Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pn, 11 grudnia 2017 16:09:26

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 118 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: wt, 17 lipca 2007 16:05:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:14:22
Posty: 9021
Skąd: Nab. Islandzkie
TRUPY / CZAN

Songs For Genpo * * * * *

Obrazek

Czyli jedna z moich ulubionych polskich płyt. Świetne gitary, pejzaże dźwiękowe, chamska (ale jakże dobra!) inspiracja późnym The Beatles, trochę melodyjnej rypaniny w stylu wczesnych lat 90 (Sonic Youth, Pixies, The Breeders). Świetne pozytywno-miłosne teksty. Płyta z kilkunastoma świetnymi brytyjsko brzmiącymi piosenkami, jak dla mnie klasyk polskiego rocka. Taka ładniejsza siostra Kabloxa (bardzo podobne brzmienie, skład itd.). Z ciekawostek - całkiem udany kower I Want You (She's So Heavy)!
http://wsm.serpent.pl/sklep/albumik.php ... on-i-Trupy

Samsara * * *

Obrazek

Strasznie dziwna i nierówna płyta... Piękne ballady i kilka hiciorów (w tym nieszczęsny i trochę opacznie zinterpretowany Karol), w morzu hałasu, niekończącego się rockowego łomotu / megadepresyjnego rzępolenia i bliżej niezrozumiałej formy całości. Nie lubię tej płyty i bardzo szkoda mi takiej Piosenki Dla Marty.

Sztos * *

Obrazek

Rewelacyjny soundtrackowy epizod (resztę nagrała Miłość, ale o niej w następnym odcinku) z piosenką Widziałem, Widziałem (kilka lat później totalnie skaszanioną na "Weselu").



KURY

Kablox - Niesłyna Histaria * * * * 1/9

Obrazek

Chyba najdziwniejszy materiał w karierze... nie wiem trochę jak to nazwać. Quasi rockowy free jazz? Dźwiękowa zupa utrzymana w duchu psychodelicznej abstrakcji? Improwizacja, humor i energia rodem z Gdańska-Zappy. Smażalnia w Jelitkowie, klarnety Mazzola, świetny tekst i rozjechane akordy w Ameryce, niegrzeczne Germans In Heaven (ich mein ząb), ładna melodia w chaosie Ja Musze Do Lasu itd. W połowie płyty wchodzimy w całkiem poważny klimat, płynące gitary na flangerach, ciekawe teksty, mocno pejzażyście i pięknie nie umiejąca śpiewać Ania Lasocka, przejazd wózkiem przez Radio Gdańsk. Mocno wakacyjna płyta, nie wiem czemu strasznie kojarzy mi się z upalnym i leniwym latem w domu.

P.O.L.O.V.I.R.U.S. * * * 1/3

Obrazek

Już słyszę te głosy oburzenia, ale cóż ta to bywa z kontrowersyjnymi pozycjami :-). Zupełna zmiana stylu, niepoprawny kabaret. Możdżer szalejący na Casio dla dzieci, "lato, lato - pod pachami małe wrzące łzy, lato, lato - postękują psy, gnoza - gnoza, w grudniu ciekłe psy", mega dołujący teledysk w SKM, "mieszanina kundla, krzesła i ratlera". Moje ulubione to poruszające trzewia Dlaczego, puchar Polsko-Niemiec w Dreźnie - czyli świetny tekst i muzyka w Kibolskim (polecam wszystkim kibicom :-) : http://www.wrzuta.pl/audio/dyKj02tIJm/kury_-_kibolski ) i jakże prawdziwy Mój Dżez.
Płyta niestety tak zjechana i w pewnych kręgach klasyczna, że już mało śmieszy i raczej męczy (poza Kibolskim :-)). No i te midi brzmienie lekko irytujące...

100 Lat Undergroundu * * * * 1/2

Obrazek

O! Bardzo dobra i niedoceniona płyta. Teksty schodzą na drugi plan, muzyka jest wybitnie nowoczesna, wyprzedzająca swoją epokę. Mocno elektronicznie, doskonałe brzmienia etc. - gdyby nie teksty, nie byłbym w stanie odróżnić tej płyty od jakieś angielskiej produkcji rodem z Ninja Tune. Na płycie dużo słychać Jacka Oltera, psychodelicznych loopów - a całościowo warstwa muzyczna wydaje się być dość mroczno-depresyjna. Jak dla mnie klasyk polskiej muzyki alternatywnej, majstersztyk produkcji - tylko nie wiem po co te głupkowate humorystyczne teksty i durnowata okładka które psują bardzo konkretne wrażenie odbioru całości...

