Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest wt, 19 lutego 2019 17:38:41

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 106 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 4, 5, 6, 7, 8  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 28 stycznia 2013 14:07:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21289
Odkryłem ostatnio na kablówce kanał espn classic - dają tam różne starocia, np. godzinne relacje z różnych legendarnych meczów starych mundiali... widziałem już (może nie całe relacje, ale na tyle, żeby sobie dobrze przypomnieć) fenomenalny półfinał Niemcy-Francja z 1982, Anglię-Kamerun z Rogerem Milą, a wczoraj była okazja przypomnieć sobie, jak Zidane przywalił Materacowi z byka ;-)
Ale nie tylko piłka, bo na przykład widziałem też końcówkę meczu, jak Agassi wygrał Wimbledon z Ivaniseviczem... oglądałem ten mecz 21 lat temu, będąc w Anglii, pamiętam jak dziś!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 28 stycznia 2013 14:15:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 18 listopada 2005 19:20:58
Posty: 3939
Skąd: miasto Książąt
Na tym kanale oglądałem ostatnio TdF z lat Armstronga, ale obawiam się, że już nie będą tego pokazywać... :(

_________________
kocham cię extra mocno, kocham cię luksusowo


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 12 stycznia 2014 00:19:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 25199
Ej, piękny dziś był moment jak ci młodzi skoczkowie podchodzili, żeby pogratulować zwycięstwa weteranowi. Się trochę wzruszyłem nawet :) . Noriaki Kasai mistrz!

Przypadkiem obejrzałem, ale bardzo jestem zadowolony :) .

_________________
the ants are my friends
(bob dylan)


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 12 stycznia 2014 01:43:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 17 lutego 2007 09:03:24
Posty: 17026
...ooo...to jest sport!Wszyscy trzymamy kciuki za Morgiego..Sport to jest przeżywanie swojego sukcesu, nie wymiernego i to jest kumplowanie się. Bo sport ..obojętnie na jakim szczeblu...to jest przyjażń!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 12 stycznia 2014 09:33:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 01 października 2007 21:19:21
Posty: 6072
Skąd: Kraków
To było piękne, życzenia dla Morgiego też.

No i bardzo się cieszę, że Kasai wygrał. Prawie jak ze zwycięstw Polaków. :D

_________________
Would you know my name, if I saw you in heaven ?

Mój kanał na YouTube, czyli klejenie modeli, ale nie tylko. :wink:


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 13 stycznia 2014 08:13:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 11:49:49
Posty: 21655
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
antiwitek pisze:
piękny dziś był moment jak ci młodzi skoczkowie podchodzili, żeby pogratulować zwycięstwa weteranowi.

Tak! :D
A widziałeś już chwilę wcześniej tę radość w gnieździe trenerskim? :)

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 13 stycznia 2014 10:46:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 13820
Skąd: Poznań
Tak... wyczyny Japończyka robią wrażenie. On skakał w PŚ jeszcze z Janem Boklevem (wynalazcą stylu "V") :!:

_________________
Odchodzę i miewam się znakomicie. Słyszałem wszystko, co mówiliście przez sto lat, bo wcale nie jestem głuchy. Wiem też, że cały czas urządzaliście ukradkiem zabawy.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 28 lipca 2014 13:34:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21289
Niestety akurat tych dwóch zwycięstw Majki na Tour de France nie widziałem na żywo. A nawet gdybym widział, to z komentarzem w języku czeskim lub niemieckim i zupełnie ominęłoby mnie pchaj! pchaj! pchaj! albo jedź Rafał jedź!.

To pierwsze właściwie i tak by mnie ominęło, bo w TV takich kwiatków nie dają - zobaczenie legendarnych komentatorów z backstage'u to jest dość niesamowite wrażenie :D

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 08 sierpnia 2016 17:39:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21289
Crazy pisze:
Niestety akurat tych dwóch zwycięstw Majki na Tour de France nie widziałem na żywo.


... ale olimpijskie prawie-zwycięstwo widziałem na żywo, a nawet śledziłem przez większość czasu trwania wyścigu i to z wypiekami!

