Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest sob, 17 listopada 2018 11:50:21

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 111 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: ndz, 02 kwietnia 2006 16:51:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 01 grudnia 2004 13:12:00
Posty: 173
Skąd: Tychy
To mój pierwszy temat. Ale do rzeczy.
Minął już rok od odejścia Jana Pawła II z ziemskiego życia do Domu Ojca Niebieskiego. Zastanawiam się, czy coś Wam dał ten rok spędzony bez Papieża, czy czegoś nowego się od Niego nauczyliście i jakie macie refleksje po roku.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 02 kwietnia 2006 23:23:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 12 listopada 2004 18:30:29
Posty: 406
Hmm, nie chcialbym zamieniac tego tematu na 'awanturumowy', ale jezeli mam sie wypowiadac, to musze szczerze.

1. Uwazam ze papiez by wielki. Pod wieloma wzgledami, o ktorych chyba nie warto po raz milionowy pisac. Ekumenizm, otwartosc, osobiste poswiecenie, mozna by dlugo.

ale:

2. Doprowadza mnie do goraczki kult jakim jest otaczany w Polsce. Ciesze sie jak diabli, ze dzis jestem 1000 mil od warszawy w kraju (z grubsza) protestanckim. JP2 (bede dalej uzywal skrotu, przepraszam, jak kogos razi) uzyskal w Polsce niezrownany status czlowieka wielkiego, i niestety uzyskujac takiz stal sie zarazem osoba najbardziej ignorowana. Otoz, jezeli kogos uznaje sie za wielkiego a priori, to nie ma powodu aby go sluchac krytycznie, bo skoro jest wielki, to wszystko co mowi jest takiez, a w takim razie, po co sobie zawracac glowe krytyczna tegoz ocena?

3. A wlasnie sek w tym, ze jest czego sluchac i jest z czym sie zgadzac i nie zgadzac. Zdecydowana wiekszosc, jezeli nie calos, nauczania papieskiego nie byla formalnie 'nieomylna', a wiec kazdy katolik ma prawo sie z nia nie zgadzac. Nie jestem ekspertem od nauczania papieza, ale wiele mysli w nim uwazam za piekne. Niemniej sa i takie, z ktorymi sie nie zgadzam: wizja kaplanstwa, a konkretnie sprawy takie jak celibat, wychowywanie klerykow, kaplanstwo kobiet; jezyk mowienia o sprawach antykoncepcji i, w mniejszym stopniu, aborcji i eutanazji; stosunek do teologow i teologi...

4. Pytasz, Aztilu, jak spedzilem rok bez papieza. Otoz, ja nie pamietam jakiegokolwiek roku spedzonego z papiezem! Przyznaje bez bicia, za to szczerze i uczciwie, ze czy to za zycia JP2 czy to za czasow obecnego pontyfikatu papiez nie jest na codzien osoba majaca wielki wplyw na moje codzienne zachowanie. Duzo istotniejsi na codzien sa dla mnie moi rodzice, bracia, przyjaciele, koledzy, a nawet: Milosz, Herbert, albo sw Franciszek, ktorych pisma i idee sa mi blizsze i kolacza sie po glowie. Staram sie tez, zeby wazny na codzien byl dla mnie Chrystus i Biblia. Ale powiem szczerze, ze braku JP2 na wlasnej skorze nie odczulem. A pozatym co to cholera znaczy 'rok bez papieza'? A Benek to nie papiez, czy jak?

5. Moze warto odniesc to co mowilem w punkcie 2 rowniez do ocenienia roli papieza w naszym zyciu? Wiem, ze Polsce sie przyjelo, ze poprawna odpowiedzia na pytanie o autorytet jest JP2. Ale moze zamiast odpowiedac poprawnie, odpowiadajmy szczerze. Jezeli uwazamy JP2 za autorytet a priori, to tak naprawde uwazamy go za nic nie znaczacy obrazek malowany. Wiec pomyslmy - kto tak naprawde jest dla nas autorytetem? Kogo czytamy? Czyje mysli cytujemy, kiedy musimy podjac decyzje? Czyj przyklad nas inspiruje na codzien? Jezeli mialbym odpowiadac o sobie, to wymienil bym wiele figur, i takie z ktorych jestem dumny, jak np Sw Franciszek, albo Jezus, ale tez i wiele takich, ktorych sie wstydze, jak np Szatan... ano tak, az za czesto jest on dla mnie autorytetem... JP2 na pewno tez znalaz by sie w tym gronie, ale na pewno nie na pierwszym miejscu, lecz raczej gdzies dalej. I nie uwazam, zebym z tej racji byl kiepskim katolikiem albo polakiem, czy czlowiekiem. Bardzo dobrze, jezeli dla kogos jest on nr 1, podziwiam takich ludzi, ale to nie jest najwazniejsze. I mysle, ze JP2 patrzac gdzies tam z nieba, jak wierze, woli moj krytyczny dystans do niego, niz bawole uwielbienie, ktore tak naprawde jest nieswiadoma pogarda dla mysliciela. Intelektualista zniesie wszystko, nawet obelge, jednak nie to, ze ktos go ignoruje, a udaje ze slucha...

