Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest śr, 12 grudnia 2018 02:36:54

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9339 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 606, 607, 608, 609, 610, 611, 612 ... 623  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: sob, 08 kwietnia 2017 17:17:04 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 22 czerwca 2013 11:27:05
Posty: 1581
Skąd: z lasu
KRZYSZTOF SZWAGRZYK ,,Kryptonim "mordercy" (sprawa ppor. Mieczysława Bujaka): studium prowokacji i terroru'', wyd IPN, Wrocław 2009r .

EUGENIUSZ KWIATKOWSKI ,,Dysproporcje'', wyd. Iskry, Warszawa 1989r.

_________________
,,Tak dużo, tak mocno
Nie pytaj już
Nie pytaj
Tak dużo, tak mocno ''


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 09 kwietnia 2017 12:16:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 17:14:16
Posty: 6115
Skąd: z Tralfamadorii
Po Myśliwskim, Stasiuku i Flaubarcie wpadłam w blog autora Pokolenia Ikea - Brud.
Gdyby życie tak wyglądało, schowajcie przede mną żyletki.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 17 kwietnia 2017 09:23:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 22 czerwca 2013 11:27:05
Posty: 1581
Skąd: z lasu

TOMASZ TABOREK ,,EDWARD PFEIFFER RADWAN'', wyd IPN, Łódź 2009

EDWARD MARIUSZ SOKOPP ,,Pisane na kolanie . Pamiętnik bez patosu 1914-1997'' , wydawnictwo ANTYK MARCIN DYBOWSKI, Komorów 1997 r.




_________________
,,Tak dużo, tak mocno
Nie pytaj już
Nie pytaj
Tak dużo, tak mocno ''


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 17 kwietnia 2017 16:03:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21075
Kończę Rzeźnię numer pięć. Jasny gwint, jest to narracyjnie rzecz biorąc petarda na miarę "As I Lay Dying" Faulknera. Emocjonalnie za to mam skojarzenie z poezją Borowskiego. Taki w zasadzie blank, zza którego wyziera rozpacz, tylko zupełnie niema.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 17 kwietnia 2017 18:40:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 25018
Może to dobry pomysł, żeby przeczytać sobie jakiegoś Vonneguta? Na razie tylko cztery jego powieści przeczytałem, tak że jest jeszcze w czym wybierać. Rzeźnię mam już za sobą, ale mi chyba bardziej podobała się Matka noc.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 20 kwietnia 2017 20:25:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21075
Ta Rzeźnia jest tak napisana, żeby się nie podobać. Tzn. może się oczywiście podobać jako świetna literatura, ale wszystko jest tam albo odstręczające, albo - najczęściej - do bólu nieatrakcyjne. Jest tam, zanim jeszcze zaczyna się właściwa historia, moment, w którym narrator obiecuje żonie kolegi, że kiedy napisze powieść wojenną, to wojna nie będzie tam przygodą, a żołnierze bohaterami. I, kurde, NIE SĄ. Ale też nie są żadnymi potworami, ani też rzeczy, które się tam dzieją, nie są potwornościami. Mimo, że autor przedstawia bardzo zawyżone liczby ofiar Drezna, z których wynika, że było tam gorzej, niż w Tokyo, niż w Hiroshimie, to wszystko przedstawione jest tak ot. Zdarza się.
Przedziwna książka, choć doprawdy świetna, i na pewno będzie silnym punktem rozliczenia rocznego. Myślę też, że na koniec roku okaże się nie jedyną pozycją autorstwa Vonneguta, z którym, jak mówiłem, właśnie zadebiutowałem.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 20 kwietnia 2017 20:40:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 25018
Crazy pisze:
Jest tam, zanim jeszcze zaczyna się właściwa historia, moment, w którym narrator obiecuje żonie kolegi, że kiedy napisze powieść wojenną, to wojna nie będzie tam przygodą, a żołnierze bohaterami.


O, przypomniałem sobie to! Bo przyznam, że z książkami Vonneguta mam ten kłopot, że mało z nich pamiętam... Ale może ja zwykle mało z książek pamiętam :) .


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 21 kwietnia 2017 21:42:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 13642
Skąd: Poznań
Michał Głowiński "Czarne sezony"

_________________
Odchodzę i miewam się znakomicie. Słyszałem wszystko, co mówiliście przez sto lat, bo wcale nie jestem głuchy. Wiem też, że cały czas urządzaliście ukradkiem zabawy.


Ostatnio zmieniony ndz, 23 kwietnia 2017 11:58:35 przez arasek, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 23 kwietnia 2017 07:57:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 22 czerwca 2013 11:27:05
Posty: 1581
Skąd: z lasu

MARTIN J BOLLINGER ,,Flota Gułagu. Stalinowskie statki śmierci: transport na Kołymę'', wyd. Axis Replika.


