Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest wt, 11 grudnia 2018 07:36:41

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 139 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 10  Następna

Czujesz Bluesa?
TAK! 68%  68%  [ 28 ]
Niestety nie, ale popracuję nad tym!;) 32%  32%  [ 13 ]
Liczba głosów : 41
Autor Wiadomość
PostWysłany: sob, 20 października 2007 22:26:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 26 maja 2006 19:29:43
Posty: 6494
Temat zacznę nietypowo bo od relacji koncertowej......

Canned Heat & Boogie Chili - Blue Note jeszcze parę minut temu....

Jako Support przewidziano kompletnie nieznany mi zespół Boogie Chili w którym jak się później okazało gra całkiem dobry znajomy mego Ojca :D
Zespół dobrany wprost idealnie :D
Wcześniej nie słyszałem ani nuty tego zespołu lecz gdy zaczęli grać poczułem ,że znam na pamięć każdy dźwięk....chemicznie czysty Blues bez silenia się na oryginalność, nie mniej z bardzo dużą dawką spontaniczności i radości z samego faktu grania. Bardzo dobry solidny koncert który kasował wszystkie poprzednie dżemy razem wzięte.....

Po dość długiej 40 minutowej przerwie na scenie z gitarą akustyczną pojawił się frontman Canned Heat pan Robert Lucas i w bardzo kameralnej atmosferze zaprezentował 2 genialne utwory w stylu mocniejsze klimatyczne....country :D
Po tym 10 minutowym bardzo udanym acz zaskakującym początku pojawiła się na scenie reszta zespołu i już w całości zaczęli....wprost magicznie :shock: :D nigdy bym nie pomyślał, że Blue Note można tak nagłośnić, ani tym bardziej, że tych paru dziadków może dać TAK energetyczny koncert. (Niestety nie podam tytułów gdyż ich po prostu nie znam.... nazwy utworów Canned Heat to dla mnie jak na razie obszar nieznany)
Gdy panowie zobaczyli jak żywo reaguje publiczność bardzo się ucieszyli, ...taak.... bardzo miło było widzieć uśmiechy i spontaniczność na twarzach ludzi którzy grają już 40 lat....
Niesamowite wrażenie robiło bardzo "gęste" brzmienie gitar i genialne solówki Barrego Levensona. Panowie są kapelą niezwykle zgraną o czym świadczyła ilość Jamów które były po prostu powalające....
Największe wrażenie robił jednak wspomniany wcześniej Robert Lucas...jego głos to coś jak Eric Clapton z małą domieszką Jima Morrisona
mimo wieku jego głos nie stracił nic ze swojej świeżości i siły. Ten pan grał również na harmonijce i jego solo również należało do jaśniejszych punktów koncertu.
Cóż więcej można powiedzieć? wspaniały magiczny koncert który na pewno wyląduje na mojej liście w wątku the best of live....nigdy nie pomyślałbym, że w Bluesie tkwi taka siła...tak był to niesamowity wieczór którego nie zapomnę bardzo długo.

tyle na początek :D

(edit) no to już nazwy utworów są mi nieco bliższe :wink:
Oto setlista:
Short Hard Country Set By Robert Lucas
On The Road Again
Stranger
Bullfrog Blues
Tramp
‘Till The $ Runs Out
Creole Queen
So Sad
Going Up The Cuntry
In The Mood
Dust My Broom
Time Was
Lets Work Together
Boogie
Peter Gunn
Same All Over
(note: na Basie Greg Kapuściński, na perkusji Steve Kida)


Ostatnio zmieniony sob, 22 sierpnia 2009 09:24:48 przez MAQ, łącznie zmieniany 3 razy

Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 20 listopada 2007 12:29:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 26 maja 2006 19:29:43
Posty: 6494
Uwaga Uwaga :D
Chciałbym powiększyć kompetencje wątku :wink:
Jakby uogólnić go. Czyli generalnie o Boogie i Bluesie
z tym, że w tym wydaniu najbardziej klasycznym jak np Mudy Waters, John Lee Hooker, BB King czy właśnie wspomniany post wyżej Canned Heat.

