Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest czw, 24 maja 2018 04:18:39

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 8266 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 547, 548, 549, 550, 551, 552  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: śr, 07 marca 2018 11:59:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 15:34:22
Posty: 13132
Skąd: Poznań
Coś jest na rzeczy z tym papierem. :)

Jedząc chałwę wyobrażam sobie czasem, że pnie drzew są z tego zbudowane. I że dopadam do jakiejś brzozy i ją nadżeram 8-)
Fajnie by było! (choć dewastacje w parkach pewnie byłyby problemem)

_________________
znał kawał jeden od lat
sam lubił z niego się śmiać


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 07 marca 2018 12:02:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 15:46:47
Posty: 18795
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
Crazy pisze:
Chałka czy chałwa?


Chałki nie lubię.

Chałwę lubię.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 07 marca 2018 21:07:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 17:38:41
Posty: 7283
Skąd: Statek Burz
arasek pisze:
Coś jest na rzeczy z tym papierem. :)

Jedząc chałwę wyobrażam sobie czasem, że pnie drzew są z tego zbudowane. I że dopadam do jakiejś brzozy i ją nadżeram 8-)
Fajnie by było! (choć dewastacje w parkach pewnie byłyby problemem)


Hehe, ale to jednak też od chałwy zależy, niektóre są faktycznie takie, jak by się korę z drzewa jadło, ale są i takie drobno zmielone, mięciutkie - ja to takie lubię najbardziej.
Cytuję Araska, ale bardziej do Mikiego to piszę, bo ciekawa jestem, czy zraził się taką drewnianą i więcej nie próbował, czy zna i te miękkie też?

PS. Apetytu na chałwę narobiliście mi!

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 09 marca 2018 20:27:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 17 lutego 2007 10:03:24
Posty: 16594
..szpinak (na gęsto) czy sałata ( ze śmietaną na słodko) ?

_________________
..Ty się tym zajmij..


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 09 marca 2018 20:59:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 17:29:27
Posty: 3198
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
arasek pisze:
Znaleźć na ulicy banknot 500 złotowy czy otrzymać za darmo zaproszenie na dwa weekendowe dni do najlepszego hotelu w Suwałkach?


Bardzo mi się podobała analiza Fengari (też bym miał takie jazdy, że jakaś biedna babcia zgubiła i że umrze z głodu), ale że hoteli *nienawidzę*, to bez żadnych wątpliwości wybieram 500.

Crazy pisze:
Chałka czy chałwa?


Trochę trudniejszy wybór, bo prawdziwa chałwa potrafi być przepyszna. Parę razy miałem taką prawie że domową przywiezioną z Izraela i była świetna. Super (i to bym wybrał!) jest indyjski typ chałwy robiony częściowo na bazie tartej marchwi (!) - jest to jeden z najciekawszych i naprawdę wspaniałych w smaku deserów. Ponieważ jednak sklepowa chałwa jest zazwyczaj niejadalna, to wybieram chałkę (albo z porządnej piekarni, albo upieczoną w domu). Z masłem i śliwkowym dżemem, albo konfiturą z wiśni.

wuka pisze:
..szpinak (na gęsto) czy sałata ( ze śmietaną na słodko) ?


Sałaty ze śmietaną na słodko nie jadłem już ze ćwierć wieku i zapomniałem o tym daniu! Rozumiem, że jeśli chodzi o szpinak to ma być taki na gorąco, duszony, prawda? Jako, że znacznie mi bliżej do smaków wytrawnych niż słodkich, to wezmę szpinak.

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

Wszystkie prawdziwe ścieżki prowadzą przez Góry.

Zawsze mieć dojrzałe jagody do jedzenia i słoneczne miejsce pod sosną, żeby usiąść.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 09 marca 2018 21:06:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 17 lutego 2007 10:03:24
Posty: 16594
Tyler Durden pisze:
duszony, prawda?

..oczywiście! Bardzo lubię, musi być w nim dużo czosnku.

_________________
..Ty się tym zajmij..


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 09 marca 2018 21:29:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 17:29:27
Posty: 3198
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
wuka pisze:
..oczywiście! Bardzo lubię, musi być w nim dużo czosnku.


Chętnie bym kiedyś zjadł taki szpinak w Twoim towarzystwie. Może być i z halbą :)

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

Wszystkie prawdziwe ścieżki prowadzą przez Góry.

Zawsze mieć dojrzałe jagody do jedzenia i słoneczne miejsce pod sosną, żeby usiąść.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 09 marca 2018 22:21:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 20488
szpinak i sałatę lubię bardzo oba, ale:
szpinak zdecydowanie wolę bez czosnku, a sałatę bardzo zdecydowanie bez cukru

to "bardzo" przeważa, że wybieram szpinak.
poza tym ostatnio mam ciągłe łaknienie na ciepłe jedzenie, więc tu też szpinak wygrywa

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 09 marca 2018 22:49:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 17:38:41
Posty: 7283
Skąd: Statek Burz
Sałatę ze śmietaną na słodko lubię, szpinak natomiast po prostu toleruję, i to jako składnik potrawy, nie solo.
Tak więc sałata.

