Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest śr, 17 października 2018 21:23:05

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 75 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: wt, 27 października 2015 08:15:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 18:14:16
Posty: 6097
Skąd: z Tralfamadorii
Ale u nas pod blokiem nie ma żadnej segregacji. W sumie to myślę że chodzi o to aby utrudnić życie drobnym miłośnikom szukania skarbów, na zasadzie: moje hasie i nic ci do tego. Ale skoro robię im dobrze bo dorzucam a nie zabieram to o co pretensje? Moim zdaniem rejonizacja śmietników to jeszcze jeden objaw paranoi ogarniającej społeczeństwo.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 27 października 2015 08:53:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:43:51
Posty: 3056
Skąd: z Trawberry Fields
A ja widziałem w pojemnikach na plastiki pod moim blokiem - gruz i ogólne śmieci. Mieszkańcy raczej tego nie zrobili, bo wiedzą, że spółdzielnia przeniesie na nich karę za brak segregacji. Wychodzi na to, że ktoś to podrzucił.
Natomiast zbieracze, mimo zamykanych śmietników, zbierają dalej. Bo jest jeden klucz pasujący do wszystkich śmietników na osiedlu i wystarczy, że dogadali się z kimś, dorobili sobie klucz i wszystko gra. I jeszcze pewnie są zadowoleni, że mają nieprzebrane :wink:


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 27 października 2015 17:26:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 30 sierpnia 2005 16:42:53
Posty: 726
Skąd: z pomieszania win ...
Karolina pisze:
niee janusz ma wiele twarzy. jest janusz biznesu, janusz parkowania, janusz wynajmu, janusz wakacyjny, by podać tylko paru (pisanie mgr bardzo mnie rozwinęło internetowo...)

Jest jeszcze Janusz i Grażyna zagranico, sprawdź fb.
Pamiętam wczesną podstawówkę i modę na słuchanie muzyki przy otwartych oknach - tak głośno by inni słyszeli. Gdzieś tuż przed wydaniem płyty Ich Troje i popularnością Powiedz. Jakieś ostatnie tchnienia eurodance, disco relax i Bohdan Smoleń w niedzielę (ale jo nie będe). Mój Tato kategorycznie zabraniał mi wszelkiej styczności z tym chłamem, ale na pewne rzeczy nie miał wpływu. U mnie w bloku, szczególnie w mojej klatce i sąsiadującej było sporo młodzieży. Powiedzmy rocznikowo ludzie urodzeni w okolicach 1981, mniej więcej 8-10 lat starsi ode mnie. Szczególnie w soboty sąsiadka z piętra i jej koleżanka z piętra niżej uwielbiały słuchać muzyki na fulla. Wówczas wydawało mi się to takie super i marzyłam gdzieś tam w swojej dziecięcej naiwności, że kiedyś i ja będę mieć wypasionego boom boxa lub wieżę i też tak będę szpanowac.
Piętro wyżej mieszka rodzina. Rodzice plus dwóch synów - dziś odpowiednio 44 i 48 lat.
W czasach gdy bawiliśmy się na podwórku, przy trzepaku bracia mieli 32 i 36 lat. Obraz rodziny smutny. Zawsze był alkohol, synowie z FAS. Ojciec jakieś 7 lat temu (może więcej) wyprowadził się do piwnicy i mieszka tam do dziś. Interwencje były, żadnych rozwiązań. Tuż przed boomem na internet, gdy wszystkie dzieci/młodzież były ciągle na dworze, bracia też byli zauważalni. Wypad do sklepu, ze śmieciami, z mamą, każdy wiedział kto to są Jacek i Andrzej. W zależności od ilości potencjalnych słuchaczy/widowni bracia obstawiali bazy przy oknach wychodzących na wejścia do bloku lub jeśli na boisku odbywał się mecz/zajęcia wf (boiska szkolne), to wtedy bazą był balkon. Warunkiem koniecznym musiała być też dobra pogoda (zatem miesiące letnie) plus słońce. Jeśli nie było słońca, to nie było niczego. Wyobraźcie sobie piękny, letni poranek. Otwieracie okno, rześkie powietrze, cudownie. Trzydzieści minut później klimat się zmienia i przez następne 10h dnia oraz średnio 100 dni rocznie będziecie słuchać disco polo. Po pewnym czasie gust muzyczny ewoluował w kierunku Ich Troje, Bajmu i Budki Suflera. Ulubionymi wykonawcami był zespół Akcent oraz ikona disco polo - Shazza. Jacek był bardziej przyjazny, zawsze machał, pozdrawiał z balkonu, opowiadał co je na obiad. Andrzej był bardziej wstydliwy, uwalniał swój talent wokalny na balkonie, ale zawsze się peszył, gdy zdawał sobie sprawę, że został zauważony. Dla mojego Taty próba oglądania telewizji w kuchni, to zawsze było duże wyzwanie. Z biegiem lat discopolowy folklor zaczął być elementem codzienności, w sumie normą. W ciągu ostatnich 5 lat mama podupadła na zdrowiu, przestała ich wypuszczać samych gdziekolwiek (wcześniej zdarzyło im się wyjść odprowadzić kolegę i wracać 12h później), przestali być zauważalni. Był taki czas, że nie widziałam ich cały rok poza sporadycznymi razami w lecie. Ale też muzyki mniej. Wnioskuję też, że Jacek i Andrzej nie zawsze byli wielkimi fanami maminych obiadów i kaset, które im kupowała. Pod balkonami było zawsze kilka drzewek i krzaczków i jak Mama rzucała mi coś przed balkon, to można było zobaczyć wszelkie odrzuty. Kasety, wijąca się taśma po krzakach, gazety, ale zdarzał się też schabowy.

