Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pn, 21 września 2020 17:53:26

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 43 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3
Autor Wiadomość
PostWysłany: sob, 12 października 2019 07:00:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 22778
Nie kojarzę tego z łaciną, ale z angielskim - o ile mi wiadomo, jedynym słowem po angielsku, gdzie po "q" nie ma "u" jest Qatar.
Ale to pewnie pokłosie łaciny, jak zawsze :-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 12 października 2019 12:41:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 31 sierpnia 2019 14:20:10
Posty: 118
:)


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 12 października 2019 13:00:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 19 listopada 2004 16:47:56
Posty: 11369
Pomimo tego, że na wpis miałem stosunkowo dużo czasu (L4 na 3 tygodnie to jest jednak spora dawka wolnego czasu, przynajmniej w moim przypadku) - to chciałem zrobić trochę dłuższy wpis o samej płycie - która jest, delikatnie rzecz ujmując: przełomowa w twórczości Budzego. Stawiam ją w jednym rzędzie z MOR'em, Stutthof, Rimbaud, a nawet Legendą 2... Osobliwości zapoczątkowały pewną (już) serię płyt, które słucham okazjonalnie, tak powiedzmy: raz na pół roku... Ja generalnie bardzo lubię muzykę, ale też mam sporą potrzebę usłyszenia nadziei i jakby to kolokwialnie określić: daje powera... Na tej płycie jednak słyszę rzeczy zupełnie inne, bardzo to wszystko doceniam - bo słuchając każdej z tych płyt mam poczucia obcowania ze sztukę i formą, która generalnie jest mi obca (w rozumieniu nieznana). Gdyby nie Budzy i Jego głos - to dobrowolnie chyba nie kupiłbym wtedy tej płyty z taką muzyką. Dzisiaj patrzę na muzykę nieco inaczej - i wiem, że warto co jakiś czas posłuchać czegoś z zupełnie innej beczki. Co do utworu... choć właściwie tyczy się to co najmniej kilku bardzo dobrych kawałków z tej płyty: nikną one w obliczu takich rzeczy jak Bestiarium i Museo barbari... Są to rzeczy dla mnie tak niesłuchalne, że rzutują na odbiór całej płyty... Nie bez znaczenia jest, o czym napomniał Gero -> że nagle zostałem pozbawiony klucza do tej płyty -> w postaci teologicznej otoczki... nie jest to zarzut, ale niestety nie do końca wiem jak rozumieć te teksty... a co gorsze -> w którą stronę ma spojrzeć moje serce - abym je poczuł... słucham w tym tygodniu tego kawałka i podoba mi się coraz bardziej, szczególnie w oderwaniu od całości...

8,73/10 <- wydaje mi się w miarę sprawiedliwą oceną...

_________________
Więc dokąd, dokąd ta wędrówka
Posmutniał król i zadął w róg
Przeciwnik straszy, pielgrzym idzie
A pyta zawsze Bóg


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 12 października 2019 14:50:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 30 sierpnia 2010 21:33:11
Posty: 1554
Skąd: Sulejówek
7/10


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 12 października 2019 15:14:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 17:29:27
Posty: 5572
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Smok pisze:
podoba mi się coraz bardziej, szczególnie w oderwaniu od całości...


Taka też była i moja motywacja.

Całej płyty nie jestem w stanie przesłuchać i jej nie lubię, ale poszczególne numery "same w sobie" czasem trafiają w punkt. Aktualnie omawiany utwór pewnie nie zasługuje na ocenę którą mu przyznałem, może jeszcze wyedytuję, ale zaskoczył mnie na plus.

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

Wszystkie prawdziwe ścieżki prowadzą przez Góry.

Zawsze mieć dojrzałe jagody do jedzenia i słoneczne miejsce pod sosną, żeby usiąść.


My gender pronoun is "His Majesty / Your Majesty".


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 13 października 2019 14:05:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 15:59:39
Posty: 26335
Ode mnie 9. Nie wpisałem się tym razem szerzej, ale może nadrobię.

_________________
I'll tell you this, no eternal reward will forgive us now for christen him Fifonż


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 13 października 2019 15:01:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 01 października 2007 22:19:21
Posty: 6661
Skąd: Kraków
Crazy pisze:
Nie kojarzę tego z łaciną, ale z angielskim - o ile mi wiadomo, jedynym słowem po angielsku, gdzie po "q" nie ma "u" jest Qatar.
Ale to pewnie pokłosie łaciny, jak zawsze :-)


Albo z nazw własnych: "Qantas". ;)

_________________
Would you know my name, if I saw you in heaven ?

Mój kanał na YouTube, czyli klejenie modeli, ale nie tylko. :wink:


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 13 października 2019 16:01:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 12:49:49
Posty: 22643
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
Z nazw własnych, to jest jeszcze MAQ :D

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 13 października 2019 18:01:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 15:34:22
Posty: 15109
Skąd: Poznań
"Gorsze dziecko" oceniło 17 osób. Od jedynki (Crazy) do dziesiątki (Pietruszka).
Łączna ocena dla tego utworu - 6,66. Póki co niekwestionowany lider zestawienia.

