Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest czw, 15 listopada 2018 17:28:28

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 7312 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 482, 483, 484, 485, 486, 487, 488  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: pn, 28 maja 2018 19:58:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 01 października 2007 21:19:21
Posty: 5972
Skąd: Kraków
Napiłem się maślanki naturalnej z Bychawy. Milion gwiazdek i chwilowo niczego więcej do konsumpcji mi nie trzeba. ;)

_________________
Would you know my name, if I saw you in heaven ?

Mój kanał na YouTube, czyli klejenie modeli, ale nie tylko. :wink:


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 16 czerwca 2018 23:15:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 17:14:16
Posty: 6102
Skąd: z Tralfamadorii
Piekę ciasto z rabarbarem, bo co mam robić z życiem. Drożdżowe z kruszonką dla utrudnienia. :-)
Ubijam białka, a w centrum dowodzenia kuchni Brygada Kryzys, prezent koncertowy od Wuki. Fallen fallen is Babilon, trochę się chmurzy.
Mixuję żółtka z cukrem, a to wszystko za mało, za mało... Jakby tego jeszcze mało, trzeba dodać mąkę z roztopioną, wystudzoną margaryną :(.
Drożdże, ciepłe mleczko i nie ma co gadać, przeskakuję w der prozzes, bo tego się nie da wytrzymać.
Cukier waniliowy fruwa w powietrzu, i już się uśmiecham na myśl, że tego się nie da zatrzymać i tego nie da się cofnąć.:-). Okazuje się że da się, tylko że fala zabiera to co najlepsze Tylko że fala zabiera to co najlepsze.
Teraz kwaśny rabarbar i piekarnik. Włącz sobie coś, otul się w koc. Myślę o Brylewskim, że tak głupio umarł, zupełnie jak Komeda.
Zapalę jeszcze tej nocy i wpadnę w ten dół, co jest odwróconym niebem, w zieleń co czeka na brąz.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 17 czerwca 2018 10:14:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 17 lutego 2007 09:03:24
Posty: 16880
anastazja pisze:
Piekę ciasto z rabarbarem, bo co mam robić z życiem. Drożdżowe z kruszonką dla utrudnienia. :-)

..czad! To są wyśmienite wczesnoletnie ciasta! :)
Babilon upadł!

_________________
..Ty się tym zajmij..


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 14 lipca 2018 23:26:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 17 lutego 2007 09:03:24
Posty: 16880
..mortadela z patelni+kartofle+buraczki+kalafior z marchewką+kompot z jabłek i czerwonej porzeczki.

_________________
..Ty się tym zajmij..


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 15 lipca 2018 01:08:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 16:29:27
Posty: 3594
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Miałem dzisiaj potężną wpadkę kulinarną. Byłem w strasznym biegu, miałem pakowanie, wyprowadzkę z "miejsca tymczasowego zakwaterowania" i bardzo mało czasu do odjazdu. Było już koło 18, a ja nic nie jadłem od 9 rano. Pamiętałem, że w okolicy jest jakiś bardzo sensownie wyglądający burger-bar z zachęcająco wyglądającym towarem. Pobiegłem tam i zamówiłem największego dostępnego bydlaka, który nazywał się bardzo gangstersko, a mianowicie "Notorious B.I.G." :mrgreen: Niestety nie znam lokalnego języka (tylko burgery nazywały się po angielsku, ale tego języka nikt tu nie kuma), więc pokazałem palcem na pozycję w menu, poczekałem 10 minut na przygotowanie (ucieszyło mnie to nawet - znak, że "robią", a nie odgrzewają w mikrofali), zapłaciłem, odebrałem i pobiegłem do hotelu. Głodny jak dzik w lutym zatopiłem zęby w smakowicie wyglądającej piramidzie.....

WHAT THE FUCK IS THIS SHIT?!?!?!

smak potworny, coś jak karton przemielony z jakąś dziwną papką. Nic, dosłownie nic nie smakowało jak powinno. To tak jak w Muminkach, które podczas Wielkiej Powodzi zamieszkały w Domuktóryniebyłzwykłymdomem (a okazał się Teatrem). Scena to salon, kurtyna to firanka, rekwizytornia to nazwisko... Bułka to gówno, mięso to gówno, ser to gówno, sos to gówno, sytuację ratowały tylko pomidory i sałata.

Co zrobić. Wyguglałem burger bar. Okazało się, że po raz pierwszy w życiu zjadłem wegańskiego hamburgera w bezglutenowej bułce.

:zygi: :zygi: :zygi:

Dalej jestem przepotwornie głodny :(

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

Wszystkie prawdziwe ścieżki prowadzą przez Góry.

Zawsze mieć dojrzałe jagody do jedzenia i słoneczne miejsce pod sosną, żeby usiąść.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 15 lipca 2018 07:25:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 20:54:20
Posty: 6356
:lol:

Mogę sobie to rozczarowanie wyobrazić. Wybrałam się kiedyś do modnego lokalu o nazwie Krowarzywa (sama nazwa: :boom ) na wegańskiego burgera, który miał być zachwycający, a był pomyłką. Jest tyle świetnych wegedań, ale udawane burgery do nich nie należą...

