Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest czw, 23 listopada 2017 19:46:10

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1029 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 65, 66, 67, 68, 69  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: pn, 20 lutego 2017 11:52:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 17 lutego 2007 09:03:24
Posty: 16297
..fajne.

_________________
..Ty się tym zajmij..


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 21 lutego 2017 06:27:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 01 października 2007 21:19:21
Posty: 5541
Skąd: Kraków
Dzięki. Ja to różne wiersze piszę, czasem słabe, czasem trochę lepsze, ale ten uważam za jeden z tych drugich. ;)

_________________
Would you know my name, if I saw you in heaven ?

Mój kanał na YouTube, czyli klejenie modeli, ale nie tylko. :wink:


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 23 lutego 2017 21:27:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 30 czerwca 2014 20:20:04
Posty: 204
Skąd: Mazowiecki Park Krajobrazowy
Poczytałem wasze dzieła i jestem zachwycony. Armia skupia wokół siebie bardzo ciekawych ludzi...

Postanowiłem też przedstawić coś swojego. Ostatnio coś kazało mi chwycić długopis i napisać to, co pod spodem. Na czasie.
Bardzo. może nawet za bardzo... ale do rzeczy:

Sprzedawca używanych choinek

W moim mieście, tuż obok Biedronki, pod niewykończonym budynkiem sklepowym pod koniec grudnia swój stragan rozstawia sprzedawca używanych choinek. Jest to wyskoki, lekko przygarbiony mężczyzna ubrany zawsze w tę samą,
ciepłą, puchową kurtkę w kolorze wody w kałuży. Zarośnięty, w kąciku ust trzyma wiecznie zapalonego papierosa, a na głowie nosi starą, skórzaną czapkę – pilotkę. Po straganie przemieszcza się powoli, szurając ciężkimi butami po betonowych płytach chodnikowych. Swój kolorowy kram prowadzi przez około dwa miesiące, potem znika tak samo, jak się pojawia. Nie wiem, co robi w pozostałą cześć roku. Kiedyś kilka razy próbowa- łem go o to zagadnąć, ale szybko zmieniał temat i unikał odpowiedzi. Jeden z moich znajomych twierdzi, że widział go malującego blaszane garaże na Grochowie, ktoś inny słyszał, że ktoś inny widział go w roli stróża w objazdowym cyrku. Sąsiadka z dołu twierdzi natomiast, że jest to notoryczny uciekinier ze szpitala psychiatrycznego, albo przebywa na przepustce. Nie wiem, czy jej wierzyć, bo sama nadaje się do takowego leczenia. Przedziwna i tajemnicza to postać, intryguje mnie już od wielu lat.
Zaraz po świętach ma niewiele rzeczy na sprzedaż, może trochę niewystrzelanych fajerwerków i zużytych kreacji sylwestrowych. Z każdym dniem przybywa jednak asortymentu i naprawdę jest w czym przebierać. Pojawiają się choinki żywe, mocno już podsuszone lub całkowicie ogołocone z igiełek, z poobcinanymi gałązkami, żeby je można było wynieść z domu lub wyrzucić przez balkon. Są też takie, które miały być żywe po okresie świąt, ale w trakcie uschły z nadmiaru wody i ciepła. Ma też w oferciete sztuczne, plastykowe potworki, które wyglądają, jakby ktoś je zmontował z wyciorów do butelek. Do nich można dobrać zeschnięte ozdoby z pomarańczy czy piernika i pomalowane niedbale na kolor złoty duże szyszki.
Najbardziej lubię grzebać w części z nietrafionymi prezentami. Powrzucane do drewnianych skrzynek na owoce i warzywa stanowią największą część asortymentu sprzedawcy choinek. Wśród kilkudziesięciu egzemplarzy książek kucharskich, poradników zdrowia, skarpet, swetrów, ciepłych rękawic, krawatów z bałwankami, tandetnych plastykowych figurek aniołków, mikołajów, bałwanków wykonanych w dalekich, posiadających nieopisaną tradycję i kulturę Chinach można znaleźć bardzo oryginalne przedmioty. Przedwczoraj udało mi się wygrzebać fajkę w kształcie sedesu i skarpety z odszytymi rogami łosia.
Lubię przebywać na jego straganie, zaglądam tam często przy okazji zakupów w pobliskim dyskoncie. Jest coś wciągającego w przebywaniu między tymi wszystkimi przedmiotami. Uwielbiam słuchać etiud i preludiów Chopina, które sprzedawca puszcza z dwukasetowego radiomagnetofonu - „jamnika”, pamiętającego wczesne lata dziewięćdziesiąte. Czekam na momenty, kiedy nie ma w pobliżu nikogo innego i udaje mi się chwilę z nim porozmawiać. Mówi, że kocha swoją pracę, ale z roku na rok jest coraz więcej roboty i jak tak dalej pójdzie, to pewnie będzie musiał zatrudnić kogoś do pomocy. Ludzie coraz więcej kupuję coraz więcej rzeczy trafia w jego ręce. „Kiedyś tak nie było - mówi - kiedyś prezent, choinka były były przemyślanym zakupem i ważnym darem. Teraz wokół wszystkiego jest w bród, kupujemy dużo, dostajemy dużo, a radość z podarunku jest coraz krótsza. Czasem już podczas wieczerzy wigilijnej zapominamy, co dostaliśmy, a kilka dni później duża część z tych rzeczy ląduje w moich skrzynkach. Chyba wolałbym mieć mniej pracy, a żeby ludzie byli bardziej szczęśliwi, jak kiedyś... - stwierdził sprzedawca, westchnął smutno i ukrył się za skrzynkami przypalając kolejnego papierosa.
Czas, kiedy sprzedawca prowadzi swój kram w naszym mieście powoli dobiega końca, ale na pewno zajrzę tu jeszcze kilka razy, zanim zniknie wraz z ostatnimi mroźnymi dniami i zalegającymi hałdami śniegu. Pocieszam się, że pod koniec roku, kilka dni po świętach znów pojawi się, jak zawsze...


