Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest wt, 22 października 2019 10:09:29

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 50 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: pn, 10 kwietnia 2006 19:31:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 07 marca 2006 14:07:18
Posty: 632
Skąd: Marshes
Wróciłem właśnie z krótkiego wypadu do Irlandii... jestem zafascynowany tą kulturą, o której właściwie nic nie wiem, ale zawsze gdy się z nią stykam, czuję, że to coś mi bliskiego.

Na forum muzycznym warto zadać pytanie: czy lubicie irlandzką muzykę? zwłaszcza tę o zabarwieniu folkowym?

Chyba najbardziej znany jest Clannad, ale nie wiem czy ten folkowy. Raczej muzyka do Robina z Sherwood albo składanka Past & Present, która jedna w większości ogranicza się do rzeczy późniejszych.
Ten późny Clannad "mistyczny" swoją drogą bardzo pięknie grał. Ale z tego typu twórczości chyba jednak wolę Loreenę McKennit a nawet po prostu Enyę.

Natomiast jeżeli chodzi o folkowe klimaty, Clannad jest niezrównany. Głos Maire Brennan przepiękny, melodie jak natchnione, instrumentarium moje ulubione, czyli dużo piszczałek a mało skrzypków i akordeonów.

No właśnie, w folku typu celtyckiego wyraźnie widać różnicę między muzyką bardzo melodyjną, przeważnie śpiewaną przez kobiety wysokimi czystymi głosami, graną na instrumentach strunowych szarpanych oraz dętych drewnianych - a muzyką taką jakby knajpianą, drinking songs, gdzie gęsto od akordeonu, a śpiewa częściej facet, takim charakterystycznym, ale jak na mój gust bezbarwnym głosem (zresztą niekoniecznie drinking songs, nawet liryczne piosenki o pięknych Roses of the Valley śpiewane tym męskim głosem przy akompaniamecie akordeonu, które mają przecież dużo melodii, wydają się jakies płaskie).

Mam taką kasetę przywiezioną mi w podarku z Irlandii przez znajomego, gdzie taki właśnie grajek siedzi w tawernie i gra na akordeonie i śpiewa różne przyśpiewki, między innymi Whiskey in the Jar i Wild Rover... kolega mówił, że widział gościa na żywo (z 80 lat chyba miał!) i był rewelacyjny, ale z kasety nie słucha się tego dobrze.
Z kolei z innego źródła mam kasetę takich Francuzów, którzy grali różne folkowe rzeczy z kręgu celtyckiego i tam jak na dłoni widać, co lubię, a czego nie, bo grają na różnych instrumentach (śpiewu nie ma w ogóle). Mi się najbardziej podobają irlandzkie, ewentualnie szkockie melodie wygrywane na różnych dmuchanych instrumentach o miekkim brzmieniu. Nawet fletnie Pana tam mieli...

Na koniec jeszcze jedno pytanie: sluchaliście kiedyś rodzimych kapel próbujących się wczuć w klimat Zielonej Wyspy? Carrantuohill na przykład?


Ostatnio zmieniony czw, 20 kwietnia 2006 23:40:30 przez Puddleglum, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 10 kwietnia 2006 20:20:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:14:22
Posty: 9021
Skąd: Nab. Islandzkie
Ooo! Jaki temat :)...
Przyznam, że temat jest dla mnie jak najbardziej na czasie - trudno tu ominąć ten fenomen. Fenomen, gdyż praktycznie żadna inna muzyka narodowa nie zyskała aż takiej popularności jak muzyka z Wyspy (no może reggae - ale nie jest to muzyka ludowa w dosłownym znaczeniu). Nie raz zastanawiałem się z czego to wynika, co takiego odróżnią ją od wszystkich innych - nie umiem sobie tego wytłumaczyć do dziś :)... Jest w niej coś tak czarodziejskiego i pierwotnego, iż trudno być obojętnym. Osobiście nie posiadam aż tak wielu nagrań z irlandzkim folkiem, mimo, że jest to rzecz która podoba mi się od lat. Z tematem spotkałem się troszeczkę na około, gdyż mam pewien uraz do fanów 'celtyckości', kojarzy mi się to z lekką wioską, teatrzykiem czy inną cepelią - jakoś mnie nie podniecają kółka tańców celtyckich, czy przesadne zainteresowanie ichnią mitologią etc. Natomiast zawsze podobały mi się folkowe numery Sinead, jakies fituringi z lokalnymi bandami etc. - po nitce do kłębka dochodziłem do dosyć klasycznych składów. Natomiast wprost nie cierpie muzyki pubowej, nie wspominając o jej rockowej wersji - no dosłowna bezwartościowość... nie to co fleciki, skrzypce etc. Jedyny wyjątek to słuchanie tegoż potwora live, w dodatku po kilku piwkach :).
Na Karantohilu byłem raz, podczas ferii w Krakowie - średnio mi się podobało, takie to za dokładne, mało w tym było autentycznej energii (vide taki gość co tu pod sklepem stoi i na fleciku gra tematy, magia!) - no niestety wrażenia niczym dobry cover band.

