Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest czw, 13 grudnia 2018 20:12:45

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 104 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 04 czerwca 2005 22:44:27 

Rejestracja:
sob, 04 grudnia 2004 17:43:03
Posty: 553
Kult - urodziny radia WaWa - marzec 2005 (Stodoła)
Armia - 20 urodziny zespołu - styczeń 2005 (Stodoła)
Daab - kwiecień 2005 (Stodoła)
Indios Bravos - styczeń 2005 (Stodoła)
Pidżama Porno - wrzesień 2004 (Proxima)
Kazik Staszewski - Piosenki Toma Waits`a - marzec 2003 (Sala Kongresowa)

jakoś tak to wygląda :)

_________________
www.pozarmoskwy.art.pl
www.lubiejewski.art.pl


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 14 czerwca 2005 20:33:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21080
Przy okazji wpisu w 'tego słucham' przypomniało mi się, żeby uwiecznić w tym wątku wspaniały koncert, na którym byłem ongiś w mieście Zakopane.

Była taka formacja, raczej efemeryczna zresztą, pod hasłem "Namysłowski z góralami". Namysłowski to Namysłowski, klasa sama dla siebie - ale jaki miał wtedy zespół! Czterech muzyków, którzy w swoim czasie (a nie wiem, czy przypadkiem nie właśnie w tamtym czasie!) byli numerem jeden na swoim instrumencie w ankietach Jazz Forum.
Na fortepianie grał tam dopiero wshodzący jako gwiazda Leszek Możdżer, a w sekcji zasiadali Z.Wegenhaupt i C.Konrad. Więc skład ekstra-mocny.

I dokooptowali sobie kapelę góralską, autentyk to był, żadna cepelia.

I wykombinowali sobie repertuar mieszany. Niektórzy trochę narzekali, że jazzmeni sobie a górale sobie. W sumie trochę w tym racji było, bo formuła była generalnie taka, że utwór zaczynał się od jakichś góralskich zagrywek na ichnich gęślach, ew. grał je Namysł na saksofonie (co dawało efekt świetny), po czym zespół jazzowy przejmował temat i rozwijał go już typowo improwizacyjnie. Na koniec na ogół wracało do górali w jakiejś tam formie. Niby rzeczywiście te środki utworów były zupełnie w innym klimacie.

Ale mi to jakoś pasowało. Po pierwsze górale całkiem nieźle swingowali ;-) i późniejsze pogrywanie jazzmenów rózniło się bardziej aranżacja niż czymkolwiek innym. Po drugie jazzmeni przeplatali w tym, co grali motywy góralskie i to słychać. Po trzecie, kilka razy udało się dokonać mikstury jednego z drugim w sposób iście genialny, tak że chociaż np. góral śpiewa po swojemu na tle 100% jazzowego podkładu - nie ma w tym grama dysonansu. Współbrzmi idealnie.

No więc lubię sobie tego posłuchać, ale najlepiej było na koncercie.

Byłem na ich koncercie 'w domu', czyli w Zakopanem, w jakiejś małej salce, nie pamiętam nazwy... Towarzystwo czegoś tam... w każdym razie latem 1994 to było. Salka malutka, pełna kameralność, górale wyluzowani, atmosfera prawie domowa- było wspaniale!

Jesienią tegoż roku byli tez na Jazz Jamboree. Trzeba przyznać, że wielka sala kongresowa chyba nieco chłopaków spod Tatr zmieszała, bo wyglądali jakoś nieswojo... zagrali ładnie, mam nawet na videło jakieś coś nagrane z tego koncertu. Ale nie było w tym tej swobody, która... najwyraźniej spływała spod Giewontu :-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 29 sierpnia 2007 09:18:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 26 maja 2006 19:29:43
Posty: 6498
To u mnie tak:

1.KISS 09.06.2008 Berlin
2.Metallica 06.06.2006 Berlin
3.Black Sabbath 20.06.2007 Katowice
4.Roger Waters 07.06.2002 Warszawa
5.Rammstein 21.02.2005 Katowice
6.Peter Gabriel 30.05.2003 Poznań
7.Armia 14.04.2007 Poznań
8.Canned Heat 20.10.2007 Poznań
9.Blues Solution 10.12.2009 Poznań
10.SBB 16.11.2007 Poznań

I oto taka najściślejsza czołówka :D w normalnych warunkach powinien się tutaj znaleźć jeszcze pierwszy Dream Theter, ale jestem na ten zespół w ostatnim czasie bardzo obrażony w związku z czym...nima.

