Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest czw, 27 kwietnia 2017 09:55:45

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 113 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 17 grudnia 2008 01:44:35 

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:26:36
Posty: 270
Skąd: Puławy
Właśnie wróciłem z koncertu, teraz zastanawiam się ile fotoradarów po drodze zaliczyłem :roll: . Koncert świetny, choć twierdzę że HRC to nie najlepsze miejsce dla Luny. Brawo dla całego zespołu. Warto było jechać. :D :D :D


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 17 grudnia 2008 02:02:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 16:08:21
Posty: 6017
Skąd: przychodzi, tego nie wie nikt
Moim zdaniem HRC to nie najlepsze miejsce dla czegokolwiek...
Jeśli chodzi o zespół to szacun jak najbardziej, prawie wszystkie kawałki były. Brakowało mi tylko Rembertowa...

_________________
www.dtrecords.pl - Dobry Towar Records (Spirit of 84, Malchus, cdn...)
www.backstageshop.pl - płyty, koszulki, książki, itd.

"Jak mamy tu coś zwojować skoro między jedną siatką, a drugą jest przerwa na piłkę?"


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 17 grudnia 2008 08:28:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:20:04
Posty: 13182
Skąd: nieruchome Piaski
Na wstępie chciałbym podziękować zespołowi, który mimo trudnych okoliczności zewnętrznych (restauracyjny charakter klubu) postanowił zaserwować wiele smacznych dań dla ducha. Niestety, ja i moja Miła musieliśmy opuszczać HRC przy pierwszych dźwiękach zwiastujących "Kfinto" (obowiązki zawodowe obojga, a zwłaszcza wydanie mej Małżonki na pastwę nieludzką w postaci bardzo wczesnej pory wyruszania do pracy).

Gdybym miał wybrać momenty, które szczególnie do mnie przemówiły, to byłby to niezwykle mocny tekstowo i muzycznie "Tren" (towarzyszył nam w drodze powrotnej do domu), radosne "Umieraj", przytłaczająca "Wiosna na wygnaniu" (choć byłem przekonany, że to Gero będzie rozświetlał mrok w refrenie), hipnotyzujące "Na niebie ciągły ruch", podnoszące na duchu "Serce" (w którym Ania bodaj po raz pierwszy zaczęła bardziej przeżywać muzykę), kojące "Anielo, mój aniele".

Na początku Budzy nie był chyba wystarczająco nagłośniony (mógł się w sumie zamienić miejscami z Gerem :wink: ), ale później harmonie obu wokalistów były wyraźnie słyszalne, co pozostaje dla mnie atutem materiału "Luny". Niekiedy za sprawą klawiszy i gitary ogarniał mnie niepokój niczym z Lyncha. Brakowało mi opowieści na temat utworów z "Luny", miałem wrażenie, że miejsce nie służy temu poziomowi integracji z publicznością.

Bardzo miło było się z Wami spotkać, a przecież jeszcze Wigilia :D

_________________
Go where you think you want to go
Do everything you were sent here for
Fire at will if you hear that call
Touch your hand to the wall at night


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 17 grudnia 2008 08:48:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 18652
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
Po przeczytaniu tego zdania...

Marek Puławy pisze:
choć twierdzę że HRC to nie najlepsze miejsce dla Luny


...chciałem natychmiast odpowiedzieć:

youzwa pisze:
Moim zdaniem HRC to nie najlepsze miejsce dla czegokolwiek...


...ale youzwa mnie uprzedził. :)

Miki pisze:
Brakowało mi opowieści na temat utworów z "Luny", miałem wrażenie, że miejsce nie służy temu poziomowi integracji z publicznością.


Była co prawda opowieść o kosmitach, ale to było zdecydowanie za mało. Nie dziwię się jednak elrondowi, że nie miał ochoty na opowiadanie dłuższych historii, bo faktycznie rozpędzeni kelnerzy i towarzystwo przy stoliczkach z tyłu, prowadzące ożywione konwersacje do tego nie nastrajało.

Reasumując: HRC śmierdzi skisłymi jagódkami :?

Zdrówka życzę


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 17 grudnia 2008 09:05:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:20:04
Posty: 13182
Skąd: nieruchome Piaski
Chciałem wyraźnie zaznaczyć, że klimat miejsca (a raczej jego brak) nie przysłonił mi obrazów malowanych muzyką (wystarczyło na szczęście zamknąć oczy). Tak sobie napomknąłem o prawdopodobnej przyczynie skupienia Budzego na słowie wyśpiewanym, a nie na wypowiedzianym, i wolałbym, byśmy się skupili na samym koncercie.
Pecie, liczę zatem, jeśli dasz radę, na edycję posta :wink:

_________________
Go where you think you want to go
Do everything you were sent here for
Fire at will if you hear that call
Touch your hand to the wall at night