No to może zacznę od dość potężnego zbioru....
Obrazek
Czyli totalny kolos.
Zaletą tego zestwu jest....jego cena :D jak na dziesięć płyt bardzo tanio.
A przechodząc do części muzycznej...
Można odnieść wrażenie, że Hooker nagrał to wszystko w jednym podejściu :wink: Naprawdę przy Hookerze tacy wykonawcy jak Motorhead, czy AC\DC to wprost rewolucjoniści :wink:
99% to bardzo śmieszne proste muzyczne opowiadania :D
Czasem stękanie jakiegoś gościa któremu nie chce się pracować, czasem ody do Bluesa albo narzekanie w stylu too much boogie boogie
A wszystko to podane w prostacko prosty sposób.
Czasem odnoszę też wrażenie, że nie ma różnicy czy kupiłbym sobie singla czy 10 płyt :wink: Nie mniej od czasu do czasu fajnie posłuchać.
Aha jeszcze jedno wydane w niepsującym się DP :D

Ocena * * * 1\4

_________________
http://freemusicstop.com


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 20 listopada 2007 16:02:49 
ogólnie blues to jest fajna rzecz, ale Moody Blues zdecydowanie lepsza :)


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 20 listopada 2007 16:48:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 29 maja 2006 07:57:07
Posty: 10786
Skąd: Gdynia
MAQ pisze:
najbardziej klasycznym jak np Mudy Waters, John Lee Hooker, BB King
Taki najbardziej klasyczny to byłby Lead Belly albo Robert Johnson :twisted:
Jak zbiorę myśli to umieszczę tu coś jeszcze na temat...

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 20 listopada 2007 17:11:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 26 maja 2006 19:29:43
Posty: 6494
Karolina pisze:
ogólnie blues to jest fajna rzecz, ale Moody Blues zdecydowanie lepsza

to się nazywa indoktrynacja Gera :wink:

azbest23 pisze:
Jak zbiorę myśli to umieszczę tu coś jeszcze na temat...

:D :D :D

_________________
http://freemusicstop.com


Ostatnio zmieniony pn, 11 lutego 2008 18:30:07 przez MAQ, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 20 listopada 2007 21:49:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:14:22
Posty: 9021
Skąd: Nab. Islandzkie
Hey Bo Diddley!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 20 listopada 2007 22:27:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 29 maja 2006 07:57:07
Posty: 10786
Skąd: Gdynia
Świetny kawałek!

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 20 listopada 2007 22:36:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
..moje ulubione blusy : Allmann brothers band -dreams , whipping post, statesboro blues,stormy monday.....w ogóle jest to mój ulubiony zespół grający blusy oprócz tego :Hendrix -red house ...

_________________
ooooorekoreeeoooo


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 21 listopada 2007 00:08:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 29 maja 2006 07:57:07
Posty: 10786
Skąd: Gdynia
Słowo się rzekło:

Robert Johnson (08.05.1911-16.08.1938)
Obrazek
Jeden z najsłynniejszych bluesmanów i paradoksalnie jeden z najbardziej tajemniczych. Niewiele o nim wiadomo. Wędrował po delcie Mississippi i zarabiał na życie grając na gitarze.
Plotka głosi, że sprzedał diabłu dusze i temu zawdzięczał swój talent. Jeśli tak było to źle na tym wyszedł - w wieku lat 27 został otruty przez zazdrosnego męża.
Obrazek
Za życie nieznany, po śmierci przeszedł do legendy. Wydana w 1961 roku płyta z jego archiwalnymi nagraniami "King of the Delta Blues Singers" wzbudziła sensację. Jego piosenki nagrywali m.in. Eric Clapton, Rolling Stones, Bob Dylan i Led Zepellin.
Ciekawostka - zachowały się tylko dwa zdjęcia Johnsona. Zostały one odnalezione już po wydaniu "KotDBS" dlatego na okładce znajduje się taki oto malunek:
Obrazek
Muzyka Johnsona słuchana siedemdziesiąt lat po nagraniu wciąż brzmi znakomicie. Słychać, ze od tego czasu przeminęło w muzyce kilka epok, ale nie przeszkadza to w słuchaniu. Bardziej archaicznie brzmią dziś niektóre nagrania z lat osiemdziesiątych. Zestawienie głos + gitara nigdy się nie zestarzeje.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 21 listopada 2007 08:20:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 26 marca 2006 08:01:48
Posty: 17604
Skąd: z prowincji
Lubię wszystkie zeppelinowe blusidła ze wskazaniem na te z jedynki, Hendrixa "Voodoo Child", "Red House,

a boogie? - "Boogie With Stu" ;)

Stevie Ray Vaughn i ZZ Top przychodzi mi do głowy w tym temacie.