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 10 marca 2018 01:12:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 26 maja 2006 20:29:43
Posty: 6440
Cytat:
ale że hoteli *nienawidzę*


A myślałem, że tylko ja tak mam!

_________________
http://freemusicstop.com


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 10 marca 2018 01:35:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 17:29:27
Posty: 3198
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Crazy pisze:
szpinak zdecydowanie wolę bez czosnku


Wiem i bardzo współczuję :(

MAQ pisze:
A myślałem, że tylko ja tak mam!


Hotel to dla mnie ostateczność, za każdym razem budząca maksymalny odrzut. Czasem, w długiej podróży, w której trudno o jakiś plan (bo nie wiadomo np. gdzie się dojedzie po nocy) hotel/motel jest ponurą koniecznością. Jeśli jestem w trasie z rodziną, albo jedziemy gdzieś na kilka dni i wiem, że ze względu na porę roku, pogodę, charakter miejsca (np. większe miasto), w grę wchodzi tylko spanie pod dachem, to szukam mieszkań - przez strony w rodzaju AirBnB (swoją drogą odkąd AirBnB stało się ogromnym biznesem, to atrakcyjność ich ofert znacząco spadła, przez bardzo wyraźny wzrost cen). Mieszkanie jest zawsze najlepszym wariantem "pod dachem", bo zazwyczaj ma jakiś klimat i nawet mieszkając tam jedną noc czuję się lepiej, niż w jakimkolwiek hotelu. Lubię też mieć dostęp do kuchni, na co w hotelach liczyć nie można. W hotelach nie znoszę też - przy dłuższych niż 1 noc pobytach - sprzątania (zazwyczaj od odebrania kluczy do ich zdania wywieszam kartkę, żeby nie przeszkadzać).

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

Wszystkie prawdziwe ścieżki prowadzą przez Góry.

Zawsze mieć dojrzałe jagody do jedzenia i słoneczne miejsce pod sosną, żeby usiąść.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 10 marca 2018 11:33:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 18:14:16
Posty: 5926
szpinak, z dużą ilością czosnku :mrgreen:


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 10 marca 2018 19:28:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 20488
Byłem dziwnym dzieckiem, które zawsze lubiło szpinak. Miałem może 6 lat, kiedy tak się złożyło, że szpinak zrobiła moja babcia, która - wtedy - rzadko coś dla mnie gotowała. Wziąłem do ust i... prawie zwymiotowałem. Do dziś pamiętam to potworne wrażenie. Za dzieciaka, jak i teraz, byłem całkowitym zaprzeczeniem tzw. wybrzydzania i generalnie jadłem, co popadnie. Tutaj jednak doszedłem do jakiejś granicy, której przekroczyć mi nie było wolno. Nie skumałem wtedy, o co chodzi, ale okazało się, że szpinak ten był właśnie z czosnkiem.

Długo nie wydobyłem się z tego wspomnienia i szpinaku z czosnkiem nie tykałem.

Potem nawet polubiłem, zwłaszcza jeżeli nie jest to 'tylko' szpinak z czosnkiem, ale jakieś w ogóle nieco bardziej wydziwione danie (jakiś ser czy coś...), ale na wszelki wypadek wolę bez.

Co sałaty i śmietany - tu z kolei od dzieciństwa stykałem się z tą kombinacją i byłem powiedzmy przyzwyczajony. Tylko nigdy nie mogłem zrozumieć, w jakim celu ktoś miałby tak psuć dobrą sałatę... Akurat u mnie w domu zawsze robiono sałatę na słono (acz ze śmietaną - dopiero znacznie później nauczyłem się jeść z sosami winegretopodobnymi), natomiast wariant z cukrem nie był zasadniczo zły... jadłem to bez problemu... tylko po co?!


Natomiast w hotelu się przespać bardzo lubię, oczywiście za nie swoje pieniądze :-) (za swoje chyba nigdy nie spałem).

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 10 marca 2018 21:37:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 15:34:22
Posty: 13132
Skąd: Poznań
Nic nie mam do szpinaku, ale jednak sałata!

_________________
znał kawał jeden od lat
sam lubił z niego się śmiać


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 10 marca 2018 22:56:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 05 lutego 2008 00:32:44
Posty: 3146
o, też o sałacie na słodko zupełnie zapomniałam. Za to jej przypomnienie od razu wywołało obraz przedszkola i obiadów w nim! Dziwne uczucie, bo nawet smak się przypomniał... W domu raczej jej nie było w takiej formie.
Jednak szpinak.

_________________
I'm not crazy, M'Lynn, I've just been in a very bad mood for 40 years!


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 8266 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 547, 548, 549, 550, 551, 552  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group