Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest ndz, 21 lipca 2019 22:47:33

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: avant art
PostWysłany: pt, 02 października 2015 22:29:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:39:35
Posty: 12221
Skąd: Nieznajowa/WarsawLove
lynchowskie kolory i rewelacyjne nagłośnienie, cała trójka poimprowizowała, jak rzadko kiedy.
świetny koncert. i za każdym razem czaruje i angażuje na 100%.
spora publiczność
rewelacyjne brzmienie (basy)
wokalne eksperymenty
szum morza (biali ladują!)

bardzo dobry koncert :brawa: :brawa: :brawa: :brawa: :brawa:

jestem totalną fanką rimbauda

Obrazek

_________________
ja herez ja herez
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: avant art
PostWysłany: sob, 03 października 2015 12:38:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 17:14:16
Posty: 6413
Skąd: z Tralfamadorii
Powiem otwarcie, że był to mój najlepszy koncert Rimbaud., z dwóch powodów.
Po pierwsze dlatego, że była czerwona kurtyna nad sceną jak w teatrze. Zapomnieli ją tylko podnieść i opuścić.
Po drugie dlatego, że na innych nie byłam.

Lubię mocne wrażenia, więc po ostrej akcji z kadrową urwałam się z roboty i już o 19.30 zobaczyłam niebieskie tramwaje i srebrne gwiazdy. Wpadłam trochę wystraszona na ogromny gmach Narodowego Forum Muzyki wprost na kartkę z napisem: wejście służbowe, a zanim przeszłam na drugą stronę mocy już zapomniałam o co chodziło i zamiast podać bramkarzowi bilet zapytałam czy można zapalić, a on zrobił minę jak ten kanar w pociągu kolei śląskich którym jadąc we wtorek na Skrzeka odpaliłam niechcący czujnik dymu w ubikacji i postawiłam na nogi cały skład.

Trzeba przyznać że w środku jest imponująco, biel jak nad stołem operacyjnym, żeby znaleźć właściwą salę czerwoną trzeba biegać po wszystkich piętrach w górę i w dół, za każdym razem trafiając do męskiej toalety. W końcu doszłam.
Dostałam nawet opaskę na rękę, mam ją do tej pory.
Duża ilość intelektualistów z bródkami i bez wąsów, wąsy są chyba passe, kolor szminek intensywnie czerwony, Stachura nie byłby zadowolony i ja też czuję się źle mimo całego szczęścia które mnie ogarnia.

Sala jak w teatrze, splendor i elegancja, tylko długich sukien i smokingów brak, pod sufitem światła ramp. Dobre miejsce na MOR. Czerwień jak przed zagładą.
Na scenie instrumenty przykryte ciemnoszafirowym w świetle ramp tiulem,a może zamszem, lśniącym metalicznie.
Ludzie w oczekiwaniu siadają pod ścianami wprost na podłodze lub na niewidocznych gołym okiem fotelach teatralnych.

Cichnie muzyka i z ciemnych kulis wynurzają się panowie muzycy, Mikołaj Trzaska z wielkim lśniącym saxofonem, i Michał Jacaszek do swojego przejmującego pulpitu. A Tomasz Budzyński jeszcze czai się w mroku, ale już wychodzi z kontekstu i Potop uderza na miasto Wrocław.
Oczywiście słyszałam to już dzisiaj rano z płyty CD i nie spodziewam się większych wrażeń. Mimo to, niespodziewanie czuję że dudnię od środka, powraca ten ścisk w brzuchu i gardle jaki mnie złapał na przedmieściach, drętwienie rąk jak po drugim sztachu gandzi w wieku siedemnastu lat.

Rozlegają się oklaski, gwizdy i okrzyki. Trzaska wydaje się trochę zdziwiony. Budzy rozkłada ręce, jakby witał się ze wszystkimi jednocześnie.
Jacaszek z miną pokerzysty uderza w Matinee divresee. O, moje piękno, moje dobro. Bezlitosna fanfaro. Głody me, paście się.

Utwory nakładają się na siebie, przechodzą jeden w drugi. Niejednokrotnie zdarza się, że w środku kolejnego odzywają się echa poprzedniego.Wokalista stoi z dwoma mikrofonami, a nad salą wybrzmiewają echa, spotworniały ogon ciągnie się za epoką.
Fetes de la faim. Robi się jakoś cicho i jest jeszcze ciemniej.
Enfance.Nie wiem dlaczego dla mnie to Elephantes, słonie w drodze na cmentarzysko.Wycie, jęk i rozpacz.
Rimbaud uderza po polsku i chwilę później po francusku. Przyjaciółko moja, żebraczko, to ja. Panny przestają skakać.

Wystrzał armatni. Nie wiem co Jacaszek ma w tym mocarnym instrumentarium.Wygląda jakby był jego częścią, jedną z elektrycznych iskier. Electric power, tarcza włochata.
Trzaska dmie w sax, uśmiechając się diabolicznie, zapewne wie ale nie powie.
Biali lądują bez żadnego ostrzeżenia ze strony murzynów.
Budzy gnie się i zwija. Znów przeobraził się w kogoś innego. Nie da się tego zatrzymać ani za tym nadążyć, nie będzie żadnej przymiarki.
Kończy się nagle, szybciej niż płyta. Bisów nie ma i nie będzie. Kurtyna nie opada.

Wrocław to tajemnicze miasto.Zwykle podoba mi się po dwóch piwach, ale nie piłam nic.
Do domu, na grządkę, pod biurko, do szafy.

