Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest wt, 12 grudnia 2017 17:07:10

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 71 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: śr, 19 lipca 2006 07:10:24 
http://serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,3492673.html

Cytat:
Ratujmy Dolinę Rospudy!



Adam Wajrak, Białowieża, Jakub Medek, Białystok 19-07-2006 , ostatnia aktualizacja 18-07-2006 20:37

Wzywamy do obywatelskiego protestu. Wycinka 20 tys. drzew nad jedną z najdzikszych polskich rzek może się zacząć już w sierpniu. Prawdziwą zagładą dla doliny - niepowtarzalnych storczyków, wilków, rysi, głuszców czy orłów bielików - będzie przebicie żelbetowymi palami pokładów torfu

Piszemy list do prezydenta Kaczyńskiego: złóż podpis

Jak napisaliśmy wczoraj, minister ochrony środowiska Jan Szyszko wyraził już zgodę na budowę obwodnicy Augustowa przez Dolinę Rospudy. Ma m.in. powstać półkilometrowa estakada na palach.

Proponowaliśmy, by przemyśleć sens tej inwestycji. Adam Wajrak pisał, że jeśli ruszą prace, w ekologicznym proteście przypnie się do drzewa. Po publikacji odezwały się organizacje ekologiczne i przyrodnicy. Dziś wzywamy Czytelników do podpisywania apelu do prezydenta Kaczyńskiego.

Wbicie w warstwę torfu 123 pali zaburzy stosunki wodne. W kilka, kilkanaście lat wymrą storczyki, m.in. rzadki w Europie miodokwiat krzyżowy. Znacznie szybciej znikną ptaki.

- W strefie planowanej drogi, na długości ledwie pięciu kilometrów, jest aż 100 terytoriów ptaków chronionych polskim i unijnym prawem. Wśród nich takie rzadkości, jak: głuszec, orlik krzykliwy i bocian czarny - mówi Przemysław Chylarecki z Muzeum i Instytutu Zoologii PAN.

"Gazetę" wsparł wczoraj David Hammerstein, hiszpański eurodeputowany z Zielonych, członek Komisji Petycji Parlamentu Europejskiego, do której dotarła już skarga polskich ekologów. Zapowiedział, że i on przypnie się do drzewa. Podejmie też na forum europejskim "wszelkie inicjatywy, by zapobiec tej katastrofie".

Zdaniem Hammersteina, który z ramienia europarlamentu badał sprawę, obrona Rospudy to nie tylko sprawa Polski, bo to jedne z najwspanialszych lasów i bagien w Europie.

- Polska jest w ogóle na bakier z ekologią. Specjalnych obszarów ochrony w ramach sieci Natura 2000 macie najmniej w Europie, i to przy tak wspaniałej przyrodzie. Wszczęto już procedury, które grożą postawieniem Polski przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości.

- A gdyby poszukano innego rozwiązania dla obwodnicy Augustowa?

- Na finansowanie inwestycji, które pozwalają ocalić wartości ekologiczne, Komisja Europejska patrzy przychylnym okiem - mówi Hammerstein.

Mieszkańcy Augustowa chcą, by budowa ruszyła jak najszybciej. Dziennie przez uzdrowisko przejeżdża ponad 4 tys. tirów do krajów bałtyckich. Niszczą miasto, utrudniają życie.

Burmistrz Leszek Cieślik: - Apeluję do ekologów, odstąpcie od protestów! Plan zagospodarowania przestrzennego uchwalony w 2003 r. wyznacza przebieg obwodnicy w tym miejscu. Był oprotestowywany, ale sąd administracyjny protesty odrzucił. Drogowcy wykupili już działki.

- Samorządowcy strzelają sobie w stopę. My nie zrezygnujemy, a na dodatek Polska sama będzie sobie finansować budowę, bo Komisja Europejska nie da ani grosza - replikuje Maciej Muskat z Greenpeace.

Zdaniem Małgorzaty Znanieckiej z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków budowa obwodnicy przez dolinę to bezsens. Sam tylko półkilometrowy odcinek przez mokradła pochłonie 50 mln.

Ekolodzy argumentują, by wrócić do zarzuconego wariantu obwodnicy Augustowa przebiegającej kilka kilometrów dalej na północny zachód od obecnie proponowanego.