Włączyłem się, kiedy do mety był jeszcze kawał drogi, ze 140 km. Z przodu silna grupa z Kwiatkowskim w składzie. Nie była to akcja, która wydawała się realnie myśleć o dojechaniu do mety, ale też nie była to przypadkowa zbieranka kolarzy, którzy chcą się pokazać w odjeździe, jak to ma często ma miejsce w wielkich tourach. Więc i emocje większe, bo a nuż szarpną i dojadą?
Oczywiście nie dojechali, stopniowo zaczęli się dzielić, kolejni odpadali aż został sam Kwiatkowski (co też było znaczące). Dogonili go, ale (co tym bardziej znaczące!) nie dał się zostawić i pozostał z grupą liderów. To sztuka, która rzadko się udaje. No a w grupie liderów - Rafał Majka. Jechali dalej i robiło się tylko coraz ciekawiej. Szarpali, zostawiali kolejnych, czasem ktoś się spinał i doskakiwał, Froome coraz bardziej tracił swoją szansę, za to Nibali coraz bardziej wyrastał na mocarza numer jeden. I obok niego wciąż Majka, który jako jeden z nielicznych dotrzymywał mu kroku. Jeden ich wspólny odjazd skasowali, ale zaraz potem był następny i tak wyklarowała się prowadząca trójka, która miała dojechać od mety: Majka, Nibali i Sergio Henao. Co za skład!

Gdyby meta była na górze, nie byłoby o czym mówić. Zjazd zawsze jest ryzykiem, ale gdyby został im tylko sam zjazd, to tylko nieszczęśliwa kraksa, jaka właśnie się zdarzyła, mogła ich pozbawić zwycięstwa. Myk jednak polegał na tym, że na tej trasie po górze i zjeździe pozostawał jeszcze kilkukilometrowy odcinek płaski, który w obu wyścigach (męskim i żeńskim) okazał się być bardziej kluczowy, niż byśmy się spodziewali. Mimo wszystko, gdyby Majka, Nibali i Henao jechali we trzech, uważam, że nie daliby się doścignać. Stało się inaczej, niestety. Kraksa była straszna i i widać (zwłaszcza po wyścigu pań, gdzie wydarzylo się dokładnie to samo!), że organizatorzy GRUBO przesadzili i mają na sumieniu kilka połamanych kości najlepszych kolarzy świata; dobrze, że nic więcej. A może jednak więcej, bo zaprzepaszczone szanse na olimpijskie triumfy. NIbali się wywalił na zjeździe, jadąc po właściwie pewne zwycięstwo?! Niewiarygodne. Nie znalazłem pełnej relacji, ale wnioskuję na podstawie danych, że przewrócił się (jadący w takim razie tuż przed nim) Henao a Nibali w niego wpadł, Majka zaś cudem jakimś nie wpadł, choć musiał hamować prawie do zera.

W tym momencie w tym już ekscytującym wyścigu zaczyna się dramaturgia dla nas największa. Ale cały czas mam z tyłu głowy ten cień, widok tych biedaków siedzących obolałych na poboczu - nie wiem co bardziej ich wtedy bolało, połamane kości czy żal z utraconej szansy? Dla mnie był to żal wielki i złość, że to nie powinno było się zdarzyć. Ale jednak wyścig trwa, Majka jedzie. Zostało mu bardzo mało, jedzie po złoto, czy dojedzie?! Najpierw wierzyłem, że dojedzie, że to jednak blisko, droga prosta, a on pędzi najszybciej w życiu. Ale było dalej, niż by się chciało, a za nim pędzili nieprzypadkowi zawodnicy, choć skład zwycięskiej dwójki musiał być jednak zaskoczeniem (Van Avermaet mówił, że na starcie dawał sobie ok. 5% szans, a Fuglsang to w ogóle chyba nic nie mówił).

Majka nie zdążył i na ostatnich kilkuset metrach zostaje mu brąz. I tak jest to wielki moment. Według mnie był zresztą skazany na brąz, niezależnie od tego, w której trójce by dojechał. Ale tak, jak się stało, był ten czas, kiedy samotnie pędził po złoto, i to będzie ten "sportowy moment", który będzie najbardziej niezapomniany z tego wyścigu, a dla mnie pewnie z całych igrzysk.

