Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pn, 18 stycznia 2021 03:10:41

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3076 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 206  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 25 sierpnia 2005 21:27:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 20:54:20
Posty: 6586
fajne!
się skojarzyło mi z Barańczakiem, już tu wspomninanym:

"Honey - I'm home"
"Miodzie - jestem domem!"

_________________
Kto powołał na dyrektora Trójki człowieka, który nie rozumie pytania 'kto'?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 25 sierpnia 2005 21:30:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 20:54:20
Posty: 6586
Przeczytam! Jeśli ma coś wspólnego z tym wątkiem, to zapewne warto! :D
(wspomniałeś o tłumaczach...)

_________________
Kto powołał na dyrektora Trójki człowieka, który nie rozumie pytania 'kto'?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 26 sierpnia 2005 10:41:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 20:54:20
Posty: 6586
A teraz joke do zweryfikowania przez Aviatora i Peta ;)

Po każdym locie, piloci linii lotniczych są zobowiązani do wypełnienia kwestionariusza nt. problemów technicznych, napotkanych podczas lotu. Formularz jest następnie przekazywany mechanikom w celu dokonania odpowiednich korekt. Odpowiedzi mechaników są wpisywane w dolnej części kwestionariusza, by umożliwić pilotom zapoznanie się z nimi przed następnym lotem. Nikt nigdy nie twierdził, że załogi naziemne i mechanicy są pozbawieni poczucia humoru.

PROBLEM: Lewa wewnętrzna opona podwozia głównego niemal wymaga wymiany.
ODPOWIEDŹ MECHANIKÓW: Niemal wymieniono lewą wewnętrzną oponę podwozia głównego.

PROBLEM: Przebieg lotu próbnego OK. Jedynie układ automatycznego lądowania przyziemia bardzo twardo. ODPOWIEDŹ MECHANIKÓW: W tej maszynie nie zainstalowano układu automatycznego lądowania.

PROBLEM: Coś się obluzowało w kokpicie.
ODPOWIEDŹ MECHANIKÓW: Coś umocowano w kokpicie.

PROBLEM: Martwe owady na wiatrochronie.
ODPOWIEDŹ MECHANIKÓW: Zamówiono żywe.

PROBLEM: Autopilot w trybie 'utrzymaj wysokość' obniża lot 200 stóp/minutę.
ODPOWIEDŹ MECHANIKÓW: Problem nie do odtworzenia na ziemi.

PROBLEM: Ślady przecieków na prawym podwoziu głównym.
ODPOWIEDŹ MECHANIKÓW: Ślady zatarto.

PROBLEM: Poziom DME niewiarygodnie wysoki.
ODPOWIEDŹ MECHANIKÓW: Obniżono poziom DME do bardziej wiarygodnego poziomu.

PROBLEM: Zaciski blokujące powoduja unieruchamianie dźwigni przepustnic..
ODPOWIEDŹ MECHANIKÓW: Właśnie po to są.

PROBLEM: Uklad IFF nie działa.
ODPOWIEDŹ MECHANIKÓW: Uklad IFF zawsze nie działa kiedy jest wyłączony.

PROBLEM: Przypuszczalnie szyba wiatrochronu jest pęknięta.
ODPOWIEDŹ MECHANIKÓW: Przypuszczalnie jest to prawda.

PROBLEM: Brak silnika nr 3.
ODPOWIEDŹ MECHANIKÓW: Silnik znaleziono na prawym skrzydle po krótkich poszukiwaniach.

PROBLEM: Samolot śmiesznie reaguje na stery.
ODPOWIEDŹ MECHANIKÓW: Samolot upomniano by przestał, latał prosto i zachowywał się poważnie.

PROBLEM: Radar mruczy.
ODPOWIEDŹ MECHANIKÓW: Przeprogramowano radar by mówił.

PROBLEM: Mysz w kokpicie.
ODPOWIEDŹ MECHANIKÓW: Zainstalowano kota.

