Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest śr, 29 stycznia 2020 08:42:02

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 48 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: pn, 25 listopada 2019 16:21:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 01 października 2007 21:19:21
Posty: 6444
Skąd: Kraków
Ja tylko dla porządku napiszę, że Miki przyznaje 10/10 - żeby Arasek nie przeoczył. ;)

_________________
Would you know my name, if I saw you in heaven ?

Mój kanał na YouTube, czyli klejenie modeli, ale nie tylko. :wink:


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 25 listopada 2019 16:55:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 11:49:49
Posty: 22250
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
Przyłączam się do zachwytów nad klawiszami i trąbką. Gitara, zwłaszcza w refrenie, też nie bierze jeńców. Powiem też, że jakkolwiek specjalnym fanem barwy głosu Gera nie jestem - to tutaj nie mam pytań, partia trafiona w sedno, mistrzowska.
Mały mankament to melodia i barwa głosu w zwrotce, za duża monotonia. Choć z drugiej strony - podmiot liryczny jest ewidentnie zmęczony i przytłoczony życiem, więc jak najbardziej taka forma ekspresji tu pasuje. Z jeszcze drobniejszych uwag - nie pasuje mi słowo "ciemiężenie". Nie twierdzę, że mam lepszy pomysł, ale zgrzyta mi tu i już.
Niemniej to znakomity, przejmujący utwór.
8

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 26 listopada 2019 17:55:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 14616
Skąd: Poznań
"Tren" już po pierwszych przesłuchaniach wydał mi się jednym ze słabszych momentów "Luny". Wiedziałem zarazem, że pomyślany jest inaczej - jako jej kulminacja i że większość słuchaczy będzie oczarowana.
Inaczej trochę niż Tyler Durden rozkładam akcenty tej słabości - dla mnie przede wszystkim muzyka jest tu mało ciekawa. Zarówno zwrotki jak i refreny. Ograne, słyszane (często właśnie przy ognisku) chwyty. Tempo i sposób gry takie harcersko-szantowe. Dodatkowy punkt przyznam tu jedynie za doorsowe nawiązanie i za piękną trąbkę.
Tekst mnie też nie powala, choć rozumiem próbę oddania w nim napięcia
jak to jpl pisze:
bardzo trudnej miłości, relacji "Bóg - człowiek"


Pojmuję (chyba) też specyficzną budowę tekstu, ten rodzaj chaosu formalnego w wersach, brzmi to istotnie starotestamentowo. A jednak jako całość nie porywa mnie to, nie czuję chemii (swoją drogą ten "czarny ogień" tak jak jpl-owi wydawał mi się cokolwiek dziwny, pasowałby świetnie do "Śmierci w Wenecji", a w tym miejscu?...).

Do wokali Budzego i Gera nie przyczepiam się, tylko że - szczególnie dotyczy do głosu Toma - są zdeterminowane muzyką. A ona właśnie wydaje mi się jakaś taka napastowana i wyfroterowana.

Słuchałem wczoraj i przyznaję - dziś siedziało to trochę w mojej głowie. Ale ogólnie wracam rzadko albo wręcz skipuję.
3/10

_________________
nurkowanie w czasie
zagłusza świadomość


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 26 listopada 2019 19:41:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 17:14:16
Posty: 6607
Skąd: z Tralfamadorii
5/10


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 26 listopada 2019 19:45:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 26 stycznia 2009 20:04:57
Posty: 13674
Skąd: ze wsi
10

_________________
un tralala loco


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 26 listopada 2019 21:50:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 8394
Skąd: Piła wojenna
Bardzo ważny tekst i bardzo ważny utwór i piękna muzyka.
Nic mi tu nie przeszkadza, nawet to, że muzyka do tekstu nie pasuje, bo jest łagodna i kojąca, może tylko jakieś napięcie w tle zdradza, że nie do końca...
Nie może być inaczej:
10

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 26 listopada 2019 22:06:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 22212
Fengari pisze:
nawet to, że muzyka do tekstu nie pasuje, bo jest łagodna i kojąca, może tylko jakieś napięcie w tle zdradza, że nie do końca...

Zupełnie inaczej to odbieram. W tej muzyce od pierwszej chwili jest ogromne napięcie. Ten początek w ogóle! Coś wspaniałego. Nie wyłania się on z niczego, bo właśnie dognało do końca Serce, ja już jestem poruszony jak cholera, wysadzony z siodła, to Serce kończy się jakoś tak szybko i nagle, coś jakby się urywa... jakieś plumknięcia gitary... i wtedy całą rzeczywistość przeszywa ta trąbka. Wszystko zamiera. Temat tu grany jest prosty, ale to nie o to chodzi, bo właśnie to napięcie! I od pierwszego taktu, kiedy wkracza cała reszta muzyki, gitara z basem, delikatna perkusja z tymi Beaty dźwiękroplami i wreszcie ridersowski klawisz, ja czuję, jak mi dusza podchodzi do gardła i że tu już ZUPEŁNIE nie ma żartów, a jest coś najważniejszego. I wtedy wchodzą słowa i okazuje się, że tak właśnie jest.
Muzyka w żadnym miejscu nie wydaje mi się tu ładna i kojąco. Ona jest przez cały czas piękna i straszna.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 28 listopada 2019 09:20:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 01 października 2007 21:19:21
Posty: 6444
Skąd: Kraków
Dokładnie. Ona wisi groźnie w powietrzu.

