Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest czw, 14 grudnia 2017 20:05:44

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 443 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 25, 26, 27, 28, 29, 30  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: pt, 29 kwietnia 2016 21:37:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 26 marca 2006 08:01:48
Posty: 17103
Skąd: z prowincji
Pod wpływem chyba nawet prowadzić roweru nie wolno.

_________________
Obrazek
"Niewole robią z nas ponurych i złych"
"Nie ma przypadków, są tylko znaki"


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 01 maja 2016 17:39:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 marca 2007 19:38:56
Posty: 1131
Skąd: Słupsk
Też słyszałam, że nie wolno.
A w Holandii wolno. Ale co oni mają za "wpływ"...

_________________
Polski ziemniak jest skarbnicą witaminy C


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 01 maja 2016 19:27:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 17 lutego 2007 09:03:24
Posty: 16317
pablak pisze:
Pod wpływem chyba nawet prowadzić roweru nie wolno.


..wydaj mi się ze wolno..tzn. z siodełka i za kierownicę :)
Ja na razie ze względu na stan pochorobowy nie jeżdzę..no ale wkrótce to się zmieni.

_________________
..Ty się tym zajmij..


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 02 maja 2016 13:41:56 

Rejestracja:
sob, 28 listopada 2009 17:01:35
Posty: 154
pablak pisze:
Pod wpływem chyba nawet prowadzić roweru nie wolno.


W zeszłym roku zdarzyło się, że prowadziłem rower będąc dobrze 'pod wpływem'. Szliśmy tak z kumplem niespiesznie ciepłą letnią nocą - ja trzymając rower, on dopijając piwo. Znienacka zatrzymał się przy nas patrol policji. Kolega dostał mandat za picie w miejscu publicznym, do mnie rzucili tylko tekst że mam szczęście że nie jechałem. Byli służbistami, mocno zasadniczymi, także myślę że gdyby nie było można prowadzić roweru pod wpływem, to i mnie by mandacik nie ominął.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 08 maja 2016 18:56:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 20 października 2008 16:48:09
Posty: 5538
Dziś otwarłem rowerowy sezon. Pojeździłem po znajomych kątach, posprawdzać jak Puszcza Zielonka i okolice przetrwały zimę.

Obrazek

Sanktuarium w Dąbrówce Kościelnej.

Obrazek

Ogródek przy sklepie w Dąbrówce działa.

Obrazek

Śródpolna droga w okolicach Turostowa.

Obrazek

Obrazek

Kiszkowo miasteczko na wzgórzu.

Obrazek

kwitnie i pachnie wręcz odurzająco :D

Obrazek

Mała Wełna 37 km rzeki.

Obrazek

To zjadłem galaretkę z kurczaka.

Obrazek

Obrazek

W Rejowcu byłem na Mszy św. Kiedyś to był zbór, fajny klimat.
Bardzo dobra godzina mszy 15:00. Polecam w trakcie planowania wypadu to miejsce!

Obrazek

Piękna ponad dwukilometrowa stara droga brukowa. Dobrze, że obok była ścieżka rowerowa, bo rower by się chyba sam rozkręcił.

Obrazek

Fajny dzień, byłem już strasznie stęskniony przestrzeni, lasów i pól.
Prawie całość drogami gruntowymi.
pozdrower

_________________
J 14,6


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 08 maja 2016 20:35:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:53:29
Posty: 13470
Skąd: wieś
Pięknie.

patataj patataj patataj

_________________
Youtube


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 08 maja 2016 21:06:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 6973
Skąd: Statek Burz
Ech, super takie polne drogi!
No i macie tam jeszcze kwitnące drzewa owocowe?
Zazdroszczę! U nas już wszystko zwiało.
Ale chociaż kasztany kwitną. I bzy!

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 08 maja 2016 21:19:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:53:29
Posty: 13470
Skąd: wieś
O! U mnie dopiero kwitną jabłonie, wiśnie i grusze.

