Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest czw, 18 października 2018 14:12:57

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 627 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 38, 39, 40, 41, 42
Autor Wiadomość
PostWysłany: wt, 11 września 2018 12:07:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 18:14:16
Posty: 6097
Skąd: z Tralfamadorii
skaleczyłam się w palec


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 19 września 2018 19:34:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 18:14:16
Posty: 6097
Skąd: z Tralfamadorii
Szkoda że środa. Po tylu ciężkich, wyczerpujących dniach w pracy, nieraz już w poniedziałek przychodzi taki moment że bardzo ucieszyłby mnie piątek, tylko że radość nie chce przyjść. Jakby pod wpływem tych morderczych, napiętych dni doszło do blokady lewej półkuli mózgowej, tej od emocji. Prawa też skopana od kolein zrytych rutyną i samokontrolą, słowem czas otworzyć wino. I następuje zwolnienie blokady! Jeszcze chwila i już fruwają te drobinki ciszy jak w dobrej kompozycji jazzowej, już słyszę ich wszystkich - tacy piękni, choć dawno nieżywi. Czyż nie pora wyjść z szafy?
Jak szybko i bezpowrotnie mija dzień, podczas gdy zdarza się, że jedna chwila odciska piętno na latach...


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 19 września 2018 20:16:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 17:38:41
Posty: 7659
Skąd: Statek Burz
Ależ post! :D

Ja w temacie mam od dawna, niestety nie tak poetycki, tylko całkiem prozaiczny dylemat. Która pobudka jest najgorsza? Wtorkowa, czy środowa? Bo wbrew pozorom nie poniedziałkowa. W poniedziałek jeszcze jestem odespana po weekendzie, więc to tak nie boli. Za to we worek po wyspaniu już ślad minął, a do następnego weekendu jeszcze koszmarnie daleko. W środę poziom niewyspania jest jeszcze większy i boleśniejszy, a do weekendu wciąż daleko. W czwartek, a tym bardziej piątek, człowiek już żyje nadzieją rychłego odpoczynku, więc nie jest tak źle. Wtorek, czy środa więc?

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 19 września 2018 20:28:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 18:14:16
Posty: 6097
Skąd: z Tralfamadorii
Środa, na 100% najgorsza ze wszystkich, zaraz po poniedziałku. Drugie miejsce zdobywa czwartek.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 19 września 2018 21:01:04 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 12 listopada 2004 14:02:17
Posty: 4848
Skąd: Skąd:
Ja lubię środę, kiedy się okazuje, że to nie czwartek.

_________________
Bez zbroi wychodzić się boję.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 22 września 2018 17:08:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 20877
Ale to jest zupełnie inaczej u kogoś, kto codziennie wstaje na tę samą godzinę i na, mniej więcej, tyle samo pracy, a zupełnie co innego, kiedy jednego dnia wstaję o 5 i wiem, że skończę pracę o 20, a drugiego zaczynam lekcje o 11 i mam ich w ogóle mało. Dzień tygodnia ma tu wtedy niewiele do rzeczy.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 22 września 2018 17:42:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 21:54:20
Posty: 6351
Tak właśnie. Swego czasu najbardziej intensywną i męczącą pracę miałam w weekendy i czasem ciężko było znieść memy piąteczkowe i tym podobne.

_________________
Sartre was wrong. Physical pain is so much worse than prolonged emotional distress. What a hack!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 23 września 2018 13:39:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 20877
O tak. U mnie nie z powodu pracy w weekendy, ale dlatego, że od lat zawsze w piątki wracam bardzo późno i zwykle zmęczony (w tym roku jest szansa, że będzie to najlżejszy mój dzień, po raz pierwszy), nie mogłem znaleźć najmniejszej płaszczyzny wspólnej z osobami, dla których piątek oznaczał to, co właśnie w tych memach.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 23 września 2018 18:35:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 17:38:41
Posty: 7659
Skąd: Statek Burz
No tak, jak się ma nietypowy tydzień, to wiadomo, że się wszystko inaczej odbiera. Kiedyś pracowałam regularnie 6 dni w tygodniu, w soboty trzeba było rano wstawać, to ta piątkowa radość społeczeństwa mnie o rozpacz przyprawiała.

Z drugiej strony, kiedyś miałam pracę bardzo nieregularną, nie wiedziałam kiedy co mnie czeka, zdarzały się weekendy - to powiem, że owszem, bolało, że trzeba w niedzielę do pracy, ale ogólnie, fizycznie całość jako taka była znośniejsza niż taka regularna praca od poniedziałku do piątku. Najgorsze w tamtej robocie było to, że niczego nie mogłam zaplanować, bo nigdy nie wiedziałam, kiedy będę miała wolne, a kiedy nie.

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 24 września 2018 08:46:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:29:55
Posty: 3776
Skąd: Warszawa
Ja niby mam regularną pracę, ale mimo wszystko już zapomniałem, jak to było, kiedy dzień tygodnia miał znaczenie dla tego, jak się wstaje. Zależy to od tak wielu czynników, że to, czy trzeba iść do pracy, a już tym bardziej to, ile jeszcze dni trzeba będzie do niej iść, ma w tym wszystkim niewielki udział. Generalnie jestem zdania, że wstaje się źle bez względu na dzień tygodnia.

_________________
My shadow is always with me. Sometimes ahead... sometimes behind. Sometimes to the left... sometimes to the right. Except on cloudy days... or at night.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 24 września 2018 19:54:51 

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 00:10:43
Posty: 3369
Bogus pisze:
zapomniałem, jak to było, kiedy dzień tygodnia miał znaczenie dla tego, jak się wstaje. Zależy to od tak wielu czynników, że to, czy trzeba iść do pracy, a już tym bardziej to, ile jeszcze dni trzeba będzie do niej iść, ma w tym wszystkim niewielki udział.

the same...


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 24 września 2018 20:49:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 21:54:20
Posty: 6351
też się mogę podpisać obecnie, choć u mnie to zależy głównie od jednego, 17-miesięcznego czynnika ;-)

_________________
Sartre was wrong. Physical pain is so much worse than prolonged emotional distress. What a hack!


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 627 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 38, 39, 40, 41, 42

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group