Aha i jeszcze rozczarowania....
Dream Theater 12.06.2007, Ozzy Osbourne 26.06.2007, Dżem grudzień 2006(dokładną datę urwano....)
I to po tych koncertach przestałem słuchać zarówno Dżemu jak i Dreamów...Ozziemu wybaczyłem z racji wieku...


Ostatnio zmieniony pt, 11 grudnia 2009 10:21:15 przez MAQ, łącznie zmieniany 7 razy

Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 29 sierpnia 2007 09:30:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 19 listopada 2004 15:47:56
Posty: 11147
MAQ - jeden nieudany koncert - a artysta jest już u ciebie skończony??

właśnie próbowałem znaleźć swój wpis w tym temacie - no i zauważyłem że jest on z 2005 roku,,, niby 2 lata, a czuję że jestem jakby o dziesięć lat koncertowych dalej,,,

_________________
Więc dokąd, dokąd ta wędrówka
Posmutniał król i zadął w róg
Przeciwnik straszy, pielgrzym idzie
A pyta zawsze Bóg


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 29 sierpnia 2007 09:34:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 26 maja 2006 19:29:43
Posty: 6498
to jeszcze zależy od skali tego zjawiska...tamte koncerty było po prostu tragiczne....

_________________
http://freemusicstop.com


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 15 września 2007 10:42:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 27 marca 2007 17:43:40
Posty: 31
Zdecydowanie najlepszy Cracow Klezmer Band w Synagodze Tempel rok 2000-wspaniały wieczór poezji i muzyki.
Zawsze - Szalom na Szerokiej.

_________________
SMUTEK MI SERCE ZJADŁ...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 01 października 2007 17:15:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 10 marca 2007 11:18:31
Posty: 3575
Skąd: nigdzie
1. 2tm2,3 - na Frańciszkańskich Spotkaniach Młodych na Kalwarii Pacławskiej w Sierpniu tego roku. Czad totalny!!! Cały czas darłem ryja i machałem dyńką na zmianę ze skakaniem. 3 dni bolała mnie szyja, straciłem głos na dwa dni a nogi mnie zaczęły boleć na następny dzień gdy grałem sobie kawałki z dnia poprzedniego :)
2. Stare dobre małżeństwo - Dynów, tydzień temu. Łezka się kręci (na koncercie też się kręciła). Niesamowity klimat, cały nowy album zagrali, no i oczywiście stare "hity". Konert genialny!
3. Kult - Rzeszów, trasa październikowa 2006. No co tu pisać...... Po prostu kult.

_________________
....więc czekać musisz na wczorajszy dzień....


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 02 października 2007 11:55:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 02 października 2006 12:09:41
Posty: 2805
Skąd: f'karium
1. U2 Vertigo Tour 2005 - Chorzów, Stadion Śląski - bezapelacyjnie koncert życia-długo wyczekiwany i "wyśniwany" (w tym miejscu - dzieki MOFO! :piwo: )

