Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pn, 11 grudnia 2017 16:03:17

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 48 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: sob, 08 lipca 2006 07:22:04 

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:10:43
Posty: 3269
Jest to kolejny wątek, który powinien był założyć kto inny, ale ponieważ pożyczył mi swój piękny set... ;-)

OCENY:
1. oceniam wg własnej skali, w której "0" oznacza "neutraność", +1 to "jakiś pozytyw w tym jest" etc etc
2. płyty przypominam sobie po kilkunastoleniej (sic!) przerwie - nie mogę wszystkich na raz, zatem teraz pierwsze pięć, potem dopiszę resztę, ale mam nadzieję, że inni uzupełnią tę prezentację zanim ja skończę odsłuch 15 płyt, z których najkrótsza ma 71'59'' (wersje rozszerzone)
3. skrajnie subiektywne, oczywiście

OGÓLNIE:
Grechuta (ten Grechuta jeszcze z głosem, ten poszukujący i znajdujący) to jeden z NAJ polskiej muzyki do słuchania. Przeboje i nie-przeboje, niesamowici instrumentaliści, wybitne kompozycje, piękne słowa - poezja! Co tu kryć - nie mam wiedzy i umiejętności, aby to wszystko dobrze opisać, zatem znów prezentacja osobista, z nadzieję, że ktoś uzupełni to, co o MUZYCE Grechuty trzeba powiedzieć.

Obrazek
Rok wydania: 1970
Ocena: 5

10 utworów, z których wszystkie znałam chyba jeszcze w brzuchu u mamy :) Trudno mi się do nich zdystansować, byłam wychowywana na Niemenie i Grechucie, nawet nie wiem jak i kiedy wżarły mi się w duszę... Minusem płyty jest właśnie jej ograność ("Twoja postać", "Niepewność" czy "Będziesz moją panią" - każda dobra, ale czasem aż chce się krzyczeć, ileż można!? Choć "Niepewność", kiedy ją Krzyś zaczął grać... Hmm :-) ) - dobrym lekiem jest nie słuchać radia i płytki przez dłuższy czas, a potem świeżość się odnajduje.
Zawsze pragnęłam, żeby na moim weselu zagrano "Wesele", ale się nie ziściło, niestety ("topi się, kto bierze żonę!"). Ciekawostką związaną z tym utworem jest to, że najpierw powstała muzyka a wersja ze słowami Wyspiańskiego jest tylko kolejną próbą znalezienia tekstu. W części dodatkowej mamy na melodię "Wesela" "Gdy zabrakło ci uśmiechu". No i jeszcze nierozbudowana wersja "Korowodu"! Warto sobie przypomnieć i popatrzeć jak rozwijał się ten utwór i nabierał oswojonych dziś form.

Obrazek
Rok wydania: 1971
Ocena: 5

Sam "Korowód" - dzieło wybitne, śmiało może stanąć w zestawieniu z największymi tego typu kompozycjami muzyki światowej. I jedyne tego typu, które lubię! ;) (schować kaszmiry!) Zawsze zastanawiały mnie też paralele Cohenowskiego "Who by Fire" i wiersza Moczulskiego. Przy czym znów z korzyścią dla polskiego twórcy.

Obrazek
Rok wydania: 1972
Ocena: 7

Płyta - miłość. Fascynująca okładka (dla mnie) i fascynująca zawartość. Tu jest mój ukochany utwór Grechuty spośród wszystkich w ogóle, czyli "Wędrówka".
Nie wiem, czy to nie za wiele powiedziane, ale progresywność tej płyty (i następnej) znów stawia ją na równi z osiągnięciami niepolskimi z tego okresu. Jak czasem mi szkoda, że jednak się to nie przebiło dalej! Toż to wyśmienite jest!

