Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest śr, 22 listopada 2017 10:31:47

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 371 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 21, 22, 23, 24, 25  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: śr, 04 maja 2016 11:58:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 06 maja 2007 11:40:25
Posty: 13524
Skąd: Krk
Jak nowy album? Już oswojony?

_________________
http://67mil.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 31 sierpnia 2016 20:27:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24065
To jakoś pewnie symptomatyczne, że nikt nic nie pisze :) .


Pierwszy odsłuch był jakiś nijaki, ale każdy następny powodował, że płyta rosła w moich oczach i dziś przewyższa mnie już o jakieś pół głowy! :)


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 01 września 2016 08:20:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 11:17:46
Posty: 4768
Skąd: Biadacz
Płyta znakomita ! Melodie kompozycje wykonanie cud-miód.

pozdro...
KoT


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 01 września 2016 08:57:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 07 listopada 2005 19:24:08
Posty: 3004
Skąd: Zawsze na P
Pierwsze odsłuchania były okay, ale nie porwało jakoś bardzo. Teraz mam przerwę od płyty, niebawem sięgnę znowu. Za to dzisiaj kupiłem bilet na styczniowy koncert, więc usłyszę te utwory na żywo. Będzie ciekawie mam nadzieję.

_________________
"Milczy! To wprost zdumiewające... Niechże pan będzie mężczyzną! No niech się pan chociaż uśmiechnie! Fe, co za obrzydliwy filozof."


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 01 września 2016 19:40:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24065
Podobają mi się wszystkie numery - za wyjątkiem jednego, którego jednak nie skipuję - a kilka uważam wręcz za fantastyczne. Fascynuje mnie sama konwencja, zwłaszcza, że jest raczej pełna niż pusta. Ciekawa zdaje się kolektywność nagrań - zdyscyplinowana, ale też niewymuszona, naturalna, z ludzkim ciepłem. Wciąga mnie puls utworów, które nie mając pokręconych rytmów, mają niezwykle czujne i dopracowane akcentowanie. Przenika mnie to szukanie przez Polly w sobie warstw - w których żyją jej rodzice, dziadkowie, a może nawet pradziadkowie - z czego wynika specyficzna stylistyka tych jej pieśni, może nawet można użyć określenia "retro". I tak dalej i tak dalej...

Obrazek

Dawno nie było żadnych zdjęć, pozdro Crazy! :)


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 07 września 2016 11:11:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20007
Dzięki piękne :|

pilot kameleon pisze:
Jak nowy album? Już oswojony?

antiwitek pisze:
To jakoś pewnie symptomatyczne, że nikt nic nie pisze

No właśnie. Nie oswojony i symptomatyczne. Dostałem album ów w prezencie imieninowym, skądinąd od dwóch przemiłych forumowiczy, i jakoś... nie klikł mi. Oczywiście jestem bardzo ucieszony z prezentu i z faktu posiadania płyty jak najbardziej też. Poza tym jej czas może przyjść, bo Let England też na początku średnio klikł, a potem jak najbardziej (czego świadkiem ten wątek i to zaledwie na jego poprzedniej stronie). Na razie coś mi jednak nie idzie z tą nową płytą.

Ale, ale! Za miesiąc koncert, na który idziemy sporą gromadką i ostrzę sobie zęby :D

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 07 września 2016 13:29:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24065
Patrz, a ja od razu po przeczytaniu Twojego posta zacząłem nucić dwa ulubione numery z tej płyty i musiałem sobie ją włączyć. Zobaczymy, co się uda z tego słuchania uzyskać.


To jedna z tych płyt Polly, gdzie pierwszy numer jest fajny, ale gra zaczyna się na dobre od drugiego. The Comunity Of Hope nie wbija w ziemię, ale daje radę. Gero na przykład od razu nadstawił ucha i chwalił, chwalił :) . Jest coś sześćdziesionowatego w tej piosence, to na pewno.

The Ministry Of Defence może nie jest - muzycznie - klasycznym kafarem, ale ma jednak taką dobitność, która zdaje mi się echem The Seer Swans, zwłaszcza, że pojawia się też - jak tam - muzyczne wykorzystanie oddechów. Pojawia się też akcent jamajski - choć z wątkiem brytyjskim - Linton Kwesi Johnson, najsławniejszy poeta dubu. No i w ogóle świetne te napięcie między postępującymi zwrotkami, a melodyjnym i przejmującym refrenem. Mogę nie słuchać uważnie, ale zawsze ucho wyłowi - This is how... the world will end. Pierwszy hajlajt.

A Line in the Sand ma tę muzyczną lekkość, i fajne barwy, które ciekawie rozkładają się w kolejnych planach. Pojawia się tu drugi jamajski motyw, bo całość oparta jest na dźwiękach riddimu, który Polly śpiewa pod koniec - Jah Jah Dub, który możesz Crazy znaleźć na jednej z kingstonowych (kingstostarych, jak napisałby Gero) składanek.

Chain Of Keys kroczy wspaniale z tymi bębnami, dęciakami i chóralnymi śpiewy - jak jakaś niewolnicza pieśń. A w refrenie - kontrastowo - pojawiają się wątki melodyczne, które przywodzą mi na myśl White Chalk. Do tego te przebitki z offu pod koniec - i zostaje w głowie jakieś osobliwe wrażenie.