_________________

Kiedy tylko w moich snach
Ktoś podnosi na mnie głos
Jak wytresowany pies
Kuląc się czekam na cios


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 27 października 2015 20:06:50 
(-)


Ostatnio zmieniony śr, 27 lipca 2016 18:57:05 przez chewbacca, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 
PostWysłany: wt, 27 października 2015 22:22:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 15:34:22
Posty: 13497
Skąd: Poznań
Serdelek , co za wpis! :) Przypomina mi trochę Pilcha...

_________________
ach, jaki dziwny świat!
moralność jak przekleństwo
czas, który jest smutkiem
świat, który nie jest światem!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 27 października 2015 23:01:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 20877
Dziś trochę posprzątałem nasz balkon, na którym zalegało ostatnio przemnóstwo śmieci poremontowych. Żeby nie było, nie wyrzuciłem ich do pojemników na segregowane ;-) Ale gruz, co go mieliśmy, to już wyrzuciliśmy do gruzowiska, natomiast to takie różne popierdółki... ale wywaliłem do zwykłego śmietnika. Który nomen omen u nas też pod kluczem - ale przeciwnie, niż tu piszecie, u nas pod kluczem jest altana ze zwykłymi śmieciami a segregowane stoją luzem. I bardzo dobrze, bo jest lepszy do nich dostęp. Natomiast to kluczenie altanek od dawna bardzo mnie denerwuje. Czemu ono służy? Ja sobie tłumaczyłem, że temu, żeby bezdomni tam nie spali i sikali :roll:

wuka pisze:
.Kaj on jest. Specjalnie niy biere felefonu..A co jo to jestech strażnik teksasu ,żeby zaś czekała do piontej..
..Dobra już ida..Chopy po co jo żech sie żynił..
Na ławeczce scena.

wuka, scena bardzo mi się podoba, mi się od razu odtwarzają głosy mówiące tym językiem... :D
Ale jedno, co nie rozumiem, to kto tu do kogo mówi. Przecież to pierwsze to jest babka, nie? A to drugie brzmi jak jej mąż, którego w końcu namierzyła i musi iść do domu, jak koledzy dalej siedzą i piją piwo ;-)
Ale to oni by musieli być w dwóch różnych miejscach, więc coś się nie zgadza.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 27 października 2015 23:11:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:43:51
Posty: 3056
Skąd: z Trawberry Fields
Łe, Crazy, proste - przez okno go wołała :D


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 27 października 2015 23:30:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 20 października 2008 17:48:09
Posty: 6209
wpis Serdelka czytałem z niedowierzaniem
jak opowieść grozy

_________________
J 14,6


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 27 października 2015 23:35:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 17:38:41
Posty: 7659
Skąd: Statek Burz
A mi opowieść Serdelka brzmi aż nadto znajomo. :wink:

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 28 października 2015 01:19:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 30 sierpnia 2005 16:42:53
Posty: 726
Skąd: z pomieszania win ...
Crazy pisze:
Natomiast to kluczenie altanek od dawna bardzo mnie denerwuje. Czemu ono służy? Ja sobie tłumaczyłem, że temu, żeby bezdomni tam nie spali i sikali