6. JP2 a sprawa polska. Przestanmyz wreszcie opowiadac, ze caly kraj placze po papiezu, ze dla wszystkich byl on autorytetem itp. Otoz, nie caly kraj, bo sam znam ludzi ktorzy nie plakali, dla ktorych nie byl autorytetem, i ktorzy go nawet nielubili. Kult JP2 nie jest kryterium bycia Polakiem. Postarajmy sie oddzielic to co boze od tego co ludzkie. Mowmy szczerze, ze byl wazny dla wielu, a nie dla wszystkich.

No to zem sie naprodukowal. Mam nadzieje, ze nie wzbudze negatywnych emocji. Ale zakonczyc musze apelem:

W rok po smierci Jana Pawla drugiego, zabijmy wreszcie jego bozka ktory mieszka posrod nas, aby ten prawdziwy Jan Pawel, grzesznik, jak i my, choc zbawiony przez Krew Chrystusa, jak i my, mogl wreszcie zamieszkac wraz z nami i wsrod nas!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 02 kwietnia 2006 23:26:06 

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:40:03
Posty: 834
Skąd: Białystok
Coś w tym jest Finrodzie.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 03 kwietnia 2006 08:16:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 18:29:55
Posty: 3795
Skąd: Warszawa
finrod pisze:
Ciesze sie jak diabli, ze dzis jestem 1000 mil od warszawy w kraju (z grubsza) protestanckim.

Nie polemizując z tym wszystkim, co napisałeś (zwłaszcza, że istotnie coś w tym jest i to sporo), wspomnę tylko, że po wczorajszym wieczorze na pl. Piłsudskiego bardzo się cieszę, że byłem wczoraj w Warszawie, a nie 1000 mil od niej.

_________________
My shadow is always with me. Sometimes ahead... sometimes behind. Sometimes to the left... sometimes to the right. Except on cloudy days... or at night.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 03 kwietnia 2006 08:50:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 12 listopada 2004 18:26:27
Posty: 2862
Skąd: Buckland
Też się cieszę,że wczoraj byłem tam gdzie byłem, chociaż w Poznaniu, a to pewnie z 800 mil bliżej do "raju" gdzie nie uprawia się idolatrii Jana Pawła II i wszyscy wszystko i we wszystkim mają lepiej poukładane.
Sorry za ironię ale zachłysnięcie się Wyspami staje się tak masowe, jak masowa staje się emgiracja tam- co chwile mam przyjemność spotkania jakiegoś znajomego, który musi wpaść na chwile do Polski i ogłasza,że w Polsce jest syf a w Anglii jest super. No i super.

Rozumiem twój sprzeciw wobec "czucia" Jana Pawła II - też wolę,żeby ludzie nie tylko go czuli ale i czytali.
Aztil pyta co się zmieniło przez ten rok.
Napiszę tylko,że też misie wydawało,że w sprawach "seksualnych" wiem wszystko lepiej a Papież gada swoje "mądrości", a życie swoją drogą.
Dopiero po jego śmierci,zaczynam czytać Jego "teologię ciała" - i naprawdę to co pisze o małżeństwie, kapłaństwie, płodności...nie jest stekiem oderwanych od życia farmazonów a najgłębszą prawdą o człowieku, która w sercu przemawia głośniej od wrzasku codziennej gazetkowo- telewizyjnej propagandy czy w wydaniu UK czy RP.
http://www.kbroszko.dominikanie.pl/
Jan Paweł II
Fragmenty katechez 'Mężczyzną i niewiastą stworzył ich..."

