Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest wt, 22 maja 2018 15:22:54

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 526 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 14 sierpnia 2011 10:05:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 15:34:22
Posty: 13129
Skąd: Poznań
Już wiem z wywiadu Budzego, że to jednak swoista koncept-płyta, co zupełnie nie pasuje do moich odczuć. Ale muszę uznać ten fakt, skoro sam Autor tak mówi :D
Trochę refleksji "po pewnym czasie". Płyta nieoczywista, zdecydowanie (przynajmniej dla mnie) na kilka łyków, nie na jeden haust. Muzycznie bardzo odległa od moich ulubionych krain, a jednak jakoś co chwila szemrze w mojej głowie to "Dziwadełko", to "Mała śmierć"...

Otwarcie jest mocne. Miałem silne obrazowe skojarzenie z tym utworem. Za 920.000 lat przylatuje na Ziemię Kosmita. Ludzkości już dawno nie ma. Całą planetę znów otaczają lasy i łąki, po człowieku zostały nieliczne ślady. Jeden z nich to Wielkie Muzeum Ludzkości, które nasz gatunek stworzył w epoce schyłkowej. Mimo że solidnie zaprojektowane na wieki, jest już w ruinie. Zapadł się dach, do środka włazi natura, na rozrytej podłodze leży martwy dzik, który padł tam po prostu ze starości, świeci ostre słońce, latają muchy. Kosmita wchodzi... Jest z niesamowicie rozwiniętej cywilizacji Vegi, wypieszczonej i wychuchanej. Ogląda rozwalające się eksponaty z mieszaniną ciekawości i obrzydzenia. Gdzieniegdzie coś jeszcze działa... stary aparat foto, maszyna do pisania. Kosmita chodzi tam, próbuje, dotyka... Klawiatura, pistolet, rower... Całe nasze osiągnięcia cywilizacyjne to dlań jakiś skansen, a w dodatku będący w stanie upadku. Nagle przychodzi mu do głowy hasło-refleksja: "To Muzeum Barbarzyńców"!
Cały ten rytm, ten klimat - świetnie dobrane. Działa na mnie ten utwór!

c.d.n....

_________________
znał kawał jeden od lat
sam lubił z niego się śmiać


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 14 sierpnia 2011 10:56:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 26 stycznia 2009 21:04:57
Posty: 13286
Skąd: ze wsi
arasek pisze:
Już wiem z wywiadu Budzego, że to jednak swoista koncept-płyta, co zupełnie nie pasuje do moich odczuć. Ale muszę uznać ten fakt, skoro sam Autor tak mówi

e tam, choć też miałem takie odczucie, że to może koncept jest, to powiem Ci, że autor zupełnie się nie liczy, prawdziwa sztuka żyje samą sobą..... i ta płyta to dzieło sztuki.... :D

_________________
un tralala loco


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 14 sierpnia 2011 13:52:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 15:59:39
Posty: 24542
arasek pisze:
Za 920.000 lat przylatuje na Ziemię Kosmita. Ludzkości już dawno nie ma. Całą planetę znów otaczają lasy i łąki, po człowieku zostały nieliczne ślady. Jeden z nich to Wielkie Muzeum Ludzkości, które nasz gatunek stworzył w epoce schyłkowej. Mimo że solidnie zaprojektowane na wieki, jest już w ruinie. Zapadł się dach, do środka włazi natura, na rozrytej podłodze leży martwy dzik, który padł tam po prostu ze starości, świeci ostre słońce, latają muchy. Kosmita wchodzi... Jest z niesamowicie rozwiniętej cywilizacji Vegi, wypieszczonej i wychuchanej. Ogląda rozwalające się eksponaty z mieszaniną ciekawości i obrzydzenia. Gdzieniegdzie coś jeszcze działa... stary aparat foto, maszyna do pisania. Kosmita chodzi tam, próbuje, dotyka... Klawiatura, pistolet, rower... Całe nasze osiągnięcia cywilizacyjne to dlań jakiś skansen, a w dodatku będący w stanie upadku. Nagle przychodzi mu do głowy hasło-refleksja: "To Muzeum Barbarzyńców"!


Podoba mi się ten pomysł! Można by to pociągnąć: że niektóre utwory na płycie, to zapisy fragmentów rzeczywistości sprzed lat.
Są zresztą takie fragmenty, które brzmią jak wyjątki z dziennika jakiejś wysuniętej placówki, który został odnaleziony po czasie /motyw, który kojarzy mi się z SF/ - bohater szuka w nim wyjaśnienia mrożącej krew w żyłach tragedii - "Dziwadełko zeszło z gór..."


