Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest śr, 28 czerwca 2017 16:41:49

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 516 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 31, 32, 33, 34, 35  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 27 grudnia 2012 08:59:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 06 maja 2007 11:40:25
Posty: 13524
Skąd: Krk
Po małym przeglądzie książki po świętach, kiedy to szwagier mi ją oddał planowałem lekturę ponowną. Nic z tego. Brat po tym, jak znalazł pod choinką "Legendę" powiedział, że pożycza "SSS". ;)

_________________
http://67mil.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 06 marca 2013 16:05:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 13:09:14
Posty: 3342
Wczoraj przed snem otworzyłem na chwilę "Soul Side Story", bo chciałem coś tam sprawdzić i wyszło, że z rozpędu przeczytałem chyba pół książki :) Wspaniała rzecz, zawsze mi humor poprawia :D

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 15 kwietnia 2013 10:11:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 26 stycznia 2009 20:04:57
Posty: 13174
Skąd: ze wsi
Kazik jest chory i ma ograniczone wyjście od siebie z pokoju. Ewa więc pisze do niego listy, oto jeden fragment:

"Właśnie dziś zaczęłam czytać książkę Tomka Budzyńskiego "Podróż na Wschód" i chciałam podzielić się z Tobą moimi refleksjami.
Choć przeczytałam dopiero parę stron i obejrzałam kilka zdjęć to już mogę powiedzieć Ci, że czyta się tę książkę wspaniale. Może dlatego, że Tomek jest tylko 8 lat starszy ode mnie i taty. Jego wspomnienia są mi bliskie.
Podam przykłady:
- robienie "widoczków" lub tzw. "sekretów" to również moje dzieciństwo'
- wspomnienia swoich babć ( ja też miałam wspaniałe babcie, które do mnie przywołał)
- Tomasz zwierzył się, że uwielbia chodzić, gdy nikt go nie widzi, całkowicie nago. Gdy był dzieckiem chodził sam do lasu i zdejmował tam ubranie. Akurat to wspomnienie uświadomiło mi, że gdy ja będąc dziewczynką chodziłam do lasu bardzo bałam się, by nie spotkać tam żadnego golasa. :D Na szczęście nigdy się to nie wydarzyło.
Pan Tomek pisze, że pamięta "dom czarownicy" pod którym kucając słuchał jak zaczarowany pięknej muzyki. Przypomniało mi to motyw z mojego dzieciństwa "domku czarownicy", który mijałam codziennie idąc do przedszkola. Cały był z czarnego bardzo starego drzewa, a ganek zdobiły szybki witrażowe w mocno jaskrawym kolorze żółci, zieleni, czerwieni i szafiru. W dzielnicy domów murowanych zwracał niesamowicie uwagę. Baliśmy się nawet koło niego chodzić. Nigdy nie schowałabym się nawet w jego pobliżu,
- koledzy, koleżanki, dzieci... To prawda, że było dużo dzieci schorowanych np: powykrzywianych po szczepionce "haine medinie", kulejących lub leżących bez przerwy w łózku. Oczywiście zdrowych było dużo więcej, ale tych chorych bardziej się zauważało;
- pan Tomasz bardzo lubił grać ze swoją ukochaną babcią Anielą w karty i chodzić do kościoła, gdzie podziwiał malowidła naścienne i posągi świętych.
W moim rodzinnym domu był zakaz grania w karty. Po tym jak brat mojego taty przegrał w karty cały majątek nie wolno nam było grać nawet w "Piotrusia". Do dziś nie rozróżniam nawz kolorów. Z wami gram w UNO i czasami w wojnę.
Do kościółka najczęściej chodziłam z moim ukochanym tatą. Wtedy stałam grzecznie, wyprostowana ja struna na baczność wpatrując się tylko w ołtarz. Do dziś ołtarze są dla mnie wspaniałym centrum każdego kościoła ze wszystkimi ich detalami.
To tyle porównań.
Jak wyzdrowiejesz musimy koniecznie razem wysłuchać płyty zespołu Skaldowie pt. "Krywaniu Krywaniu".


