Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pn, 20 listopada 2017 12:59:10

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 452 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 31  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: sob, 05 lutego 2005 11:32:31 
Zainspirowany przez Dzynia postanowiłem zrobić podobe "gwiazdkowe" zestawienie wszystkich płyt studyjnych mojego ulubionego zespołu, czyli the Doors.

The Doors * * * * *

Best Song: The End
Best Moment: CAŁY The End; intro do Break On Through.

Jest to moja ulubiona płyta the Doors - gdyby nie słaby moment jakim jest I Looked at You i lekko obniżające poziom Take It as It Comes, to ten album dostałby 6 gwiazdek na 5 mozliwych.


Strange Days * * * * i 1/2

Best Song: When the Music's Over
Best Moment: "Music is your special friend!"; "No one remembers your name when you're strange..."

Ten album miałby 5 gwiazdek, ale ma kilka nieznacznych spadków poziomu - Love Me Two Times i Unhappy Girl, które są całkiem nieżłymi piosenkami, ale obniżają nieco ogólne zadowolenie z płyty....


Waiting For The Sun * * * * i 1/2

Best Song: Summer's Almost Gone
Best Moment: środek Love Street; gitara Kriegera otwierająca Spanish Caravan, klawesyn (?) w Wintertime Love

Jak na razie widać, że każda płyta Doorsów zasługuje na 5 gwiazdek ;-) I ta miałaby 5, ale znów jest lekki zjazd poziomu w pewnych momentach - tu konkretnie: We Could Be So Good Together; jakoś mi ten utwór wcale tutaj nie pasuje...

The Soft Parade * * * i 1/2

Best Song: The Soft Parade
Best Moment: Prawie całe The Soft Parade; maniera wokalna Jima w Wild Child....

Moim zdaniem, to najsłabszy album Doorsów. Kiedyś oceniałem go jeszcze niżej, ale ostatnio zacząłem go bardziej szanować i doceniać. Mimo wszystko nie trzyma poziomu poprzednich płyt i nie dogania następnych.... Trochę za dużo tu softu, a za mało drapieżności i psychodelii właściwej pozostałym albumom... Co mi się zaczęło podobać? Sekcja dęta - której wcześniej nie znosiłem. Z drugiej strony, utwór tytułowy to mistrzostwo Świata!

Morrison Hotel / Hard Rock Cafe * * * * i 1/2

Best Song: Waiting for the Sun
Best Moment: zaśpiewy ŁEJJJJTINGGGG w W.f.t.S,; cichuteńkość Blue Sunday; całe Indian Summer.

Uwielbiam tą płytę i żałuję, że nie mogę dać pięciu gwiazdek - a to za sprawą rzeczy które mi się podobają, ale nie trzymają poziomu - chodzi mi konkretnie o You Make Me Real, które poprawiłoby jakość poprzedniego albumu, ale obniżyło jakość tego i różne drobne "kwasy" które się przez Morrison Hotel przemykają...

L.A. Woman * * * * * *

Best Song: Riders on the Storm
Best Moment: Cały utwór Riders on the Storm jest najlepszym momentem :-)

Losanżielskaja Żienszczina - tak to się nazywało na ruskiej winylowej płycie - moim pierwszym doorsowym albumie.... Dałem sześć gwiazdek na pięć możliwych. Nie jest to mój ulubiony album Doorsów (bo nie ma na nim The End), ale jest to ich dzieło największe. Nie ma słabych momentów, słucha się z ciarkami przechodzącymi po plecach.... Kocham tą płytę..........



There are things known
And things unknown
And in between are
The Doors




.


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 05 lutego 2005 14:50:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:33:35
Posty: 4329
Skąd: ęsowany
tutaj się trochę rozminęlim w ocenach - generalnie jest tak, że wiele ze słabszych piosenek wymienionych przez K.T.W.S.G. ja bardzo lubię... bo w ogóle wolę akurat u nich piosenki niż te Wielkie dzieła... nie chcąc psuć nastrojów powiem tylko co mi się na której płycie podoba

The DOORS(* * *)
hehe, świetne "I Looked at You" i "Crystal Ship" (zwłaszcza że organy tu wreszcie mają inną barwę niż wszędzie indziej na płycie);

