Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest śr, 20 stycznia 2021 23:18:00

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 39 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: czw, 05 grudnia 2019 18:57:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 15292
Skąd: Poznań
Przyłączam się do zachwytów nad wszystkim w tym utworze. Jest to Budzysolo, który najbardziej mi podchodzi: przestrzenny, tajemniczy, nieco chłodny.
Kompozycja, gdyby ją rozłożyć na czynniki pierwsze, nie jest przecież skomplikowana (liczę i wychodzi mi że użyto tam 4 akordów). Jednak tak skonstruowana i zaaranżowana, że robi wrażenie bogatszej. Przez rytmikę i bicie gitary doskonale odmalowano tu to morze, te fale, mrok... Klawisze dyskretnie przypominają o sobie kiedy trzeba (kosmosu szum).

Tekst przepiękny, cudowny. I mimo że na początku dużo jest tego mroku, to pierwszy wers daje już nadzieję. Bo radio kojarzy mi się czymś co pulsuje, nadaje, jest żywe, przeszywa przestrzeń. Owszem, jest tu samotność - ale to radio jest jak latarnia morska, która omiata otoczenie i prędzej czy później kogoś "złowi".
Druga zwrotka już tę nadzieję konkretyzuje. Nadal nie ma tu wiosennej radości, wyczuwam tu raczej hardą i pokorną zarazem determinację, jak w "Jeżeli".
I pięknie to wszystko puentuje od 4:10 trzecia - choć bezsłowna po polsku - zwrotka.
Fen to ładnie napisała i to do mnie trafia mocno:
Fengari pisze:
Ktoś jednak wciąż tam jest, właśnie tam znalazł swoje miejsce i wcale nie czuje się samotnie. I nie bez powodu, bo oto w tym pustym i zimnym miejscu w końcu rozlega się piękny elficki śpiew, jak odległe światło w ciemności, jak nadzieja nie z tego świata...


Istotnie, tu jest tak jakby udało się Radiu nawiązać łączność z Valinorem! Pokonać te zaklęte odległości!

Utwór bliski doskonałości, z bardzo szlachetnej materii utkany.
10/10

_________________
Nadciąga moo-oo-or!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 05 grudnia 2019 21:03:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 30 czerwca 2014 20:20:04
Posty: 502
Skąd: Mazowiecki Park Krajobrazowy
Ta wokaliza na końcu jest bardzo elficka, bardziej niż cała muzyka z Władcy Pierścieni.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 05 grudnia 2019 21:37:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:33:35
Posty: 4698
arasek pisze:
Kompozycja, gdyby ją rozłożyć na czynniki pierwsze, nie jest przecież skomplikowana (...). Jednak tak skonstruowana i zaaranżowana, że robi wrażenie bogatszej.


trafne spostrzeżenie - ja już się tyle jej nasłuchałem i nagrałem, że TROSZKĘ przybladła

bebechy są czasem mocne (to bazowe przejście ze zwiększonego akordu do zwykłego bez trudu niesie całą zwrotkę) czasem moim zdaniem mniej (temacik gitarowy na mnie osobiście już nie działa)

na plus jest arcyciekawa koda, troche rozbujana, trochę mistyczna, z fajnymi przełamaniami - głos Marty bardzo naturalny, ładna barwa

dziś najbardziej jednak rusza mnie osnowa klawiszowa, niesamowite są te trochę mroczne a trochę kojące partie, zwłaszcza pod słowami "czyjeś piosenki..." (na koncertach śpiewałem tam w zamian "hinduską" harmonię, trochę była to siekierka na kijek, ale jakoś też pasowało)

ciekawie dogaduje gitara akustyczna pod koniec zwrotek, zupełnie nie w stylu Budzego, moze to Banan gra?