Obrazek
Rok wydania: 1974
Ocena: 5

Najmniej "moja" spośród omawianych teraz płyt, ale trzymająca poziom kontynuatorka (dla mnie) poprzedniego albumu. Wiele się tam dzieje muzycznie, warto sobie posłuchać w spokoju i ciszy, odnaleźć drugie dno i drugie dźwięki

Obrazek
Rok wydania: 1977
Ocena: 6

No, to chyba płyta, którą każdy fan Armii powinien poznać. :) Na serio mówię! Płyta kiedyś tam nieprzyswajalna dla mnie, potem, jak "zaskoczyła" wbiła się na szczyt prywatnej listy ulubionych krążków Grechuty. I wszystko tutaj jest! I muzyka i teksty i świeżość i tradycja. Dla mnie wyróżnia się i oddziela bardzo od 4 poprzednich, muzycy pewni swoich osiągnięć idą dalej nie przejmując się tym, "co powinni", i czy to na pewno dobrze zmienić coś w swoim brzmieniu...
Polecam!

Na razie tyle. Następna piątka za jakiś czas ;)


Ostatnio zmieniony czw, 04 stycznia 2007 20:38:50 przez elsea, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 08 lipca 2006 07:45:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:53:29
Posty: 13468
Skąd: wieś
Brawa za wątek. Nareszcie. :brawa:

Grechuta fascynuje mnie od kilku miesięcy. Ale większość rzeczy znamw wersjach winylowych, czyli z normalnymi czasami odtwarzania.

Na razie odniosę się tylko do jednej płyty:

Droga za widnokres

elsea pisze:
Rok wydania: 1972
Ocena: 7


Tak się zastanawiałem jak ocenić tę płytę w kontekście Korowodu i Magii obłoków. Widzę, że zdecydowanie wygrywa u Ciebie. Przy pierwszym przesłuchaniu w wieczór marcowy powaliło mnie brzmienie tej płyty. Coś cudownego od początku do końca. Dla mnie zdecydowanie najlepsza płyta z pierwszych pięciu.

_________________
Youtube


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 10 lipca 2006 00:24:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20063
Grechuta jest wspaniały. Idealna równowaga między delikatnością i liryzmem a krwistą, pełnowartościową muzyką przez duże 'M'.

Mamy więc ten pożyczony boxset z nastoma płytami, będę i ja powoli odsłuchiwał. Gwiazdki na razie robocze albo ich nie będzie, bo nie mam dobrego odniesienia do całości.

Pierwsza płyta - no tak, za bardzo ograna. Radio Pogoda i tym podobne mankamenty. Część z tych piosenek za bardzo hitowa a za mało konkretna. nigdy mnie nie przekonywało "Nie dokazuj", słaby jest refren "weeeź to seeerce, wyyyjdź naa drooogęę", takie jęczenie, ale już inne fragmenty tego utworu, te o czerwonych melancholiach i "daj mi serce szczerozłote - a-aa" są najwyższej klasy.

Mam taki dziwny problem, bo większość utworów poznałem w innych wersjach najpierw - z jakiegoś nietypowego wydania "Złotych przebojów", gdzie nagrania pochodziły z 1990 roku, inne aranżacje a Grechuta nadal jeszcze w optymalnej formie wokalnej. I te wersje mi się nieporównanie bardziej podobają! Zwłaszcza Niepewność i Wesele, dwa chyba najważniejsze dla mnie utwory z pierwszej płyty - wersje '90 są rewelacyjne, a Wesele to wręcz pod sześć gwiazdek by podchodziło jako jedna z moich w ogóle ulubionych polskich piosenek.

Tutaj, w wersjach oryginalnych, Wesele daje radę, chociaż gorsze jest, ale Niepewność brzmi zupełnie cienko.
No i jest jeszcze trzecia piosenka na * * * * *, czyli Twoja postać, utwór przepiękny i zupełnie mistyczny. Co za tekst! Co za nastrój! Co za :aniolek:!

Słuchania dalszych płyt ciąg dalszy nastąpi...

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 10 lipca 2006 07:57:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 22 czerwca 2006 08:44:39
Posty: 809
Skąd: Warszawa
Grechuty słuchała moja mama, kiedy byłem jeszcze bardzo mały - wtedy wydawało mi się to nudne. Wiele lat pózniej, w średniej szkole usłyszałem cover "Korowodu" zespołu Apteka i to mi się spodobało :) Obecnie mam w domu jedną płytę Grechuty typu "Greatest hits", bardzo przyzwoita, nastrojowa muzyka w krakowskim klimacie artystycznym.

