Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pn, 22 lipca 2019 02:09:32

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 135 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 20 lipca 2013 09:34:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21667
myślę, że to hasełko na plakat to im wpadło do głowy wtórnie ;-)

dziwne bardzo, ale np. Giro startuje regularnie poza granicami Włoch: 2010 Holandia, 2012 Dania, a w przyszłym roku ma się zacząć w Belfaście :shock:

Powyżej pisałem, kto u nas jedzie w tym roku, ale pomyślałem, że może te nazwiska mogą niewiele mówić - więc tytułem wyjaśnienia, mamy na liście startowej:

1. zwycięzcę tegorocznego Giro'd Italia, w ogóle w tym roku DUŻO wygrał (Nibali)
2. drugiego zawodnika tegoż Giro (Uran)
3. czwartego zawodnika tegoż Giro (Scarponi)
4. zeszłorocznego zwycięzcę Tour de France i mistrza olimpijskiego w jeździe na czas (Wiggins)
5. obecnego lidera światowego rankingu UCI i wielokrotnego mistrza świata w jeździe na czas (Cancellara)

ci dwaj ostatni szczególnie dobrze zapowiadają w kontekście tego, że po wielu latach jazda indywidualna na czas wraca do Tour de Pologne - w dodatku z metą na krakowskim rynku :D

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 20 lipca 2013 11:42:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 18 listopada 2005 19:20:58
Posty: 3939
Skąd: miasto Książąt
Nie tylko Giro, TdP, ale także Tour de France startowało poza granicami swojego kraju. Myślę, że to jest nie tylko dobra promocja wyścigu, ale także samego kraju. TdF startował raz z...Nowego Jorku.
Z Polaków stawiam na Rafała Majkę. Michał Kwiatkowski jeśli pojedzie, to raczej nie odegra znaczącej roli. 2 Wielkie Toury w tym roku to sporo.
W ogóle taki kolarz zawodowiec przejeżdża w ciągu roku ok. 35 tys. km! Ja nawet autem tyle nie robię.
Crazy, na czym w sumie polega Twoja praca na TdP?

_________________
kocham cię extra mocno, kocham cię luksusowo


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 23 lipca 2013 22:10:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21667
Odpowiedziałbym Ci chętnie, ale to nie jest takie krótkie tłumaczenie. Może z Touru się odezwę i powiem ;-) Albo ktoś, kto wie, mnie wyręczy!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 02 sierpnia 2013 14:44:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21667
Dam jeszcze szansę, żeby ktoś mnie wyręczył, jak nie to, opowiem po Tourze, którzy tym razem już będzie ostatni (tzn. nie wiem, czy ostatni, ale podjąłem decyzję, że w przyszłym roku nie jadę).

Tymczasem niezależnie od powyższego tegoroczny Tour bardzo mi się podoba. Byliśmy najpierw w Dolomitach - bardzo pięknie, a w okolicach Passo Pordoi wręcz zupełnie kosmicznie! Najbardziej nieprawdopodobna była noc przejazdu z Madonna di Campiglio właśnie na Passo Pordoi. Pojechaliśmy wszyscy złą drogą i po drodze na Pordoi (ponad 2200 m. npm.) zaliczyliśmy równie wysoką przełęcz Passo Sella. I tam, na serpentynach zjeżdżających z tej przełęczy, rozkraczył się TIR... a za nim stopniowo ustawiła się wielka blokada: 9 kolejnych tirów, dwa autokary i dwa busy z przyczepkami. Było wystarczająco wąsko i kręto, żeby nie było mowy o wykręceniu i zawróceniu. Więc staliśmy - od czwartej rano, kiedy było całkiem ciemno i tylko w świetle księżyca widać było niesamowite majaczące zerwy (!), do po szóstej, kiedy zaczął się wschód słońca. Cały ten czas chodziłem sobie tam i siam po tych serpentynach i było to doświadczenie na pograniczu mistycznego.


A teraz siedzę sobie w maksymalnie słonecznej Bukowinie i ciekaw jestem, czy rozstrzygnie się dzisiaj ten Tour. Ciekawe, bo były takie ostre etapy, rwał się peleton i w ogóle, a różnice między liderami są minimalne. Do tego wprowadzili te nowe zasady z punktacją, premiami i bonusowymi sekundami, które sprawiły, że wczoraj nie wiadomo czemu Bask dostał 10 sekund plus i zdjął Majce żółtą koszulkę ;-)

W każdym razie sportowe best momenty Touru:

1. Taylor Phinney (Katowice), który zagrał na nosie peletonu, uciekł i go nie dogonili :D A wyglądali, jakby już zębamy chcieli go chycić!