_________________
Obrazek
"Niewole robią z nas ponurych i złych"
"Nie ma przypadków, są tylko znaki"


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 25 listopada 2007 23:06:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21075
MAQ!!! Jestem z Ciebie dumny! :D A co do Canned Heat - ha! polecam posłuchanie ich wspólnych nagrań z John Lee Hookerem, jest taki długaśny kawałek pt. Boogie Chillen bodajże, który ma całkowite pięć gwiazdek :!:

Tych klasyków, Muddy Watersów i Robertów Johnssonów to lubię od czasu do czasu. Oczywiście czapka z głów przed nimi zawsze i wszędzie, ale na słuchanie przychodzi mi ochota tylko okresowo. A dobrze się składa, bo właśnie ten okres wystepuje u mnie obecnie! :D I eksploatuję swoje półki z kasetami w poszukiwaniu lekko przykurzonych bluesów, mam tego sporo! Białych bluesów, czarnych... takich lekko przetworzonych i takich w pełni klasycznych. Miód ogólnie :-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 26 listopada 2007 17:31:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 26 maja 2006 19:29:43
Posty: 6494
Crazy pisze:
MAQ!!! Jestem z Ciebie dumny!

cieszę się :D jakoś podświadomie i nie do końca jasno to pewnie też trochę twoja wina :wink:

_________________
http://freemusicstop.com


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 10 grudnia 2007 20:51:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 25017
Ja najbardziej lubię bluesa takiego bluesowego. Nie znam co prawda tych wszystkich czarnych klasyków (a chętnie bym kilku sobie przybliżył), ale znam płytę Big Joe'go Wiliamsa, słuchałem trochę BB Kinga... i stwierdzam, że własnie takiego bluesa lubię i cenię.
Nie zawsze natomiast odpowiada mi mieszanie muzyki delty z innymi gatunkami muzycznymi (w proporcji np. więcej bluesa mniej rocka) oraz umieszczanie bluesowych numerów na rockowych płytach... Oczywiście to co powiedziałem w pierwszej części tego zdania łatwo mi wytknąć, że jak to - a Hendrix? - ale nie zamierzam się teraz z tego tłumaczyć.

Big Joe Wiliams - mam jego winyl z takiej blusowej serii z lat osiemdziesiątych co chyba Polskie Nagrania wydawały - ma tylko zniszczoną gitarę z dwoma patentami wydobywania z niej dźwięku i głos piękny jak twarz starego człowieka, jak go słucham to czuję ciężar, smutek jak gdy życie się z nami nie obchodzi delikatnie, ale też moc przetrwania, doliną wolno toczy się pociąg, kłęby jasnego dymu nie ulatują wysoko, chyba będzie deszcz, jest parno.

BB King - kiedyś oglądałem jego koncert na tej muzycznej francuskiej telewizji i to był total! Mam jego płytę "BB King in London", pamiętam nagranie z U2, ale takiej mocy się nie spodziewałem. Pamiętam, że myślałem sobie wtedy oglądając - czyli w afekcie, że to jest doskonały blues, że tak jak w muzyce klasycznej jest Bach tak w bluesie jest BB King. Chodzi o to chyba, że ja głęboko w kościach poczułem prawdę jego muzyki, ot co.

Bo w bluesie, w tym rytmie jest coś bardzo ludzkiego i szlachetnego.