- To by było taniej. Nawet licząc wykup dodatkowych gruntów - mówi Znaniecka.

Drodzy Czytelnicy! Zapraszamy też Was do dokumentowania piękna Doliny Rospudy. Czekamy na Wasze zdjęcia z weekendowych wypadów, spływów kajakowych, wycieczek w tamte okolice. Najciekawsze zamieścimy w portalu Gazeta.pl. Wysyłajcie je na adres dolinarospudy@gazeta.pl.


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 19 lipca 2006 10:24:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 20012
jest jakiś link do petycji? akurat w tej sprawie widze opór po wszystkich stronach, kogoś tu nieźle po****iło :/

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 19 lipca 2006 10:31:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 14:36:56
Posty: 6768
Skąd: 52,2045 N, 20,9694 E
Budyń pisze:
est jakiś link do petycji?


http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... 91896.html

_________________
Poranek jest dziwnym zjawiskiem, nie rozumiem go


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 19 lipca 2006 12:35:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 20012
dziękuję, podpisałem

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 19 lipca 2006 22:20:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 14:36:56
Posty: 6768
Skąd: 52,2045 N, 20,9694 E
Tak tylko dla porządku zaznaczę, że w tym konkretnym przypadku główną troską nie są lasy. (Gdyby tak było, to "kompensacja ekologiczna", czyli zasadzenie w zamian paru drzew w zamian za wycięte mogłaby być nawet jakimś zadośćuczynieniem.)

Budyń pisze:
dziękuję, podpisałem


Hmm... firmowanie pikiety przez Gazetę Wyborczą pewnie tylko utwierdzi rząd, że należy ją zignorować. :?
Choć firmowanie przez organizacje ekologiczne (i takie naprawdę tworzone przez naukowców, a nie zielonych) też by nie mogło być dobrze widziane. W końcu zgodnie z pismem wiceministra edukacji (jeszcze sprzed przyjścia Giertycha) organizacje ekologiczne zostały zrównane z lewackimi. :? (Nie twierdzę, że za rządów SLD postulaty przyrodników były traktowane lepiej.)

K.T.W.S.G. pisze:
czy tylko to mogłoby byc przyczyną? Czy może - oczywiście - chodzi o pieniądze długofalowa polityka degradacji Puszczy, żeby stopniowo ucinać z niej atrakcyjne kąski pod zabudowę i biznes?


No cóż - niejaka Inicjatywa Wschód, sympatyzująca z podlaskim środowiskiem PiSowo-LPRowym (uwaga nawiązująca do wcześniejszej kwestii traktowania organizacji przyrodniczych przez rząd), grozi pozwaniem do sądu organizacji (a właściwie - to członków) postulujących zmianę trasy tej drogi (jakoby skutkiem tych postulatów miała być większa liczba wypadków) i pośrednio sugeruje jakobyśmy byli "na żołdzie" zachodnich korporacji mających interes w innym przebiegu. Ech...

_________________
Poranek jest dziwnym zjawiskiem, nie rozumiem go


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 20 lipca 2006 07:34:59 
Liczę na wytłumacenie według Panka, że podpisałem uczestnictwo nie w jakimś żydowskim spisku.
Czyli z grubsza dwa zdania potwierdzające sens artykułu ;) choć wiem że jest na żołdzie zachodnich korporacji ;)


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 20 lipca 2006 09:10:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 14:36:56
Posty: 6768
Skąd: 52,2045 N, 20,9694 E
3bajki pisze:
podpisałem uczestnictwo nie w jakimś żydowskim spisku.