JAN KARSKI, MACIEJ WIERZYŃSKI, ,,Emisariusz. Własnymi słowami'' , wyd. PWN, Warszawa 2012.



JADWIGA PAKUCA,,W imię Pamięci'', Warszawa 2000 r.

MARIUSZ WOŁOS ,,O Piłsudskim Dmowskim i zamachu majowym'', wydawnictwo literackie, kraków 2013 r.



_________________
,,Tak dużo, tak mocno
Nie pytaj już
Nie pytaj
Tak dużo, tak mocno ''


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 28 kwietnia 2017 11:44:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 17:14:16
Posty: 6115
Skąd: z Tralfamadorii
Ota Pavel: Śmierć pięknych saren

Prawdopodobnie po przeczytaniu tej książki nauczę się języka czeskiego i wyjadę łowić ryby nad czeskie morze, gdzieś na południu podobno. :)
Wszystko tam jest o łowieniu ryb, o byciu biednym, gołym, wesołym i szczęśliwym. Okazuje się ze Czesi potrafią zaprzyjaźnić się nawet z rybą.
Są tam takie opowieści, jak np. o karpiu wielkim jak wieprz, który po złowieniu zostaje przewieziony do Pragi i wstawiony do wanny, aby mogli go obejrzeć za darmo wszyscy przyjaciele. Karp dostaje na drogę cukier namoczony w śliwowicy, następnie owinięty mokrą szmatą, spowity pieluszką i napojony rumem z butelki. Mówią do niego uspokajająco: moja okruszyno, ale karp jest tak ubzdryngolony że wolałby tańczyć na ogonie niż leżeć spokojnie w aucie. Po drodze koledzy polewają go wodą, choć wygląda na to, że wolałby alkohol. Zaprzyjaźniają się i prują najszybciej jak mogą do Pragi, po czym książka ma dwie wersje do wyboru. W jednym rozdziale roztrzaskują się na słupie i tylko karp wychodzi z tego żywy. W kolejnym rozdziale autor żałuje zmarnowanej opowieści, więc dojeżdżają szczęśliwie do domu, biorą parę dni urlopu i świętują wszyscy razem, na czele z karpiem, który nie wytrzymuje tego psychicznie.
Bardzo smutna książka.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 28 kwietnia 2017 14:27:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 25018
Sławna firma Elektroluks!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 29 kwietnia 2017 20:46:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21075
O dziwo mi jakoś nie weszła ta Śmierć pięknych saren i to już w tym roku było. Nie pamiętam, czy ją skończyłem. Coś te karpie jakoś mi działały na nerwy i elsea się dziwiła, jak to możliwe. Zresztą we wstępie czy na okładce jest taki tekst, że gdyby chcieć kogoś, kto w ogóle nie czyta, przekonać do czytania książek, to byłby idealny wybór.

Tymczasem niby chciałbym się zebrać w sobie i napisać o "Liście do nienarodzonego dziecka", ale nadal nie wiem, od której strony zacząć i w ogóle, co ze sobą zrobić. Więc piszę na wszelkie inne tematy na różnych forach ;-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 04 maja 2017 14:47:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 22 czerwca 2013 11:27:05
Posty: 1581
Skąd: z lasu

WIESŁAW JAN WYSOCKI ,,Cień Zawiszy'', wyd. Antyk Marcin Dybowski , komorów 1991 r.

JÓZEF DOWBOR MUŚNICKI ,,Moje Wspomnienia'', wyd Znak, Warszawa 2014 r.





_________________
,,Tak dużo, tak mocno
Nie pytaj już
Nie pytaj
Tak dużo, tak mocno ''


Ostatnio zmieniony czw, 11 maja 2017 18:50:51 przez Muzzy'84, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 09 maja 2017 17:45:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 13642
Skąd: Poznań
Ryszard Kapuściński "Heban"

Po latach wczesne teksty istotnie trącą pewnym fałszem (ale kiedyś, bez perspektywy wcale nie musiało tak być - i stąd różne bujdy R.K. były niebezpieczne). Te po upadku komuny już o wiele lepsze - dojrzalsze, ale też uwolnione z prlowskich trybutów.

_________________
Odchodzę i miewam się znakomicie. Słyszałem wszystko, co mówiliście przez sto lat, bo wcale nie jestem głuchy. Wiem też, że cały czas urządzaliście ukradkiem zabawy.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 11 maja 2017 18:52:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 22 czerwca 2013 11:27:05
Posty: 1581
Skąd: z lasu

WACŁAW HOLEWIŃSKI ,,Honor mi nie pozwala'', wyd Zysk i Ska, Warszawa 2015 r.




_________________
,,Tak dużo, tak mocno
Nie pytaj już
Nie pytaj
Tak dużo, tak mocno ''


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9339 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 606, 607, 608, 609, 610, 611, 612 ... 623  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group