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 17 grudnia 2008 09:06:19 

Rejestracja:
pn, 15 listopada 2004 11:18:52
Posty: 5708
Skąd: ełk/warszawa
HRC to śmieszne miejsce. Wchodzę sobie sopokojnie i od razu na wejściu wyluzowany koleś "Cześć! Masz bilecik? :lol: Kupuję piwo, daję barmanowi stówę, a on do mnie ni zgruchy ni z pietruchy" Dwanaście a nie sto hehehe". Superancki luz.
Aha - oczywiście wielkie dzięki dla zespołu!!!!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 17 grudnia 2008 09:10:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 18652
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
Miki pisze:
Pecie, liczę zatem, jeśli dasz radę, na edycję posta


Nic z tego. ;) Na koncert składają się wg mnie trzy czynniki. Wykonawca, publiczność i miejsce. Dlatego też wzmianka o otoczeniu w jakim odbywał się koncert w tym wątku jest wg mnie na miejscu.

Przy czym oczywiście:
Miki pisze:
klimat miejsca (a raczej jego brak) nie przysłonił mi obrazów malowanych muzyką


Zdrówka życzę


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 17 grudnia 2008 10:01:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 19838
sam koncert bardzo fajny. Podobał mi się podział na trzy części: kawałki, które lubię, kawałki, które lubię mniej, bisy. Akurat mogłem sobie dzięki temu posiedzieć przy stoliczku, wypić wodę (szklanka wody 7 zł, widać życie ludzkie nie jest ważniejsze...), a potem wrócić na "Working class Gero".

Uwagi:
"Serce" wypada na żywo dwa razy lepiej, niż z płyty (a na płycie to chyba mój ulubiony kawałek)
"Echo" - akcenty zabrzmiały wrecz metalowo, moc niesamowita
"Na niebie ciągły ruch" - niestety, na końcu trochę za mało było słychać gitarę elekstryczną

mimo mało klimatycznego miejsca - bardzo udany koncert. Najgorsze, że już się zaczynamy do HRC przyzwyczajać

aha - gra Beaty niesamowita.

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 17 grudnia 2008 10:03:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 22 listopada 2004 13:05:36
Posty: 7312
Skąd: Warszawa/Stuttgart
Miejsce, no właśnie. Rok temu na akustycznej (?) Armii mi to tak bardzo nie przeszkadzało. Było chyba więcej ludzi nastawionych na koncert. Tym razem jednak większość lokalu była wyraźnie zfocusowana na konsumpcję i niestety mocno dawało się to odczuć.

Sam koncert zaczął się fatalnie, bo pierwsze dwa utwory były bardzo słabo nagłośnione (Dzień bez duchów i Halo), wokale niesłyszalne, falujący dźwięk :x Potem poszło Echo i w trakcie tego utworu całość zaczęła się poprawiać. Zabawy dźwiękowe Pawła były pierwszym mocnym akcentem wieczoru. Od nastepnej Luny było całkiem dobrze. Poleciała w sumie cała Luna (chyba nic nie pominięto) + tak ok. połowy Tańca + Kfinto + Working Class Hero z powtórzonym Dniem bez duchów na bis.
Co do muzy jestem umiarkowanie usatysfakcjonowany. Luna na żywca się obroniła, było pare magicznych momentów. Trochę szkoda, że nie było trąbki. Tak jak podpowiada Miki zamknięcie oczu i poddanie się muzyce przynosiło emocje. Bardzo pozytywnym aspektem była również długość koncertu - całość zdecydowanie przektroczyła 1,5 godziny.
Czego zabrakło to zdecydowanie opowieści o utworach, bardzo chciałbym usłyszeć o Lunie tyle co na koncertach Tańcowych w ostatnich latach. Były tylko lekkie wzmianki o UFO i dworcu wschodnim. Swoją Drogą ten dworzec mi się w kontekści opowiadań Budzego i całej Luny jawi jako taka Szara Przystań.
Ciężko się jednak było dziwić Budzemu i zespołowi, bo chłodno obojetne otoczenie nie zachęcało do luzu, uśmiechu i rozgadaniu tak bardzo kojarzącymi mi się z koncertami tańcowymi. Raczej czuć było i widać spięcie wykonawców czy też nawet lekkie poirytowanie i zdenerwowanie.

No i Budzy zapowiedział, że chciałby zagrać wiosną w BOKu na Tarchominie, co dla mnie wydaje się być miejscem wprost idealnym dla tej Muzyki.

Dzięki zespołowi za dobry koncert mimo przeciwności. I pozdrowienia dla wszystkich to co byli.