_________________
Czekając na noc układam sobie pieśni,
Nie wsłuchuj się za długo, nie wpatruj się za bardzo...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 11 lipca 2006 17:19:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 29 maja 2006 07:57:07
Posty: 10786
Skąd: Gdynia
"Korowód" w wersji Apteki jest niesamowity. :twisted:

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 11 lipca 2006 22:40:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
azbest23 pisze:
"Korowód" w wersji Apteki jest niesamowity
..Zbylaki tyż grali...........

_________________
ooooorekoreeeoooo


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 11 lipca 2006 22:52:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
..Marek Grechuta jest wspaniały!!!!!!!!!!
ANAWA ***** jedna z najlepszych płyt na świecie.....doskonałe są wszystkie utwory !!!!
KOROWÓD*****- płyta równie doskonała !!!! ...choć wkrada się tzw.hipiserka....czy to dobrze czy to zle ?????
DROGA ZA WIDNOKRES ***** absolutne arcydzieło !!!! ...w tej okolicy jest zbyt uroczyście.......coś wspaniałego !!!!
MAGIA OBŁOKÓW **** za dużo "hipiserki" ale poziom trzyma
SZALONA LOKOMOTYWA *****- rewelacyjna płyta , niestety minus za brzmienie i "estetykę " która trochę denerwuje (udają rocka...za mało Anawa...)....Maryla Rodowicz daję radę !!!!!!!!!
potem nie ma juz co za bardzo słuchać....ale te 5 płyt wystarczy ( Cohen, Dylan ,Donovan, Cat Stevens nie nagrali tylu tak dobrych płyt )

_________________
ooooorekoreeeoooo


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 12 lipca 2006 00:38:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20063
Przez kilka ostatnich dni słuchałem w kółko Korowodu i nie mogę się przekonać do całości. Jeżeli płycie Anawa można było na upartego zarzucić przerost przebojowatości, to tutaj jest delikatna, ale nadreprezentacja eksperymentów muzycznych w stosunku do konkretu.

Obu kawałkom instrumentalnym po dlugim namyśle mówię jednak "nie". Oczywiście nie jest to takie zupełne nie, że żig albo coś. Mówimy o Grechucie, w jego najlepszych latach, generalnie jest to po prostu dobre! Ale - "Widzieć więcej" Jackowskiego to dla mnie znakomity podkład, któremu brakuje wypełnienia treścią. Więc podchodzi pod nudę. A "Nowy radosny dzień" Jana Kantego - bardziej, ale jednak też nie przekonuje, takie instrumentale to ja chyba wolę w innym wykonaniu... brakuje mi tu czegoś. I wreszcie "Świecie nasz", utwór, któremu jakoś nie wierzę. Brzmi niemal jak hymn, jakaś inwokacja do Świata, ale nie słyszę w tym autentyzmu. I o ile Grechuta zawsze wyrastał daleko ponad piosenkę "aktorską" czy "poetycką", którą przecież uprawiał, to ten właśnie utwór mi strasznie trąci takim teatralnym patosem, mogłaby to Janda śpiewać albo jakiś Bajor :roll:

Czas na superlatywy! :-)

"Kantata" - dzieło, choć niekoniecznie spośród moich ulubionych. Prawdziwy to progres! Całość mnie może męczy, ale momenty "tu żadnej pory roku oprócz zimy nie ma", a potem "i niech to będzie spowiedź ale bez rozgrzeszenia", są doskonałe!

"Dni których nie znamy" - wspaniały przebój! Tchnie z niego nadzieja (jak z weksla Szapira! ;-))

Ale najwspanialszy moment płyty przychodzi dla mnie wraz z przecudowną melodią graną na fortepianie w "Ocalic od zapomnienia". Mało razy słyszałem coś tak pięknego.

I wiadomo, Korowód - arcydzieło, bez dwóch zdań. Tu idealna równowaga między częścią śpiewana a graną, jedna godna drugiej. Do tego przykuwający uwagę tekst. I tylko króciutki "Niebieski młyn" na końcu zupełnie mi potem umyka...

elrond pisze:
wkrada się tzw.hipiserka

nie bardzo czuję, co to takiego jest, ta hipiserka? mógłbyś wyjaśnić?