cdn.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 10 kwietnia 2006 20:47:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 25836
A ja, panowie, poznawszy The Pogues, po lekkim szoku, że to też irlandzki folk - zdecydowanie łyknąłem! Gdzie tam płaskość, gdzie bezwartościowość?

_________________
Czym to jest w oku jaszczurki?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 10 kwietnia 2006 21:17:38 
o tak! stary clannad tzn sprzed robin hooda! jak jeszcze tak nie dyszeli! ja znam tytlko składankę ultimate collection i wersje koncertowe i są swietne! a jak śpiewają po gaelicku! o tak! w ogóle chcę sobie teraz kupić taki ir;landzki bęben! ta energia! radosć!


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 10 kwietnia 2006 21:39:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21949
nil szen la la le la, no nie Mo re la? ;-)

Clannad 2 płyta na * * * * * * chyba, choc musiałbym przemyśleć, bo wychodzi że więcej niż The Doors pierwszy albo Revolver... ale nie da się wykluczyć takiego wyniku!

Boski, muzyka pubowa faktycznie niestrawna, ale jako rzekłeś ona nie służy do sluchania w domu tylko w pubie po kilku pintach ;-)

Ja tam lubię jeszcze co niektóre irlandzkie szanty... mamy taką płytę "Singalongs and Shanties", nie wiem czy to wszystko irlandzkie, ale jest SUPPPPER!

I oczywiście, że The Pogues są pierwsza klasa. Zespoły z Irlandii, któe nie grają folka, tylko rock (ale folk się przecież przebija) to w ogóle ciekawy temat. Od Poguesów przez Sinead i Waterboys do U2... oj tak! I moi ulubieni Cranberries! :D

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 11 kwietnia 2006 14:22:38 

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:40:03
Posty: 834
Skąd: Białystok
Bardzo cenię muzykę irlandzką. Z polskich bandów szczególnie zapadły mi w pamięć kapele takie jak: Open Folk i Little Maidens. Ich płyty kiedyś kupiłem i dość dobrze poznałem. Bliżej czystego folku jest chyba Open Folk, natomiast Little Maidens, to muzyka folkowa lekko przetworzona.

Bardzo cenię The Pogues, choć to zespół z Wielkiej Brytanii, ale muzyka jak najbardziej inspirowana folkiem z Zielonej Wyspy. Przez dwa lata z rzędu w latach 90-ych dorabiałem sobie w wakacje pracą na farmie w Zachodniej Anglii (Okolice Great Malverns, Herefordshire i Worcestershire). Klimaty wiejskie Zachodniej Anglii są zupełnie inne od naszych wyobrażeń o kulturze brytyjskiej. Dla mnie mają wiele wspólnego z moimi wyobrażeniami o Zielonej Wyspie. Te puby wiejskie z ciemnym bitterem i ciderem, schludność wiejska. Przewędrowałem te okolice wzdłuż i wszerz (nie byłem zbyt sumiennym pracownikiem).

Jeśli chodzi o The Pogues, płyta "Rum, Sodomy and the Lash" należy do najważniejszych dla mnie. Często słuchaliśmy jej na farmie w gronie międzynarodowym (Polacy, Rumuni, Ukraińcy, Słowacy) podczas mojego drugiego pobytu w Wielkiej Brytanii, kiedy poznałem moją żonę...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 11 kwietnia 2006 19:43:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:14:22
Posty: 9021
Skąd: Nab. Islandzkie
pako pisze:
ciderem



Fu! Gazowany jabol - wczoraj nie mogłem skończyć buteleczki :).
The Chieftans - najfajniejsza kapela z tych bardziej tradycyjnych, dziadki-wyjadacze :). Fajna jest płytka gdzie na fituringach pojawiają się tuzy wyspiarskiej muzyki popularnej.
No i pytanie: ulubiony instrument... u mnie zdecydowanie flet (+ głos żeński :) )!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 12 kwietnia 2006 10:57:52 
u mnie zdecydowanie bęben! nadający taki energetyzujący rytm, że aż jak się słucha, to chce się tańczyć, śpiewać i żyć!