U mnie się mówi, że podobno po to, by ludzie z domków jednorodzinnych nie podrzucali swoich śmieci, ludzie z lokali usługowych nie podchodzących pod rejon. Ma to też niby zapobiegać podpaleniom.
PS. W rodzinie był też pies Myszka. Zabiedzony, smutny kundelek. Pies istniał w naszej świadomości od zawsze i żył jeszcze jak już wszyscy byliśmy dawno po liceum. Istniała teoria, że Myszka może pobić rekord Guinnessa jeśli chodzi o ilość przebytych wiosen. Potem, jak jej już nie było, to nikt nie wiedział co, kiedy i dlaczego. Zniknęła w ten sam sposób co bracia. Może jeszcze gdzieś tam jest? Ojciec z biegiem lat też odleciał. Kiedyś pytał, czy jest list do niego, bo uważał, że jestem listonoszem. Jestem z dość dużego, choć stosunkowo młodego blokowiska. W okresie wspomnianej popularności Ich Troje szczególnie Jacek częściej bywał na dworze, a potem zapadał się pod ziemię. Mama płakała w oknie, że miał klapki z Kuboty i spodenki z Teksasu i że przecież wyszedł tylko na chwilę. Zawsze z całą grupą dzieciaków chodziliśmy go szukać. Jacek zawsze podawał rękę na przywitanie, był też dość kochliwy, więc i opowiadał - najczęściej o niejakiej Agnieszce. Wraz z końcem discopolowej ery, skończył się pewien rozdział. Potem gdzieś, ta rzeka dzieciństwa się rozlała, ludzie się pochowali i zaczęła się era internetu.
Mój Tato, wielki fan Pink Floyd twierdził też, że jest systematycznie terroryzowany disco polo. Gdy w drugiej klasie podstawówki, w wakacje trafiłam do szpitala na zapalenie opon mózgowych przez około 3 dni byłam sama. Potem, dostałam do pokoju 8 lat starszą dziewczynę, wielką fankę Boys. Okno zawsze było otwarte, a na parapecie boom box. Na do widzenia dostałam nawet od niej kasetę. Potem, kilka lat później po powrocie z kolonii z bratem terroryzowaliśmy go piosenką Jedziemy po zioło (ktoś pamięta?). Nie wiedział, że najgorsze jeszcze przed nim. Wkrótce mój brat stał się nastolatkiem, zainwestował w głośniki i nie wahał się ich użyć. Był też na etapie - najpierw jakichś ckliwych miłosnych piosenek (to było w sumie urocze), ale potem przerzucił się na nizinny hip hop z blokowisk i dość długo go trzymało.

_________________

Kiedy tylko w moich snach
Ktoś podnosi na mnie głos
Jak wytresowany pies
Kuląc się czekam na cios


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 28 października 2015 23:20:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 17:29:27
Posty: 3528
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Serdelle! Co za wspaniałe historie!! Wspomniany przez Arasa Pilch się chowa! :brawa: :)

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

Wszystkie prawdziwe ścieżki prowadzą przez Góry.

Zawsze mieć dojrzałe jagody do jedzenia i słoneczne miejsce pod sosną, żeby usiąść.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 30 października 2015 00:45:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 17 lutego 2007 10:03:24
Posty: 16848
otoKarbalcy pisze:
e, Crazy, proste - przez okno go wołała :D

Crazy pisze:
Ale jedno, co nie rozumiem, to kto tu do kogo mówi. Przecież to pierwsze to jest babka, nie? A to drugie brzmi jak jej mąż, którego w końcu namierzyła i musi iść do domu, jak koledzy dalej siedzą i piją piwo ;-)

..łona po chopa prziszła ze psym :) na ta ławka..

_________________
..Ty się tym zajmij..


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 17 lutego 2016 21:51:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 17:38:41
Posty: 7659
Skąd: Statek Burz
Tym razem usłyszane nie z balkonu, a w tramwaju, ale nie będę nowego tematu otwierać. :wink:

Jakaś dziewczyna, gada z kimś przez telefon:

- Jak ja mam cię już dosyć! Wezmę i przyjdę z baseballem! Różowym ze srebrnymi cekinami! I walnę cię nim w łeb!

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 17 lutego 2016 22:02:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 17 lutego 2007 10:03:24
Posty: 16848
:) to może i pluszowy ten kij...

_________________
..Ty się tym zajmij..


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 17 lutego 2016 22:20:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 marca 2007 20:38:56
Posty: 1131
Skąd: Słupsk
Kiedyś lata temu byłam na koncercie zespołu Kombajn do Zbierania kur po wioskach i jedyne co zapamiętałam to ten tekst:
"Więc pokaż mi drogę bez prawa jazdy
Pie****** mnie w głowę wełnianym młotkiem"

;)

_________________
Polski ziemniak jest skarbnicą witaminy C


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 75 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group