tekst rzeczywiście najwyższej klasy

ale - przez ten refren w sensie główny temat gitary - daję "tylko" 8.5

_________

mam bardzo fajne wspomnienia z grania tego numeru

po pierwsze - mój pierwszy koncert w szeregach Szkieletów, po meczu z Czaszkami, to był pierwszy mój występ/pierwszy utwór po bądź co bądż katastrofie w Krotoszynie i po tym utworze Kmieta bił mi brawo, dla młodego czlowieka w niebieskiej koszulce był to całkiem nie drobiazg :)

po drugie - mimo że nie znoszę transu w muzyce, to w wykonaniach koncertowych - i z Beatą i też z Amadem - z lubością dawałem się rozkołysać i ponieść temu rytmowi... ciekawe, że i Beata i Amadeusz grali ten chyba trudny numer z takim dziwnym spokojem, bardzo tęsknię do tych koncertowych wykonań - Bananaowa perkusja w wersji studyjnej brzmi całkiem nieźle, ale to nie ten feeling...

po trzecie - Paweł Klimczak na próbach a raz chyba na żywo prześmiesznie "wyginał" jakimś efektem ten główny temacik

po czwarte - pamiętam koncert w Lublinie a powietrzu, który zaczał się z opóźnieniem przez zupełnie niepotrzebny problem organizacyjny, ten numer był na początku i nie mogłem się skupić, więc nie wszedłem ze wspomnianą wyżej harmonią i Budzy posłał mi siarczyste spojrzenie pełne wyrzutu, a mi się zrobiło miło, że jednak ta harmonia jest tam potrzebna (EDIT: Smok nagrał to wykonanie i widzę, że Tom się jeszcze potem werbalnie upomniał (Ger! śpiewaj! :)) , wymyśliłem ją zresztą w busie podczas zaimprowizowanej próby w drodze na Song of Songs 2009

po piąte - ech, fajne czasy... :)


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 05 grudnia 2019 22:19:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 11:49:49
Posty: 22837
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
A skąd się wzięła Marta? Kim była/jest?

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 05 grudnia 2019 23:26:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 26 stycznia 2009 20:04:57
Posty: 13692
Skąd: ze wsi
10

_________________
un tralala loco


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 06 grudnia 2019 07:18:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:53:29
Posty: 14424
Skąd: wieś
8.88

_________________
Youtube


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 06 grudnia 2019 10:29:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 08 kwietnia 2007 23:42:39
Posty: 278
Skąd: Warszawa
Dam 9, chyba najlepszy z tej płyty.

_________________
www.polake.art.pl
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 06 grudnia 2019 13:45:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:33:35
Posty: 4698
Peregrin Took pisze:
A skąd się wzięła Marta? Kim była/jest?


o ile dobrze pamiętam - ówczesna dziewczyna Banana


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 06 grudnia 2019 14:03:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 16:29:27
Posty: 5794
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Uwielbiam ten numer, prawdopodobnie najlepszy w całej twórczości Budzego Solo. Wspaniałe, wielowarstwowe pejzaże, geniusz aranżacyjny Banana. Bardzo lubię głos Toma w tym utworze. Końcówka - z wokalizą: przepiękna.

10/10 bez wątpienia.

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

Wszystkie prawdziwe ścieżki prowadzą przez Góry.

Zawsze mieć dojrzałe jagody do jedzenia i słoneczne miejsce pod sosną, żeby usiąść.


My gender pronoun is "His Majesty / Your Majesty".


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 06 grudnia 2019 16:15:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 19 listopada 2004 15:47:56
Posty: 11409
Hmmm... Ciągle mi w głowie się kołata, że Marta to była... kantorka ze wspólnoty Neo... co przecież nie wyklucza, że mogła być też dziewczyną Banana :rulaz:

Utwór bardzo lubię... Radio < Halo ....

9,5/10

_________________
Więc dokąd, dokąd ta wędrówka
Posmutniał król i zadął w róg
Przeciwnik straszy, pielgrzym idzie
A pyta zawsze Bóg


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 07 grudnia 2019 13:40:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 26 marca 2006 08:01:48
Posty: 18412
Skąd: z prowincji
10/10

_________________
Obrazek
"Niewole robią z nas ponurych i złych"
"Nie ma przypadków, są tylko znaki"


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 07 grudnia 2019 13:51:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 17:14:16
Posty: 6669
Skąd: z Tralfamadorii
10/10

_________________
Muzyka jest szklanym domem na zboczu gdzie lecą kamienie, toczą się kamienie. I przetaczają się kamienie, lecz każda szyba pozostaje cała