Chrystus odwołuje się
do początku:
Pierwotne znaczenie nagości*
O oblubieńczym
sensie ciała*

Chrystus odwołuje się do serca:
Etos odkupienia ciała

Chrystus odwołuje się do zmartwychwstania:
Synoptycy*
św. Paweł*

O bezżenności dla królestwa Bożego

_________________
" (...)Czy pan myśli,że nasze żydowskie pisma są tylko dla jakiegoś widzimisię pisane spółgłoskami?Każdy wyszukuje sobie skryte samogłoski, które zawierają dla niego jedynego określoną myśl, żywe słowo nie powinno zamieniać się w martwy dogmat."


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 03 kwietnia 2006 09:39:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
......chcialem tylko nadmienić ,że co rusz slychac takie stwierdzenia: "wszyscy polacy kochaja papieża ale nikt go nie słucha ,nikt go nie czyta...." ja od razu się denerwuję jak cos takiego slyszę... przepraszam ,ale od kiedy to prosty lud cokolwiek czyta ????? może lud polski siada wieczorami i wczytuje sie w encykliki ????? panowie .....przeciez tu nie o to chodzi...dla tego ludu wystarczy że świety przejechał ulicą obok i od razu wszyscy placzą....( po przeczytaniu encykliki raczej nikt nie placze).....przecież to jasne jak slońce....!!! tu chodzi o IKONĘ..... a nie intelektualne przekonywanie , o doświadczenie MISTYCZNE !.....i to jest temu prostemu ludowi DANE ( a intelektualistom niestety nie) ....mało tego ten biedny i prosty lud uczepil sie tego papieża jak ostatniej deski ratunkowej ...właśnie papieża ...no bo.... KOGO ??????

_________________
ooooorekoreeeoooo


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 03 kwietnia 2006 10:23:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 22 listopada 2004 13:05:36
Posty: 7312
Skąd: Warszawa/Stuttgart
A ja wczoraj nie mogłem być na placu Piłsudkiego i bardzo żałuję, a w ogóle to się całkowicie pod stwierdzeniem Elronda podpisuję. A ten rok ... był ważny ale więcej się po sobie spodziewałem, niestety ...

_________________
Klaszczę w dłonie ...
... by było mnie więcej ...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 03 kwietnia 2006 11:47:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 18:29:55
Posty: 3795
Skąd: Warszawa
elrond pisze:
"wszyscy polacy kochaja papieża ale nikt go nie słucha ,nikt go nie czyta...." ja od razu się denerwuję jak cos takiego slyszę

Denerwujące jest w tym dla mnie przede wszystkim to, że często takie stwierdzenie, obowiązkowo w drugiej osobie, pada z ust ludzi, którzy o Janie Pawle zdają się przypominać sobie jedynie w chwili wypowiadania tej opinii.

_________________
My shadow is always with me. Sometimes ahead... sometimes behind. Sometimes to the left... sometimes to the right. Except on cloudy days... or at night.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 03 kwietnia 2006 12:18:19 
elrond pisze:
....mało tego ten biedny i prosty lud uczepil sie tego papieża jak ostatniej deski ratunkowej ...właśnie papieża ...no bo.... KOGO ??????

zastanowiłem się chwilę ...fakt,trudno się z tym nie zgodzić......niewątpliwie lepiej,że ten tzw.prosty lud uczepił się papieża niż jakiegoś diabła w ludzkiej postaci....czasami troche mi się to zdaje bałwochwalcze,taki kult człowieka(choć nie podważam jego wyjątkowości)ale chyba ostatecznie zła jako takiego to nie przynosi a to najważniejsze.....po śmierci Jana Pawła II padało mnóstwo deklaracji różnych środowisk o czasie przemian,refleksji,przewartościowania życia....nawet przez moment się nie łudziłem ,że coś z tego będzie.tzm nie wykluczam ,że jednostki konsekwentnie zmieniły swoje życie ale tak poza tym nic się kompletnie nie zmieniło.szkoda...


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 03 kwietnia 2006 12:56:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 01 grudnia 2004 13:12:00
Posty: 173
Skąd: Tychy
finrod pisze:
A Benek to nie papiez, czy jak?

Oczywiście chodziło mi o Jana Pawła II.
Wiem, że ludzie po Jego śmierci się zaczęli nawracać, kibice się pojednali, ale co z tego, skoro niedawno zabili kibica drużyny, z którą się pojednali.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 03 kwietnia 2006 13:52:16 

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:40:03
Posty: 834
Skąd: Białystok
finrod pisze:
Niemniej sa i takie, z ktorymi sie nie zgadzam: wizja kaplanstwa, a konkretnie sprawy takie jak celibat, wychowywanie klerykow, kaplanstwo kobiet; jezyk mowienia o sprawach antykoncepcji i, w mniejszym stopniu, aborcji i eutanazji; stosunek do teologow i teologi...