(cytat autoryzowany ;))

_________________
un tralala loco


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 15 kwietnia 2013 11:12:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 20 października 2008 16:48:09
Posty: 5181
Ewa pisze:
Tomek jest tylko 8 lat starszy ode mnie i taty. Jego wspomnienia są mi bliskie.

:piwo:

Ewa pisze:
to również moje dzieciństwo'

:D
Ewa pisze:
W moim rodzinnym domu był zakaz grania w karty

:D
i to:
Ewa pisze:
Do kościółka najczęściej chodziłam z moim ukochanym tatą. Wtedy stałam grzecznie, wyprostowana ja struna na baczność wpatrując się tylko w ołtarz. Do dziś ołtarze są dla mnie wspaniałym centrum każdego kościoła ze wszystkimi ich detalami.


zresztą całość max gwiazdek
sam pomysł listu do syna :D

Ewa :D :D :D


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 15 kwietnia 2013 19:53:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19679
Super!

_________________
My kid needs braces on her teeth. My wife wants me to take her to Florida, but I'm behind on the mortgage payments.
My uncle called from India, and he needs money for my niece's wedding.
And I got this strange rash on my back.
How are you?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 15 kwietnia 2013 21:01:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
Pietruszka pisze:
Ewa więc pisze do niego listy,



proszę w liście koniecznie pozdrowić Kazika o de mnie ! :D

_________________
ooooorekoreeeoooo


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 16 kwietnia 2013 13:38:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 21 marca 2007 08:35:09
Posty: 519
Skąd: Bydzia
Ruszyłem ostro z czytaniem i szybko wchłonę :D jest to książka z serii tych które szybko mi idą mimo ciągłego braku czasu i późnym wieczorem nie zasypiam po kilku stronach co w moim przypadku jest wielką nobilitacją :wink: mimo dużej objętości chciałoby się czasem jeszcze więcej treści


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 16 kwietnia 2013 19:40:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 20 października 2008 16:48:09
Posty: 5181
Elrond o Babci, Ewa o Tacie
a papież Franciszek:
Cytat:
Dziś Franciszek z perspektywy wielu lat ocenia, że najważniejszym człowiekiem nie tylko w jego młodości, ale w całym życiu była babcia Rosa. To ona, tradycyjna i pobożna pani domu z północnych Włoch, w największym stopniu ukształtowała jego osobowość i pobożność. Była też jego powiernicą.



Do dziś z rozrzewnieniem wspomina rady, jakie mu dawała, i to, że zawsze go wspierała. - Nigdy nie zapomnę tego, jak zareagowała na moją decyzję o wstąpieniu do seminarium duchownego. Powiedziała: "Jeśli Bóg cię wzywa, to będzie to błogosławione. Ale nie zapomnij, proszę, że drzwi domu są zawsze dla ciebie otwarte i nikt nie zrobi ci najmniejszej wymówki, jeśli zdecydujesz się wrócić". Te słowa nie tylko dodały mi otuchy. Przypominają mi się zawsze, kiedy do mnie przychodzi ktoś, kogo czeka podjęcie ważnej życiowej decyzji i kto spodziewa się ode mnie rady. Staram się do tego podejść tak, jak to zrobiła wtedy moja babcia. To była dla mnie wielka nauka - wyznaje papież.



Do dziś w brewiarzu, który nosi z sobą, trzyma listy, które do niego pisała w różnych okresach życia. - Szczególnie cenię ten z roku 1967, który napisała w połowie po włosku, a w połowie po hiszpańsku. Przygotowała go na uroczystość moich święceń kapłańskich dwa lata wcześniej, bo obawiała się, że może nie dożyć tej chwili. Poleciła, by wręczyć mi list wraz z prezentem, który też wcześniej przygotowała.



Szczęśliwie dożyła i mogła mi wręczyć osobiście zarówno list, jak i prezent - opowiada papież, wyciągając z brewiarza pożółkłą kartkę i ze wzruszeniem czytając: "W tym pięknym dniu, w którym możesz trzymać w swych poświęconych dłoniach Chrystusa Zbawiciela i w którym otwiera się przed tobą szeroka droga do najgłębszego apostolstwa, daję ci ten skromny prezent o bardzo niewielkiej wartości materialnej, ale o wielkiej wartości duchowej".