A co ci da moje oświadczenie? Jeżeli jestem w żydowsko-niemieckim spisku, to będę kłamał, zgodnie z moją naturą. :twisted:

3bajki pisze:
Czyli z grubsza dwa zdania potwierdzające sens artykułu


Artykuł też wcale nie podkreśla, że największe straty dotkną lasów. Oczywiście - z medialnego punktu widzenia "wycięcie 20 tys. drzew w prastarej Puszczy Augustowskiej, ostoi dzikich zwierząt" brzmi efektowniej, niż "budowa drogi (estakady lub, co teoretycznie wciąż jest możliwe, tunelu) zaburzająca stosunki hydrologiczne bagna przy rzece o nieznanej szerzej nazwie" (no i łatwiej się przykuć do drzewa niż do mchu ;-) ). Oczywiście - puszczy szkoda, bo o tych drzewach to prawda - dużo stuletnich świerków pójdzie pod piły i zasadzenie lasu gdzie indziej to nie to samo. Jednak Puszcza Augustowska nadal będzie Puszczą Augustowską, trochę tylko okrojoną - droga przebiega jej skrajem. Natomiast Dolina Rospudy z jednego z najbardziej unikalnych bagien stanie się nieszczególnie ciekawym wysuszonym torfowiskiem, jakie sobie można pooglądać choćby pod Otwockiem... (no i zniknie parę gatunków roślin i zwierząt).
Trochę na ten temat napisali moi koledzy z zakładu (Zakład Botaniki Środowiskowej UW, gdzie robię doktorat):
http://cmok.free.ngo.pl/pl/ar6.html
Unikalność doliny Rospudy polega m.in. na tym, że w pewnym odcinku trudno o Rospudzie powiedzieć, że jest rzeką - jest po prostu miejscem na bagnie, w którym woda znajduje się na powierzchni i trochę przesuwa się w stronę Augustowa ;-)
Miejsce to opisali Arasek - w tym poście w miejscu między dwoma wyróżnionymi na pomarańczowo słowami i Morella - http://ultimathule.nor.pl/viewtopic.php?p=55189#p55189 .

_________________
Poranek jest dziwnym zjawiskiem, nie rozumiem go


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 30 lipca 2006 23:16:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 14:36:56
Posty: 6768
Skąd: 52,2045 N, 20,9694 E
No cóż - nigdy nie twierdziłem, że Lech Kaczyński to Zło wcielone...

W przypadku obwodnicy Augustowa należałoby dokonać małego uskoku, który ominąłby teren Rospudy, bo jest on wyjątkowy. - powiedział w TVN 24 prezydent Lech Kaczyński pytany o apel czytelników "Gazety" o ratowanie Doliny Rospudy

Zmiana trasy pociągnie dodatkowe koszty i to niemałe, ale byłbym za obroną przyrody - W tym przypadku ekolodzy działają rozsądnie - dodał prezydent.
http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,3510080.html

Tyle tylko, że to minister Szyszko z AWS/PiS, a więc podlegający prezesowi i premierowi Jarosławowi Kaczyńskiemu, wydał zgoę na ten wariant... :roll:

_________________
Poranek jest dziwnym zjawiskiem, nie rozumiem go


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 30 lipca 2006 23:46:04 
Akurat minister popchnie a prezydent nie podpisze. Szukają oni różnic prostych między prezydentem a PiSem i będą to różnice w niewielkich błędach(przynajmniej z ich perspektywy), z których się moga wycofać (PiS), nieco dywersyfikując wyborców nie tracąć twarzy.
Stąd akcja ze zniesieniem podatków dla naukowców została zawetowana i Rozpuda tyż zostanie.
Taką mam przynajmniej nadzieję.


Na górę
 
PostWysłany: sob, 21 października 2006 20:24:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 14:36:56
Posty: 6768
Skąd: 52,2045 N, 20,9694 E
Kamik pisze:
Miałbym prośbę do Panka, żeby napisał tu trochę o Puszczy Białowieskiej. Z jednej strony ostatni pierwotny nizinny las Europy, a z drugiej jakieś dziwne informacje o niegospodarności tamtejszych leśników i w ogóle o podejrzanych działaniach, które rzucają cień wątpliwości na tę stronę pierwszą... W ubiegłym roku w Karkonoszach dosłyszałem kilka zdań, a chciałbym więcej, jeśli można.