_________________
Kto powołał na dyrektora Trójki człowieka, który nie rozumie pytania 'kto'?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 26 sierpnia 2005 11:01:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 20:53:47
Posty: 4080
Skąd: Chełm (k. Mistycznego Miasta Lublina) - Warszawa (Stacja Ursynów)
:):):):):):):):):) czaaaaaaaaaad.....

_________________
kocham cię
kocham cię
śmierć w Wenecji
miłość w Warszawie

Obrazek
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 26 sierpnia 2005 11:25:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 19729
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
To ja pozwole sobie pociagnac temat lotniczy

Zapisy autentycznych (podobno) rozmów między wieżą kontroli lotów a pilotami.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Podczas podjazu załoga lotu US Air do Fort Lauderdale źle skręciła i w
rezultacie stanęła nos w nos z samolotem United 727.
Zirytowany damski głos kontrolera złajał załogę US Air, krzycząc: “US Air 2771,
gdzie wy jedziecie? Mówiłam, że macie skręcić w prawo, na pas C! A wy
skręciliście na D! Zatrzymajcie się natychniast. Wiem, że trudno odróżnić C od
D, ale spróbujcie!

Ciągnąc swoją tyradę do zakłopotanej załogi, krzyczała histerycznie: Boże,
wszystko popieprzyliście! Całe wieki zajmie odkręcanie tego! Zostańcie, gdzie
jesteście i nie ruszajcie się zanim nie powiem! Oczekujcie instrukcji do
podjazdu za jakieś pół godziny; chcę żebyście jechali dokładnie gdzie wam
wskażę, kiedy wskażę i jak wam wskażę! Zrozumieliście, US Air 2771?

“Tak jest, proszę pani” odpowiedziała pokornie załoga. Oczywiście na
częstotliwości kontroli naziemnej zapadła śmiertelna cisza. Nikt nie chciał
ruszać zirytowanej pani z kontroli naziemnej w jej obecnym stanie. W każdym
kokpicie wzrastało napięcie. I wtedy nierozpoznany pilot złamał tę ciszę,
pytając: “Czy ja nie byłem kiedyś z tobą żonaty?”

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

DC-1- miał bardzo daleką drogę hamowania po wylądowaniu z powodu nieco za dużej
prędkości przy podejściu.
Wieża San Jose: "American 751 skręć w prawo na końcu pasa, jeśli się uda. Jeśli
nie, znajdź wyjazd “Guadeloupe” na autostradę nr 101 i skręć na światłach w
prawo, żeby zawrócić na lotnisko.”

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

American 702:”Wieża, American 702 przełączamy się na Odloty. Jeszcze jedno: po
tym, jak się podnieśliśmy widzieliśmy jakieś martwe zwierzę na końcu pasa.”

Wieża: “Continental 635, macie pozwolenie na start, przejdzcie na Odloty na
124,7. Słyszeliście co mówił American 702?”

Continental 635: "Continental 635, pozwolenie na start, odebrane, i tak,
słyszeliśmy American 702 i juz zawiadomiliśmy naszą firmę cateringwą”

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Niemieccy kontrolerzy lotu na lotnisku we Frankfurcie należą do niecierpliwych.
Nie tylko oczekują, że będziesz wiedział, gdzie jest twoja bramka, ale również,
jak tam dojechać, bez żadnej pomocy z ich strony.
Tak więc z pewnym rozbawieniem słuchaliśmy (my w Pan Am 747) poniższej wymiany
zdań między kontrolą naziemną lotniska frankfurckiego a samolotem British
Airways 747 Speedbird 206:

Speedbird 206: "Dzień dobry, Frankfurt, Speedbird 206 wyjechał z pasa
lądowania."

Ground: "Guten Morgen. Podjedź do swojej bramki."

Wielki British Airways 747 wjechał na główny podjazd i zatrzymał się.

Kontrola naziemna: "Speedbird, wiesz gdzie masz jechać?"