2. Brawurowe zwycięstwo Riblona na Passo Pordoi, zupełnie jak w tegorocznym Tour de France.

3. Dwa razy Thor Hushovd (Rzeszów & Zakopane), w zeszłym roku niewidoczny, ale teraz znowu pokazuje, jaki z niego gość!


No, ale teoretycznie dwa najciekawsze momenty powinny być przed nami!

Dzisiaj finalny podjazd pod Gliczarów, zjazdy i finisz do Bukowiny. Pamiętam, jak w zeszłym roku Henao Montoya już prawie miał zwycięstwo i coś mu pękło i nie dociągnął. Czy poprawi?

No i przede wszystkim jutrzejsza czasówka. To powinien być hit nad hity - wielokrotny mistrz świata Cancellara i mistrz olimpijski Wiggins (tu niestety jakby w słabej formie) a do tego pewnie różnice między liderami wyścigu będą na tyle nieduże, że na tej czasówce będzie można wygrać cały wyścig... Zobaczymy!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 02 sierpnia 2013 16:22:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 17 lutego 2007 09:03:24
Posty: 17262
Crazy pisze:
1. Taylor Phinney (Katowice), który zagrał na nosie peletonu, uciekł i go nie dogonili A wyglądali, jakby już zębamy chcieli go chycić!

..ooo..tak! Piękna akcja! Trzymałem mocno kciuki za tego śmiałka..Ale jak już robił pętlę i zjeżdżał z góry al. Korfantego w kierunku Spodka , to wiedziałem że mogą go pocałować w...czółko! :) ..no ale tymi zębami :wink: prawie go capnęli..
Szkoda że kolejny raz nie mogłem oglądać touru na dzielnicy....robota..robota...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 16 września 2013 20:38:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21667
42-letni Chris Horner wygrał Vueltę. Jest jeszcze dla nas szansa! :D


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 13 kwietnia 2014 08:26:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21667
Oj, ostatni wpis w tym temacie... :-( Tzn. wpis o czymś pięknym, ale akurat wczoraj czy przedwczoraj Chris Horner miał paskudny wypadek. Zderzył się z samochodem, ma popękane żebra a może i uszkodzone płuca, coś tam z głową... W kontekście niedawnego wypadku Schumachera takie zdarzenia brzmią bardzo niepokojąco.

Ale wszedłem tu, bo polskie kolarstwo ma się naprawdę coraz lepiej. Michał Kwiatkowski wczoraj ukończył 6-dniowy wyścig dokoła Kraju Basków na drugim miejscu, tuż za Contadorem. Wśród wieloetapówek, które trwają ok. tygodnia jest to jeden z takich wyścigów ważniejszych. Sukces duży. Ciekawostką jest, że z sześciu etapów, Kwiatkowski na pięciu (!) zajął trzecie miejsce. Generalna klasyfikacja - drugie. To tłumaczy, dlaczego czasem płyta, na której większość utworów ma cztery - cztery i pół gwiazdki ma jednak w całości gwiazdek pięć ;-)


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 10 maja 2014 05:45:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21667
Zaczęło się Giro... w Belfaście :mrgreen:


Ciekawie wygląda:
Cytat:
Czołowa dziesiątka Giro wg dziennikarzy brytyjskiego Eurosportu:

1. Nairo Quintana (Movistar)

2. Joaquim Rodriguez (Katiusza)

3. Przemysław Niemiec (Lampre-Merida)

4. Rigoberto Uran (Omega Pharma-QuickStep)

5. Domenico Pozzovivo (Ag2r-La Mondiale)

6. Rafał Majka (Tinkoff-Saxo)

7. Robert Kiserlovski (Trek)

8. Michele Scarponi (Astana)

9. Samuel Sanchez (BMC Racing)

10. Pierre Rolland (Europcar)

Dwóch Polaków w dziesiątce, no i dwóch Kolumbijczyków w piątce... w tym zwycięzca (w zeszłym roku Quintana był drugi w Tour de France a Uran drugi w Giro, więc pewnie apetyty mają spore!). Ale też taka klasyfikacja generalna byłaby klęską Włochów.

Straszny wypadek Daniela Martina wczoraj :-(


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 02 sierpnia 2014 14:10:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21667
W przededniu* kurdepolonia warto by dać dwa słowa podsumowania do ostatnich dwóch wielkich tourów.