Co prawda było to w wątku turystycznym, ale ten temat ma potencjał na podryfowanie w profil tego wątku.
Po pierwsze - nie napiszę za dużo, bo wbrew pozorom sprawy Puszczy Białowieskiej znam słabo. Byłem tam dwa razy.
Po drugie, nie wiem, jak reagować na sformułowania typu "ostatni pierwotny las nizinny Europy". I tak słowo "pierwotny" budzi u mnie mniejsze rozterki niż "naturalny". W sumie, nazwa "pierwotny" może być, bo nie niesie z sobą tak dużo (pseudo)filozoficznego ładunku, jak "naturalny" (naturalna medycyna, naturalne planowanie rodziny, naturalna reakcja itd.)
Co bowiem myśleć o "naturalności" lasu, który na przełomie XIX i XX w. był "naturalnym" ;-) zwierzyńcem, w którym zgromadzono liczne stada kopytnych, jako zaplecze do carskich polowań, przy okazji niemal usuwając drapieżniki. W ten sposób presja roślinożerców na siewki była tak mocna, że prawie niemożliwe było odnawianie graba, z kolei zaś związane z tym zwiększone nasłonecznienie stworzyło warunki do rozwoju świetlistych dąbrów, które skądinąd wcale nie są na takich siedliskach często spotykane. Później była wojna (a niedługo druga), w czasie której wybito większość zwierzyny i rozwijać mogły się tylko rośliny cienioznośne. Po zakończeniu funkcji łowieckich Puszcza Białowieska stała się wielką "kopalnią" drewna. Tylko mały kawałek zostawiono jako rezerwat ścisły.
Dziś właśnie byłem na konferencji poświęconej w zasadzie czemu innemu, ale przywołano przykład z Puszczy Białowieskiej. Pokazano strukturę wiekową i gatunkową drzewostanu w pewnym stale monitorowanym fragmencie. Tak więc - w latach trzydziestych stan ten był zupełnie inny niż w latach sześćdziesiątych i dwutysięcznych, i to te dwa ostatnie stany były sobie bliższe, niż te dwa pierwsze. Tak więc Puszcza Białowieska, nawet w części całkowicie chronionej jest zupełnie inna niż była 100, a nawet 70 lat temu. Tak naprawdę nie ma w tym nic dziwnego, bo właśnie taka dynamika jest... naturalna. ;-)