Speedbird 206: "Chwilę, Kontrola, szukam mojej bramki."

Kontrola (z arogancką niecierpliwością): "Speedbird 206, co, nigdy nie byłeś we
Frankfurcie!?"

Speedbird 206 (z zimnym spokojem): A tak, byłem, w 1944. W innym Boeing, ale
tylko żeby coś zrzucić. Nie zatrzymywałem się tutaj"

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Mechanik z Pan Am 727 czekając na pozwolenie na start w Monachium, usłyszał co
ponizej:

Lufthansa (po niemiecku): Kontrola, podajcie czas pozwolenia na start.

Kontrola (po angielsku): Jeżeli chcesz odpowiedzi, musisz pytać po angielsku.

Lufthansa (po angielsku): Jestem Niemcem, w niemieckim samolocie, w Niemczech.
Dlaczego mam mówić po angielsku?

Nierozpoznany głos (z pięknym brytyjskim akcentem): Bo przegraliście tę
cholerną wojnę!

------------------------

Wieza: Żeby uniknąć hałasu, odchylcie kurs o 45 stopni w prawo.
Pilot: Jaki hałas możemy zrobic na wys. 35000 stóp?
Wieza: Taki kiedy wasz 707 uderzy w tego 727, którego macie przed sobą...

Wieza: Jesteście Airbus 320 czy 340?
Pilot: Oczywiście, że Airbus 340.
Wieza: W takim razie niech pan bedzie łaskaw właczyć przed startem pozostałe
dwa silniki.

Pilot: Dzień dobry Bratysławo.
Wieza: Dzień dobry. Dla informacji - mówi Wiedeń.
Pilot: Wiedeń?
Wieza: Tak
Pilot: Ale dlaczego, my chcieliśmy do Bratysławy.
Wieza: OK w takim razie przerwijcie ladowanie i skręćcie w lewo...

Pilot: Alitalia, ktoremu piorun wyłączył pół kokpitu: "Skoro wszystko
wysiadło, nic juz nie dziala, wysokosciomierz nic nie pokazuje...."
Po pieciu minutach nadawania odzywa sie pilot innego samolotu: "Zamknij sie,
umieraj jak mężczyzna"

Pilot: Mamy mało paliwa. Pilnie prosimy o instrukcje...
Wieza: Jaka jest wasza pozycja. Nie ma was na radarze.
Pilot: Stoimy na pasie nr 2 i juz cała wieczność czekamy na cysterne.

Pilot: Prosimy o pozwolenie na start.
Wieza: Sorry, ale nie mamy waszego planu lotu, dokąd lecicie?
Pilot: Do Saltzburga, jak w każdy poniedzialek...
Wieza: DZISIAJ JEST WTOREK
Pilot: No to super, czyli mamy wolne...

Wieza: Wasza wysokosc i pozycja?
Pilot: Mam 180 cm wzrostu i siedzę z przodu po lewej...

Wieza: Macie dosc paliw czy nie?
Pilot: Tak
Wieza: Tak, co?
Pilot: Tak, proszę pana.

Wieza: Podajcie oczekiwany czas przylotu.
Pilot: Wtorek by pasował....

:)


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 26 sierpnia 2005 21:31:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 01:30:24
Posty: 472
Skąd: Stepanakert
monika pisze:
Po każdym locie, piloci linii lotniczych są zobowiązani do wypełnienia kwestionariusza nt. problemów technicznych, napotkanych podczas lotu. Formularz jest następnie przekazywany mechanikom w celu dokonania odpowiednich korekt. Odpowiedzi mechaników są wpisywane w dolnej części kwestionariusza, by umożliwić pilotom zapoznanie się z nimi przed następnym lotem. Nikt nigdy nie twierdził, że załogi naziemne i mechanicy są pozbawieni poczucia humoru.


ja to widziałem z adnotacją, że to są oryginały z jakiejś małej linii lotniczej - która w całej swojej historii nie miała żadnego wypadku ani poważniejszej awarii
:D

_________________
Już niedługo nadejdzie taki czas, że za brak orgazmu będą karać nas...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 27 sierpnia 2005 13:00:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 18:09:25
Posty: 6873
Skąd: z Nepalu
Wczoraj słyszałem dobry dowcip o Michale Wiśniewskim...