_________________
tory wyjeżdżają z lasu a tam...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 05 października 2007 18:29:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 17 lutego 2007 09:03:24
Posty: 16912
Republika - Katowice Spodek ,złota płyta za "Nieustanne tango"- 1984 r.?
Obywatel G.C. - Katowice Spodek - koncert promujący płytę "Tak tak"-1988 r.?
Armia Hala Parkowa Katowice,parę dni póżniej katowicki Spodek W ramach Festiwal Kultury Studentów PRL 1987?
Generalnie wiele koncertów polskich kapel: Kult,Tilt,L.Janerka ,Voo Voo...
W latach 80 jedynym właściwie miejscem w Katowicach gdzie odbywały się koncerty zespołów rockowych był Spodek... Koncertów było jak na lekarstwo.Gwiazd zagranicznych prócz zespołow heavy metalowych praktycznie w ogóle.Pozostawał jeszcze klub studencki Akant( na ul. Teatralnej) z malutką salką, z nagłośnieniem chyba miliona decybeli,wszczynającymi burdy skinami i strasznymi cenami biletów (grali tam między innymi Wańka Wstańka and The Ludojades,Voo Voo).
Posucha koncertowa w owych zamierzchłych czasach panowala straszna....... Nie to co dzisiaj.... Tylko jakoś odnoszę twrażenie ,że w latach 80 młodzież muzykująca,miała wiele wiecej do powiedzenia niz tworząca obecnie..... :cry: ..... Ale tak pewnie tylko mi się wydaje...... :wink:

_________________
..Ty się tym zajmij..


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 05 maja 2008 19:50:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 13 stycznia 2008 22:19:30
Posty: 4159
Skąd: Wrocław
Szukałem, ale nie znalazłem, więc zakładam, bo chyba warto.

Po niedzielnym nieudanym koncercie Dżemu odniosłem wrażenie (a zaprawdę było to odkrywcze), że koncert - nawet tego samego wykonawcy - koncertowi nierówny i można pogwiazdkować. A jak już gwiazdkować, to tylko na Najdalszej Wyspie.

Jeżeli moderatorzy nie mają nic przeciwko, to ja zaczynam..

WROCŁAW 3 maja:

COMA (*** 1/2)

Dotarłem na 3/4 gigu, bo najpierw mi nawiał autobus, a potem panowie ochroniarze mi zamknęli bramkę przed nosem, więc musiałem dookoła całej Wyspy Słodowej biec do drugiej bramki, która - uwaga - była otwarta. To, co zobaczyłem zmieniło mój sposób postrzegania Comy. Cały czas średnio lubię i z głośników lub słuchawek słuchać bym owych panów nie mógł, ale koncertowo mają moc. Bardzo energetycznie zagrali, publiczność przyjęła ich dobrze, a "co lepsze kawałki" zostały wykonane wspólnie.

Mocne cztery.

T.LOVE (****)

Nie lubię tego zespołu i powiem to bez ogródków i bez ogródek. Nie podchodzi mi ich muzyka za bardzo, nie podoba mi się zachowanie pana frontmana i... medialność zespołu.

A przyznam, że jak grali, to było miło. Ludzie się rozruszali, że zespół jest znany i gra piosenki popularne na instrumenty produkcji krajowej, to i śpiewanie wspólne było. No i łatwo pan frontman złapał kontakt z publiką. Było dobrze. Mocna czwórka.

KAZIK & BULDOG (****)

Jestem niesubiektywny, bo bardzo teraz jestem pod wpływem i Buldoga, Kazika Na Żywo i Kazika solo. W związku z czym z powyższym trudno mi podejść do występu chłodno, analitycznie... tak, jak być powinno. Ale do rzeczy:

gig był przewspaniały ;). Brakowało mi moich ulubionych kawałków KaeNŻetu, pojawiły się utwory, które swego czasu były bardzo "radiowe", moim zdaniem niepotrzebnie. Koncert odbywał się w godzinach 20-22, więc i tak zostali tylko fani, którzy znają twórczość i granie utworów, które miałyby porwać "szeroką" publikę, mijało się z celem (IMO). Można było w tym czasie zagrać coś bardziej "dla fanów" (na przykład "Kalifornię ponad wszystko" czy "Konsumenta" 8) ). I w sumie nie rozumiem, dlaczego zespół w trakcie koncertu przez dziesięć minut z okładem się stroił...