Na Żywo w Pstrągu * * * 3/4

Obrazek

Wypadałoby jednym zdaniem wspomnieć o tej niesamowitej koncertówce - 15to minutowe kowery Doorsów, płynące brzmienie, chora 70siona... Zespół live (która sam z resztą dobrze pamiętał) stanowił zupełne zaprzeczenie kabaretu z płyt.

CDN.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 17 lipca 2007 16:22:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 21 stycznia 2006 14:34:20
Posty: 625
Skąd: 13
nareszcie! :piwo:

_________________
lol


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 17 lipca 2007 17:29:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 14:38:13
Posty: 2109
Przyznam ze niewiele znam całych płyt z gatunku yass, mysle ze wiekszosc przede mną do poznania ale przede wszystkim "Talkin' about life and death" Miłości i Lestera płyta na *****. Szczególnie lubie kawałek "Fukan Zazen-gi", świetny błogi temat... Poza tym "Talk to Jesus" ***** Lesława (to też sie zalicza tak? :) ) z dosyć znanym kawałkiem "Taniec Mikołaja" który przy okazji znajduje sie tez na ostatniej płycie Piotra Wojtasika "Circle" w troche innej wersji. Z klimatów trójmiejskich to jeszcze Pink Freud i jego "Sorry Music Polska" i "Jazz fajny jest", dosyć oryginalne, fajne wykorzystanie elektroniki, z tej ostatniej "Punk Freud" slyszalem z jeden czy dwa numery i nie specjalnie mi podchodzą, ostro łoją :wink: Nie jestem znawcą w tej dziedzinie wiec licze na ciekawe wpisy chocby panów powyzej, napewno cos skrobne jeszcze o samym Tymonie no i Olterze!! (pamietasz boski swego czasu nawet dyskutowalismy o nim na czacie apropos jego tekstu o jazzie, mozna by to odświerzyć :) )


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 17 lipca 2007 18:58:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 21 stycznia 2006 14:34:20
Posty: 625
Skąd: 13
wiec jazda.
napiszę trochę o płytach z pamięci bom bardzo dawno już nie miał okazji tego słuchać ale swego czasu wszystko z w/w przesłuchałem no i później będzie też trochę o samym zjawisku, które dane mi było śledzić na żywo, może nie od narodzin, ale od zerówki aż po naturalna śmierć…

na początek płyty

kury – kablox

jak dla mnie najlepsze wydawnictwo zespołu, bo chyba najbardziej jassowe…taka alternatywa dla jednak bardziej tradycyjnej miłości. kwintesencja jassu gitarowego. jest więc wędrująca nieznane i niespokojna gitara, niegrzeczny bas tymona, są jakieś dęciaki…dzika perkusja no i jakieś takie dziwaczne nadmorskie brzmienie, nie wiem czy Państwo też, ale ja tam wyczuwam jednak pewna nostalgie, może nawet echa joy division…i teksty, które mogłyby być chyba hymnem, głosem, tego dziwnego i niezrozumiałego zrywu narodowego. inna sprawa, że do niektórych kawałków (smażalnia) mam stosunek emocjonalny ze względu na to, iż przybytek ten stał jakieś 50 metrów od mieszkania mojej babci, u której swego czasu często bywałem w wieku młodocianym. dane mi było również osobiście wyniuszyc kinolem kiełbas pęk skręty. teraz owej smażalni już nie ma.

kury – polovirus

ogólnie myślę, że każdy człowiek dla zdrowotności powinien raz w życiu popełnić takie głupstwo. heh kiedy ta płyta wyszła byliśmy wraz ze znajomymi trochę zdezorientowani o co chodzi…co prawda czegoś takiego jeszcze w Polsce nie mieliśmy…niektóre kawałki są jak dla mnie zdecydowanie przyciężkie ale są też perełki. jesienna deprecha - w sumie życie dopisało do tej piosenki równie smutny komentarz ale sam kawałek jest nie do podrobienia. do tego trygław no i szatan. takie miniaturki. niby jaja ale jak dla mnie to są rzeczy zdecydowanie z drugim dnem.