Jaki kraj taki Marilyn Manson...


:D :D :D :D :D :D :D

_________________
Auto, winda, kibel, molo
Ławka, kino,basen, szkoła


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 27 sierpnia 2005 22:27:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:33:35
Posty: 4698
ja jeszcze chciałem nawiązać do dowcipu Boskiego, który bardzo mi się podobał; oto jego... re-make:

Zawziął się w sobie przejazd kolejowy i udał się w pieszą wycieczkę po kraju. Szed dugo i szczęśliwie, aż zaszed do miasteczka N. Tam zmęczony przycupnął, ale już wyszedł mu naprzeciw Zacny Burmiszcz N.:

- Dobry człowieku - zagadnął Burmiszcz. - Czy nie zechciałbyś u nas przenocować?
- Ależ dziękuję - odpowiedział Zapytany. - Jestem tylko przejazdem.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 27 sierpnia 2005 22:28:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 20:54:20
Posty: 6586
:lol:

_________________
Kto powołał na dyrektora Trójki człowieka, który nie rozumie pytania 'kto'?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 28 sierpnia 2005 00:48:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 20:53:47
Posty: 4080
Skąd: Chełm (k. Mistycznego Miasta Lublina) - Warszawa (Stacja Ursynów)
http://gadugadu.blog.pl/

ten sajt to jeden wielki joke.... nie zawsze na poziomie, ale ubaw raczej gwarantowany....

_________________
kocham cię
kocham cię
śmierć w Wenecji
miłość w Warszawie

Obrazek
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 28 sierpnia 2005 18:46:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 18:09:25
Posty: 6873
Skąd: z Nepalu
Raz, ni w pięć ni w dziewięć przyszedł bocian do chirurga i mówi:
- Chcę być orłem!
- Słuchaj bociek - mówi doktor - tego się nie da zrobić, ale dam ci radę: Zapisz się na siłownię, bierz sterydy, przypakujesz i będziesz wyglądał jak orzeł...
Bocian wziął się za siebie - pakował, koksował i faktycznie z dnia na dzień jego nogi, szyja a także dziób stawały się coraz masywniejsze i krótsze, wątła klata robiła się coraz szersza, tyłek coraz bardziej napięty. Bocian z zadowoleniem przyglądał się sobie w lustrze: - Mmmm... - mruczał - przystojniaczek... jak ten, no... Bielik albo i lepiej, ho ho ho...
W końcu nadszedł ten wspaniały, wymarzony dzień. Wieczorem odpicował pióra, wyglancował dziób, a następnie udał się do ekskluzywnego klubu zarezerwowanego tylko dla orłów. Z impetem wparzył do środka i zakrzyknął:
- Kelner! Dwie sety ale już!!
W klubie zapadła cisza, orły spoglądały po sobie nieco zmieszane. Tymczasem kelner obrzucił wzrokiem masywną postać w drzwiach i spokojnie odparł:
- To jest klub dla orłów, wypierd*laj gąsior!




- Kochanie! Gdzie jest Piotruś?
- Na podwórku, a czemu pytasz?
- Och! To może się teraz troszkę zabawimy co?
- To jest myśl! Włączaj komputer!