Giro d'Italia - highlights:
1. Kolumbijczycy!
Powyższa lista przewidywań trafiła całkiem nieźle, przede wszystkim wytypowała zwycięzcę. Ale nie doszacowała ogromnego zwycięstwa Kolumbijczyków, którzy zajęli pierwsze dwa miejsca! (Uran drugi rok z rzędu drugi).

2. Majka
Polaków z kolei delikatnie przeszacowała, Niemcowi nie szło od samego początku (jego drużyna fatalnie pojechała drużynową czasówkę w he, he, Belfaście), no ale za to Majka świetnie! Długo pojeździł w koszulce najlepszego młodzieżowca, długo był trzeci w generalce, skończył na szóstym, oczko wyżej niż przed rokiem.

3. młodzi!
No właśnie, Majka skończył szósty, co wystarczyło tylko na trzecie miejsce w klasyfikacji młodzieżowej. Dla porównania - na Tour de France Kwiatkowski też był trzeci w klasyfikacji młodzieżowej, ale cały wyścig skończył jako 28, z grubo ponad godziną straty. Po prostu na TdF było mało tych młodych w czołówce. A w Giro dwóch na podium!

4. dynamika
Bardzo fajny wyścig, dużo się działo i zmieniało, liderzy długo się wyłaniali i nie było wiadomo, co z tego wyniknie.


Tour de France - highlights:

1. no wiadomo - znowu Majka.
Takiego sukcesu w polskim kolarstwie to nie było od ho-ho i to nie że po prostu wygrał, ale jak! Jeden etap w Alpach, drugi w Pirenejach, a do tego na dwóch innych górskich etapach raz drugi, raz trzeci. Naprawdę wywalczył tę koszulkę najlepszego górala w najlepszym stylu!

2. zwycięzca
Dynamiki jak w Giro to nie dało, ale zwycięstwo Nibalego było miażdżące i imponujące. W ogóle z innej galaktyki chyba przyjechał (no chyba, że miał lepszą apteczkę ;-)).

3. Tony Martin
Że wygrał czasówkę w takim stylu, jak Nibali całość, to niewielka niespodzianka (choć jednak niewiarygodne - 1:40 przewagi nad drugim zawodnikiem to tyle, co przewaga drugiego nad piętnastym :shock: ).
Ale do tego jak on wygrał ten etap w Wogezach! Uciekał przez sto kilkadziesiąt kilometrów, z czego ostatnie kilkadziesiąt jechał w ogóle sam (komentatorzy się śmiali, że jemu się nie spodobało, że jest tylko jedna czasówka w tym roku, więc sobie zorganizował drugą :D) i dowiózł do mety dużą przewagę. Mocarz!
A dzień potem tak prowadził Kwiatkowskiego, że przez krótki czas był on (Kwiatkowski) wirtualnym liderem klasyfikacji generalnej! Niestety się nie udało, ale to raczej nie wina Martina, którego wysiłek był wprost niesłychany (ale mówił potem, że było warto, choć się nie udało).

4. na koniec - Francuzi
Zupełnie ich nie doceniłem, ale wykorzystali w stu procentach to, że dwóch z trójki głównych faworytów wycięło i godnie zajęli pozostałe dwa miejsca na podium (i jeszcze trzeci w odwodzie). Takiego sukcesu to francuskie kolarstwo też od dawna nie miało.

Swojego bloga kolarskiego kontynuować będę niebawem ;-)


* a normalnie to bym już dziś miał pierwszy dzień Touru... ekipa już ustawia metę w Bydgoszczy a ja się lenię :D


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 21 września 2014 17:29:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21667
Właśnie zaczęły się kolarskie mistrzostwa świata. W dzisiejszej jeździe drużynowej na czas drużyna Michała Kwiatkowskiego była typowana do zwycięstwa, ale aż tak złoto nie poszło, w końcu zdobyli brązowy medal. Jest i to sukcesem, zwłaszcza, że Kwiatkowski jest w swojej drużynie chyba drugim najlepszym czasowcem, więc z pewnością do medalu się znacznie dołożył.
Ciekawe, czy pójdzie mu dalej dobrze

Tymczasem w tym sezonie polskie kolarstwo po wielu wielu latach doczekało się wreszcie sukcesów i to imponujących. Spośród polskich sukcesów sportowych ostatniej dziesięciolatki jest to chyba najbardziej przemilczany epizod na tym forum. O wyczynach Majki na wielkich tourach pisałem powyżej, ale poza tym nikt, a co zabawniejsze o wyczekanym po kilkunastu latach jego zwycięstwie w Tour de Pologne nikt się nawet nie zająknął.