STRANGE DAYS (* * * *):
piękny wiersz o koniach pokazujący o ile większym Jim mógłby być poetą, gdyby nie zatruwał swych sił twórczych (wiersz napisany w liceum) i "Unhappy Girl"; bardzo też lubię utwór "My Eyes Have Seen You" - najbardziej energetyczny numer Doors jaki znam

WAITING FOR THE SUN (* * * * 1/4):
moja ulubiona płyta Doors, najwięcej nastrojów i najpiekniejsze utwory "Spanish Caravan" i "Yes the River Knows"

THE SOFT PARADE (* * * *):
tytułowy numer jest moim ulubionym spośród tych epickich songów, gdyby jeszcze tekst był lepszy... numery Kriegera przyjemne... I jeszcze GENIALNY "Shaman's Blues"

MORRISON HOTEL (* * * i 1/2):
wolę jak w muzyce jest więcej kombinowania, dlatego nie jest to mój ulubiony album, chociaż doceniam produkcję, piekno utworu "The Spy" i skomplikowaność akordową "Queen of the Highway" (o, przy tym utworze można głęboko odetchnąć!)

L.A.WOMAN (* * *):
jeszcze bardziej surowa płyt niż poprzednia, więc jeszcze rzadziej po nią sięgam, ale uwaga na "The Changeling"! Zupełnie nie uważam, że Krieger to jakiś super gitarzysta, ale to SOLO z dwoma nakładkami jest chyba moim ulubionym SOLEM w historii rocka (obok Grymuzy w "Popiołach"), jest tak dlatego, że chodzi tu o nie wątpliwą wirtuozerię muzyka, ale o barwę i harmonię! "Riders on the Storm" szanuję na pewno bardziej niż np. "When the Music's Over" (w którym - jak dla mnie - za mało się dzieje), piękny numer...

OTHER VOICES (* * * i 3/4):
a tu was może zaskoczę, że bardzo lubię tę płytę - może dlatego, że nie ma nic o jaszczurkach w tekstach... Wokaliści oczywiście mizerni, ale śmieszna piosenka "I'm Horny I'm Stoned", poruszająca "Tightrope Ride" i zagmatwana "Hang on To Your Life" są rewelacyjne; mocna rzecz ku pamięci Jima!

_________________
szczęście osiągniesz i dobrze ci będzie
Psalm 128

https://thesoundrops.bandcamp.com/


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 05 lutego 2005 14:58:47 

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 12:58:33
Posty: 189
Jak tak patrzę na te zawody w ocenianiu, które sobie tu zrobiliście, to tak sobie pomyślałem, że może ciekawym pomysłem byłoby gdyby ktoś podjął się zrobić coś na kształt survivor testów dla jakiegoś ogólnie uznanego przez forumowiczów zespołu innego niż Armia.. hmm.. tylko co by to mogło być..?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 05 lutego 2005 15:25:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:14:22
Posty: 9021
Skąd: Nab. Islandzkie
Soundrops :faja:


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 05 lutego 2005 16:24:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:20:04
Posty: 13322
Skąd: nieruchome Piaski
A jaki jest zespół powszechnie uznany przez forumowiczów, którzy byliby w stanie ocenić każdą płytę? Ja np. uchylam się od ferowania wyroków w sprawie The Beatles lub The Doors, bo po prostu nie słucham ich muzyki. Co byśmy mieli oceniać? Led Zeppelin?

_________________
Go where you think you want to go
Do everything you were sent here for
Fire at will if you hear that call
Touch your hand to the wall at night


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 05 lutego 2005 16:39:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20003
Dzyniowi i Morelli się nudziło, wiec siedli w swoim pokoiku i obgadują twórczość klasyków z zespołu Soundrops.
- Nagralim już dwie kasety z piosenkami Armii i wcześniej trochę rzeczy, których prawie nikt nie zna - powiedział Dzyń. - Tak mnie Crazy z KTWSG zainspirowali, trzeba by zrobić z tego listę!
- Taaa... - westchnęła Morelka melancholijnie. - ... Triodante...

Po chwili namysłu zaczęli dysputę.
- Te piosenki z pustyni się chyba lepiej udały, co?
- No co ty?!!? W łepetynę się stuknij! Oczywiście, że z chmur są lepsze.
- Byle co gadasz. Na pustynnych jest What I Have Never Seen. Crazy mówi, że to jest lepsze od oryginału.
- Crazy to mówi, że Legenda jest lepsza od Triodante, więc wiesz...
- No tak. Ale mi się jednak bardziej podoba z pustyni.
- No to mamy jeden jeden.