Przyszedł na pocztę Roman Giertych wypłacić pieniądze z konta, ale zapomniał dowodu. Kasjerka tłumaczy:
- Nie mogę wypłacić pieniędzy, dopóki nie udowodni mi Pan swojej tożsamości.
- No jak to? Ja jestem Roman Giertych, Liga Polskich Rodzin, komisja śledcza...Niech się Pani zapyta kogo bądź!
- Ponieważ nie ma Pan przy sobie dowodu, niech Pan w jakiś inny sposób potwierdzi swoją tożsamość - zgadza się kasjerka.
- A niby w jaki sposób? - pyta zdziwiony.
- Kilka dni temu w takiej samej sytuacji był poseł Lato. Zagrał z naczelnikiem w piłkę i wypłaciłam mu pieniądze bez problemów, poseł Gabriel Janowski odtańczył kazaczoka sejmowego i także otrzymał przelew bez dowodu...Niech Pan także coś wymyśli...
Roman Giertych podrapał się po głowie, zamyślił się, zapadł w siebie z wyjątkowo nawet jak na niego inteligentnym spojrzeniem. Po dłuższej chwili odzywa się do kasjerki:
- Wie Pani, same głupoty mi w tej chwili przychodzą do głowy...
- Wspaniale pośle Giertychu! Wspaniale!!! Wypłacić Panu w drobnych czy bez różnicy?



- Znalazłem fifkę pod szafą! Kiedy ty skończysz z narkotykami?
- Jakie narkotyki! Uwierz mi, od kiedy ciebie poznałem zmieniłem się, zerwałem ze swoja przeszłością, jesteś jedyną którą kocham...
- Jestem twoim ojcem!



Blondynka w samolocie zajeła miejsce pewnej pani, ta zwraca jej uwagę:
- Przepraszam to moje miejsce.
Blondynka nic.
- Przepraszam to moje miejsce!
Blondynka nic.
Zdenerwowana kobieta idzie do pilota i mówi mu jaka jest sprawa, ten podchodzi do blondynki. Po chwili odzszedł, a blondynka przesiadła się. Kobieta pyta się pilota jak on to zrobił. Pilot odpowiada:
- Powiedziałem jej, że to miejsce nie leci na Karaiby.



Dwie blondynki wybrały się w podróż pociągiem i na drogę wzięły banany. Gdy jedna z nich zaczęła jeść pociąg wjechał do tunelu:
- Ugryzłaś już swojego banana? - pyta przerażona koleżankę.
- Nie, jeszcze nie, a co?
- To nie zaczynaj, bo ja ugryzłam i oślepłam.