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 24 lutego 2017 23:16:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 6903
Skąd: Statek Burz
Jpl, Ty (przynajmniej tu na forum) zawsze dajesz świetne wiersze!

Cianu, super opowiadanie, z magią i klimatem! I tak sugestywne, że aż nawet pomimo tych choinek, miejscami nie mogłam uwolnić się od zastanawiania, czy ta historia jest prawdziwa czy nie. :D

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 09 lipca 2017 07:06:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 01 października 2007 21:19:21
Posty: 5541
Skąd: Kraków
Niepojęte.


Księżyc odlatuje jak zazwyczaj

i gwiazda migocze w swej

chybotliwej stałości

i znowu czujesz zew

a krew przyspiesza




zakurzony Kraków

unosi się w poświacie Słońca

jakby niecierpliwie

wszystko drga i się trzęsie i zaraz

ruszy do walki




całe życie gonisz śmierć

całe życie przed nią uciekasz

ale co to właściwie znaczy

co ma się stać czy ma się stać

cokolwiek




dlaczego nas boli każda myśl

w tą stronę

dlaczego ciągle w górę i w dół

porywani jesteśmy

dlaczego piszę nas nie mnie

choć droga całkiem pusta




co jeszcze wybuchnie

może już nic

może wszystko

On może

cokolwiek



tak wołam jak bracia Adamowiczowie

tak a nie inaczej

Boże zlituj się nad nami

Amen

_________________
Would you know my name, if I saw you in heaven ?

Mój kanał na YouTube, czyli klejenie modeli, ale nie tylko. :wink:


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 02 sierpnia 2017 07:50:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 października 2006 20:16:28
Posty: 805
Skąd: Mam nadzieję, że z Nieba
To siedemnasta, to środek nocy
Godzina duchów i sowy huk
Mówią, że upał, a zęby dzwonią
Mówią, że bronią będzie nam bruk.

Co to za brama? Brama do raju?
Czy zdążę skoczyć? Czy wstanie dzień?
W ręku papieros, kawałek chleba,
A ja bym wolał, by to był sten.

Tam stała Basia, jeszcze przed chwilą
Zamykam oczy i czuję dreszcz
Otwieram oczy i świeci słońce
Na skórze krople, to krew czy deszcz?