Jest taki standart blusowy "Born Under A Bad Sign" - znałem go w wersji Cream (płyta "Wheels Of Fire"), akurat ostatnio zauważyłem jaki to świetny numer, motoryka ale z takim zawieszeniem, granie wciągające i do przodu. Ale tez kupiłem ostatnio płyte Hendrixa (z tych pośmiertnych) pt. Blues - i tam jest też wersja tego utworu: ascetyczna gra sekcji rytmicznej (Cox, Miles) i improwizacje Jimiego. O, i tu, uważam widać czym jest prawdziwy blues i jakie są jego przewagi nad wersją pop. Ten rytm, który okazuje się najważniejszy, który niesie swoją treść (a jak w piętej minucie Hendrix się wycisza to robi się wręcz bit, który gdybym umiał to bym zapętlił i można by z tego zrobić numer, ale hip hopowy: urodzony pod złym znakiem, słuchaj koleś ja jestem Polakiem, hehehehe). A to wszystko dzieje się ot tak, luźne jamowe granie. Czad!

A trochę więcej o CREAM tu.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 06 stycznia 2008 12:10:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 26 maja 2006 19:29:43
Posty: 6494
Canned Heat The Best Of * * * 1\2
Obrazek
(niestety większego obrazka nie znalazłem)
No powiedzmy, że opłacało się wydać dwie dychy :wink:
Generalnie jest większość tego co chciałem usłyszeć czyli Lets Work Together, On The Road Again, Rollin And Tumblin, Time Was i jeszcze trochę innych. Czegoś oczywiście zabrakło...co trochę boli...szczególnie brak So Sad i Same All Over..szkoda.
Aha i wolałbym aby wszystkie utwory śpiewał Niedźwiedź ten bardzo wysoko śpiewający pierwszy wokalista wypada kiepsko raczej...
I teraz totalne zaskoczenie:
Utwór...Parthenogenesis CO TO JEST?! hehe tzn dziwne to....brzmi jak Jam zagrany po pijaku trochę :wink: taki 20 minutowy odjazd na koniec płyty...
W sumie można tego składaka polecić komuś kto nie zna Canned Heat taki trochę elementarz albo raczej jego część. Choć lepiej kupić jakąś dobrą koncertówkę :wink:

Ten Years After Undead * * * * 3\4
Obrazek
Z tym, że zacząć muszę od formalności. Mam wersję remasterowaną która w stosunku do oryginału jest nieco poszerzona, lista utworów wygląda tak:
1. Rock Your Mama
2. Spoonful
3. I May Be Wrong, But I Won't Be Wrong Always
4a. Summertime / 4b. Shantung Cabbage
5. Spider In Your Web
6. Woodchopper's Ball
7. Standing At The Crossroads
8a. I Can't Keep From Crying, Sometimes / 8b. Extension On One Chord
/ 8c. I Can't Keep From Crying Sometimes
9. I'm Going Home

No to tyle jeśli chodzi o formalności :wink:
TEN YEARS AFTA!
I zaczynają....wrażenie jak by płynęli przez dźwięki...normalnie morski Blues :D i to wrażenie płynności zostaje już do końca...jakże to wszystko lekkie, grają tak jakby byli natchnieni albo lekko naćpani :wink:
Generalnie to trudno mi wybrać jakieś zapadające w głowę momenty wszystko jakoś układa się w jedną całość.
Bardzo duża ilość popisów, solówek, improwizacji, jak zwał tak zwał- czyli to co lubię najbardziej na koncertach :D Ze nieprzeciętną dawką luzu.
Nie wiem czy to przez zabieg remasterowania ale płyta po 40 latach(!) brzmi nadal genialnie.
Co tu dużo mówić...świetna koncertówka
Nie mogę się doczekać samego koncertu...który już niedługo w Blue Nocie :D


Ostatnio zmieniony sob, 01 marca 2008 13:22:59 przez MAQ, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 06 stycznia 2008 16:36:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21075
co do Ten Years After, to świetnieś to opisał - luz, swada, natchnienie, płynięcie...! Ale dla mnie to jest pięć gwiazdek po prostu. A z takimi dodtkami jak Spoonful to już w ogóle :shock: Ich Spoonful dla mnie lepszy nawet od Cream!

co do Canned Heat, to he he... słyszałem wczoraj interesujący kower piosenki On The Road Again. W wykonaniu pani Katie Melua :shock: I zaskakująco dobry! Zupełnie inny styl, ale oryginalnie i pomysłowo to brzmi. Nie to, co jej kower Just Like Heaven Kjurów (na tej samej płycie oba), którego wprawdzie w oryginale nie lubię też, ale przeróbka zupełnie bez czegokolwiek.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 139 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 10  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group