_________________
Auto, winda, kibel, molo
Ławka, kino,basen, szkoła


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 29 sierpnia 2005 07:10:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 15289
Skąd: Poznań
Pewne amerykanskie malzenstwo, w którym mezczyzna nie mógl niestety miec dzieci, postanowilo skorzystac z uslug tzw. zastepczego ojca. Po dokonaniu wszelkich niezbednych ustalen i formalnosci malzonek wyszedl na golfa, zostawiajac zone w oczekiwaniu na przybycie specjalisty. Przypadek sprawil, ze w tym samym dniu w miasteczku zjawil sie objazdowy fotograf, specjalizujacy sie w zdjeciach dzieci. Zadzwonil do drzwi w nadziei na zarobek.
- Dzien dobry, madame, ja jestem...
- Alez wiem , oczekiwalam pana - odpowiada kobieta i prowadzi go do srodka.
- Ooo, doprawdy? - zdziwil sie fotograf. - Ja, widzi pani, specjalizuje sie w dzieciach...
- Wspaniale, wlasnie o to chodzilo mezowi i mnie. - mówi kobieta i po chwili pyta sploniona z emocji: - To gdzie zaczniemy?
- No cóz - odpowiada fotograf - mysle, ze moze pani zdac sie zupelnie na mnie. Mam duze doswiadczenie. Z reguly zaczynam w kapieli, tak ze dwa - trzy razy, pózniej zwykle ze dwie pozycje na kanapie,w fotelu i z pewnoscia pare w lózku. Nieraz doskonale efekty osiaga sie na dywanie w salonie... Naprawde mozna sie wyluzowac..
Dywan w salonie... - Mysli kobieta. - Nic dziwnego, ze mnie i Harryemu nic nie wychodzilo...
- Droga pani, nie moge gwarantowac, ze kazde bedzie udane. - kontynuuje fotograf. - Ale jezeli wypróbuje sie kilkanascie pozycji, jezeli strzele z szesciu - siedmiu róznych katów, wówczas jestem pewien, ze bedzie pani zadowolona z rezultatu... Kobieta z wrazenia zaczela wachlowac sie gazeta, a facet nawija dalej: - Musi sie pani równiez liczyc z tym, ze w tym zawodzie, podczas roboty, czlowiek caly czas jest w ruchu.Krece sie tu i tam, wchodze i wychodze nieraz kilkanascie razy w ciagu minuty, ale prosze mi wierzyc, ze rezultaty mojej pracy rzadko zawodza oczekiwania...
Kobieta usiadla przy otwartym oknie, spocona z wrazenia...
- Ha! A zeby pani widziala, jak wspaniale wyszly mi pewne blizniaki! Zwlaszcza biorac pod uwag etrudnosci, jakie ich matka robila mi przy wspólpracy...
- Taka byla trudna? - spytala mdlejacym glosem kobieta.
- Straszliwie... Zeby uczciwie zrobic robote, musielismy pójsc do parku. Ale byl cyrk! Ludzie tloczyli sie dookola ze wszystkich stron, zeby zobaczyc mnie w akcji... TRZY GODZINY! Prosze sobie tylko wyobrazic: TRZY GODZINY ciezkiej fizycznej pracy! Matka caly czas sie darla tak glosno, ze z trudem moglem sie skoncentrowac. W koncu musialem sie spieszyc, bo zaczynalo sie robic ciemno. Ale naprawde sie wkurzylem, kiedy wiewiórki zaczely mi obgryzac sprzet...
- Sprzet... - glos kobiety byl ledwo slyszalny. - Chce pan powiedziec, ze wiewiórki naprawde obgryzly panu... khem.. sprzet..?
- Hehehe, a skadze, polamalyby sobie zeby, twardy jest jak hartowana stal... No cóz, jestem gotów, rozstawie tylko statyw i mozemy sie zabierac do roboty.
- STATYW ?
- No a jakze, musze na czyms oprzec te armate, za ciezka jest, zeby ja stale nosic... Prosze pani! Prosze pani! Jasna cholera, ZEMDLALA


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 29 sierpnia 2005 12:22:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 19729
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
W swietle ostanich dyskursaow na temat funkcjonowania roznych systemow gospodarczych, zalaczam taki oto maly samouczek przedstawiajacy roznice w funkcjonowaniu roznych kroporacji kapitalistycznych ;)

1. Tradycyjny kapitalizm :

Masz dwie krowy - sprzedajesz jedna i kupujesz byka, stado się powiększa, rozwijasz biznes, sprzedajesz pogłowie, mleko itp.

2. Korporacja amerykańska

Masz dwie krowy, sprzedajesz jedną i zmuszasz drugą żeby dawała mleko jak cztery krowy, jesteś wielce zdziwiony jak krowa pada martwa

3. Korporacja francuska

Masz dwie krowy, strajkujesz, bo chcesz mieć trzy

4. Korporacja Japońska

Masz dwie krowy, modyfikujesz je genetycznie żeby były 10 razy
mniejsze i dawały 20 razy więcej mleka, potem robisz o tym kreskówkę,
nazywasz ją Krowkemon i sprzedajesz ja po świecie za chorą kasę

5. Korporacja Niemiecka

Masz dwie krowy, ustawiasz je tak, że dają 100 razy więcej mleka i
doją się same

6. Korporacja angielska

Masz dwie krowy, obydwie szalone

7. Korporacja włoska - mój faworyt !!! :-)

Masz dwie krowy, nie wiesz gdzie one są, robisz przerwę, żeby odpocząć
i cos zjeść