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 12 lipca 2006 07:31:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 22 czerwca 2006 08:44:39
Posty: 809
Skąd: Warszawa
Crazy pisze:
Ale najwspanialszy moment płyty przychodzi dla mnie wraz z przecudowną melodią graną na fortepianie w "Ocalic od zapomnienia". Mało razy słyszałem coś tak pięknego.

Pewnego jesiennego wieczoru słuchałem tego utworu popijając absynt - cudowny, magiczny klimat...

_________________
Czekając na noc układam sobie pieśni,
Nie wsłuchuj się za długo, nie wpatruj się za bardzo...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 12 lipca 2006 08:23:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24105
Crazy pisze:
co to takiego jest, ta hipiserka?


Crazy pisze:
nadreprezentacja eksperymentów muzycznych w stosunku do konkretu.


Może to to samo, lub blisko? :)


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 04 stycznia 2007 20:39:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24105
Kurde. Ja słabo znający płyty Grechuty wciąż. Dotąd znałem - jako całość - właściwie tylko "Szaloną lomokotywę" i w swym debiliźmie myślałem podświadomie, że to z tych najlepszych...

A ostatnio dostałem winyl i cd "Droga za widnokres" i po prostu... Gdy jechałem pociagiem grało mi to w głowie - jak dobrze! I dziś rano takoż. I jeszcze takie dobre skojarzenia ze słuchaniem na gramofonie w nocy...! Myślałem, że takie rzeczy zdarzają się tylko w dzieciłstwie... :)

Dużo gwiazdek!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 04 stycznia 2007 23:01:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:53:29
Posty: 13468
Skąd: wieś
A jak wam się widzi to, co zrobił Turnau. Mi, to, co słyszałem w radio, nie pasuje. Nie ma w tym wszystkim tego czegoś, co miał Grechuta.

_________________
Youtube


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 18 stycznia 2007 08:28:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 12740
Skąd: Poznań
Pora na mnie.
Grechuta - po raz trzeci to będzie ;-) - otóż Grechuta jest wspaniały!
Chyba jakby podsumować, to po Armii a przed DK, najczęściej słuchany przeze mnie wykonawca...



ANAWA ******

Dla mnie arcydzieło. Moim zdaniem zarzuty o zbytnią "przebojowość" wynikają jedynie ze zbytniego radiowego osłuchania. Mam takie naprawdę rzadkie wrażenie podczas słuchania tego krążka, że wszystko tam jest na swoim miejscu. Na upartego mógłbym się przyczepić do paru miejsc, ale po co? ;-)
Best song: "Zadymka"


KOROWÓD ****

Jest dobrze, ale mam tu zastrzeżenia a`la Crazy i Elrond (o ile tak samo rozumiemy "hipiserkę"). Chwilami Forma przytłacza Treść. A "Świecie nasz" nie przekonywało mnie też dokładnie z krejzowych powodów. Posłuchac mogę, ale zachwytów brak.
Best song: no chyba jednak tytułowy


DROGA ZA WIDNOKRES *****+

Znów jest niemal Mt. Everest! Ileż tu ciekawych pomysłów muzycznych, dobrych tekstów, poszukiwań! "Krajobraz z wilgą i ludzie" jest niesamowity... W ogóle dla mnie to taka "jesienna" płyta, mimo tętniącego życiem "Gdzieś w nas". Ale już takie "Gdziekolwiek" to melancholia w stanie czystym i szlachetnym.
Best song: to jednak "Pewność" - idealne dobranie świetnego wiersza Ewy Lipskiej i wybornej muzyki.

MAGIA OBŁOKÓW

Nie oceniam bo znam zbyt słabo. Nie spodobała mi się po przesłuchaniu kiedyś, taka trochę landrynkowa, jak utwór tytułowy... Ale muszę do niej wrócić i wtedy się wypowiem.
Najbardziej wtedy spodobała mi się "Muza pomyślności".


SZALONA LOKOMOTYWA *****

Miałem z tą płytą "syndrom Triodante". Na początku niezrozumienie i wzruszenie ramion. Potem stopniowo dotarła do mnie. Choć i dziś wolę słuchać poszczególne, pojedyńcze utwory niż całość, która trochę przytłacza ilością eksperymentów. Ale bez wątpienia płyta wybitna a diaboliczny Grechuta u szczytu sławy.
Best song: nic nie przebije "Motorka", ale barrdzo lubię też "Chcę cię uchronić".