_________________
Nadciąga moo-oo-or!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 13 października 2019 20:08:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 31 sierpnia 2019 14:20:10
Posty: 118
Czym sobie to biedne dziecko zasłużyło na taki diabelski wynik? :taaaaa:

Tymczasem Taniec Szkieletów, hmm - z tą płytą będę miała najwięcej problemów - jak głosować? Jak różnicować głosy? A może olać dylematy i dać wszystkiemu po równo? Ale ile? :taaaaa:


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 19 października 2019 16:33:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 15:59:39
Posty: 26335
Dla mnie wszystko co najważniejsze w tym utworze kryje się w śpiewie. Wydaje mi się, że reszta to kwestie przypadłościowe i można by to i owo popodmieniać. To głos i tekst powoduje, że wszystko wokół cichnie, człowiek zapada w zasłuchanie i podąża za opowieścią. Oczywiście ten specyficzny drive jest ważny i zwłaszcza niektóre dźwięki i efekty bardzo pasują, do tego podobają mi się przygasania i wyciszenia, ale... Ciekawe jak zabrzmiało by Gorsze dziecko a capella, zaśpiewane w odpowiedniej przestrzeni.

_________________
I'll tell you this, no eternal reward will forgive us now for christen him Fifonż


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 20 października 2019 09:34:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 22778
antiwitek pisze:
To głos i tekst powoduje, że wszystko wokół cichnie, człowiek zapada w zasłuchanie i podąża za opowieścią.

Już nie chcę bruździć w wątku, więc tylko priwatnie odpowiem: głos i tekst rzeczywiście decydują o odbiorze Gorszego dziecka i moim przypadku - tyle że mi się kompletnie jedno i drugie nie podoba. Ale głupio tak było zacząć nowe WFO od jedynki :|

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 20 października 2019 13:16:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 15:59:39
Posty: 26335
Gorsze dziecko ma w sobie monotonię, a z drugiej strony zmienność. Monotonia moim zdaniem bierze się z rodzaju doświadczenia, o którym opowiada. Chwila bezruchu, skierowania się do wewnątrz, wywołane silnym przebłyskiem jakiejś wewnętrznej prawdy. Zmienność z kolei wynika z tego, że owo silne wewnętrzne doświadczenie, to oś, wokół której pojawiają się, korespondujące z nim jakoś obrazy. I to jest bardzo ciekawe, bo one okazują się często być czymś innym w kolejnych wersach, niż się to początkowo wydawało. Najpierw "urodziłem się biedny tu", a potem "tam". Niby to samo, ale w dwóch sferach rzeczywistości - tak jak to Budzy nieraz mówił: coś dzieje się w naszym świecie, ale równocześnie w zaświatach. "Mój dziecinny kraj tu" i "tam" - samo to nadaje się do kontemplowania. Zwłaszcza gdy pamięta się trudności dziecka w kontakcie z ostrymi krawędziami rzeczywistości. A spojrzenie dobiega z perspektywy człowieka dojrzałego, jest w nim sporo goryczy, samoświadomości - i w dodatku w kontekście tajemniczego "tam". Rodzi się opowieść o cierpieniu i tęsknocie.

Ale jest też inna perspektywa, w oku dziecka pojawia się błysk: "piję światło, zjadam wiatr". To mój ulubiony moment utworu. Coś dzikiego w tym się kryje, choć rzecz podana jest nienachalnie. To raczej jakiś podskórny prąd, płynący skądinąd niż wcześniejsze słowa. Z jakiegoś pierwotnego źródła witalności. Impuls, wiążący człowieka z kosmosem. I każdy przecież pije światło i zjada wiatr, choć niekiedy nieświadomie. Ale są też momenty, których się nie zapomina. Historia duszy, historia czasu - las, drzewo, kwiat - gdzieś to się musi łączyć. Tak jak woda, padający deszcz, i kropla, w której odbija się świat - łza, która wypływa z oka człowieka, a właściwie z całego jego wnętrza. Bo tak bywa przecież ze łzami. I w tej jednej chwili ważniejsza jest chyba jej czystość i przejrzystość, niż cierpienie, które ją zrodziło. I brzmi to nie jak koniec, ale jakiś początek raczej.

_________________
I'll tell you this, no eternal reward will forgive us now for christen him Fifonż


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 43 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group