Przemyślałem to sobie jeszcze raz i w kwestii pasowań, "Trenowi" chyba jest bliżej do"Przed prawem". Podobne walenie głową w mur. Albo w drzwi do prawa.

Ale i potem "Tren" jakoś słychać w "Animie"...

_________________
Would you know my name, if I saw you in heaven ?

Mój kanał na YouTube, czyli klejenie modeli, ale nie tylko. :wink:


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 28 listopada 2019 09:54:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 11:49:49
Posty: 22250
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
Też zgadzam się z tym, że warstwa muzyczna nie jest łagodna.

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 28 listopada 2019 15:44:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 22212
Crazy pisze:
czuję, jak mi dusza podchodzi do gardła i że tu już ZUPEŁNIE nie ma żartów, a jest coś najważniejszego. I wtedy wchodzą słowa i okazuje się, że tak właśnie jest...


... kiedy wchodzą słowa, zachwyt trwa. Zwrotki są przejmujące, zbolałe, przypomina mi to bardzo frazowanie w Psalmie 51 (zmiłuj się, Boże, nade mną...). Wciąż ta piękna muzyka towarzyszy, szczególnie cudne są różne akcenty perkusyjne. Ciemność rozświetlana kroplami nadziei, każda z nich to dreszcz. Ale jest ciężko na sercu, strasznie ciężko, aż płakać się chce. I wtedy pojawiają się te jazdy po strunach gitary, jakby ktoś nożem rozcinał to serce i wszystko, co na nim leżało, wylatuje z wielką mocą: jak letni deszcz, jak zwiastun burz. Refren jest może tym, co najpiękniejsze w całym utworze. I znowu ta doskonała jedność wszystkich użytych środków: bo słowa, które w zwrotkach niosły bezradność i ból, tutaj zyskują wielkiej mocy, a muzyka z tą mocą idzie w parze; ale jest to moc spoza ciebie; moc straszna i jeszcze bardziej bolesna, która jednak jest z tobą nocą i dniem i nic nie możesz z tym zrobić. I nie chcesz, bo ona jest straszna, ale też bezbrzeżnie piękna, uwiodła cię, a ty się jej poddałeś na wieki. O tym jest wreszcie ta wokaliza, która w tym pięknie się rozpływa i unicestwia wszelkie "ja".

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 28 listopada 2019 17:02:44 

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:33:35
Posty: 4672
Crazy pisze:
O tym jest wreszcie ta wokaliza, która w tym pięknie się rozpływa i unicestwia wszelkie "ja".


bardzo dobrze to pamiętam

do końca sesji zostało może pół godziny i Budzy błysnął niecharakterystycznym żarcikiem; "no, Gero - teraz twoje ostatnie podrygi w studiu..."

harmonie letni deszcz/zwiastun burz wgraliśmy zdaje się jeszcze dnia poprzedniego, to akurat było najłatwiejsze moje zadanie w studio ever

ale teraz zostało pytanie co zrobić z częścią środkową... widać było, że pytanie to wybiło nie pierwszy raz, bo Tom i Robert mieli miny zafrasowane... wcześniej, zanim przyjechałem, była w tym miejscu próba wokalu Kogoś Innego, ale jakoś nie podeszła... teraz Lica próbował przekleić tam - na próbę - partię trąbki, choć Tom mówił, że on by nie bardzo chciał, bo solo trąbki to miał być taki as w rękawie na koniec, no ale spróbujmy... spróbowali i w ogóle nie pasowało

no to może jednak Gero...

Tom nakazał śpiewać co mi się wydaje stosowne... nie było to łatwe, bo dopiero teraz usłyszałem ten fragment w całej okazałości, pomijając jeden raz gdy Budzy miłosiernie wziął nas do samochodu po Jarocinie 2007 gdy spóżniliśmy się z Pankami na pociąg i puszczał nam wtedy ten utwór (była tylko jedna zwrotka tekstu wtedy), no i te wcześniejsze skrawki już w studio

(Budzy zawsze uwielbiał stawiać mnie w pozycji zaskoczenia, być może też wchodziło w grę to, że nie chciał mi - Forumowiczowi - ujawniać przedwcześnie tajemnic wydawniczych, najśmieszniejsze było to jak zaczynaliśmy pisać teksty na Freaka i oczywiście musiał mi pokazać podkład pierwszego utworu, lecz zrobił to z wyraźnym rozczarowaniem, że poznam sekret przed czasem :) :0 :))

No to leci ten podkład, za pierwszym razem pewnie tylko posłuchałem, a za drugim śpiewam o-o-ooo... Budzy mówi: "nie Gero...", no tak - myślę - jasne, jak zwykle jestem do dupy i nie dałem rady... ale okazuje się, że był dalszy koniec tej wypowiedzi: "... nie śpiewaj o-o-o, tylko bardziej a-a-a"...

aha, OK!