Dodam jeszcze dwie płyty:

WIOSNA ACH TO TY *****+

No niezwykle lubię! Grechuta wciąż w wysokiej formie! Już początek pierwszej piosenki i słowa "odkąd tylko jesteś ze mną..." zapowiadają piękny album. Płyta może nie tak strzeliście dobra jak "Anawa" ale niezwykle równa i właściwie nie znajduje w niej słabych miejsc. Eksperymentów muzycznych właściwie tutaj brak - co nie znaczy, nakierowania na jakąś "przebojomanię" (chociaż "Wiosna..." stała się bardzo popularna).
Best song: "Głos"

DZIESIĘĆ WAŻNYCH SŁÓW ****

Mam kłopot z oceną tej płyty. Z jednej strony widać, że Grechuta jest już ewidentnie w złej formie, a z drugiej są na niej momenty gdy iskra geniuszu wciąż jest widoczna. Słabością tej płyty są teksty Grechuty, obłe i nijakie, chwilami grafomańskie i dziecinnie naiwne ("dobra praca nadaje sens życiu człowieka" itp). Ale muzycznie bywa nadal dobrze. Jest wysmakowana "Wolność", bardzo ciekawa i misterna "Wiedza" i przebojowa "Władza". Miałem do tego albumu stosunek letnio-letni, ale ostatnio słucham go coraz częściej - choć niewątpliwie jest już on pozbawiony tej niewymuszoności pierwszych płyt.

Ostatniej płyty Marka Grechuty "Niezwykłe miejsca" celowo nie kupiłem. Obawiałem się, że będzie to "Dziesięć ważnych słów" do czwartej potęgi. Ale kiedyś ją przesłucham z pewnością...
Osobno gwiazdkuję utwór "KRAKÓW" ***** nagrany razem z Myslovitz.
Jeszcze raz talent p. Marka dał o sobie znać. Namówiony przez A.Rojka przearanżował to i owo. W efekcie z mało znanej i banalnej w sumie pioseneczki brit-popowego zespołu zrobił ciężkosmutny hit. Utwór, którego refren - "nie zrobię więcej zdjęć - tak, wiem", w kontekście tego że to ostatnia piosenka Grechuty, brzmi wzruszająco po prostu...

_________________
w sumie fajnie byłoby uratować jakiegoś przystojniaka


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 20 stycznia 2007 22:51:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 26 maja 2006 19:29:43
Posty: 6353
elsea pisze:
Ocena: 5

elsea pisze:
Ocena: 6

elsea pisze:
Ocena: 5

elsea pisze:
Ocena: 7


elrond pisze:
ANAWA *****
KOROWÓD*****-
DROGA ZA WIDNOKRES *****
MAGIA OBŁOKÓW ****
SZALONA LOKOMOTYWA *****-

:o ja tam nie lubię, ale fajnie się patrzy :mrgreen:

_________________
http://freemusicstop.com


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 29 stycznia 2007 23:37:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20063
arasek pisze:
ANAWA ****** (...) Moim zdaniem zarzuty o zbytnią "przebojowość" wynikają jedynie ze zbytniego radiowego osłuchania.

w niektórych przypadkach - tak. ale dwa nie wiem czy nie największe hiciory, Będziesz moja panią i - zwłaszcza - Nie dokazuj, to dla mnie jednak typowe niezwyciężone, jak Niezwyciężony, Light my Fire czy Yesterday: owszem jak najbardziej utwory na TAK, ale jest tyle lepszych od nich, że to osłuchanie staje się irytujące...
arasek pisze:
W ogóle dla mnie to taka "jesienna" płyta

o tak! można by tam jako bonus dodać "Jesień" :-)
w ogole ciekawe mogło by to byc wykonanie... Marek Grechuta koweruje Taniec szkieletów... niektóre by nie pasowały. np. "do widzenia ślepa genia" ;-), ale Jesień jak najbardziej! i na Widnokres ją!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 48 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group