Wczoraj na szybko, odpowiedziałem, że coś w tym jest, ale z tym zdaniem Finrodzie zdecydowanie się nie zgadzam.

_________________
http://danielpaczkowski.blogspot.com


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 03 kwietnia 2006 15:03:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 11:17:46
Posty: 4818
Skąd: Biadacz
w tym temacie bardzo zgadzam się z Elrondem...

Ludzie potrzebują i potrzebowali zawsze znaków widzialnych - zwróćcie uwagę ile osób przyjdzie w sobotę wielkanocną "poświęcić jajka", zobaczcie jak bardzo będą chcieli, żeby na ich święconki spadła choć kropla wody święconej... to jest znak widzialny, błogosławieństwo błogosławieństwem, ale jajka muszą być odkryte i pokropione...

no i wracając do tematu ludzie dzięki mediom (i chwała im za to) oglądali człowieka świętego - zamach na jego życie placu św. Piotra, pojednanie z niedoszłym zabójcą, modlitwę przy ścianie płaczu, cierpienie, niedołężność, śmierć i pogrzeb i zamykającą się na jego trumnie księgę pisma św. - ten człowiek był wyjątkowy i każdy się czuł przy nim wyjątkowy, czy to w tłumie przy ulicy, którą przejeżdżał, czy na wielkim lotnisku, na którym odprawiał mszę... I On był właśnie takim widzialnym znakiem Bożej Łaski i miłości...
ja tam nie mam serca odbierać ludziom z rąk tego znaku i wkładać im w jego miejsce encykliki...

pozdro...
KoT


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 03 kwietnia 2006 15:10:56 
finrod pisze:
decydowana wiekszosc, jezeli nie calos, nauczania papieskiego nie byla formalnie 'nieomylna'


To już nie ma dogmatu o nieomylności papieża?

Cytat:
Elrond

Ja tam myślę że i jego bycie i jego świadectwo i pisma są ważne. I wszystko się uzupełnia.

A jesli chodzi o mnei to wciąż nie czytałem encyklik, wciąż nie sięgnąłem po Pismo i wciąż robię podobne błędy, ale od czasu do czasu go sobie przypominam i trochę jak ten lud prosty(w znaczeniu Elronda) odczuwam jego nie?OBECNOŚĆ. Sama świadomość jest ważna.


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 03 kwietnia 2006 16:59:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 11:17:46
Posty: 4818
Skąd: Biadacz
3bajki pisze:
To już nie ma dogmatu o nieomylności papieża?

no przecież wystarczy to w google wklepać, żeby się dowiedzieć, czy jest i na czym polega...
http://pl.wikipedia.org/wiki/Nieomylno% ... pie%C5%BCa
http://www.ultramontes.pl/dogmatyka_5_2_4_1.htm
generalnie to nie jest tak, że co se papież powie, to jest to wyrazem jego nieomylności...

pozdro...
KoT


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 03 kwietnia 2006 17:21:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:39:35
Posty: 12221
Skąd: Nieznajowa/WarsawLove
finrod pisze:
Doprowadza mnie do goraczki kult jakim jest otaczany w Polsce

ale dlaczego??? dalszy Twój wywód w ogóle mi tego nie tłumaczy. Właściwe wszystko, za co Ty krytykujesz Jana Pawła II ja uważam za jego zaletę. Cieszę się, że Kościół nie boi się nazywać po imieniu zła w tym zrelatywizowanym świecie i ma jasne i czyste poglądy, których nie zmienia "bo nadszedł XXI wiek". A to głównie jego zasługa.
A co ciekawe, choć uważam się za tzw. inteligencję, to wcale nie potrzebuję czytać jego encyklik i adhortacji, potrzebuję natomiast świadectwa życia i świętości - miłości do wroga, zauważania Chrystusa w drugim człowieku, oddanie się drugiemu i moc modlitwy. To wszystko dał mi Jan Paweł II.
finrod pisze:
Intelektualista zniesie wszystko, nawet obelge, jednak nie to, ze ktos go ignoruje, a udaje ze slucha...
całe szczęście, że Jan Paweł II nie był "intelektualistą" tylko człowiekiem głębokiej wiary. On kocha najczystszą miłością tych "ignorantów".

_________________
ja herez ja herez
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 111 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group