- Tej, może po OtoKara zadzwońmy? jego głos rozstrzygnie.
- A może nie róbmy ceregieli i od razu na forum zarzucimy temat? Ich tam dużo jest, coś wybiorą.
- Ostatnio na survivalu dali ciała i wybrali Legendę. Nadmiar demokracji szkodzi!
- To jesteśmy w kropce.

----------

Niestety nieudolna próba zrobienia soundropsowego survivalu rozbiła się o konieczność wyboru metody głosowania. Musielibyśmy więc najpierw przegłosować, czy takie pytania moga być rozstrzygane w ogólnoforowym referendum, czy jednak decydująca powinna być jakaś instancja moralna, np. OtoKar. nastepnie ew. można by głosowac nad pieśniami z chmur czy też pustyni. I to byłby koniec gry, chyba że Dzyń bardziej rozpowszechni swoje stare piosenki 8)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 05 lutego 2005 16:41:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20003
a poza tym, to o Doorsach się wypowiem z dziką radością, i o Bitlach tez, ale na razie przerzucę się do forum głównego zobaczyć, czy jaka nowa płyta Armii nie wyszła ;-)
A potem - hulanka, śpiew, karnawał, ram-pam-pam! :D

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 05 lutego 2005 16:59:24 

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 12:58:33
Posty: 189
Miki pisze:
A jaki jest zespół powszechnie uznany przez forumowiczów, którzy byliby w stanie ocenić każdą płytę? Ja np. uchylam się od ferowania wyroków w sprawie The Beatles lub The Doors, bo po prostu nie słucham ich muzyki. Co byśmy mieli oceniać? Led Zeppelin?


Ja wiem, że to jest duży problem.. bo chyba nie ma drugiego takiego zespołu (po Armii) co do którego wszyscy byliby zgodni.. pomyślałem tylko, że gdyby udało się dojść do takiego kompromisu, że znalazła by się wystarczająca grupa chętnych do oceniania jakiegoś zespołu, to byłaby fajna zabawa.. Przyznaję, że żadnego z wymienionych przez Ciebie zespołów nie podjąłbym się oceniać, bo albo nie znam wystarczająco dobrze albo nie uważam za wystarczająco dobre (o LZ mi tu chodzi).. dlatego nie wiem.. tak tylko nieśmiało rzucam propozycję..


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 05 lutego 2005 17:20:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 16:05:18
Posty: 3719
ooo .. na razie powiem tyle, ze zgadzam sie z kacprem tak ogolnie - mamy ta sama ulubiona i najmniej ulubiona plyte - ale drzwi to zespol dosc wazny w mojej muzycznej edukacji, wiec pewnie tez pokusze sie o jakies zestawienie (dlaczego doba jest taka krotka ?)


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 06 lutego 2005 10:26:31 
(-)


Ostatnio zmieniony śr, 03 lutego 2010 00:25:02 przez Y, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 06 lutego 2005 23:50:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20003
Mój przegląd płyt Doorsów taki:

THE DOORS

* * * * *

Płyta taka, jak Led Zep pierwszy, czyli lepsze piosenki z osobna niż płyta jako całość. W sensie, że nie tworzy to tak naprawdę żadnej spójnej całości. No ale jednak... jest tu najwybitniejszy utwór rockowy wszechczasów, czyli The End. Jest tu Break on Through, Alabama Song, Crystal Ship, czyli sama śmietanka. Jest tu kilka utwrów lekkich, ale cudownie lekkich! takich jak XXcentury Fox, Take It As It Comes czy I Looked At You. Jedno, co mi się na tej płycie nie podoba, to fakt że End of the Night nie jest bezpośrednio przed Endem. Pech chciał, że w pirackiej wersji, która znałem najlepiej, tak właśnie było i End of the Night, który jest utworem niezłym, ale bez przesady, stało się rewelacyjnym preludium przed wielkim finałem. A tu taka przykra niespodzianka... :-(


STRANGE DAYS

* * * *

Trochę to-to nierówne na mój gust. Są dwa momenty wybijające się zdecydowanie, utwór tytułowy i People Are Strange, oraz mimo wszystko When the Music's Over, co do którego się zgoadzam z Dzyniem, że trochę za mało tam się dzieje - ale jednak ślicznie buja ten kawałek... tak bluesowo...