Koniec.
Koniec.
Koniec.

_________________
i na ich miejscu wyrosną paprocie


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: avant art
PostWysłany: sob, 03 października 2015 20:28:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 8212
Skąd: Piła wojenna
Anastazja, przednia rela! :D :D :D

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: avant art
PostWysłany: pn, 05 października 2015 16:06:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 17:14:16
Posty: 6413
Skąd: z Tralfamadorii
Fotorelacja:
http://www.mmwroclaw.pl/artykul/zdjecia ... m,zid.html

_________________
i na ich miejscu wyrosną paprocie


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: avant art
PostWysłany: pn, 05 października 2015 20:51:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 09 grudnia 2004 11:21:40
Posty: 5834
Bardzo się ucieszyłem na wieść, że akurat tam RIMBAUD. Wiedziałem, że i dźwiękowo i wizualnie będzie świetnie i było.

Nawiasem mówiąc, świetnie było by tam zagrać TRIODANTE - każda część na innym piętrze... wyobraźcie sobie PIEKŁO w piwnicy, czyściec w foyer i niebo na dużej sali....

Wróćmy do piwnicy. Sporo ludzi i spotkałem mnóstwo starych znajomych, których nie spodziewałbym się spotkać na Armii...
Wśród znajomych, których spodziewałem się spotkać KoT ( pozdrawiam ! ). Niestety piwa małe i drogie :/

Całe szczęście, że RIMBAUD pierwszy. Sprawdziłem te SYNY i mimo fascynacji co poniektórych znajomych, kompletnie mi to nie podchodzi. Cały czas odbiegam. Co mogę dodać po Anastazji ? Tak było. Pierw POTOP - co ciekawe odbiór bardzo różny, część siadła, część PLĄSAŁA, ale każdy na sali coś poczuł to było niesamowite.

Najbardziej niesamowite dla mnie były polskie wersje 'PIĘKNO I DOBRO" chodzi za mną od kilku dni...

Końcówka - ARMATA JESTEŚCIE FAŁSZYWYMI MURZYNAMI JA TO KTOŚ INNY - totalna miazga. Dawno nic tak po mnie nie przejechało walcem. I to bez GITAR !!!

Nie było po bisować, robota była zrobiona.

Budzy na scenie z Rimbaud to nie Budzy, tylko ktoś inny. Jak gdyby na ten czas wypożyczył swój głos poezji. Wiem, że to brzmi dziwnie i mam nadzieję, że nie popełniam faux pas - ale tak to odebrałem - ciekawym jak inni.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: avant art
PostWysłany: pn, 05 października 2015 20:58:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 25569
Faux pas przy Rimbaudzie mogą być jak najbardziej na miejscu! :D

Ciekawe czy jeszcze napisze coś KoT?

_________________
Herbaaaaty, herbaaaaaty!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: avant art
PostWysłany: śr, 07 października 2015 09:07:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 11:17:46
Posty: 4854
Skąd: Biadacz
Myślałem, że mi się zwerbalizuje ale do tego nie doszło... więc krótko. Rimbaud zaatakował mnie Armatą z malutkich komputerowych głośniczków i niespecjalnie mnie zainteresował... Skoro jednak na horyzoncie pojawił się koncert to postarałem się być, bo to koncert ! Jakimś priorytetem to nie było, ale się starałem... Myślałem, że bilet kupię przed koncertem na bramce, ale jak się dzień wcześniej dowiedziałem, że ten koncert ma być w Narodowym Centrum Muzyki to postanowiłem się koniecznie wybrać... Na forum wyczytałem, że mogą być problemy z biletami, w empiku się kupić nie dało ale zakupiłem rano na stronie NCM... Miejsce i Budynek robi wielkie wrażenie... przez 5 lat chodziłem przez ten plac na studia... pięknie to zrobione. W środku po zwiedzeniu gigantycznego parkingu przywitała mnie ogromna niemal pusta przestrzeń z której wyłonił się Stiw i od razu zrobiło się przytulniej... Sam koncert znakomity ! Poruszający do głębi... Niesamowite, że z takiego instrumentarium Jacaszek uzyskuje takie brzmienie... te harmonie w poprzek Trzaski, głos Budzego ! Najbardziej mnie dotknął gdy stał się na moment kryształowo czysty... Koncert odebrałem w kategoriach przeżycia, bo nawet nie znałem granych utworów... intensywność tego przeżycia przywiodła mi na myśl koncert Swans w dobrym znaczeniu - kto czytał moją recenzję ten wie... Po koncercie kupiłem u Jacaszka płytę, porozmawialiśmy chwilę z miłymi forumowiczami i w drogę już z pytą w odtwarzaczu, którą jakże przypadkowo zostawiłem w odtwarzaczu samochodu, którym rano Ania z dziećmi jedzie do pracy... po powrocie z roboty dostało mi się... małżonka stwierdziła, że chyba specjalnie puszczałem jej Armatę - jedyny niefajny utwór na płycie, żeby jej nie wziąć na koncert...

Epilog jest taki, że widzimy się w Katowicach :D

pozdro...
KoT


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: avant art
PostWysłany: śr, 07 października 2015 09:17:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 09 grudnia 2004 11:21:40
Posty: 5834
aaa i dobrze robiło, że Jacaszek miał ten FLOOR TOOM !


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: avant art
PostWysłany: śr, 07 października 2015 09:18:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
KoT pisze:
żeby jej nie wziąć na koncert...
:D

Obrazek
Jacaszek we wro

Obrazek

_________________
ooooorekoreeeoooo


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group