_________________
Youtube


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 14 maja 2016 18:22:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 20 października 2008 16:48:09
Posty: 5538
w Biedronce kupiłem niespodziewanie małą sakwę torbę na rower
https://www.sporti.pl/product-pol-41160 ... -N441.html
bliźniaczo podobne ale za 50 zł
wydaje się solidne
jutro wypróbuję...

siedzę nad mapą i myślę gdzie tu by... :taaaaa:

_________________
J 14,6


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 31 maja 2016 20:10:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 20 października 2008 16:48:09
Posty: 5538
Do św. Mikołaja WLKP => Pałuki.

Jak w byłym podpisie araska
Plan: coś co potem wygląda zupełnie inaczej.

Znaczy bardzo chciałem po wielu latach odwiedzić drewniany kościół św.Mikołaja w Tarnowie Pałuckim. Według obecnych badań dendrochronologicznych i historycznych najstarszy drewniany kościół w Polsce.

Planowałem, dojazd pociągiem do Wągrowca i powrót do domu ok. 60 km. No ale pociągi mają swój rozkład niekoniecznie pasujący do mojego. No i męska ambicja: co to dla mnie 120 km - pojadę i wrócę.

No i wyjechałem. Wpierw Puszcza Zielonka na szage /czyli po skosie/. Dębogóra - Dąbrówka Kościelna - Kiszkowo. Tu już opisywałem.
Ale była piękna chwila. Na drodze z Kiszkowa do Matki Bożej Dąbrowieckiej, pusty asfalt. Z dala widzę naprzeciw coś niezwykłego, nie wiem co. Gdy się mijaliśmy zobaczyłem chłopaka na elektrycznym wózku, a za nim OJCA na rowerze. Pokiwaliśmy do siebie i wymieniliśmy uśmiechy. Ile wiary by podążać do Boga.

Dalej Stawy Kiszkowskie czyli granica innej krainy - Pałuki. Wielkie siedlisko gniazdujących ptaków - co za hałas, co za zgiełk, na niebie ciągły ruch.
Obrazek
Potem tradycyjnie gubię drogę i jadę piachami wzdłuż Małej Wełny. Duma, że napęd dobrze nasmarowany, pęka. Do piszczących hamulców jak u tir-a, budzących popłoch wśród psów i ludzi, dołącza charkot łańcucha. W Jagniewicach muszą trzymać psy za obroże, żeby mnie nie pożarły.
Niestety ten odcinek kosztował wiele sił.

Dojeżdżam do Raczkowa. Kościół położony poza wsią w dolinie rzeki. Piękne, klimatyczne miejsce. Gdy się jedzie samochodem i nie wie, że jest to ominie. Siadam na schodach i zjadam pierwszy posiłek. Gdy kończę zajeżdża VW T4 i cztery niewiasty. Sprzątanie kościoła i obejścia. Mają wielki,stary klucz 30 centymetrowy do zamka /pozdro Bogus/ i wpuszczają wędrowca. Jestem przeszczęśliwy, bo uwielbiam ludowy krucyfiks w głównym ołtarzu, gdzie korona cierniowa jest hełmem chwały i zwycięstwa. Piękne wota dziękczynne, piękna belka tęczowa, niezwykła inskrypcja.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Dalej do Raczkowa. Tu mam nadzieję, zobaczyć anielski ołtarz.
Obrazek
Niestety tu już wysprzątane i zamknięte na cztery spusty.