WAITING FOR THE SUN

* * * 1/2

Przyjemna to jest płyta, ale taka bałaganiarska, strasznie na niej słychac, że to miało byc coś innego (chcieli pociągnąć Celebration of the Lizard, tak?), ale nie wyszło, i w ogóle w zespole ogóle kwasy cały czas. W większości mamy tu numery lekkie, co akurat u Doorsów cenię wyjątkowo wysoko. Love Street to mój ukochany utwór.. utworek wręcz, soft to przecież maksymalny, ale jaki piękny! Yes the River Knows do tego czy Summer Almost Gone.
Ale obok tego Unknown Soldier czy Five to One, a nawet Not To Touch The Earth, utwór skądinąd doskonały - to wszystko do siebie nijak nie pasuje! I jeszcze na początek to Hello I Love You, też z innej jakby bajki.

SOFT PARADE

* * * *

Doceniłem tę płytę z czasem... kiedyś wydawała mi się słaba. A właśnie w porównaniu do poprzedniczki jest o wiele bardziej spójna (he he, jest konsekwentniej softowa ;-)) Poza tym ma jeden z najlepszych utworów Doorsów w ogóle, czyli Shaman's Blues (dla mnie ZDECYDOWANIE best moment na tej płycie).

MORRISON HOTEL

* * * * 1/2

Cenię tę płytę za potężny ładunek BLUESA. Za odzyskanie świeżości przez Morrisona też. Za świetny początek (Roadhouse Blues i Waiting... to dla mnie bez wątpienia dwa najlepsze kawałki), ale też bardzo ładne, choc mniej efektowne rozwinięcie przy pomocy serii utworów w sumie do siebie podobnych, ale utrzymanych w zaskakująco spójnej stylistyce (Peace Frog, Ship of ools, Land Ho!...). I podobnie jak Kacper mam wielka słabość do Blue Sunday. Za to w przeciwieństwie do niego nie lubię Indian Summer ;-)

L.A. WOMAN

* * * * * i może jeszcze kawałeczek

Ja Doorsów, jak i Beatlesów, cenię bardziej za utwory, niż za płyty. I te utwory niekoniecznie pochodzą w większości z LA Woman. Ale ta płyta to jest dla mnie taki Doorsowski Abbey Road, czyli po prostu ich najlepsza płyta jako płyta. Jedyna ich prawdziwa Płyta, w przypadku której robi potężna różnicę, czy słuchasz płyty całej, czy składanki z utworami z tej płyty. Jest to po prostu płyta doskonała, choć może nie więcej niż doskonała, dlatego ten kawałeczek do pięciu gwiazdek to raczej niesmiało.
Riders on the Storm jest dla mnie best momentem, ale wcale nie zdecydowanie. Np. utwór tytułowy jest niewiele gorszy mojem zdaniem. Osobiście jestem ogromnym też fanem Crawling King Snake'a - jest to równie niedoceniany i równie genialny utwór co Piosenka po nic ;-)
I w ogóle - o każdym utworze tu dałoby się powiedzieć dużo dobrego, a najbardziej to, że jest on dokładnie w tym miejscu, w którym najlepiej pasuje - i o to chodzi w doskonałej płycie! :-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 07 lutego 2005 11:10:59 
(-)


Ostatnio zmieniony śr, 03 lutego 2010 00:27:12 przez Y, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 07 lutego 2005 11:22:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20003
ty, trzy i pół to nie jest niska ocena
ja to oceniam bardzo ostro, bo zakładam, że mają się w tej skali zmieścić i zróżnicować rózne dobre płyty; gdybym miał w niej zmieścić również najnowsze produkcje Shakiry i O-zone, to wszystkie płyty Doorsów musiałyby mieć pięć gwaizdek i do kitu z taka skalą! :-)

a Waiting for the Sun naprawdę jest chaotyczna...

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 07 lutego 2005 11:32:54 
(-)


Ostatnio zmieniony śr, 03 lutego 2010 00:26:38 przez Y, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 07 lutego 2005 22:14:17 
ja doorsów baaaaardzo lubie ale mam problem z przydziałem gwiazdek bo nie wiem jaka piosenka na jakiej płycie...
na razie pozwolę się nie zgodzić z dzyniem (choć to nie dziwne w moim przypadku :D )że tak dużo dał gwiazdek płycie bez morrissonna...
co to jest????????? dla mnie tam doors bez dżimka to nie doors.


Na górę
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 452 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 31  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group