Podejrzewam, że gdyby jakimś cudem Michał Kwiatkowski zdobył mistrzostwo świata, to jednak znalazłoby oddźwięk... ale wbrew nazwie mistrzostwa świata w kolarstwie nie są aż wysoko w hierarchii prestiżu. Nie wiem, czy dokonanego w imponującym stylu zwycięstwa Majki w klasyfikacji górskiej Tour de France nie należałoby cenić wyżej. Zresztą chyba nie ma sensu porównywać.

W każdym razie polskie kolarstwo osiągnęło swą życiową formę, nigdy jeszcze nie było tak dobrze. Fajnie, że w końcu możemy się poszczycić więcej niż tylko doskonałą organizacją Tour de Pologne z licznymi balonami ;-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 28 września 2014 20:32:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 26 marca 2006 08:01:48
Posty: 17839
Skąd: z prowincji
Crazy pisze:
Podejrzewam, że gdyby jakimś cudem Michał Kwiatkowski zdobył mistrzostwo świata, to jednak znalazłoby oddźwięk
no jakiś cud jest ;)

Michał Kwiatkowski Mistrzem Świata :D
BRAWO!!!

_________________
Obrazek
"Niewole robią z nas ponurych i złych"
"Nie ma przypadków, są tylko znaki"


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 29 września 2014 20:54:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21667
Niesamowita historia!
Crazy pisze:
polskie kolarstwo osiągnęło swą życiową formę, nigdy jeszcze nie było tak dobrze

tak napisałem przed tym mistrzostwem, a teraz?!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 30 września 2014 13:01:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 26 marca 2006 08:01:48
Posty: 17839
Skąd: z prowincji
http://youtu.be/dd0zU0lklPs

_________________
Obrazek
"Niewole robią z nas ponurych i złych"
"Nie ma przypadków, są tylko znaki"


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 07 lipca 2015 21:52:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21667
Od kilku ładnych lat oglądam wyścigi kolarskie dość regularnie i tak świetnego początku wielkiego touru, jak w tegorocznym Tour de France - nie pamiętam!

Każdy z pierwszych czterech etapów inny, w każdym dużo się działo i dużo zmieniało. No i Tony Martin, który przez trzy etapy tkwił na drugim miejscu klasyfikacji generalnej z zupełnie minimalną stratą do coraz to innego lidera, aż w końcu na koniec czwartego etapu się zawziął i wygrał przepięknie! Nawet jeżeli troszkę mu dali, to jednak kurde, nikt go nie pchał, sam wybrał moment na atak i sam dojechał. Przy okazji przypomniałem sobie jego zeszłoroczny czad na Tourze:
Crazy pisze:
Tony Martin
Że wygrał czasówkę w takim stylu, jak Nibali całość, to niewielka niespodzianka (choć jednak niewiarygodne - 1:40 przewagi nad drugim zawodnikiem to tyle, co przewaga drugiego nad piętnastym :shock: ).
Ale do tego jak on wygrał ten etap w Wogezach! Uciekał przez sto kilkadziesiąt kilometrów, z czego ostatnie kilkadziesiąt jechał w ogóle sam (komentatorzy się śmiali, że jemu się nie spodobało, że jest tylko jedna czasówka w tym roku, więc sobie zorganizował drugą :D) i dowiózł do mety dużą przewagę. Mocarz!


Jakieś pożytki z mojego kolarskiego bloga są, bo mogłem sobie przypomnieć, że te akcje, to były w tamtym roku we Francji, nie wiem czemu myślałem sobie dziś wcześniej, że to na Vuelcie w Hiszpanii...

Podejrzewam, że teraz dla odmiany czeka nas kilka dni bez większej historii. Ale zobaczymy.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 07 lipca 2015 21:54:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 26 stycznia 2009 20:04:57
Posty: 13557
Skąd: ze wsi
oglądałem fragmenty drugiego etapu i było nudno jak cholera... może wiem, że drugi etap w turze nudny jest zawsze ;), ale jakoś tak bez błysku jest w porównaniu z wyścigami, w których walczyli starzy dobrzy koksiarze...

_________________
un tralala loco


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 135 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group