Szkoda jednak, że to nie ta pierwsza trójka wjechała na podium.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 08 sierpnia 2016 21:37:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 18:29:55
Posty: 3869
Skąd: Warszawa
To był arcyciekawy wyścig i, co warto podkreślić, ten medal Majki z przebiegu wyścigu trudno uznać za przypadkowy, bo mało która drużyna była tak widoczna, jak Polacy. A przy tym mnóstwo powodów do gdybania po fakcie. Co byłoby, gdyby nie upadek Heneo i Nibalego? Mi się wydaje, że różnie to mogło być. Na górze było tylko 14 sekund różnicy (może więc ci z tyłu na omijaniu leżących stracili więcej, niż Majka i dlatego na dole zrobiło się 20?), a w dodatku odpadał czynnik, który przez chwilę dawał Majce (a właściwie to nie wiem, czy Majce, ale mi) nadzieję na złoto - że dla tych z tyłu ważniejsze będzie dobre ustawienie się przed finiszem o srebro, niż ryzykowanie wszystkiego próbą zawalczenia o zwycięstwo; mając z przodu trójkę, takie kalkulowanie nie miało sensu, a przy samotnym Majce ewidentnie miało miejsce. Kluczowy dla ostatecznego wyniku (oprócz, oczywiście, kraksy) był jednak podjazd - po pierwsze to, że Włosi, choć Nibali miał dwóch do pomocy, nie rozerwali tej grupki bardziej (ciekawe, czy gdyby Kwiatkowski nie wypompował się w tej ucieczce, nie dałby właśnie wtedy dodatkowego wsparcia? sił miał zaskakująco dużo), a po drugie Nibali z Henao po odjechaniu nie poszli za ciosem, tylko zwolnili, co z jednej strony pozwoliło Majce doskoczyć, ale z drugiej całej reszcie utrzymać się zbyt blisko. Realnie patrząc, ten brąz to najlepsze, co Majka miał szansę zrobić i bardzo się cieszę, że się udało (mogło być tak, jak z tą Amerykanką...). Z pewnością jeden z ważniejszych "sportowych momentów", bo jednak przeważnie zdobywamy medale w mniej prestiżowych dyscyplinach.

Co do trasy - uważam, że pomysł był dobry, bo sobotni wyścig pokazał, że taki profil dawał mniej więcej równe szanse góralom i klasykowcom, czy wręcz sprinterom. Choć faktycznie, że liczba upadków - przecież nie zawodników, którzy pierwszy raz siedzieli na rowerze - zastanawiająca. Dobrze, że van Vleuten wyszła z tego w miarę pozytywnie, bo wyglądało to koszmarnie.

_________________
My shadow is always with me. Sometimes ahead... sometimes behind. Sometimes to the left... sometimes to the right. Except on cloudy days... or at night.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 21 sierpnia 2016 23:24:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21289
Nie no, napisałem w innym wątku, ale powiem szczerze: sytuacja z walki o brązowy medal, kiedy mongolscy trenerzy rzucali butami w sędziów, musi się znaleźć i w tym wątku!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 24 sierpnia 2016 12:13:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 20:54:20
Posty: 6374
Piękna dziwność :!:

Ale żal mi Mongolii - oni mają w klasyfikacji tylko 2 medale (srebro i brąz) - choć to uciekanie było niemądre (i prześmieszne :D ).

_________________
Sartre was wrong. Physical pain is so much worse than prolonged emotional distress. What a hack!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 28 sierpnia 2016 19:58:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21289
JAAAAAAA!! Widziałem dziś na żywo, jak Anita Włodarczyk pobiła rekord świata! To było niesamowite! Już pierwszy rzut rewelacyjny, otarł się o 80 metrów, w drugim przekroczyła, trzeci był wice-rekordem świata i czwarty ... :boom

W ogóle super impreza, Memoriał Kamili Skolimowskiej, od paru lat chodziło mi po głowie, żeby się wybrać i w tym roku się udało! W najlepszym momencie! :D

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 19 września 2016 20:28:08 

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:10:43
Posty: 3426
phpBB [video]


Nie miałam czasu śledzić, ale zawody paraolimpijskie to dla mnie ósmy cud świata.
Jako dwie ciekawostki mogę dodać, że mój rekord z 2 klasy podstawówki w biegu na 60 m to 14.50 8-) :lol:
A tak na poważnie to w finale paraolimpijskim na 1500 m (kategoria niedowidzących i niewidomych) aż czterech zawodników pobiegło szybciej niż mistrz olimpijski sprzed miesiąca. :brawa: :paker: :peace: :dancer :hat: :serce
Zawsze się zastanawiam nad przewodnikami - ileż to musi być pracy i jednocześnie pokory...

Jeśli ktoś się zainteresował, to proponuję jeszcze np. skok w dal niewidomych (jak rozpoznać belkę? :)) - niestety gdzieś mi się ukrył filmik...


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 19 września 2016 21:04:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:53:29
Posty: 13879
Skąd: wieś
elsea pisze:
Nie miałam czasu śledzić, ale zawody paraolimpijskie to dla mnie ósmy cud świata.


Ale czad! :)

_________________
Youtube


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 106 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 4, 5, 6, 7, 8  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group