8. Korporacja rosyjska

Masz dwie krowy, liczysz je i orientujesz się, że masz cztery, liczysz jeszcze raz i dochodzisz do wniosku, że masz ich 42, liczysz jeszcze
raz i wychodzi, że masz 12, kończysz z liczeniem i otwierasz kolejną flaszkę

9. Korporacja indyjska

Masz dwie krowy - oddajesz im cześć i szacunek

10. Korporacja chińska

Masz dwie krowy i 300 osób, które je doi i hoduje, startujesz do konkursu na najlepsze gospodarstwo, największą wydajność i jakość, aresztujesz fotoreporterów, którzy chcą opublikować zdjęcia wszystkich krów

11. Korporacja izraelska

Aj waj Rebe, czemu ja tylko dwie krowy mam?

12. Korporacja polska

Nie masz żadnej krowy, ale twierdzisz, że jesteś ekspertem w ich hodowli, zatrudniasz konsultanta, żeby napisał ci projekt rozwoju przedsiębiorstwa, składasz wnioski o przyznanie dwóch krów z PHARE i jednego cielaka z SAPARD, po trzech latach czekania dostajesz tylko dwie krowy, które natychmiast oddajesz konsultantowi w ramach zaległej wypłaty. Konsultant twierdzi, że jesteś mu winny jeszcze dwie krowy i cielaka - ciągacie się po sądach


muuuuu....


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 29 sierpnia 2005 12:30:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 20:54:20
Posty: 6586
Inna wersja - krowy w roli głównej znów :D

Feudalizm
Masz dwie krowy. Twój pan zabiera ci większość mleka, ale w zamian pilnuje, by inny szlachcic ci ich nie ukradł

Socjalizm (w teorii)
Masz dwie krowy. Rząd zabiera ci obie i zamyka w oborze razem z innymi krowami. Teraz jesteś właścicielem tysięcy krów. Rząd daje ci tyle mleka, ile potrzebujesz. Masz też darmowy obornik.

Socjalizm (realny)
Masz dwie krowy. Rząd zabiera ci obie i zamyka je w oborze z innymi krowami, a ciebie i resztę posiadaczy krów w byłym kurniku (kury zdechły z braku żarcia). Dostajesz tyle mleka, ile rząd uważa, że potrzebujesz, czyli niewiele. A zresztą mleka i tak nie dowieźli. Masz też darmowy obornik, którym nawozisz wspólne pole, na którym i tak nic nie wyrośnie, bo ziarno wcześniej zgniło.

Faszyzm
Masz dwie krowy. Rząd zabiera ci obie i sprzedaje ci ich mleko. Niedużo, bo resztę zużywa do produkcji czołgów, autostrad, łuków triumfalnych czy czegoś tam.

Komunizm (teoria)
Masz dwie krowy. Sąsiad pomaga ci je - tak z dobrej woli - oporządzać i wszyscy mają duuużo mleka i są szczęśliwi.

Komunizm (w wersji ZSRR)
Miałeś dwie krowy. Siedzisz w okolicy Syberii i kopiesz kanał, którym popłynie rzeka mleka, gdy tylko zostaną opanowane przejściowe problemy w jego produkcji, które wywołali imperialistyczni sabotażyści.

Totalitaryzm
Masz dwie krowy. Wojsko zabiera ci obie i "rozwala" cię pod pustą oborą bez specjalnych powodów. Mleko zostaje zakazane. Rząd zaprzecza, że kiedykolwiek istaniały krowy.

Demokracja (typowa)
Masz dwie krowy. Twój sąsiad decyduje, kto dostanie mleko.

Demokracja (a la USA)
Gubernator obiecuje, że za niedługo będziesz miał dwie kolejne krowy, o ile na niego zagłosujesz w wyborach prezydenckich.