Podobnie jest z River Anacostia. Można poczuć się trochę jak w rzecznym statku, i oglądać przejmujące widoki, za kolejnymi zakrętami rzeki. Lubię te barwy klawiszy, które tam później wzbierają, ratując wraz z niewolniczymi zaśpiewami numer przed zapadnięciem się w tonie ponurości.

Z odrętwienia przedłużającym się rejsem wyrywa Near the Memorials to Vietnam and Lincoln. Ale to jest ten najmniej lubiany przeze mnie tu utwór - męczy mnie ten drętwy refren i denerwuje dźwięk wzrastający między głosem Polly a klawiszem przed kulminacją we wzrotce.

The Orange Monkey zaczyna się bębnami, jak z Waitsa, albo Kapitana, z którym panna Harvey utrzymywała kontakt. A potem porusza się z wdziękiem, z lekkością pykania w ping w podkładzie - ponga. A ha, ha.

Medicinals to mój drugi ulubieniec. Kolorystyczno - harmoniczna perełka, z pełnymi wyrazu wokalami. We are always here! Świetne dęciaki w refrenie i niespodziewany wygas po kontrmelodii, bo chciałoby się znów refrenu.

Ale wchodzi bluesem The Ministry of Social Affairs. Wciąż pozostaje na tej bluesowej rytmice "That's Whate They Want", ale narasta chmurnie w inne harmonie i plany, z solem na saksie w roli głównej. To dzika partia - niewykluczone, że sama Polly. I tak sobie te saksy grają do końca.

Aż żywo wjeżdża The Wheel z tak typową dla ostatnich dwóch płyt bujającą motoryką - dużo klaskania, i to takiego ósemkowego, lub szesnastkowego, werble, plus dudnienie w dole.

Dollar, Dollar wycisza, ale na gorzko, na smutno. Dźwięki egzotycznej ulicy, zaśpiewy, organy, saksofon. Jest inaczej niż na całej płycie, ale adekwatnie. I na szczęście idzie ten numer w nieznanie, może nie na barani skok, ale dalej niż na kurze przekroczenie. W każdym razie ta gorycz jakoś zostaje przełamana.


Tyle z szybkiego odsłuchu!

PS. Oczywiście, widzę też pewne słabości tej płyty, ale w tym momencie wolę pisać o tym, co mi się podoba :) .

PPS. Z England i Hope jest podobnie jak ze Stories i Uh Huh. Ale o ile - trochę wbrew tak zwanemu ogółowi - wolę Uh Huh, to tu jeszcze nie wiem. Ale Hope ok.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 07 września 2016 14:21:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 26 maja 2006 19:29:43
Posty: 6348
Chyba posłucham :).

_________________
Zapraszam:

http://wmigthegig.com/


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 10 września 2016 19:04:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20007
Przesłuchałem nieuważnie i mogę powiedzieć, że tak naprawdę są dwie rzeczy, które mi się nie podobają. Pierwszą jest pierwszy utwór, który nie podoba mi się bardzo, mniej więcej w podobnym stopniu, co otwierający płytę Voo Voo "Dobry wieczór". Drugą jest jakiś dziwny dynks w brzmieniu, taki jakby mini pogłos na jej głosie, coś mi w tym nie gra.
A poza tym chyba wszystkie numery mają potencjał podobania się mi, z tym że muszę się wsłuchać :-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 10 września 2016 19:22:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24065
Crazy pisze:
w podobnym stopniu, co otwierający płytę Voo Voo "Dobry wieczór"


O, faktycznie występuje tu jakieś podobieństwo! Dobra analogia, choć oczywiście lubię (szarebure) obydwa :) .


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 09 października 2016 20:21:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24065
Idziecie na koncert?

Ja się wybieram, choć mój pobyt w Warszawie potrwa prawdopodobnie jakieś pięć i pół godziny... :)

W związku z tym mam offtopiczną prośbę o radę co do szybkiego i sprawnego przejazdu z dworca centralnego pod Torwar, choć sam też sobie będę szukał :) .


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 09 października 2016 21:52:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 14:36:56
Posty: 6747
Skąd: 52,2045 N, 20,9694 E
Na dworcu nie kierujesz się na Jerozolimskie ani takie tam, tylko w stronę Złotych Tarasów. Tam jest parę przystanków startowych/końcowych. Znajdujesz 525, którym jedziesz do przystanku Rozbrat. Wysiadasz przy takim trochę militarnie zamkowo wyglądającym kościele i idziesz ulicą Łazienkowską do Torwaru.

_________________
Poranek jest dziwnym zjawiskiem, nie rozumiem go


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 10 października 2016 14:29:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24065
Dziękuję Piotrek! Tak zrobię :) .


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 13 października 2016 14:54:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20007
Byliśmy! Rewelacyjne zaczęcie! Dobrze brzmiały numery z nowej płyty. Mam pewne zastrzeżenia do całości, ale za to czasu nie mam. Ale oni jednak powinni mieć, więc jedno wyartykułuję: za krótko :evil:

Spotkaliśmy się z Witkiem i Sulą, i Pankami (pozdro sektor E), a także z państwem Budzyńskim :-)
Nie widzieliśmy jednak mareckiego, co budzi niepokój :|

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 13 października 2016 15:08:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:20:04
Posty: 13322
Skąd: nieruchome Piaski
Polly Jean chyba nie wie, że z uwagi na nieobecność Mareckiego powinna powtórzyć występ. Ten się nie liczy ;)

_________________
Go where you think you want to go
Do everything you were sent here for
Fire at will if you hear that call
Touch your hand to the wall at night


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 371 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 21, 22, 23, 24, 25  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group