kury – ostatnia płyta

faktycznie płyta ciekawa, brzmieniowo no i muzycznie…tylko gdzie tam jest ten jass? wtedy już chyba jass poszedł w las. ale znowu czuć morze. znowu tym razem nieco bardziej elektroniczna wyprawa ulicami lekko zachmurzonego trójmiasta.

od siebie dorzucił bym jeszcze

łoskot – koncert w mózgu

bardzo lubię to płytę, mimo że jak sam mikołaj trzaska mówił, nie umiał jeszcze wtedy grać na saksofonie :) ( swoją drogą ciekawe czy teraz umie) jest tam dużo radosnego i czarodziejskiego grania. były tam chyba kompozycje koltrejna i coś mikołaja…dziwnie szumiące bębenki, niesamowita i głęboką sekcja rytmiczna walicki/olter i do tego ten sax…heh od razu mi się to wszystko w głowię przypomina. płyta smakuje jak pierwszy pocałunek, może nie jest idealny ale było nie było tego nie da się zapomnieć…a na do widzenia radość uzdrowienia …naprawdę kawał pozytywnego grania.

teraz poczekam aż Boski weźmie się za miłość a ja w następnym wejściu opowiem jakieś tam historie i wspomnienia i (może) ogwiazdkuję muzyków :wink:

_________________
lol


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 27 lipca 2007 22:22:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 27 marca 2007 17:43:40
Posty: 31
Poznaj szpiega po zapachu jego stóp...
Miłość jest zła- zaobserwuj psa............


Tymon to niezwykły wynalazek!!!

_________________
SMUTEK MI SERCE ZJADŁ...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 08 sierpnia 2007 11:18:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:14:22
Posty: 9021
Skąd: Nab. Islandzkie
http://teledyski.onet.pl/10173,2550669,teledyski.html

Numer by Tymański / Brylewski - całkiem fajno!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 08 sierpnia 2007 17:26:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 19 listopada 2004 15:47:56
Posty: 10943
to ja tylko, jako osoba nie znająca zbyt wielu pozycji wydawniczych tego pana, napiszę, że strasznie kolesia nie trawię po jego występie na przystanku woodstock 2007 - zwłaszcza po tym jak zaśpiewał "JEBAĆ ORŁA BIAŁEGO" ,,, nie jestem fanatykiem patriotycznym, ale dla mnie to było beznadziejne,,, z utworów lubię tylko "jesienną deprechę" ,,,

_________________
Więc dokąd, dokąd ta wędrówka
Posmutniał król i zadął w róg
Przeciwnik straszy, pielgrzym idzie
A pyta zawsze Bóg


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 08 sierpnia 2007 17:32:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:14:22
Posty: 9021
Skąd: Nab. Islandzkie
Heh, chyba kolega nie zrozumiał trochę tegoż utworu... Piosenka taka sobie, jak dla mnie tekst jednak zbyt głupawy - ale w żadnym przypadku nie jest to Twoje "JEBANIE ORŁA BIAŁEGO"... :szydera :shock:

siódma okupacja, jedenasty zabór
znów nam hańbią Orła, pragną stępić Pazur
Żydzi i komuchy, geje i masoni
słuchajcie uważnie - oto głos z przepony:

"nikt nie będzie nam bezkarnie
i bezwstydnie, wszem i wobec,
lżyć, upadlać, lekceważyć,
kalać, szmacić i centralnie

Dymać Orła Białego
Dymać Orła Białego
Dymać Orła Białego
Dymać Orła Białego
Dymać Orła Białego
Dymać Orła Białego
Dymać Orła Białego
Dymać Orła Białego"


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 08 sierpnia 2007 17:40:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 19 listopada 2004 15:47:56
Posty: 10943
jebać, dymać,,, co za różnica,,, - kontekst utworu faktycznie inaczej wypada,,, jednak na końcu dodane i "LPR też" jakoś mi nie smak został,,, w każdym razie - Kropek - dzięki za wskazanie trochę większego spojrzenia,,, i tak mi się nie podoba,,,

_________________
Więc dokąd, dokąd ta wędrówka
Posmutniał król i zadął w róg
Przeciwnik straszy, pielgrzym idzie
A pyta zawsze Bóg


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 09 sierpnia 2007 08:03:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 20010
akurat mi się zdaje, ze smok jako jedyny zrozumiał tekst tej piosenki, ale ja jestem głupi też i w ogóle nie szanuję np prawa Artystów do dymania orła białego itd, so sorry.