Demokracja (Unia Europejska)
Masz dwie krowy. Obie są szalone. Zatem UE zakazuje eksportu baraniny do Bangladeszu. Ponadto zostaje wydane 3 547 678 aktów prawnych nt. kształtu rogu typowej krowy, liczby czarnych plamek na grzbiecie, optymalnego kształtu obory itp., itd. do momentu, gdy krowy zdechną. Nie ma krów - nie ma problemów. Farmer dostaje kasę za to, że nie ma krów.

Kapitalizm
Masz dwie krowy. Sprzedajesz jedną i kupujesz byka. I albo się dorobisz, albo nie.

Anarchia
Masz dwie krowy. Chcesz je zastrzelić, lecz zanim to zrobisz, ktoś wysadza twój dom w powietrze i zabiera krowy.

Ekoland :)
Masz dwie krowy. Nie możesz wydoić żadnej z nich, bo to niezgodne z naturą. Krowom pękają wymiona i ekolodzy humanitarnie je usypiają, pomstując na ciebie wniebogłosy.

Feminizm
Masz dwie krowy. Obie tworzą alternatywną rodzinę i adoptują samotne cielę. Oczywiście o mleku możesz zapomnieć, ty wstrętny szowinistyczny samcu!

_________________
Kto powołał na dyrektora Trójki człowieka, który nie rozumie pytania 'kto'?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 29 sierpnia 2005 13:05:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 20:54:20
Posty: 6586
DLA WSZYSTKICH MIŁOŚNIKÓW PIĘKNEGO JĘZYKA CZESKIEGO

-ogórek konserwowy: "styrylizowany uhorek"
- Terminator: "Elektronicky mordulec"
- W Czechach na przystankach stoi jak byk: "Odchody autobusow"
- mam pomysl?: "mam napad"
- miejsce stalego zamieszkania: "trvale bydlisko"
- stonka ziemniaczana: "mandolinka bramborova"
- plaster na odciski: "naplast na kure oko"
- cytat z czeskiego pornosa: "pozor! pozor! budu triskat !"
- wiewiorka "drevni kocur"
- Chwilowo nieobecny - "momentalnie ne przitomni"
- "Gwiezdne Wojny" z czeskim dubbingiem:
- Lord Vader do Luke'a Skywalkera: "Luk! jo sem twoj tatinek!"
- Hot dog "parek v rohliku"
- plyta CD "cedeczko"
- Po czesku teatr narodowy to "narodne divadlo",
- a drodzy widzowie to "wazeni divacy"
- zepsuty "poruhany"
- koparka "ripadlo"
- "Zaczarowany Flet" - "Zahlastana fifulka"
- Bytka abo ne bytka to je zapytka" = "Byc albo nie byc oto jest pytanie"
- Komentarz meczu hokeja: "... z levicku na pravicku, pristavka i ... sito"
- W liscie do Koryntian - Hymn o milosci "milosc sie nie obraza i gniewem nie unosi" - "laska se ne wypina i ne wydyma sa".
- gwiazdozbior - "hvezdokupa"
- Niezapomniana trójka czeskich hokejowych napastników: - Popil, Poruhal a Smutny...

PS. Należy też pamiętać, że piękny język polski jest równie śmieszny dla Czechów, o czym mogliśmy się przekonać niedawno w Karkonoszach, gdzie ‘ciasto’ (zamiast ‘moucznika’ użyte) wywołało wielką radość kelnerek... ;)

PS.2 Zweryfikowane teksty te - meilem otrzymane- były kiedyś przez Czeszkę pewną i większość okazała się prawdziwa, choć część nie, niestety :(. Jednakowoż - nie pamiętam, które są wymysłami polskimi, więc wklejam wszystkie ;)

PS3 Kiedyś też Czesi podali mi więcej śmieszności, z których pamiętam tylko jeden przykład - że ‘dowcipy’ to u nich ‘wcipy’... Hmmm....

_________________
Kto powołał na dyrektora Trójki człowieka, który nie rozumie pytania 'kto'?


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3076 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 206  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group