W innym miejscu brewiarza Franciszek ukrywa złożoną kartkę z testamentem babci. Francesce Ambrogetti i Sergiowi Rubinowi, autorom książki "Jezuita", przeczytał jego fragment: "Żeby moje wnuki, którym oddałam to, co miałam najlepsze w moim sercu, miały życie długie i szczęśliwe. Ale jeśli pewnego dnia ból, choroba albo strata ukochanej osoby pogrążą je w rozpaczy, niech pamiętają, że jedno westchnienie w stronę tabernakulum, gdzie znajduje się największy i najdostojniejszy Męczennik, i jedno spojrzenie na Maryję u stóp krzyża mogą sprawić, że spłynie na nich kropla balsamu kojącego rany najgłębsze i najbardziej bolesne".


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 17 kwietnia 2013 23:21:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 09 października 2010 20:16:59
Posty: 349
Skąd: Gondor
32 rozdział SSS jest moim zdaniem najlepszy. Zrobił na mnie ogromne wrażenie.

_________________
...tam na skraju lasu, gdzie brzóz tyle...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 23 kwietnia 2013 07:35:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 21 marca 2007 08:35:09
Posty: 519
Skąd: Bydzia
Koncert który się nie odbył o którym pisze Budzy , w Bydgoszczy w amfiteatrze z Nalepą, miał być jeszcze z Ploretariatem, Nocną zmianą blusa i cos jeszcze napewno. Sporo ludzi się na niego napaliło, niestety nic nie wyszło, redaktor na biało w kowbojskim kapeluszu to był zapewne niejaki Lech Lutogniewski, który bardzo często sie osmieszał robiąc lokalne sensacje. Były rózne szybkie pomysły przeniesienia koncertu w inne miejsce, jak wiemy nic z tego nie wyszło.. Koncert był reklamowany plakacikami formatu A4 na jakims kiepskim powielaczu z wypisanym zespołem o nazwie ARIMA :lol:


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 25 kwietnia 2013 23:07:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 09 października 2010 20:16:59
Posty: 349
Skąd: Gondor
ahu pisze:
Koncert który się nie odbył o którym pisze Budzy , w Bydgoszczy w amfiteatrze z Nalepą


Jeśliby kolega określił rozdział, tudzież najlepiej stronę...

_________________
...tam na skraju lasu, gdzie brzóz tyle...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 29 kwietnia 2013 13:58:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 21 marca 2007 08:35:09
Posty: 519
Skąd: Bydzia
Grzyb pisze:
Jeśliby kolega określił rozdział, tudzież najlepiej stronę...

chyba 232, 236 jak dobrze pamiętam


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 04 maja 2013 22:32:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 09 października 2010 20:16:59
Posty: 349
Skąd: Gondor
ahu pisze:
236

"Z mercedesa wyłoniła się wysoka postać w białym kapeluszu, przypominająca kowboja i Elvisa Presleya w jednym. Kowboj "redactor" przyjechał na interwencję. Zachowywał się groteskowo."

_________________
...tam na skraju lasu, gdzie brzóz tyle...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 27 maja 2013 08:28:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 26 stycznia 2009 20:04:57
Posty: 13174
Skąd: ze wsi
Ewa biega za mną z SSS w dłoniach. Mówi, że nic nie rozumie z fragmentów o zespołach, ale że są świetne i niesamowite.

_________________
un tralala loco


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 20 czerwca 2013 20:41:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 13:09:14
Posty: 3342
W "Soul Side Story" Budzy wspomina m.in. koncert zespołu Rendez-Vous w Jarocinie i jego przebój "Anna". Tutaj możemy zobaczyć jak mniej więcej ten koncert mógł wyglądac ;):

http://www.youtube.com/watch?v=JOBxDsTjQFs

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 516 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 31, 32, 33, 34, 35  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group