Ze względu na strojenie w trakcie koncertu, które się niemiłosiernie przeciągnęło dłużej niż powinno, ze względu na brak ulubionych kawałków, ze względu na to, że trwał występ dwie godziny i nie było żadnych bisów, to czwórka. Ale taka mocna. Byłoby więcej... ale i tak jestem nieobiektywny.

WROCŁAW 4 maja:

DŻEM (**)

Najsłabszy koncert Dżemu, na jakim byłem. Nawet ten, na którym Maciej Balcar mylił tekst, że uszy cierpły, nie był taki straszny. A to było okropne. Na koncercie nie było Adama Otręby (rytmiczna gitara), bo miał badania. Szkoda, że nikogo za niego nie zorganizowano. Oczywiście, Jurek Styczyński dawał radę, aż miło, ale jednak pusto było na scenie, gdy grał tylko jeden z braci Otrębów. Jak na koncercie w Wytwórni Filmów Fabularnych w lutym nie było Bena, to grał basista z Gangu Olsena. Jasne, ze jest różnica między drugim gitarzystą a jedynym basistą, ale jednak... pustka na scenie była nieprzyjemna.

No i pogo. Lubię pogo. Nie mam nic przeciwko pogo. CHYBA ŻE jest to banda narąbanych imbecyli, którzy przyszli na koncert tylko po to, żeby obić komuś mordę. I pogują, gdy na scenie gra zespół, mający coś do przekazania...

Szlag mnie trafiał, jak słyszałem Macieja Balcara, śpiewającego "Czy przyjmiesz mnie mój Boże, / Kiedy odejść przyjdzie czas? / Czy podasz mi swą rękę? / A może będziesz się bać?" i odpychałem od siebie pogo..

:|

P.S. Mam nadzieję, że nie było takiego wątku...

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 24 lipca 2008 14:14:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 26 maja 2006 19:29:43
Posty: 6498
a ja sobie pomyślałem, żeby wypunktować best live moments :wink:

1. kluczowa partia w Black Diamond KISS '08
2. solówka na bębnach w Time Waters '02
3. Sad But True Metallica '06
4. Riff Heaven And Hell po solówce Iommiego Black Sabbath '07

5. początek Sechnsuht Rammstein '05
6. Rad Rain Gabriel '03
7. początek Opowieści Zimowej Armia '07
8. kluczowa partia jednego z Jamów Canned Heat '07
9. początek Aqualung Jethro '04
10. solo na basie podczas Odlotu SBB '07

_________________
http://freemusicstop.com


Ostatnio zmieniony sob, 26 lipca 2008 13:43:46 przez MAQ, łącznie zmieniany 2 razy

Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 24 lipca 2008 14:38:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 18986
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
1) Monkey wznoszący na scenie toast butelką rumu, którą osobiście przemyciłem w majtach na teren koncertu - Adicts '02
2) Mensi łykający Hallsa z paczki, którą w niego rzuciłem, po tym jak stracił głos i nie mógł wydusić z gardła ani słowa - Angelic Upstarts '01
3) "Englad Belongs To Me" zagrane w momencie, kiedy dosłownie cała sala MOK-u w Podkowie Leśnej tłukła się po ryjach - Silikon Fest '99

:rabbit:

Zdrówka życzę


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 25 lipca 2008 21:36:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 16:05:18
Posty: 3731
haha,

na żywo:
1. perła dedykujący mi koncert w legnickim pubie spiż w którym na koncercie guess why (i znanego skądinąd krzysztofa zalewskiego) pojawiło się, z ekipą techniczną i pracownikami knajpy, 20 osób ? guess why 2005
2. budzy podający mi mikrofon w 2 zwrotce ciała i ducha armia 2005
3. pijany guzik upadający pod nogi tymona a potem turlający się ze sceny tribute to seattle 2005

nie na żywo:
1. ostatnia zwrotka locust star neurosis z koncertu z ozzfestu 1996 http://www.youtube.com/watch?v=fmdmnnv2NkY
2.timmy rozwalający bas http://pl.youtube.com/watch?v=2LDkb3bgbBk