Lokalnym pustym asfaltem do Popowa Kościelnego. Nazwa intrygująca, ale to co zastałem było totalnym zaskoczeniem. Kościół drewniany, zamknięty, bez ekscytacji. Natomiast teren otoczony murem z kapliczkami. Tylko ludowa fantazja jest w stanie stworzyć coś takiego. Rozbuchany eklektyzm. Blanki, wieżyczki, groty, cegła, ornamenty kowalskie, kafle z pieców(?) i Bóg wie co. Jakieś wizjonerskie szaleństwo artysty, rzemieślnika. Niestety niedocenione i niszczejące. Jednej już brak. Doczytałem tylko, że z 1926 roku, poza tym zero informacji. A przecież musiało być COŚ, że takie rzeczy wybudowano. Z czymś takim się nie spotkałem.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
układ cegieł to szalenstwo


Tu drobna refleksja. W tych wsiach jest jeszcze zwyczaj mówienia Dzień Dobry. Dzieci, młodzież i dorośli pozdrawiają. Bardzo mi dobrze z tym. Zawsze odpowiadam i zapalczywie macham ręką /ryzykując wywrotkę/.


Potem Budziejewko i Kamień św. Wociecha /wielki głaz narzutowy z czerwonego marmuru/.
http://regionwielkopolska.pl/kultura-lu ... iecha.html

Obrazek

Obrazek
tu w proporcji widać wielkość

ładne miejsce z wiatą, ławeczkami, a nawet miejscem na ognisko. Jest kranik z wodą, odświeżam się, i ławeczka - pożeram twarożek z bułką, zapijam wodą.

Dojeżdżam do Mieścisk. NIezwykłej architektury kościół, schludne wnętrze i suszące się mopy na płocie. Kupuję sałatkę makaronową i w drogę. Dobre wrażenie. Pytam jak do Łekna gościa spod sklepu.Wpierw nie wie, ale potem wymienia najbliższą wieś Rąbczyn, a to ja kojarzę, że po drodze. On ze zdziwieniem, ale to przecież tak daleko!/ok 6 km he he/
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Pusto, pusto, pusto. Asfalt, leśny dukt, asfalt. Jedzie się świetnie. Dojeżdżam do Łekna, ale Anioł Stróż mówi stop. Patrzę na mapę, jest skrót przez pola do celu czyli Tarnowa Pałuckiego. Trochę, żal bo w Łeknie nie byłem, ale jak każe to musi tak być. Pod drewniany kościółek dojeżdżam o 16:35, a o 17:00 msza. Ludzie się już schodzą! Za kościołem ściągam hawajki /krótkie spodenki/ i zakładam przyzwoite sztruksy, które mam w sakwach. Wchodzę do kościoła i zachwyt. Piękno zamknięte w drewnie. Święty szczyt sztuki i rzemiosła. Brak słów by przekazać. Dzięki Aniele. Gdybym jechał przez Łekno nie nawąchałbym się tej świątyni.
Obrazek
Obrazek
Obrazek miała być zagadka, ale nie jestem sadystą :wink:
Potem już blisko do Wągrowca. Dojeżdżam na stacje i nie wierzę własnym oczom. Numer 1 w Polsce /z tego co widziałem = wiem wielkopolska egzaltacja/.
https://www.facebook.com/rewitalizacjadworcawagrowiec/.
Obrazek
Trochę, żal bo nie mam czasu by odwiedzić skrzyżowania rzek
Obrazek
oraz grobowca Rotmistrza i jego konia.
Obrazek
Obrazek


Wsiadam do szynobusa, który podwozi mnie do Owińsk 41 km.
Obrazek
Stąd już tylko 15 do domu przez Annowskie Łąki i Puszczę Zielonkę. Są rzeczy stałe =kaucje nadal czekają w kolejce :wink:
Wspaniały dzień.

_________________
J 14,6


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 11 lipca 2016 20:05:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:53:29
Posty: 13470
Skąd: wieś
Od dwóch tygodni udaje mi się z Kasią zrobić wieczorną przejażdżkę wokół jeziora. Fajnie jest jeździć rowerem. Chyba czas sobie coś zakupić, bo Kasia ma nówkę dla damy (damka) ;), a ja jeżdżę na sprzęcie z przysłowiowej Biedronki. Nie jest to zły rower, ale jednak odczuwam dużą różnicę w komforcie jazdy między dwoma rowerami.