_________________
"...Trzeba walczyć, aby Bóg dał zwycięstwo..."
św. Joanna d'Arc


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 02 sierpnia 2017 22:02:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 12688
Skąd: Poznań
Świetne! :brawa:

_________________
Musieliśmy przestać gonić Cejrowskiego, gdyż zaczęły nas gonić krowy-mutanty


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 03 sierpnia 2017 02:33:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 01 października 2007 21:19:21
Posty: 5541
Skąd: Kraków
Tak! Bardzo dobre! :brawa:

_________________
Would you know my name, if I saw you in heaven ?

Mój kanał na YouTube, czyli klejenie modeli, ale nie tylko. :wink:


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 04 sierpnia 2017 07:40:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 października 2006 20:16:28
Posty: 805
Skąd: Mam nadzieję, że z Nieba
Dzięki wielkie!

_________________
"...Trzeba walczyć, aby Bóg dał zwycięstwo..."
św. Joanna d'Arc


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 28 września 2017 04:46:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 01 października 2007 21:19:21
Posty: 5541
Skąd: Kraków
Wiersz o miłości.


Właściwie powinienem
ukazać najważniejsze
ale zbyt mocno
zamyka mi usta

wielka szara skała
we snach i na jawie


Zegary już nie mogą
i popadają powoli
w szaleństwo
wśród ciemnej godziny


noc milczy nad głową
a mrok upiornie błyska


Zdarza się jednak
tak czasem
na widok kopca
piasku lub kamieni

przybywa jakby światło
dnia sprzed dziesiątek dni


chwila niewątpiącej miłości
ogień tlejący pod powieką

nieprzyjaźń pomiędzy
czerwonym światłem w oddali
a spojrzeniem duszy w niebo
tak
niebieskie bez granic

_________________
Would you know my name, if I saw you in heaven ?

Mój kanał na YouTube, czyli klejenie modeli, ale nie tylko. :wink:


Ostatnio zmieniony czw, 28 września 2017 22:14:28 przez jpl, łącznie zmieniany 2 razy

Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 28 września 2017 18:22:04 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 6903
Skąd: Statek Burz
Jak ja lubię Twoje wiersze :!:

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 28 września 2017 22:13:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 01 października 2007 21:19:21
Posty: 5541
Skąd: Kraków
:D

Choć czasem mam wrażenie, że ja z nimi to trochę jak punkt sprzedaży kebabów. Robię je prawie publicznie, zmieniając czasem to ten, to ów wers. ;) No ale sens zostaje, mam nadzieję. ;)

_________________
Would you know my name, if I saw you in heaven ?

Mój kanał na YouTube, czyli klejenie modeli, ale nie tylko. :wink:


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 08 października 2017 05:49:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 01 października 2007 21:19:21
Posty: 5541
Skąd: Kraków
Kostka.


Pan Bóg trzyma mnie w rękach
ogromną kostkę Rubika
układa zna wszystkie algorytmy
co i gdzie trzeba przemieścić

i co dzieje się w sercu pacyfisty
który nie jest pacyfistą

a ja mu ciągle burzę porządki
i przestawiam harmonię kolorów

w końcu się mu uda ulegnę i mnie ułoży
może i raz na zawsze
efekt miłości większy niż głupota

jestem dużą sześcienną kostką
która czasem myśli
że ułoży się sama

a sama nawet nie ruszy z miejsca
do ładu
i góry

_________________
Would you know my name, if I saw you in heaven ?

Mój kanał na YouTube, czyli klejenie modeli, ale nie tylko. :wink:


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 08 października 2017 09:30:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:53:29
Posty: 13455
Skąd: wieś
:)

_________________
Youtube


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 08 października 2017 13:16:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 01 października 2007 21:19:21
Posty: 5541
Skąd: Kraków
Wiedziałem, że Ci się spodoba. :lol:

_________________
Would you know my name, if I saw you in heaven ?

Mój kanał na YouTube, czyli klejenie modeli, ale nie tylko. :wink:


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1029 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 65, 66, 67, 68, 69  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group