zwracam ( :arrow: ) Waszą uwagę na gościnny (a może już całkowicie zadomowiony) występ Gera :!:

_________________
Go where you think you want to go
Do everything you were sent here for
Fire at will if you hear that call
Touch your hand to the wall at night


Ostatnio zmieniony śr, 14 czerwca 2006 19:03:32 przez Miki, łącznie zmieniany 2 razy

Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 14 czerwca 2006 18:48:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 20392
ja np jestem za, ale to dla Ciebie raczej żadna niespodzianka :)

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 14 czerwca 2006 19:16:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 25014
Budzy i Gero!!! Bardzo mnie to cieszy!!!!!
Ale nie będę niestety....

Ale Kamik będzie! :D


Ostatnio zmieniony śr, 14 czerwca 2006 20:14:33 przez antiwitek, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 14 czerwca 2006 20:12:42 
O! Tym razem będę!


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 14 czerwca 2006 22:02:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 18:29:55
Posty: 3808
Skąd: Warszawa
Budyń pisze:
ja np jestem za

Podpisuję się pod tym.

_________________
My shadow is always with me. Sometimes ahead... sometimes behind. Sometimes to the left... sometimes to the right. Except on cloudy days... or at night.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 15 czerwca 2006 16:35:21 
Cytat:
• spektakl multimedialny “Cienie” z muzyką Yerba Mater

przed Budzyńskim, o 16.oo. To ciekawostkowa muzyka, pewnie w Aninie będzie uproszczona (tej skomplikowanej to nie łapię). Możecie pozdrowić Cierlińskiego ;)


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 17 czerwca 2006 20:16:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 20392
coś niesamowitego, opisać nie potrafię.

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 17 czerwca 2006 21:00:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:20:04
Posty: 13569
Skąd: nieruchome Piaski
Wiem, że formuła tego wieczoru i specyfika miejsca mogłaby stanowić uzasadnienie takiego, a nie innego przebiegu koncertu, ale cieszę się, że mogłem tam być. Podejrzewam, że ten występ zapamiętam na długo, a radość nie tyle widzów, co po prostu aktywnych uczestników (taniec i eeechooo), będę już kojarzył z tą płytą. Postanowiłem powstrzymać się od robienia zdjęć.
Mogę się wypowiedzieć o muzyce: tym razem (przynajmniej dla mnie) błyszczał Gero, urozmaicając swoje partie i naprawdę zaskakując do tego stopnia, że chciało się słuchać więcej i więcej... Co z płytą Soundropsów? Co z trasą koncertową? :roll:

_________________
Go where you think you want to go
Do everything you were sent here for
Fire at will if you hear that call
Touch your hand to the wall at night


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 17 czerwca 2006 22:59:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21071
Ktoś może nie wiedzieć - ten koncert był częścią imprezy zrobionej dla... niepełnosprawnych. I oni stanowili większość publiki!
Koncert, zresztą w sali kinowej, dość specyficzne miejsce, początek taki niepewny, sala półpusta, z jednej strony przód okupowany przez grupę forumowiczów, którzy niejedno juz widzieli, a gdzieś tam na obrzeżach różni ludzie o dziwnych wyrazach twarzy, zdeformowanych ciałach, na wózkach i czym tam.
No i jednak czegoś takiego jeszcze forumowicze nie widzieli, bo nagle, najdalej w połowie pierwszego utworu, niepełnosprawni ruszyli w tany!! zagrzewani przez fenomenalnego moim zdaniem swojego takiego animatora (?); zasłonili widok nam, rozsiadłym wygodnie w pierwszym rzędzie ;-) i dalej pląsać, klaskać, wznosić okrzyki... zaraz na początku jedna sporych gabarytów pani porwała do tańca Dave'a, potem zaczęli robić różne wężyki, kółeczka, cuda!!
Mówię Wam - bawili się lepiej i bardziej szczerze niż wielu koncertowych wyjadaczy. Myślę, że byli porównywalni do nas na ostatnim koncercie Czaszki ;-)
Bawili się przez cały czas trwania koncertu, reagowali entuzjastycznie na nieznane przecież sobie piosenki, śmiali się z dowcipów Budzego... a to, co zrobili z utworem Echo przejdzie niechybnie do klasyki! :D

Kmieta powiedział po koncercie, że było pod górkę... może w jakimś sensie tak, od strony muzyków (inni potwierdzają?), może była zła akustyka, odsluchy nie działały jak powinny, w utworze Kfinto praktycznie nie słyszałem gitary Gera, która miała robić ten główny motyw...