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 15 sierpnia 2011 13:26:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 15:34:22
Posty: 13129
Skąd: Poznań
antiwitek pisze:
wyjątki z dziennika jakiejś wysuniętej placówki, który został odnaleziony po czasie /motyw, który kojarzy mi się z SF/


Jasne! :piwo:


"Mała śmierć" - tu się zaczynają moje ciekawe ambiwalencje. Bo utwór oparty faktycznie na loopie. A ja nie przepadam za tym, chyba dlatego nie pociągnął mnie nigdy hip-hop, bo tam ciągle te loopy! Ale kurde nie mogę zaprzeczyć, że ten konkretny mi się podoba i co chwilę do mnie wraca! Dla mnie jeden z najlepszych utworów na płycie, taki "mały" jak ta śmierć, bardzo to pasuje do siebie... Tekst bardzo do mnie trafia (choć czasem myślę czy bez pączkuff/rączkuff nie byłoby lepiej)... bo ta śmierć, jak się zastanowić taka właśnie jest. To co nieuchronne nie musi być wielkie. Wystarczy żeby przypominało o sobie... jak pluskwa...

"Człowiek nie jest sam" - cóż, to jest swego rodzaju hit. Jak ktokolwiek jeszcze wątpił w możliwości wokalne Budzego, to ten utwór chyba pomaga wyzbyć się owej niewiary. Instrumentarium tutaj rozwala, ten minimalizm jest tu chyba potrzebny (choc ciekawe jakby to brzmiało jeszcze z jakimś ciekawym klawiszem albo basem), bo też współgra z minimalizmem tekstu. I właśnie - tak mało tekstu a tyle treści. Doskonała rzecz!

c.d.n...

_________________
znał kawał jeden od lat
sam lubił z niego się śmiać


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 17 sierpnia 2011 10:38:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 15:34:22
Posty: 13129
Skąd: Poznań
"Amor sui" z początku odrzucił mnie mocno. Jednak gdy minęły pierwsze konwulsje zacząłem ze zdumieniem dostrzegać pozytywy tego utworu. Linia perkusyjna przypomina do złudzenia "Do the Bartman", ale jest jeszcze bardziej odjechana. Zwrotki i refren - cóż, prościutkie ale jakże celnie włażą w ucho! Refren oparty - jak zwykle chciałoby się powiedzieć -na obniżeniu o pół tonu no i znów się na to łapię. :-) Tekst minimal i doskonale do mnie trafia. Powiem tak - gdyby takich rzeczy była cała płyta pewnie bym odłożył ją głęboko. Ale ten rodzynek trawię nadspodziewanie dobrze!

"Mordopolis" jest dla mnie nieodgadniony. Bo jest więcej gitary, jest ciężko i bardziej agresywnie, powinno być ok - a nie bardzo mi sie podoba. No jakoś nie żre...

c.d.n.

_________________
znał kawał jeden od lat
sam lubił z niego się śmiać


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 17 sierpnia 2011 10:55:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 15:59:39
Posty: 24542
Arasku, super - czekam na cd. A kiedyś się wreszcie też odniosę :) .


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 19 sierpnia 2011 09:39:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 15:34:22
Posty: 13129
Skąd: Poznań
"Dziwadełko". Czy to dlatego, że znam ten utwór najdłużej czy z innych przyczyn - zżyłem się z tym kawałkiem i dobrze mi z nim. Muzminimal jest tu wręcz podręcznikowy, z tym że dobrze się sprawdza (kusi mnie jednak myśl, co by było gdyby dołożyć tam taką odjechaną gitarę np: jak z początku "Może jednak Sybilla" albo cuś). Dla mnie "Dziwadełko" ma cały czas niepokojący, ciszo-przed-burzowy charakter. Tekst świetnie uzupełnia tu tę niespokojną (paradoksalnie - ale niespokojną) muzykę. Kojarzy mi się to z filmem "Langoliery" , gdy od strony lasu widać było owe langoliery pożerające czas, ale obserwator znajdował się jeszcze w bezpiecznym miejscu...

"Imię" chyba jest kawałkiem, który najmniej do mnie trafia. Mam wrażenie... czy ja wiem - wtórności? W każdym razie lekka nuda. Nie przeszkadza mi, ale też mija bez wzruszeń. Nie zmienia to faktu, że refren ładny i ogólnym klimatem przypomina mi "Di end".

c.d.n.

_________________
znał kawał jeden od lat
sam lubił z niego się śmiać


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 20 sierpnia 2011 20:43:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 20488
O, to ciekawe. Do mnie Osobliwości generalnie nie trafiają, ale właśnie najbardziej podoba mi się Imię.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 23 sierpnia 2011 13:02:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 15:34:22
Posty: 13129
Skąd: Poznań
A mi najbardziej podoba się kolejny utwór - "Natura nature"! Czuję się w nim jak u siebie, tempo fajne, gitara ładnie przygniata no i sama kompozycja od razu mi przypasiła. Tekst surrealistyczny jak sen :wink:
Bardzo dobra rzecz, daję pięć gwiazdek.

