Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pt, 28 kwietnia 2017 22:52:36

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 40 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3
Autor Wiadomość
PostWysłany: pt, 24 czerwca 2016 20:07:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 17:14:16
Posty: 5506
Moja najlepsza rela! :D


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 24 czerwca 2016 23:05:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19618
ej no, bez jaj, napiszcie coś!

_________________
My kid needs braces on her teeth. My wife wants me to take her to Florida, but I'm behind on the mortgage payments.
My uncle called from India, and he needs money for my niece's wedding.
And I got this strange rash on my back.
How are you?


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 25 czerwca 2016 10:06:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 17:14:16
Posty: 5506
Kolejny koncert w środku tygodnia. Dla mnie no problem, po prostu wsiadam po pracy i jadę te 90 km., dla S. dużo trudniej, ale jedziemy. Prawie nie pamiętam dwóch godzin w aucie, dopiero gdy wjeżdżamy do oszalałego Krakowa widzę, jaki jest zmęczony - te wszystkie światła, tłumy spacerujące niemrawo pośrodku jezdni, dramatycznie zapętlowane skrzyżowania i ulice jednokierunkowe...Znów ze strachu ściskam niewidzialną kierownicę od strony pasażera - przysięgam że ona tam jest! - i cisnę niewidoczny hamulec pod nogami. Chcę pożyć jeszcze ze 3 godziny! Kazimierz gorszy nawet od Zabrza pod względem natężenia ruchu, stare kamienice milczą i jest w tym milczeniu groza.

Parkujemy gdzieś tam i znajdujemy klub Alchemia przy ulicy Estery 5, staję w kolejce do baru żeby pogadać z barmanem o wejściówkach i takich tam, on nic nie wie bo też jest tu przejazdem.:) Wejście do klubu w piwnicy zasłonięte żółtą szarfą, jest po siódmej, wracamy na górę i wpadamy na reprezentację forum Ultima Thule zgromadzoną wokół stolika ! Jak dla mnie to już jest OK, koncert może odbyć się nawet tutaj , w razie czego włączę Lunę z mp3, mogę nawet zrobić hepening na krawężniku jak kiedyś na Famie w Świnoujściu, chociaż nie mam bębenka ani natchnienia, bo jeszcze idę. Pilot zresztą też nie wydaje się zmartwiony, a Pietruszka siedzi z twarzą pokerzysty, co napawa mnie nadzieją że jednak wejdziemy.:)

Po koszulce z napisem Armia poznaję Artyphata. Robi się miło, zapominam języka w gębie i już nie pamiętam po co tu właściwie przyjechałam. Czas jednak leci - jaktojest?! ktoś pilnuje czasu nominalnego i wstajemy, sunąc przez stoliki, po czym bez trudności i żenujących postojów dostajemy się na dół do środka, mianowicie do centrum wydarzeń (dzięki, P.!).
Klub rzeczywiście nieduży, zapełniony w 9/10, dobrze że wcześniej nie zastanowiłam się nad tym należycie bo jeszcze odezwałby się rozsądek, ten smutny palant, a tak siadamy sobie jak na gali w Cannes i nawet zjawia się wytworny Jpl! Serdecznie pozdrawiam Cię Juliuszu! :D
Wchodzi Tom & Syn i zaczynamy! Nic nie widzę, nieszkodzi, dźwięk bardzo dobry, na wstępie Nostalgia, leci ta muzyka jak leci, jak podmuch wiatru nad rzeką, jak zimna fala morska pod stopami, jak mokry ręcznik na głowę, jak deżawi w obłędzie ostatnich miesięcy. Trochę zasypiam na jawie, leżę i płynę po trawie... Nie potrafię napisać jak było...
Po parowozie nr 8 niespodziewane uderzenie gitar. Na bis Godzilla! potem kilka psalmów z repertuaru 2tm2,3 !!!

Całe szczęście że pod sufitem wiatraczki, co daje wrażenie lekkiego przewiewu w tym zamkniętym kosmosie.

Ciekawe kto ukrywał się kiedyś w tej piwnicy tak jak ja teraz? kto się w niej dusił i nasłuchiwał i jak to się dla niego skończyło?

Niespodziewanie jest po koncercie, ale nie wszyscy się rozchodzą.Na co czekamy? Na nic, stoimy sobie i gadamy z Kubą i Adamerią, pojawia się Budzy, macha do nas -hej Najdalsza Wyspo! na to ustawia się rządek do powitań, życzeń i gratulacji, i już siedzimy pod sceną niespokojnie, aż tu Pietruszka wyskakuje z mielonymi :D wszyscy się cieszą, tłok przy tym koszu z mięchem jak na najlepszym bankiecie, najbardziej głodny chyba Stasiek :D, są nawet ogórki kiszone w wielkim słoju jak z Bruno Schulza!!!