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 07 grudnia 2019 15:08:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 26530
Jeżeli chodzi o mnie, to Radio Rivendell nigdy nie było strzałem w sam środek tarczy. Wyczuwam tu jakąś stylizację, z którą nie do końca jest mi po drodze. Prawdopodobnie mam za małą domieszkę elfiego pierwiastka we krwi, żeby naprawdę docenić tę deadcandance'ową skoczność i folkowość. Bo być może rzeczywiście jest to najbardziej rivendellowy utwór Tomka. W każdym razie od kilku dni coraz lepiej widzę te sale domu Elronda, rozświetlane blaskiem ognia, z ciemną nocą na zewnątrz i w zakamarkach, z charakterystycznymi zdobieniami i kształtami.

No i dłuży się trochę, nie?

Z drugiej strony te mrocznojasności jednak mocno działają na mnie. Kolejowe "u-u-u" w połączeniu z - na swój sposób - kolejowym rytmem przynosi mi wizję jakiegoś baśniowego pociągu. Jest też ta delikatność, z którą położone zostały niektóre gitarowe dźwięki, jest wysączająca się głębia skrzypcowo-klawiszowych mroków. I koda, rzeczywiście bardzo malarska, z nieoczekiwanymi odległościami i dalami.

Ciekawe podejrzenie Gera, że niektóre gitary może Bananowskie. Czy to te, które mogą przywieść na myśli Brooklyńską Radę Żydów?

7

_________________
I'll tell you this, no eternal reward will forgive us now for christen him Fifonż


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 07 grudnia 2019 15:54:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 30 sierpnia 2010 20:33:11
Posty: 1572
Skąd: Sulejówek
10/10
Jakbym miał wskazać, co w Budzym Solo lubię najbardziej, to byłyby dwa pierwsze utwory z "Tańca Szkieletów".


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 07 grudnia 2019 18:53:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 23043
Z Radiem Rivendell u mnie tak, jak z Domem przy moście: niby ma być taki najlepszy, megaklasyk, idealna reprezentacja stylu... a jak to lubi pisać Pet? "niby tak, ale..."

arasek pisze:
Budzysolo, który najbardziej mi podchodzi: przestrzenny, tajemniczy, nieco chłodny

A ja chyba właśnie nie lubię, jak Budzysolo jest chłodny. Słuchałem dziś Tańca i otwierający utwór jest wręcz najchłodniejszy, i potwierdzam, że u mnie w końcówce stawki. Tak w pełni i bez zastrzeżeń, to podoba mi się coda i też jest to ten fragment, który jeździ mi po głowie od odsłuchu.

Oczywiście to bardzo dobry numer jest, żeby nie było wątpliwości. Ale tak, ten chłód jakoś mi się udziela jeżeli chodzi o chłodny stosunek do utworu ;-)

Tyler Durden pisze:
prawdopodobnie najlepszy w całej twórczości Budzego Solo

U mnie pod koniec drugiej dziesiątki. Ale chyba inny cytat najlepiej podkreśli nasze różnice w postrzeganiu Budzego solo w ogóle:
Tyler Durden pisze:
Bardzo lubię głos Toma w tym utworze.

Dla mnie ten głos jest tu przezroczysty. Zresztą tak jest w większości twórczości i ja też nigdy nie byłem specjalnym fanem Budzego jako wokalisty. Dla mnie Budzy zaczął naprawdę ŚPIEWAĆ pod koniec ubiegłej dekady. Wcześniej używał głosu jako wehikułu do przekazywania tekstów. Owszem: bardzo dobrego wehikułu, ze świetnym silnikiem, nie psującego się i poza jakimś tam wyjątkami nigdy mi Budzego głos nie przeszkadzał, a z drugiej strony jestem z nim bardzo dobrze oswojony i świetnie rozumiem (w sensie emocjonalnym), co ze sobą niesie. Ale też często nie był to głos, który robił na mnie wrażenie sam w sobie. Tak samo jest na Tańcu szkieletów, a w tym utworze szczególnie.

Połóweczka za końcówkę: 6,5/10

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 39 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group