No i sprawa użytkowania leśnego...
Nie wiem, czy zarzucana jest niegospodarność. Ja zarzucałbym coś wręcz przeciwnego - nadmierne skupienie się na gospodarce. Puszcza Białowieska od czasu I wojny światowej (włącznie) jest traktowana jak fabryka drewna. Kiedy na skutek nacisku naukowców utworzono na małym fragmencie rezerwat i wyłączono go z terenów gospodarczych, rząd polski nawet posunął się w imię tego do zerwania kontraktu i płacenia wielofuntowych odszkodowań. Po wojnie nadal poza parkiem prowadzono ciągły wyręb (i sztuczne nasadzenia). Hajnówka stała się poważnym ośrodkiem przemysłu drzewnego. Naukowcy co prawda cały czas dążyli do objęcia ochroną większej części Puszczy, ale gospodarka leśna była priorytetem. Sytuacja ta doprowadziła do ciągłego konfliktu naukowców (a od jakiegoś czasu też "ekologów") i leśników. Konflikt ten sprawia, że nawet, gdy któryś minister środowiska planuje powiększenie parku, leśnicy, będący wszak jego podwładnymi, mniej lub bardziej otwarcie się buntują. Przykładem mogą być chociażby ulotki wysyłane do władz i mieszkańców gmin białowieskich zawierające opis ograniczenia praw, jakich doznaliby ci mieszkańcy w razie powiększenia parku. Ulotki rozsyłali "nieznani sprawcy", tyle tylko, że w nagłówku faksu był nadawca - Nadleśnictwo Hajnówka. :roll: Opisy te były nie tylko utrzymane w tonie przestraszającym, ale i po części kłamliwe, gdyż opisywały najwyższy potencjalny stan ograniczeń, a przecież każdy park narodowy ma różny zakres ochrony. W szczególności - mieszkańcy parku często mają mniej ograniczeń z jego korzystania (typu zbieranie runa) niż obcy. Stary Park Białowieski był co prawda na całej powierzchni rezerwatem ścisłym, ale Park Kampinoski przez wiele lat zawierał np. pola uprawne, więc absurdem jest twierdzenie, jakoby objęcie jakiegoś terenu ochroną parkową oznaczało jego całkowite wyłączenie z użytkowania. O Parku Kampinoskim też nie będę się rozpisywał - zresztą może znalazłby się tu ktoś bardziej kompetentny, ale on jest wyraźnym przykładem, że park narodowy i rezerwat to nie to samo. Zresztą, w parkach narodowych pozyskanie drewna jest niewiele mniejsze niż w lasach "gospodarczych"- por. http://www.bpn.com.pl/ochrona_przyrody/ ... a_w_pn.jpg
W każdym razie, w roku 1996 powierzchnię parku powiększono dwukrotnie. Naukowcy i "ekolodzy" chcą dalszego rozszerzenia, docelowo na całą puszczę, ale obecna polityka ministerstwa środowiska (czasem złośliwie twierdzę, że usunięcie członu "ochrony" było trafne) nie zakłada tego. Na szczęście ministrowie nie zajmują swoich stanowisk wiecznie.
Oprócz gospodarki leśnej, na degradację Puszczy Białowieskiej wpływ ma także gospodarka wodna. Niedawno na północnym skraju puszczy utworzono zbiornik Siemianówka. Pretekstem było utworzenie zbiornika wody pitnej dla Białegostoku, tyle że Białystok nie ma problemów z pobieraniem wody rzecznej, zbiornik ten jest od Białegostoku znacznie oddalony, a poza tym, zawiera wodę bagienną, której zdatność do picia pozostawia wiele do życzenia.
Obecnie mniej więcej połowa puszczy jest chroniona. Część to park narodowy, którego stara część nadal jest rezerwatem ścisłym, a w nowej dopuszczalne są pewne działania ludzkie. Część to rezerwaty w obrębie Lasów Państwowych. Przykładem jest Rezerwat Krajobrazowy im. Szafera leżący wzdłuż szosy Hajnówka-Białowieża. Dzięki niemu turyści przejeżdżający przez puszczę mają złudzenie, że cała ona jest pierwotnym, prawie nieużytkowanym lasem. Poruszanie się zaś po lasach gospodarczych poza szosą i ścieżkami edukacyjnymi jest źle widziane przez leśników. Tymczasem lasy te, mimo że są objęte Leśnym Kompleksem Promocyjnym, podlegają zrębom. Być może, gdyby nie były objęte tym kompleksem, byłyby wycinane w jeszcze większym stopniu. Nawet jednak w rezerwacie krajobrazowym można spotkać takie widoki:

Obrazek

Zaznaczam, że pisałem tylko o części polskiej. Część białoruska jest w całości objęta parkiem narodowym, ale to, co o niej słyszałem, nie jest zbyt optymistyczne.
Parę map:
Obrazek

Obrazek
i to samo w części polskiej:
Obrazek


Można też oglądnąć zdjęcie lotnicze (w wersji "map" można zobaczyć, gdzie jest park). Świetnie widać, jaką jednolitą plamą lasu jest stara część parku, a jak pełna prostokątnych placków, czyli poręb, jest pozostała część puszczy.

_________________
Poranek jest dziwnym zjawiskiem, nie rozumiem go


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 10 listopada 2006 21:25:21 

Rejestracja:
ndz, 18 czerwca 2006 13:42:20
Posty: 3160
Skąd: dalekie krainy
Ratujmy. Nie potrafię nic zrobić w ratowaniu prócz zżymania się w duchu... A ile przy drodze zdrowych drzew wycięli! I nic nie można zrobić :?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 10 listopada 2006 21:48:06 

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 19:22:49
Posty: 1139
STRASZNE!!! tracic takie unikaty. w kazdej sprawie w tym kraju i nie tylko jestem po stronie ekologów. to jest ważniejsze niż czyjeś małe interesy!!!!!!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 30 listopada 2006 18:12:05 

Rejestracja:
ndz, 18 czerwca 2006 13:42:20
Posty: 3160
Skąd: dalekie krainy
Oto co znalazłam:
Cytat:
Dla ochrony jednego z najrzadszych europejskich ptaków śpiewających - wodniczki, Królewskie Towarzystwo Ochrony Ptaków z Wielkiej Brytanii przeznaczy ok. 400 tys. funtów na zakup ok. 1 tys. hektarów rozlewiska Biebrzy.