Operator wychodzi unosząc nagranie z koncertu - idź, zrób to i wypuść w przestrzeń!
Składamy z Kubą jakieś krzesła z plastiku poklejone taśmą, żeby zrobić miejsce którego raptem zabrakło choć sala prawie pusta. Pietruszka opowiada anegdotkę o sikaniu, Tom kryguje się że nie wszystko poszło jak należy, generalnie Bareja! :D

Nie wiem kiedy, może gdy zabrakło powietrza, wynurzamy się na papierosa. Kraków pachnie pizzą i zimnymi gwiazdami. Co było mówione? Nie mam pojęcia, dziura w głowie, confetti, spaghetti i kisiel :) Usłyszałam tylko że Buba jest zajebista, o czym sama już wcześniej wiedziałam.:D Elrond rozgląda się za taksówką, ktoś organizuje mu przejazd, żegnamy się do następnego koncertu, to dzieje się zbyt szybko, dochodzi północ. Nagle wszystkim się spieszy, nagle wyjeżdżamy z Krakowa, nagle postanawiam napić się wódki, nagle robi się czwarta rano i budzę się na chwilę żeby zdecydować się iść spać. I nieoczekiwanie staje staje się czwartek, i znów jest PO.
Jestem znikąd, nie pamiętam co tu robię, ile mam lat, ile jeszcze pożyję, ale dziękuję!

Dziękuję! :serducho :serducho


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 25 czerwca 2016 11:07:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 20 października 2008 16:48:09
Posty: 5080
anastazja pisze:
pojawia się Budzy, macha do nas -hej Najdalsza Wyspo!

fajnie tam macie na południu :D
a palinka, palinka była?

_________________
J 14,6


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 25 czerwca 2016 12:34:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 01 października 2007 21:19:21
Posty: 5313
Skąd: Kraków
Tym razem nie, ale nie szkodzi, bo i tak było świetnie! ;)

_________________
Would you know my name, if I saw you in heaven ?

Mój kanał na YouTube, czyli klejenie modeli, ale nie tylko. :wink:


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 25 czerwca 2016 16:13:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 20 października 2008 16:48:09
Posty: 5080
jpl pisze:
nie szkodzi
a na co palinka miałaby szkodzić? :mrgreen:
jpl pisze:
bo i tak było świetnie!
no bo palinka nie jest warunkiem koniecznym
co innego klopsy i ogóry :D
umieraj by żyć bez tego niepełne

_________________
J 14,6


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 26 czerwca 2016 08:27:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 17 lutego 2007 09:03:24
Posty: 16052
anastazja pisze:
dla S. dużo trudniej, ale jedziemy.

:) pzdr dla S.

_________________
..Ty się tym zajmij..


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 26 czerwca 2016 12:27:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 17:14:16
Posty: 5506
wzajemnie :)


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 27 czerwca 2016 15:04:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 01 października 2007 21:19:21
Posty: 5313
Skąd: Kraków
No ja napiszę tylko tyle, że koncert wspaniały. Musiałem na niego biec w upale, na szczęście wszystko się udało i wszedłem do sali, gdzie byli już zgromadzeni liczni widzowie, w tym Pilot, Anastazja wraz z mężem, Aryphat, Pietruszka, oraz taki1 wraz z żoną, też przecież forumowiczką. Bardzo wszystkich również pozdrawiam! :D Koncert bardzo udany, Tom opowiadał dużo, siąkał nos oraz pił piwo, gdyż jak twierdzi, dobrze działa na głos, a poza tym Freddie Mercury też tak robił. :D Śpiewało mu się świetnie, głównie ze starszych płyt, były też i nieco z nowszych, nieco Armii, nieco psalmów z Tymoteusza. Mistyczny nastrój, podobnie jak Anastazja zastanawiałem się, kto kiedyś musiał siedzieć w tej piwnicy? Myślę, że Tomasz odprawił Alchemii egzorcyzm prosty...

Po koncercie (prawie dwie godziny!) krótkie spotkanie z opowieściami. Koncert bardzo udany, mam nadzieję, że DVD będzie również bardzo udane. :D

_________________
Would you know my name, if I saw you in heaven ?

Mój kanał na YouTube, czyli klejenie modeli, ale nie tylko. :wink:


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 03 lipca 2016 07:08:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 17:14:16
Posty: 5506
jpl pisze:
Tom opowiadał dużo, siąkał nos oraz pił piwo. :D


Gdy pierwszy raz we Wrocławiu zobaczyłam tą wielką, wyciąganą wielokrotnie z kieszeni chustkę do nosa (nie wiem tylko czy kraciastą :mrgreen:) to zmartwiłam się że Budzy ma katar. Za drugim razem w Opolu było to już zabawne. :P ale dopiero w Krakowie oświeciło mnie że ta kultowa chustka jest elementem scenariusza, z tego samego gatunku co rolniczy kwadrans, bar dworcowy czy talia kart :D


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 40 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group