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Ostatnio zmieniony czw, 09 sierpnia 2007 09:06:55 przez Budyń, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 09 sierpnia 2007 08:08:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:14:22
Posty: 9021
Skąd: Nab. Islandzkie
Mógłbyś rozwinąć myśl?


Ostatnio zmieniony czw, 09 sierpnia 2007 09:26:37 przez ., łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 09 sierpnia 2007 08:13:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 20010
proszę bardzo :)

niektórzy wychodzą z założenia, ze artystom wolno więcej - pojechać po papieżu, czy też śpiewać sobie o dymaniu orła białego. Moim skromnym zdaniem Smok zrozumiał ten kawałek wprost a Artyście właśnie o to szło, by sobie pod pretekstem perlistej ironii po prostu zaśpiewać "dymać orła białego".

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Ostatnio zmieniony czw, 09 sierpnia 2007 09:06:09 przez Budyń, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 09 sierpnia 2007 08:24:18 
Ten temat w moim odczuciu nadaje się na rozmawianie o dymaniu orła białego, w której to sprawie mam zdanie całkowicie zbieżne ze zdaniem Budynia.

A tak w ogóle, to się może szerzej w temacie wypowiem. Yass z przyległościami uważam za naprawdę ożywcze muzyczne zjawisko. Mnóstwo w tym było piękna, inteligencji, świetnej zabawy, po prostu geniuszu. Szkoda oczywiście tego przerostu inicjatyw w stosunku do liczby osób tym wszystkim kręcących, bo musiało to doprowadzić do wypalenia. Problem w tym, że było to niestety zjawisko nie tylko muzyczne. Ja jakoś nie znajduję przyjemności w słuchaniu o tym, że Jah kocha psa (swoją drogą szczęka mi opadała za każdym razem, gdy słyszałem ów utwór o jakże świetnym tytule "Ropa św. Anny"), a żeby jeszcze za to płacić?... Dla mnie całe to poczucie humoru, mimo że często naprawdę błyskotliwe, kojarzy się jednak z liceum, a już w liceum mnie nie śmieszyło w większości...
W domu mam dwie płyty: AMARIUCH Łoskotu (genialna wkładka) i CZEŚĆ Trzaski. Słucham bardzo rzadko, ale z przyjemnością. Mam też 3 Metry JEDLI Z DOŁKÓW, PILI Z DZIUREK, ale to raczej nie yass (wkładka jeszcze lepsza). Tę cenię głównie za kawałek "Zdemontujmy kulturę".


Ostatnio zmieniony czw, 09 sierpnia 2007 08:44:45 przez kk, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 09 sierpnia 2007 08:30:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 18717
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
Według mnie Smok dobrze zinterpretował przesłanie piosenki o orle... taka quasi "szydera z podwójnym dnem", ale tak naprawdę, to celem głównym było pierdolnąć coś szokującego i obrazoburczego. Ciekawym czy trudno było by czymś zaszokować, lub zbulwersować samego Tymona? Wszak każdy ma jakiś swój własny "czuły punkt".

Co do niego samego, to faktycznie bardzo dobry (by nie rzec: wizjonerski) z niego muzyk, a i jego teksty cechują się "trójmiejską frikiem", który bardzo lubie. Nie mniej jednak nie dziwi mnie fakt, że z ww powodów sa osoby, które go nie trawią.

Zdrówka życzę

Edit: Ponieważ Budyń zedytował swojego posta, to mój przez to stracił sens, zatem też go pociacham nieco.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 09 sierpnia 2007 09:32:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:14:22
Posty: 9021
Skąd: Nab. Islandzkie
Pet pisze:
Według mnie Smok dobrze zinterpretował przesłanie piosenki o orle... taka quasi "szydera z podwójnym dnem", ale tak naprawdę, to celem głównym było pierdolnąć coś szokującego i obrazoburczego.


Myślę, że masz rację - ale nie antypolskiego. A to duża różnica... To trochę jak niektóry ironiczne posty Budynia :-).

Budyń pisze:
ze artystom wolno więcej - pojechać po papieżu


Ba! - uważam, że nawet każdemu wolno pojechać po papieżu... :D .


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 118 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group