i tyle


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 26 lipca 2008 00:11:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 10 marca 2007 11:18:31
Posty: 3575
Skąd: nigdzie
uznałem, że moją listę trzeba zreorganizować (choć osobiście nie lubię rankingować i gwiazdkować)
miejsce pierwsze teorytycznieniedopobicia: 2Tm2,3 na Frańciszkańskich Spotkaniach Młodych na Kalwarii Pacławskiej w Sierpniu ubiegłego roku. Jak już pisałem, czad totalny! zakonnicy w pogo :P Gadałem przed koncertem z Drężkiem, a po ze Ślimakiem :P musiał być najlepszy. No i nie zapomnę jak Budzy powiedział, że nie ma Darka i nie wie czy wyjdzie im "w obliczu aniołów" a ludzie zaczęłi drzeć się "Darek!!Darek!!Darek!!....." stałem i myślałem po co oni to krzyczą, skoro go nie ma.... a zespół cieszy :D no i gadka Budzego przed koncertem "ona była duzo wyższa od niego.... i jakieś takie dziwne imię miała... Agnieszka chyba......." :D :D poza tym miejsce iście genialne.......
miejsce drugie którenastępujepopierwszym: lao che w Rzeszowie w kwietniu tegoż roku. Całe PW, cały "gospel" z wyjatkiem "paciorka", 3 kawałki gusłowe i "groźba": cała setlista. czad niesamowity! wesoło było :wink:
miejsce trzecie którejestkolejnenaliście stare dobre małżeństwo w Dynowie, wrzesień 2007. Jak już pisałem, łezka się kręci (na koncercie też się kręciła). Niesamowity klimat, całe "tabletki ze snów" i oczywiście "stare hity które są niesmiertelne i nie przebije ich nic" miła atmosfera na koncercie i pokoncertowa, kupa znajomych i bardzo mili panowie z zespołu :wink: Niedługo sdm będzie w Przemyślu, trzeba pojechać!

no i na wyróznienie zasługuje kult w Rzeszowie z października 2006. Fajna atmosefa, bite trzy godziny koncertu i niesamowita wesołość okołokoncertowa.


WUKA70 pisze:
Tylko jakoś odnoszę twrażenie ,że w latach 80 młodzież muzykująca,miała wiele wiecej do powiedzenia niz tworząca obecnie..... ..... Ale tak pewnie tylko mi się wydaje......

niestety nie wydaje ci się..........

_________________
....więc czekać musisz na wczorajszy dzień....


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 22 sierpnia 2008 21:37:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 13:09:14
Posty: 3699
Kwadrans temu wróciłem z koncertu grupy Pospieszalskich - EMPE3 - w Pabianickim Jazz Bass Clubie.
Z całą pewnością był to koncert absolutnie na ****** !
Zagrali materiał z płyty EMPE3 + jeden utwór, który nagrali podczas wizyty w Grecji pod koniec lat 80. Na perkusji grał - uwaga MAQ ! - Apostolis Anthimos. Ten gość jest niesamowity :shock: bębni on równie dobrze, jak gra na gitarze 8) - zagrał nawet dość długą solówkę. Z Marcinem stworzyli bardzo silną i zgraną sekcję, która tworzyła tło dla popisów Mateusza i jego syna. Ponownie :brawa: - co za feeling, luz i perfekcja :) Mateo przez cały koncert był zresztą w wyśmienitym humorze - nawet wtedy gdy zapomniał tekstu piosenki :D do czego szczerze się przyznał, przepraszając Adama Nowka, który był tego tekstu autorem.
Po koncercie krótko porozmawiałem z zespołem - Mateo bardzo się ucieszył gdy zobaczył okładkę winylowej płyty 'Ze Środy na Czwartek' Voo Voo, którą dałem do podpisania. Po koncercie zakupiełm też płytę EMPE3 i solowy krążek Lakisa, przy okazji zdobywając autografy pozostałych członków zespołu.
Dawno żaden koncert nie wywarł na mej osobie takiego wrażenia.

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 104 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group