EDIT być musi!!!
GERO wypadł bardzo dobrze. Początek miał chyba trochę nerwowy i może za bardzo krzyczał ale później było juz bardzo dobrze. Wokaliza w Trenie i Working Class Hero to jedne z Best Momentów wieczoru, kiedy miejsce przestawało mieć znaczenie. :D

_________________
Klaszczę w dłonie ...
... by było mnie więcej ...


Ostatnio zmieniony śr, 17 grudnia 2008 10:07:54 przez marecki, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 17 grudnia 2008 10:07:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 11:49:49
Posty: 20833
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
marecki pisze:
cała Luna (chyba nic nie pominięto)
"Poza tym światem"?

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 17 grudnia 2008 10:16:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 22 listopada 2004 13:05:36
Posty: 7312
Skąd: Warszawa/Stuttgart
Peregrin Took pisze:
marecki napisał:
cała Luna (chyba nic nie pominięto)
"Poza tym światem"?

no niech Ci będzie prawie wszystko :wink:

tekstowo i koncepcyjnie była to dla mnie praktycznie całość 8)

_________________
Klaszczę w dłonie ...
... by było mnie więcej ...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 17 grudnia 2008 10:21:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 18652
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
Budyń pisze:
aha - gra Beaty niesamowita.


To warto podkreślać do znudzenia! Uczta dla ucha i dla oka. Slavik z Migueli stwierdził, że chce ją porwać siłą do swojej nowej kapeli :lol:

marecki pisze:
GERO wypadł bardzo dobrze. Początek miał chyba trochę nerwowy i może za bardzo krzyczał ale później było juz bardzo dobrze.


Wg mnie początek też był bardzo dobry (może poza wbiciem dżordżowego noża w plecy). Mi tam się żadna nerwowośc w oczy nie rzuciła, za to entuzjazm przy wykonywaniu chórków owszem :)

Zdrówka życzę


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 17 grudnia 2008 10:24:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:39:35
Posty: 12221
Skąd: Nieznajowa/WarsawLove
marecki pisze:
bardzo chciałbym usłyszeć o Lunie tyle co na koncertach Tańcowych w ostatnich latach

zapewniam Cię, że w sprzyjających okolicznościach, opowieści lunowe przewyższają nawet tańcowe :D

a tak przy okazji choć nie bez związku :faja: : a czy miejsce, w którym odbywają się koncerty w trójce jest przyjazne?

_________________
ja herez ja herez
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 17 grudnia 2008 10:28:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 18652
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
natalia pisze:
a tak przy okazji choć nie bez związku : a czy miejsce, w którym odbywają się koncerty w trójce jest przyjazne?



Chyba są dwa takie miejsca: latem trójkowy ogródek, a przez cały rok studio im. Agnieszki Osieckiej. Niestety w żadnym z nich nie byłem.

Zdrówka życzę


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 17 grudnia 2008 10:42:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 31 maja 2007 22:28:36
Posty: 935
Skąd: W-wa
Dla mnie był to bardzo ważny koncert - zależało mi na tym, żeby usłyszeć kawałki z Luny na żywo. Luna to płyta przejmująca, pełna emocji, dlatego też spodziewałem się wielu emocji również na koncercie. To prawda, że HRC nie było dobrym miejscem, ale starałem się skupić na muzyce i wykonawcach. Raczej nie zamykałem oczu, ale wpatrywałem się w muzyków, czasem spoglądałem na publiczność - widziałem, że wiele osób przeżywało emocjonalnie to muzyczne spotkanie.
Zabrakło mi ciekawych, czasem zabawnych wypowiedzi Budzego, tego fajnego kontaktu z publicznością, jaki był np. na Tarchominie. Zabrakło mi też tego klimatu jaki był tam - szczególnie odczuwalnego w końcówkach utworów, kiedy to wybrzmiewają ostatnie dźwięki, następuje charakterystyczna chwila zupełnej ciszy, a potem następują oklaski. Tu zamiast ciszy był szum konwersujących ludzi.

Luna na Tarchomin !!! :wink:

Mimo tych niedogodności koncert będę długo i miło wspominał. Miałem kilka razy ciary, miałem chwile zamyślenia, chwile, gdy chciałem dołączyć do kolegi tańczącego pod sceną, chwile refleksji.
Wydaje mi się, że pod względem odbioru muzyki koncert spełnił moje oczekiwania. Wczoraj jakoś szczególnie zwróciłem uwagę na utwór Na niebie ciągły ruch - niesamowite to było. W ogóle wykonania koncertowe lunarnych utworów utwierdziły mnie w przekonaniu, że bardzo lubię tę płytę. Kawałki z Tańca Szkieletów - super, mam do nich duży sentyment. Podobał mi się Gero - uśmiech, emocje, przeżywanie muzyki. Beata - super. Dla wszystkich wielkie :brawa: Dzięki :D
Miło było spotkać wiele znajomych twarzy, pozdrowienia dla wszystkich.


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 113 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group