_________________
Youtube


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 26 sierpnia 2016 22:41:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 17 lutego 2007 09:03:24
Posty: 16317
..w tym tygodniu 3 razy. Tak po 1,5 godziny, tylko trza wyjeżdżać nie pózniej jak o 18, bo ciemno szybko się robi.
Na liczniku cieniutko w tym roku jeśli chodzi o dystans.

_________________
..Ty się tym zajmij..


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 31 grudnia 2016 21:05:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 17 lutego 2007 09:03:24
Posty: 16317
..chciałem się dziś przejechać, no i pojechałem..Ale kłopoty z powietrzem w kole spowodowały ,że gdzieś z 2 km musiałem prowadzić rower.
Pogoda do jazdy była niezła, ostre słonce i temperatura trochę powyżej zera. No ale sucho na ulicach.
Jutro też bym się przejechał, ale nie chce mi się i nie wypada robić gumy w niedzielę..

_________________
..Ty się tym zajmij..


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 19 stycznia 2017 13:29:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 31 maja 2007 22:28:36
Posty: 980
Skąd: W-wa
Ja też w Sylwestra jeździłem na rowerze, piękna pogoda była - słońce, sucho, przyjemnie. Robiłem jedną z moich ulubionych tras w Mazowieckim Parku Krajobrazowym, polecam mieszkańcom Warszawy i okolic (może kiedyś jakąś forumową wycieczkę zorganizujemy? :wink: ).

Punkt startu - obok szkoły podstawowej nr 138 na ul. Pożaryskiego w Międzylesiu (dobry dojazd z rowerem np. SKM-ką - 25 min z Centrum). Trasa jest wyznakowana jednokierunkowo (oznaczenia na drzewach), jest to trasa MTB, na której czasem odbywają się zawody, wskazany rower "górski", nie brakuje konkretnych podjazdów, ale dużo jest odcinków spokojnych, czasem piaszczystych (szczególnie w suche lato), po drodze jeziorka i torfowiska, ładne widokowo miejsca. Całość ok. 32 km. Polecam! :)


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 06 lipca 2017 17:01:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 17 lutego 2007 09:03:24
Posty: 16317
..byłem dziś na tzw. Dorotce. Jest to wzniesienie 385 m n.p.m. Na górze znajduje się kościół pod wezwaniem św. Doroty.
Wjechać tam nie wjechałem, bom wymiękł :) Byłem tam ostatnio może jakieś 15 lat do tyłu i wtedy tez nie umiałem wjechać..
Kościół normalnie jest zamknięty. Informacje podają ze jest otwarty szóstego dnia każdego miesiąca na nabożeństwo, ale nie wiem na ile jest to prawdą. Znaczną część podjazdu pokonuje się asfaltem, walczyłem już na przełożeniu 1/1 i poddałem się. Zsiadłem z roweru i nogi miałem ołowiane, resztę drogi szutrowej pokonałem pieszo.
Obrazek
Z powrotem jest bonus. Droga z góry na odpoczynek. Szybko nie jadę, bo nie lubię. Na myśl ,że mogę mieć kontakt z podłożem dostaję gęsiej skórki :) Z wiekiem tak się robi..
Z powrotem trochę pomyliłem drogi i zastanawiałem się gdzie wyjadę..Kierunek miałem cały czas dobry. Wyjechałem na skrzyżowaniu w Czeladzi..Nawet dobrze, bo nieopodal jest odrestaurowany rynek. No to się przejechałem po tym brukowym rynku.
Na Czeladż mówili Szwecja. Nie wiem dlaczego.
Jak chcesz kogoś z Czeladzi wkurzyć zapytaj się o drogę na dworzec :wink: Albo lepiej się nie pytaj..
Zabrałem dziś ze sobą plecak, w drodze na Dorotkę w piekarni SSS "Społem" kupiłem chleb razowy. Był jeszcze ciepły. Pół godziny temu ukroiłem sobie kromkę i posmarowałem masłem..Obłęd!!

_________________
..Ty się tym zajmij..


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 443 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 25, 26, 27, 28, 29, 30  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group