_________________
Sartre was wrong. Physical pain is so much worse than prolonged emotional distress. What a hack!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 15 lipca 2018 14:22:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 16:29:27
Posty: 3594
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Hehe, jakoś żyję, ale czuję się dalej jak Marcellus Wallace po wizycie w piwnicy Maynarda, Zeda i Pokraki :(

monika pisze:
Krowarzywa


Z fajnych nazw polecam *bardzo* lokal o nazwie Gierkrówka przy trasie katowickiej - mają tam wołowinę z absolutnego topu moich doświadczeń kulinarnych (o ile coś się nie zmieniło przez rok).

monika pisze:
Jest tyle świetnych wegedań, ale udawane burgery do nich nie należą...


to jest w ogóle temat na osobny wątek. Jakkolwiek doskonale rozumiem wegetarian i sam regularnie jadam bezmięsnie, to wegaństwo to jakieś mega kalectwo - odmawianie sobie wszystkiego co ma jakikolwiek smak (jogurty, kefiry, jajka, miód, masło, lody, SERY?!?! WTF?!) zahacza o chorobę nerwową. Jak już coś, to trzeba pójść na całość i zagłębić się w H/C-dżinizm, odżywiając się wyłącznie wodą (filtrowaną), powietrzem (przez maseczkę) i światłem słońca (przez polaryzowane RayBany oczywiście).

...a przynajmniej pojechać Benignim: ze względu na pamięć po Loli zrezygnować z mięsa, a od czasu historii z dynią unikać jarzyn. Pozostanie tylko bratowa :)

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

Wszystkie prawdziwe ścieżki prowadzą przez Góry.

Zawsze mieć dojrzałe jagody do jedzenia i słoneczne miejsce pod sosną, żeby usiąść.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 16 lipca 2018 08:11:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 20:54:20
Posty: 6356
Mam podobnie - dość łatwo mogę sobie wyobrazić bycie wegetarianką, miewam zresztą takie fazy. Ale weganizm - no way.

_________________
Sartre was wrong. Physical pain is so much worse than prolonged emotional distress. What a hack!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 20 lipca 2018 21:37:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 04 lutego 2008 23:32:44
Posty: 3233
o, udało mi się zrobić już trzy razy wspominanego tu gdzieś butter chicken. Bardzo mnie wynik moich działań zadowolił. Innych konsumujących raczej też :)

_________________
I'm not crazy, M'Lynn, I've just been in a very bad mood for 40 years!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 25 lipca 2018 20:33:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 17 lutego 2007 09:03:24
Posty: 16880
wuka pisze:
..mortadela z patelni+kartofle

..znów + mizeria +zupa pomidorowa z ajlaufem..no i kompot( gruszka, brzoskwinia)

_________________
..Ty się tym zajmij..


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 25 lipca 2018 20:50:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 17:14:16
Posty: 6102
Skąd: z Tralfamadorii
Jadłam zupę pomidorową w Wąbrzeźnie z ryżem :). Był nawet kompot do drugiego dania! Co najlepsze wyboru nie było żadnego - po prostu jedyne danie dnia : pomidroowa kotlet ziemniaki surówka! !!
Potem siedzę i podchodzi kelnerka. Niusy! Nie ma już ziemniaczkóf :candle Czy mogą być frytki?
Frytki były jakieś 11 razy w tym tygodniu... Oczywiście mogą być! I przynosi porcje w rozmiarze wyżywienie na cały dzień, a rachunek za pół porcji policzyli ☺ uwielbiam małe miasteczka!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 25 lipca 2018 21:32:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 12 listopada 2004 13:02:17
Posty: 4882
Skąd: Skąd:
O, blisko byłaś, trzeba było zajrzeć! Mam leczo z cukinii. Ostre, z chilli z ogródka bratowej.

_________________
Bez zbroi wychodzić się boję.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 25 lipca 2018 21:34:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 16:29:27
Posty: 3594
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
anastazja pisze:
Co najlepsze wyboru nie było żadnego


Prawidłowo!!

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

Wszystkie prawdziwe ścieżki prowadzą przez Góry.

Zawsze mieć dojrzałe jagody do jedzenia i słoneczne miejsce pod sosną, żeby usiąść.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 26 lipca 2018 07:45:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 17 lutego 2007 09:03:24
Posty: 16880
manool pisze:
Mam leczo z cukinii. Ostre, z chilli z ogródka bratowej.

...ooooooo..u mnie króluje od kilku tygodni :)
Skończyła mi się dziś w oliwie. Znów zrobię. Cukinia dobrze smakuje jako taki sos np. do ryżu. . Fajne i lekkie jedzenie na lato.

_________________
..Ty się tym zajmij..


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 26 lipca 2018 08:22:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 12 listopada 2004 13:02:17
Posty: 4882
Skąd: Skąd:
Ja to leczo jem właśnie z ryżem lub kaszą. Korzystam z tego, że rodzina wyjechała, bo poza mną nikt tego nie jada, więc zrobiłam na cztery dni i mam radość.

_________________
Bez zbroi wychodzić się boję.


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 7312 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 482, 483, 484, 485, 486, 487, 488  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group