A "Bestiarium" to już osobliwość osobliwości. Nadal mnie rozśmiesza, nie mam na to wpływu :-D I jaka potężna dawka wolności artystycznej!
Odgłosy natury niesamowite... nauczyłem się tak szybko dyszeć jak na płycie, polecam - niezłe doznanie.

_________________
znał kawał jeden od lat
sam lubił z niego się śmiać


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 23 sierpnia 2011 16:01:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 26 marca 2006 09:01:48
Posty: 17280
Skąd: z prowincji
arasek pisze:
A mi najbardziej podoba się kolejny utwór - "Natura nature"!
a tym utworze fragment:

"natura, natura,
tu nic się nie wskóra"

_________________
Obrazek
"Niewole robią z nas ponurych i złych"
"Nie ma przypadków, są tylko znaki"


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 24 sierpnia 2011 08:00:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 18:14:16
Posty: 5926
Bestiarium nie jest śmieszne tylko przerażające.
A Osobliwości generalnie współgrają z moim nastrojem. To znaczy nie w tym sensie żeby dodawały otuchy, bo ta muzyka nie podnosi na duchu. Ona ani nie podnosi ani nie ściąga w dół, ale jest punktem zaczepienia kiedy się spada.

To nie jest muzyka smutku, tylko dolnych tonów duszy.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 24 sierpnia 2011 21:01:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 15:34:22
Posty: 13129
Skąd: Poznań
"Wio Garbusku" - ciągle jesteśmy w najbardziej odjechanym rejonie płyty. Dwie części utworu wydają się ogniem i wodą, ta pierwsza porusza dynamiką, druga zagnieżdża się oczywiście we łbie na pół dnia :-)
W tej pierwszej jeno chwilami za bardzo dysonansowo na mój gust. I wywaliłbym elektroniczne przeszkadzajki w tangu, trochę psują nastrój.
Ale ogólnie utwór na ****3/4 :-D

"Ciszej" początkowo w ogóle by mnie nie obeszło, gdyby nie przepiękne partie klarnetu. Najpierw myślałem, że tylko ratują ten utwór, teraz bardziej się w niego wsłuchuję... ma swój cichy urok...
Bardzo podoba mi się tekst... Odnajduję w nim potencjalnego siebie po jakimś powalającym ciosie. Kiedy na wszelkie sygnały z zewnątrz, wiadomości, telefony, wesołe miasteczka mogę odpowiedzieć tylko "ciszej"... Czuję w tych wersach jakby esencję człowieczego bólu.

_________________
znał kawał jeden od lat
sam lubił z niego się śmiać


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 27 sierpnia 2011 20:16:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 15:34:22
Posty: 13129
Skąd: Poznań
"Gorsze dziecko" oceniam jako mało udane zakończenie. Jest jakoś tak wtórnie... Nudnawo. Nie omijam tego utworu, gdy słucham płyty, bo jest tu świetna partia rozedrganej gitary, dla niej samej warto.

"Osobliwości" mają u mnie cztery gwiazdki. Za "Luną" i "Szkieletami" no ale co z tego? To i tak bardzo dobra płyta. Nigdy bym nie przypuszczał, że będę kiedyś słuchał takich muzycznych odjazdów, ale dzięki Budzemu - jednak tak się dzieje...

_________________
znał kawał jeden od lat
sam lubił z niego się śmiać


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 28 sierpnia 2011 13:04:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 00:39:35
Posty: 12221
Skąd: Nieznajowa/WarsawLove
arasek pisze:
Gorsze dziecko" oceniam jako mało udane zakończenie. Jest jakoś tak wtórnie... Nudnawo


:shock:

ja mam ściśnięte gardło, gdy tego słucham, z jakiejś tęsknoty i dziwnego smutku. miałabym ochotę rozpłynąć się w tym uczuciu.

_________________
ja herez ja herez
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 30 sierpnia 2011 08:34:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 15:34:22
Posty: 13129
Skąd: Poznań
No do mnie jakoś nie trafia...

Jeszcze tytułem podsumowania - na żadnej płycie Budzegosolo nie natrafiłem na taką ilość wpadających mi w głowę motywów muzycznych. Paradoksalnie - płyta najbardziej "minimalna" (a jeszcze stosunkowo rzadko przeze mnie słuchana) a wystarczy, że pomyślę "Mała śmierć" i już słyszę ten motyw na pianinie. Albo "Dziwadełko" - i nucę sobie to przez 1/6 doby. Albo nawet (złapałem się na tym ostatnio) to słabiej przeze mnie lubiane "Imię". To samo. Ciekawe...

_________________
znał kawał jeden od lat
sam lubił z niego się śmiać


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 526 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group