Do RSPB należy 200 parków przyrody na Wyspach Brytyjskich, ale Towarzystwo nigdy dotychczas nie inwestowało za granicą. Terenem zakupionym na Podlasiu będzie administrowało wspólnie z Ogólnopolskim Towarzystwem Ochrony Ptaków (OTOP).

Podmokłe tereny Biebrzańskiego Parku Narodowego zamieszkuje ok. 2,7 tys. śpiewającej, męskiej odmiany gajówki (ang. warbler), co stanowi ok. 80 proc. ogółu tego gatunku ptaka w Europie. Park jest największą wylęgarnią tego rzadkiego gatunku ptaka zagrożonego wyginięciem. Jego liczbę na całym świecie ocenia się na nie więcej niż 20 tys. osobników.

- Jeżeli nie wykorzystamy naszych środków na zakup gruntów, to zachodzą obawy, że z powodu wprowadzania intensywnych metod gospodarki rolnej lub, przeciwnie, wskutek zarzucenia uprawy roli, gajówka nie będzie miała bezpiecznej przyszłości na największym europejskim obszarze swego zamieszkiwania - powiedział dyrektor RSPB Graham Wynne uzasadniając decyzję.

Oglądanie ptaków w ich naturalnym środowisku ma w Wielkiej Brytanii wielu zwolenników i jest formą spędzania wolnego czasu. Ustanowiony w 1993 r. Biebrzański Park Narodowy rozpościera się na powierzchni prawie 60 tys. ha i jest największym parkiem narodowym w Polsce.

Ponad 25 tys. ha stanowią tereny podmokłe, bagna Biebrzy, z czego prawie 4 tys. ha to ścisły rezerwat obejmujący Czerwone Bagno i obszar leśny Grzędy. Mniejsze skupiska gajówki zaobserwowano na Ukrainie, Białorusi, Litwie i Węgrzech. Stosunkowo niewiele wiadomo o sezonowej migracji ptaka. Najprawdopodobniej spędza zimę na podmokłych terenach zachodniej Afryki na południe od Sahary.

PAP


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 10 lutego 2007 14:47:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 14:36:56
Posty: 6768
Skąd: 52,2045 N, 20,9694 E
Z pełną odpowiedzialnością mówię: wczoraj Jacek Kurski w TVN24 powiedział nieprawdę. Może nawet nie ze złej woli, tylko ze zwykłej ignorancji połączonej z arogancją (te zjawiska są bardzo często sprzężone), ale wszystko jedno. Znowu w świat poszła informacja, że istnieją dwie wizje, dwa dobra i któreś trzeba wybrać. A w tym przypadku gówno prawda - nikt rozsądny, nawet ze strony zielonych nie protestowałby, gdyby Via Baltica na części augustowskiej przeprowadzić kilka kilometrów dalej, w miejscu dużo mniej cennym dla przyrody i o dużo łatwiejszych warunkach do budowy.

(przypominam - http://ultimathule.nor.pl/viewtopic.php?p=98090#p98090 )

_________________
Poranek jest dziwnym zjawiskiem, nie rozumiem go


Ostatnio zmieniony sob, 10 lutego 2007 16:40:41 przez panek, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 10 lutego 2007 15:17:59 

Rejestracja:
pn, 15 listopada 2004 11:18:52
Posty: 5708
Skąd: ełk/warszawa
panek pisze:
wczoraj Jacek Kurski w TVN24 powiedział nieprawdę. Może nawet nie ze złej woli, tylko ze zwykłej ignorancji połączonej z arogancją (te zjawiska są bardzo często sprzężone), ale wszystko jedno. Znowu w świat poszła informacja, że istnieją dwie wizje, dwa dobra i któreś trzeba wybrać. A w tym przypadku gówno prawda - nikt rozsądny, nawet ze strony zielonych nie protestowałby, gdyby Via Baltica na części augustowskiej przeprowadzić kilka kilometrów dalej, w miejscu dużo mniej cennym dla przyrody i o dużo łatwiejszych warunkach do budowy.

To prawda, ale w tym momencie myślę, że Pana Kurskiego należy zdecydowanie poniechać. Wygląda na to, że niestety głupota i totalna chamska ignorancja ponownie bierze górę :cry:


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 71 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group