No to poszła jakaś linia melodyczna - widzę po oczach Artysty i Producenta, że szału nie ma, no ale dobrze, dograjmy trójgłosową harmonię... W tym czułem się pewnie, więc poszło wszystko za jednym razem... Czuję, że powoli się przyzwyczajają... Ok, teraz to samo do drugiego wejścia... Słyszałem, że moje wykonanie było trochę koślawe (to był drugi mój dzień w studiu zatem druga nieprzespana noc z nerwów...). ale byłem PRZEKONANY, że to pójdzie w TŁO, jak taka jakby poduszka kojąca, no nie chcę tu użyć słowa mudyblus...

Całą płytę dostałem do przesłuchania jeszcze przed ostatecznym miksem i masteringiem, w innej kolejności, słuchaliśmy jej z Siorą i ona już zawsze potem wolała tę kolejność niż ostateczną (którą - nie chwaląc się - jam ostatecznie poddał Budzemu na jego zapytanie)... Najpierw było z tym trochę rozczarowania, bo do końcówki Halo halo wgrałem w studiu tak dużo harmonii, że ostatni refren się pod nimi niemal uginał ;) i Budzy je oczywiście wywalił... (i bardzo dobrze zresztą)

Jakież było zatem moje zdziwienie - bezbrzeżne - gdy usłyszałem po raz pierwszy niemal ostateczną wersję Trenu i ta moja partia, która jak się spodziewałem bedzie sobie niezobowiązująco bzyczała haywardowsko w tle, nagle zaatakowała mnie z samego frontu... Oj nie byłem zachwycony, można powiedzieć, że ZMARTWIAŁEM ;)

Mój level miłości własnej uważam za w miarę normalny... Są rzeczy, które zaśpiewałem i na płytach Armii/Budzego i w nagraniach Sndrops, których słucham z przyjemnością, z niektórych jestem nawet dumny (np. harmonie w Green) Natomiast z tym tutaj aaa nigdy sie nie polubiłem... Bardzo dużo bym dał za to, żeby cofnąć czas i się wyspać przed tą sesją, albo wziąć wtedy niejaką serotoninę na podbicie humoru. W winylowym miksie Wojcka ta wokaliza jest przynajmniej nieco cofnięta w tło...

Za wszystkie wyrazy wsparcia czy nawet pochwały w związku z moim udziałem w numerze Tren serdecznie dziękuję... Jeśli słyszycie tam coś więcej niż niesłychanie przejętego swoją rolą 30-letniego chłopca, to Bogu niech będą dzięki i piszę to bez żadnej ironii :)

Niezbadane są wyroki muzy...


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 28 listopada 2019 21:50:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 11 lutego 2009 23:19:00
Posty: 1262
Skąd: Warmia/Poznań
Gero, masz piękne wspomnienia na całe życie! :)
Zapamiętałeś tyle szczegółów! McCa by nie spisał tylu wspomnień z pierwszych sesji.

Będę musiała jednak jeszcze się wsłuchać w ten utwór przed ostateczną oceną, to nie będzie takie oczywiste.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 29 listopada 2019 04:37:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 01 października 2007 21:19:21
Posty: 6444
Skąd: Kraków
Super, Gero :!!!: :brawa:

_________________
Would you know my name, if I saw you in heaven ?

Mój kanał na YouTube, czyli klejenie modeli, ale nie tylko. :wink:


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 29 listopada 2019 14:35:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 08 kwietnia 2007 23:42:39
Posty: 264
Skąd: Warszawa
Gero, mi się zawsze bardzo podobała Twoja partia :brawa:

Wahałem się, czy 9 czy 10, ale ostatecznie daję 10. Wielki utwór.

Jego jedyna wada, że jest aż tak długi, a że następne jest Umieraj, mój ulubiony kawałek Budzego, to już od pewnego momentu po prostu nie mogę się go doczekać :wink:

_________________
www.polake.art.pl
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 29 listopada 2019 14:42:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 30 czerwca 2014 20:20:04
Posty: 479
Skąd: Mazowiecki Park Krajobrazowy
Kurczę, dla mnie to jest tak bardzo ważny i genialny utwór, że nie sądziłem, że komukolwiek może się nie podobać...

Muzycznie i słownie jest to na pewno centralny punkt Luny.
Muzyka spokojna?
Ta nerwowa zwrotka, przepełniona niepokojem, codzienną walką z całym światem i samym sobą?
Ten piękny gitarowy most pomiędzy zwrotką i refrenem?
Te zacinające się jak letni deszcz gitary i plumkające klawisze w refrenie?
Ta wokaliza zamieniona pod koniec na nieprawdopodobną partię trąbki?

Może w zwrotkach nie jest łatwo, ale słowa refrenu kasują wszystkie troski i wątpliwości!

NOCĄ I DNIEM U MEGO BOKU I W SERCU MYM!

jak Crazy, 100/10!:)


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 48 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group