... ale TO W OGÓLE NIE MIAŁO ZNACZENIA! Ten koncert stanowił całkowicie inny rodzaj przeżycia. Podobnie jak temu przedziwnemu audytorium nie robiłoby najmniejszej róznicy nawet gdyby wszyscy muzycy fałszowali, tak i mnie zupełnie nie interesowały te wszystkie aspekty muzyczne, na które bardzo uważałem podczas koncertu pomeczowego.

Fajna rzecz powiedział Dave po koncercie. Taką odbyliśmy mniej więcej rozmowę:
on: ale przecież mówiłeś, że na koncertach Budzy solo się siedzi a nie tańczy.
ja: no tak, ale oni o tym nie wiedzieli, i dlatego zaczęli...
on: a może to WYŚCIE nie wiedzieli, że się tańczy?... :D

Bardzo mi się to spodobało.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 18 czerwca 2006 01:32:00 

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 20:31:23
Posty: 3369
Ten koncert wzruszył mnie prawdziwie.
Odniosłem głębokie wrażenie, że uczestniczę w wydarzeniu, który odbywa się znacznie bliżej nieba niż zwykle bywamy...
Odbiór muzyki Budzego przez upośledzonych miał w sobie tyle niewinności, momentami nieporadności, że mnie on obezwładniał. Z tej ułomności płynie wielka siła... Próbowałem to filmować i robić jakieś zdjęcia, bo chciałem uwiecznić to, co wywołało we mnie uczucie niezwykłego przejęcia graniczącego z zachwytem...

Niepozorne miejsce, niepozorny koncert, a zachowam go w pamięci jako jeden z najważniejszych spośród wszystkich występów z udziałem Toma, w jakich było mi dane uczestniczyć.

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 18 czerwca 2006 04:04:14 

Rejestracja:
sob, 13 listopada 2004 10:45:47
Posty: 152
Skąd: skraj lasu
Jeden z najbardziej niesamowitych koncertów na jakim byłem!
Można powiedzieć, żę czad ma maksa!
Swoją drogą chwała organiztorom całego tego przedsięwzięcia! Jestem dla nich pełen podziwu!

Publika dla której głównie był to koncert bawiła się na całego. Choć siedzieliśy z żoną w przedostanim rzędzie i śledziliśmy to wszystko z pewnej odlegości,
to gdy pociąg z roztańczoną publicznością "przejechał" rząd przed nami nie sposób było nie zauważyć na twarzach po prostu naturalnej, szczerej radości. Ta muzyka trafiała prosto do ich serc.

Co co Echa - rewelacja! Możę ktoś nagrywał.. Obawiam sie, że nigdzie indziej aż taaaak to nie zabrzmi!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 18 czerwca 2006 10:29:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
...koncert był absolutnie wyjątkowy.....!.....zaczeliśmy grać pierwszy utwór...odwrócilem się i .....zobaczyłem jak Dave tańczy z jakąś grubszą panią !!!!! :shock: :shock: od Rivendell aż po Echo jeden z najdziwniejszych koncertów w życiu .....
ps. Erkej - GENIALNE ZDJĘCIA !!!!!!!

_________________
ooooorekoreeeoooo


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 18 czerwca 2006 10:47:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 20:54:20
Posty: 6359
To było wzruszające przeżycie.
Muzyka trafiała wprost do serca.

_________________
Sartre was wrong. Physical pain is so much worse than prolonged emotional distress. What a hack!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 18 czerwca 2006 11:12:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 14:36:56
Posty: 6981
Skąd: 52,2045 N, 20,9694 E
Crazy pisze:
Kmieta powiedział po koncercie, że było pod górkę... może w jakimś sensie tak, od strony muzyków (inni potwierdzają?), może była zła akustyka, odsluchy nie działały jak powinny, w utworze Kfinto praktycznie nie słyszałem gitary Gera, która miała robić ten główny motyw...


Ale ja z kolei jakoś lepiej wszystko słyszałem, niż w Venie. Nie wiem, jak siebie słyszeli muzycy, ale akustyka w tej sali chyba była znacznie lepsza niż w tamtym klubie.

_________________
Groszek, bamboszek, dziewczynka, chłopaczek, stary dziad!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 18 czerwca 2006 11:27:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 29 stycznia 2005 14:01:17
Posty: 262
Skąd: poznań
panek pisze:
Ale ja z kolei jakoś lepiej wszystko słyszałem, niż w Venie. Nie wiem, jak siebie słyszeli muzycy, ale akustyka w tej sali chyba była znacznie lepsza niż w tamtym klubie.


jak to się mówi - grało się na sucho
no i akustyk nie był akustykiem :D


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 32 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group