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 12 kwietnia 2006 13:06:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21949
a u mnie tym razem nie bęben! jak wszędzie raczej perkusyjne, tak w folku irlandzkim zdecydowanie zestaw Boskiego, czyli flet i wokal żeński. Pod hasłem flet moge też rozumieć różne fujary o nominalnie innych nazwach ;-)

pako pisze:
Bardzo cenię The Pogues, choć to zespół z Wielkiej Brytanii,

ja tez bardzo cenię, ale jak z Wielkiej Brytanii :shock: Przecież to irlandzki zespół! NIE?! :shock:
W ogóle połączenie folka z punkiem to często dawało dobre efekty. Tacy The Ukrainians na przykład... :-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 12 kwietnia 2006 13:36:46 

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:40:03
Posty: 834
Skąd: Białystok
Crazy pisze:
ja tez bardzo cenię, ale jak z Wielkiej Brytanii


Właśnie, że z Wielkiej Brytanii. Zdecydowana większość członków zespołu urodziła się właśnie tam. Lider Shane MacGowan pochodził z Irlandii, ale będąc nastolatkiem przeprowadził się z rodzicami właśnie do GB. Zespół działał w Londynie poza tym.

Polecam stronę:


http://www.pogues.com/PastPogues/


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 12 kwietnia 2006 15:28:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 25836
Ukrainians też nie z Ukrainy...
Ale również bardzo lubię :)

"planxty bark" :wink:

_________________
Czym to jest w oku jaszczurki?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 20 kwietnia 2006 23:59:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 07 marca 2006 14:07:18
Posty: 632
Skąd: Marshes
Chyba Planxty Burke Pan miał na myśli?

Utwór znany mi z koncertowego Clannadu, będący "coverem" starej melodii irlandzkiego harfisty Turlougha O'Carolana. Co to znaczy "planxty" podobno nie wiadomo, ale tym słowem zaczyna się mnóstwo jego utworów. Może to jakieś wprowadzone przez O'Carolana określenie wynalezionego przez niego gatunku? Można tu zobaczyć:
http://www.ibiblio.org/fiddlers/PLANXTY_PLYM.htm

Clannad nagrał też Planxty Browne, też piękny utwór.

A sam Turlough O'Carolan to niezwykle barwna postać. Ślepy harfista. Legenda muzyki z zielonej wyspy. Dla chętnych.

Cytat:
Od Poguesów przez Sinead i Waterboys do U2


Tylko czy w U2 jest coś prawdziwie irlandzkiego?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 09 maja 2006 22:26:34 
Kto wie, chyba we wczesnych płytach tak.
Nigdy nie byłem ich wielkim fanem, ale ich wczesne płyty robią wrażenie. Ja z irlandczyków najbardziej (chyba)lubię Therapy? z płytki troublegum. Dobrze mnie ona robi,
a jesli szukasz czegoś bardziej etno, to polecam Capercaille - b. ładne. Jak dla mnie unikatowe - piękny głos, instrumentarium folkowe, nic genialnego instrumentalnie, a jednak taka wibra, że ciary idą.
Poleciłbym więcej tytułów, ale jestem chłopak prosty i części rzeczy u mnie nie rozróżniam (tzn. czy szkockie, czy irlandzkie, choć trzymając się że bez fujarek z wora, to irlandzkie, to głównie irlandzkie tytuły posiadam.)


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 30 listopada 2006 13:17:14 

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:40:03
Posty: 834
Skąd: Białystok
A ja poleciłbym jeszcze z polsko-irlandzkiej strony muzyki kapele: Open Folk i Little Maidens (pierwszą - przepiękną płytę).


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 30 listopada 2006 13:18:45 

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 19:22:49
Posty: 1139
a ja Rottena z tej Wypsy najbardziej lubie niezapominajac o Shinead. :lol: :wink:


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 50 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group